DominikaAnna Posted January 3, 2011 Author Posted January 3, 2011 wróciliśmy i zaraz po powrocie spotkała nas niemiła niespodzianka- Lolek jest za Tm :-( :(:( Quote
Asiaczek Posted January 3, 2011 Posted January 3, 2011 Jak mi smutno... co się stało? Dla Lolka ["] Pzdr. Quote
DominikaAnna Posted January 3, 2011 Author Posted January 3, 2011 Asiaczek napisał(a):Jak mi smutno... co się stało? Dla Lolka ["] Pzdr. Asiaczku jak już pisałam kiedyś Lolek dostawał dziwne ataki. Polegało to na tym, że cały się trząsł i ślina toczyła mu się z pyska. Weterynarze długo nie mogli odgadnąć co mu jest. Jeździliśmy od jednego do drugