Borówka16 Posted January 23, 2011 Author Posted January 23, 2011 Agucha napisał(a):Borówkaaaa.... czy oni na pewno byli poinformowani o problemie z lękiem separacyjnym Jackussi? :mad: Tak, mówiłam o nim przez telefon i dziś również. Quote
Borówka16 Posted January 23, 2011 Author Posted January 23, 2011 Pani powiedziała jeszcze, że nie pracuje i cały czas będzie z nią w domu. Quote
zerduszko Posted January 23, 2011 Posted January 23, 2011 Jednak pojechałyśmy na 18. Domek fajny, ale nie ma doświadczenia z psami trudniejszymi. Tyle tu ;) Quote
Agucha Posted January 23, 2011 Posted January 23, 2011 Borówka16 napisał(a):Tak, mówiłam o nim przez telefon i dziś również. Niestety, twierdzą że o niczym nie wiedzieli a i w ogłoszeniu na które natrafili jest napisane co innego :roll: Quote
Borówka16 Posted January 23, 2011 Author Posted January 23, 2011 zerduszko napisał(a):Jednak pojechałyśmy na 18. Domek fajny, ale nie ma doświadczenia z psami trudniejszymi. Tyle tu ;) No, to super łatwy pies nie jest, fakt, ale starałam się uprzedzić telefonicznie, ale Pani zapewniała, że chce Dżaki, bo tak jej się podoba, i że mam jej nikomu innemu nie wydawać itp. Dziewczyny, dałybyście tam psiaka z problemami ? Bo Dżaki jak się do kogoś przekona jest super kochana, ale początkowo warczy i kłapie zębami- Pani o tym wiedziała. Quote
Borówka16 Posted January 23, 2011 Author Posted January 23, 2011 Agucha napisał(a):Niestety, twierdzą że o niczym nie wiedzieli a i w ogłoszeniu na które natrafili jest napisane co innego. Nie ja sama ją ogłaszałam, może trafili na ogłoszenie mojej znajomej, w którym nie wiem co jest...bo nie mam z nią za dużo kontaktu. Quote
Agucha Posted January 23, 2011 Posted January 23, 2011 Domek generalnie super. Sunia rezydentka wypieszczona, kontaktowa, kochana. Zastanowią się jeszcze czy są w stanie sprostać wymaganiom Jackusi . Quote
zerduszko Posted January 23, 2011 Posted January 23, 2011 Borówka16 napisał(a):Dziewczyny, dałybyście tam psiaka z problemami ? Bo Dżaki jak się do kogoś przekona jest super kochana, ale początkowo warczy i kłapie zębami- Pani o tym wiedziała. Gdybym miała dać mojego tymczasa, to raczej nie. A na pewno nie wysłałabym psa przez pół polski. Quote
Agucha Posted January 23, 2011 Posted January 23, 2011 Ludzie byli nastawieni na psiaka wycofanego, zagubionego ale nie agresywnego i kłapiącego zębami ze strachu(?) :shake: Nie wiem z kim rozmawiali przez telefon, ale kompletnie inny obraz suni mieli i przez myśl im nie przeszło, że ona ma taki a nie inny problem. Uważam, że domek świetny ale nie dla tego konkretnie psa. Jackusi potrzebny ktoś kto ma spore doświadczenie i bedzie wiedział jak temat ugryźć, że nie zrobić krzywdy psu ani pies, nie zrobił krzywdy domownikom. Nie tędy droga. Quote
Borówka16 Posted January 23, 2011 Author Posted January 23, 2011 Agucha, Zerduszko, wielkie dzięki za wizytę i pomoc :iloveyou::iloveyou::iloveyou: Państwo przed chwilką do mnie dzwonili, a ja mam gości, więc powiedziałam, że oddzwonię później. Szkoda, że były niedomówienia jeżeli chodzi o problemy Dżaki, ja starałam się o nich powiedzieć.... Quote
nika28 Posted January 23, 2011 Posted January 23, 2011 Borówka16 napisał(a):Nie ja sama ją ogłaszałam, może trafili na ogłoszenie mojej znajomej, w którym nie wiem co jest...bo nie mam z nią za dużo kontaktu. Jeśli chodzi o mnie, to napisałam specjalnie tekst dla Dżaki, wysłałam Ci i powiedziałaś że może być i jest ok. Sugerowałam się tym, co jest napisane na wątku i tym co mi o niej mówiłaś. Ona ode mnie ma ogłoszenia na 10 stronach tylko, bo więcej nie zdążyłam. Quote
Borówka16 Posted January 23, 2011 Author Posted January 23, 2011 nika28 napisał(a):Jeśli chodzi o mnie, to napisałam specjalnie tekst dla Dżaki, wysłałam Ci i powiedziałaś że może być i jest ok. Sugerowałam się tym, co jest napisane na wątku i tym co mi o niej mówiłaś. Ona ode mnie ma ogłoszenia na 10 stronach tylko, bo więcej nie zdążyłam. Nie nie Nika, mi nie chodzi o Ciebie, bo jeszcze moja znajoma z poza dogo ją ogłaszała. Quote
Agucha Posted January 23, 2011 Posted January 23, 2011 Gdzie mogę zobaczyć tekst? :) Wydaje mi się, że trzeba napisać więcej konkretów i wymogów od potencjalnego DS. Ludzie byli kompletnie zaskoczeni tym co do nich mówimy o jej zachowaniu... o ewentualności brudzenia w domu ani o kłapaniu zębami same nawet nie wiedziałyśmy, ale może to i lepiej :lol: Prosiłam o rzetelne streszczenie psiaka, bo nie miałam czasu przekopywać się przez wątek. Jeżeli przyszłe domki dowiadują się o niej tyle samo co i my - to uważam, że zwrotów z adopcji może być więcej... Ludziom TRZEBA mówić o przeszkodach do pokonania, żeby mogli się przygotowac albo przynajmniej się przespać z tym i podjąć decyzję. ---------------------------------- Borówka, jaka decyzja Państwa z Niewiadomia? Quote
nika28 Posted January 23, 2011 Posted January 23, 2011 Borówka16 napisał(a):Nie nie Nika, mi nie chodzi o Ciebie, bo jeszcze moja znajoma z poza dogo ją ogłaszała. Ok ;) Jeśli Ci Państwo nie poradzą sobie z problemowym psiakiem, to może wzięliby jakiegoś innego ? Dżaki nadal załatwia się w domu ? Quote
Borówka16 Posted January 23, 2011 Author Posted January 23, 2011 [quote name='Agucha']Gdzie mogę zobaczyć tekst? :) Wydaje mi się, że trzeba napisać więcej konkretów i wymogów od potencjalnego DS. Ludzie byli kompletnie zaskoczeni tym co do nich mówimy o jej zachowaniu... o ewentualności brudzenia w domu ani o kłapaniu zębami same nawet nie wiedziałyśmy, ale może to i lepiej :lol: Prosiłam o rzetelne streszczenie psiaka, bo nie miałam czasu przekopywać się przez wątek. Jeżeli przyszłe domki dowiadują się o niej tyle samo co i my - to uważam, że zwrotów z adopcji może być więcej... Ludziom TRZEBA mówić o przeszkodach do pokonania, żeby mogli się przygotowac albo przynajmniej się przespać z tym i podjąć decyzję. ---------------------------------- Borówka, jaka decyzja Państwa z Niewiadomia? Tekst zaraz wstawię ;) Państwo zrezygnowali... [quote name='nika28']Ok ;) Jeśli Ci Państwo nie poradzą sobie z problemowym psiakiem, to może wzięliby jakiegoś innego ? Dżaki nadal załatwia się w domu ? Dżakusia już nie załatwia się w domku :) Państwo upatrzyli Dżaki i chcieli ją, teraz będą szukać innego, który również mocno ich zauroczy. Quote
Agucha Posted January 23, 2011 Posted January 23, 2011 Borówka16 napisał(a): Państwo zrezygnowali... Państwo upatrzyli Dżaki i chcieli ją, teraz będą szukać innego, który również mocno ich zauroczy. O to w adopcjach chodzi - o zaiskrzenie. Każdy szuka psiaka, który dla niego ma to "coś". Zauroczy go i już. W miarę jak postępuje procedura adopcyjna dowiadujemy się o nim coraz więcej i wtedy decydujemy czy faktycznie się dla nas nadaje. Uważam, że bardzo odpowiedzialnie postąpili. Państwo swojego czasu rozmyślali nad beaglem. Zrezygnowali jednak, bo woleli dać dom bidzie takiej jaką była ich sunia kiedyś (wzięta 7 lat temu ze schronu w Mysłowicach). Jackusia wpadła im w oko. Żartowali, że ma umaszczenie troszkę biglowe i przynajmniej to z ich zamysłów pozostało ;) Okazało się jednak, że jest z nią pewien problem i mieli prawo się wystraszyć. Tym bardziej, że ich pies jest bezproblemowy, a o lęku Jacky dowiedzieli się dopiero dziś :roll: Autentycznie było to po nich widać... Moim zdaniem - bardzo dobrze, że zrezygnowali teraz niż później po uświadomieniu sobie, że problem ich przerasta. To normalna, fajna, ciepła rodzina nie siedząca jakoś wybitnie w temacie szkolenia psów. Im potrzeba psa bez większych problemów behawioralnych i tyle. Nie każdy ma dar i... odwagę się do tego przyznać ;) Quote
Borówka16 Posted January 23, 2011 Author Posted January 23, 2011 Tekst: [FONT=Tahoma]Prawie JACK RUSSELKA szuka domu![/FONT] [FONT=Tahoma]Dżaki życie nie należało ani do miłych ani do przyjemnych.[/FONT] [FONT=Tahoma]Urodziła się gdzieś, nie wiadomo gdzie, na pewno u nikogo dobrego.[/FONT] [FONT=Tahoma]Ten „ktoś” porzucił ją na polu jako szczeniaka.[/FONT] [FONT=Tahoma]Sunia zdziczała.[/FONT] [FONT=Tahoma]Na szczęście ktoś zadzwonił po fundację i po wielu próbach łapania udało się.[/FONT] [FONT=Tahoma]Suczka w schronisku dostała imię Dżaki ,od tego, iż jest w typie rasy jack russel terier.[/FONT] [FONT=Tahoma]Dżaki siedziała w boksie i coraz bardziej dziczała.[/FONT] [FONT=Tahoma]Ponieważ w schronisku fundacyjnym nie ma możliwości oswajania psów wzięłam sunię na dom tymczasowy.[/FONT] [FONT=Tahoma]Suczka była bardzo przerażona, wręcz sztywna, sparaliżowana [/FONT] [FONT=Tahoma]Teraz Dżakusia jest bardzo energiczna, przyjacielska i kochana.[/FONT] [FONT=Tahoma]Ale tylko do osób, które zna, do obcych początkowo nieufna, potrafi kłapnąć zębami.[/FONT] [FONT=Tahoma]Z innymi psiakami ok.[/FONT] [FONT=Tahoma]Ale niestety Dżaki nie lubi małych dzieci, boi się ich.[/FONT] [FONT=Tahoma]Obecnie ma 9 miesięcy, czeka na cudowny dom.[/FONT] [FONT=Tahoma]Kontakt :[/FONT] [FONT=Tahoma]Ola[/FONT] [FONT=Tahoma]513145953 (po 16tej) lub leksia16@gazeta.pl[/FONT] Quote
Alicja Posted January 23, 2011 Posted January 23, 2011 Agucha napisał(a):O to w adopcjach chodzi - o zaiskrzenie. Każdy szuka psiaka, który dla niego ma to "coś". Zauroczy go i już. W miarę jak postępuje procedura adopcyjna dowiadujemy się o nim coraz więcej i wtedy decydujemy czy faktycznie się dla nas nadaje. Uważam, że bardzo odpowiedzialnie postąpili. Państwo swojego czasu rozmyślali nad beaglem. Zrezygnowali jednak, bo woleli dać dom bidzie takiej jaką była ich sunia kiedyś (wzięta 7 lat temu ze schronu w Mysłowicach). Jackusia wpadła im w oko. Żartowali, że ma umaszczenie troszkę biglowe i przynajmniej to z ich zamysłów pozostało ;) Okazało się jednak, że jest z nią pewien problem i mieli prawo się wystraszyć. Tym bardziej, że ich pies jest bezproblemowy, a o lęku Jacky dowiedzieli się dopiero dziś :roll: Autentycznie było to po nich widać... Moim zdaniem - bardzo dobrze, że zrezygnowali teraz niż później po uświadomieniu sobie, że problem ich przerasta. To normalna, fajna, ciepła rodzina nie siedząca jakoś wybitnie w temacie szkolenia psów. Im potrzeba psa bez większych problemów behawioralnych i tyle. Nie każdy ma dar i... odwagę się do tego przyznać ;) w Jastrzębiu jest wychudzona bida w typie beagle A Dżakusia jest młodziutka , znajdzie domek taki co będzie znał sie na psich problemach :kciuki: Quote
zerduszko Posted January 23, 2011 Posted January 23, 2011 Ale jest też taki tekst: http://www.doadopcji.pl/ogloszenie/42845/Dzaki---jack-russelka-po-przejsciach-szuka-odpowiedzialnego-domu/ Ludzie byli święcie przekonani, że sunia umie zostawać w domu. Moim zdaniem ten tekst to sugeruje. O kłapaniu też nic nie pisze. Nie bardzo rozumiem, jak można o wyjącym psie pisać, ze nadaje się do mieszkania w bloku. Myślę, że warto poprawić tekst, żeby sunia nie wracała z adopcji. Quote
Agucha Posted January 23, 2011 Posted January 23, 2011 [FONT=Tahoma]Skleciłam taki tekst....[/FONT] [FONT=Tahoma] DŻAKUSIA Piękny zamiennik [/FONT][FONT=Tahoma]JACK RUSSEL'a - szuka domu![/FONT] [FONT=Tahoma] "Nikt nie obiecywał, że życie będzie łatwe, proste i przyjemne"... jest takie powiedzenie i takiego też życia od roku doświadcza Dżakusia. [/FONT][FONT=Tahoma]Urodziła się gdzieś, sama już pewnie nie pamięta gdzie... Na pewno nie trafiła na nikogo dobrego, kto by się nią zaopiekował i odpowiednio ukierunkował, żeby żyło się łatwiej u boku SWOJEGO człowieka.[/FONT] [FONT=Tahoma] Została porzucona na polu jako szczeniak.[/FONT] .. [FONT=Tahoma]który bez kontaktu z ludźmi powoli się wycofywał, aż w końcu zupełnie zamknął w sobie. Radziła sobie jak umiała...do czasu aż przyszła zima... [/FONT] [FONT=Tahoma]Szczęście w nieszczęściu, że w końcu ktoś ją zauważył i zaalarmował fundację, której po wielu dniach i próbach udało się ją schwytać. Co nie było łatwe, bo sunia robiła wszystko, żeby uniknąć kontaktu z człowiekiem. [/FONT][FONT=Tahoma]Suczka trafiła do schroniska gdzie dostała imię Dżaki, z racji tego, że jest bardzo podobna do rasy Jack Russel Terrier.[/FONT] [FONT=Tahoma] W schronisku jak to w schronisku - została wciśnięta do boksu i zostawiona sama sobie...coraz bardziej dziczała.[/FONT] [FONT=Tahoma]Ponieważ w schronisku fundacyjnym nie ma możliwości oswajania takich psów - wolontariuszka wzięła sunię do domu tymczasowego, gdzie jest możliwa praca z pieskiem i pomoc w odzyskaniu jej zaufania.[/FONT] [FONT=Tahoma] W pierwszych dniach suczka była bardzo przerażona. Sztywniała, przylegała do ziemi sparaliżowana próbą jakiegokolwiek kontaktu z nią. [/FONT] [FONT=Tahoma]Praca była mozolna, ale cierpliwość i konsekwencja działa cuda! Dziś Dżakusia coraz chętniej otwiera się na człowieka. Do znanych jej osób jest przyjacielska i kochana.[/FONT] [FONT=Tahoma] Do obcych nadal nieufna. Strach, który zaszczepił jej zły człowiek popycha ją do obrony w postaci kłapania zębami czy "poburkiwania". Trzeba poświęcić jej trochę uwagi, stopniować nowe bodźce - pozwolić poznać otoczenie i obowiązujący rytuał dnia. To młodziutka sunia, która wszystkiego się nauczy pod warunkiem, że trafi na odpowiedzialnych ludzi, którzy ją przeprowadzą przez najgorsze dla niej etapy w nowym miejscu. Dżaki już raz była adoptowana, ale pierwsze zauroczenie ludzi szybko minęło, a pracować się z nią nie chciało... Sunia bardzo przeżyła zwrot z adopcji. Pojawił się lęk przed zostawaniem samemu. Nowi właściciele będą musieli przekonać ją, że zawsze do niej wrócą... że dom to jej azyl i nie musi się go bać... że odnalazła w końcu swoje miejsce na ziemi! Okazanym sercem do tego co się robi, wiarą w powodzenie, optymizmem i miłością - wszystko się pokona! [/FONT][FONT=Tahoma]Dżaki ładnie dogaduje się z innymi psami.[/FONT] [FONT=Tahoma]Niestety boi się małych dzieci...może to też uraz ze szczenięcych lat?[/FONT] Jest wysterylizowana. [FONT=Tahoma] POMÓŻ JEJ UWIERZYĆ W CZŁOWIEKA - ADOPTUJ - POKOCHAJ! [/FONT][FONT=Tahoma] Kontakt :[/FONT] [FONT=Tahoma]Ola[/FONT] [FONT=Tahoma]513145953 (po 16tej) lub leksia16@gazeta.pl --------------------------------------------------------------------------------------- [/FONT] [quote name='zerduszko']Ale jest też taki tekst: http://www.doadopcji.pl/ogloszenie/42845/Dzaki---jack-russelka-po-przejsciach-szuka-odpowiedzialnego-domu/ Ludzie byli święcie przekonani, że sunia umie zostawać w domu. Moim zdaniem ten tekst to sugeruje. O kłapaniu też nic nie pisze. Nie bardzo rozumiem, jak można o wyjącym psie pisać, ze nadaje się do mieszkania w bloku. Myślę, że warto poprawić tekst, żeby sunia nie wracała z adopcji. Wszystko wskazuje na to, ze Państwo natrafili właśnie na takie ogłoszenie.... Quote
Borówka16 Posted January 23, 2011 Author Posted January 23, 2011 Dziękuję za tekst Agucha, bardzo mi się podoba :) Ww. tekst nie należy do mnie, ani Niki28, zapewne należy do mojej znajomej z poza dogo :roll: Quote
Borówka16 Posted January 24, 2011 Author Posted January 24, 2011 Miałam telefon o Dżaki. Państwo są młodym małżeństwem, mieszkają na wsi między Gorzowem Wielkopolskim, a Szczecinkiem, we wsi Chrapowo, k.Berlinka, w gminie Pełczyce. Państwo mieli sunię identyczną jak Dżaki, ale wpadła pod samochód :-(:roll: Teraz mają kota perskiego i kilka (chyba 2 lub 3) psy do pilnowania mieszkające w kojcu. Chcą sami przyjechać po Dżakusię. Według mnie dom do baaaardzo dokładnego sprawdzenia, przez ww. powody. Jest ktoś z tam tych okolic? Quote
Agucha Posted January 24, 2011 Posted January 24, 2011 Borówka16 napisał(a):Miała telefon o Dżaki. Państwo są młodym małżeństwem, mieszkają na wsi między Gorzowem Wielkopolskim, a Szczecinkiem, we wsi Chrapowo, k.Berlinka, w gminie Pełczyce. Państwo mieli sunię identyczną jak Dżaki, ale wpadła pod samochód :-(:roll: Teraz mają kota perskiego i kilka (chyba 2 lub 3) psy do pilnowania mieszkające w kojcu. Chcą sami przyjechać po Dżakusię. Według mnie dom do baaaardzo dokładnego sprawdzenia, przez ww. powody. Jest ktoś z tam tych okolic? Hmmm... mnie sam opis odstraszył.... Jeden pies wpadł pod auto... 2/3 psy na dworze... Ciekawe czy będzie czas na socjalizację Dżaki... Nie pytałas o psiaki, które mają teraz? jakiej są rasy? jakie mają wymagania/wyobrażenia wedle psa? Przedstawiłaś problem? Co oni na to? Quote
Borówka16 Posted January 24, 2011 Author Posted January 24, 2011 Agucha napisał(a):Hmmm... mnie sam opis odstraszył.... Jeden pies wpadł pod auto... 2/3 psy na dworze... Ciekawe czy będzie czas na socjalizację Dżaki... Nie pytałas o psiaki, które mają teraz? jakiej są rasy? jakie mają wymagania/wyobrażenia wedle psa? Przedstawiłaś problem? Co oni na to? Uważają, że będzie, o wszystkich problemach powiedziałam, psy są ON'kowate, o sterylkę nie dało rady dopytać jak też o większość szczegółów, bo cały czas tracili zasięg... Pan nie pracuje, żona nie wiem. Mnie też odstrasza ten dom, no, ale może warto sprawdzić? Sama nie wiem... Quote
Agucha Posted January 24, 2011 Posted January 24, 2011 Jeżeli się znajdzie osoba która może sprawdzić to jak najbardziej. Ps. Dżaki nie jest wysterylizowana??? :crazyeye: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.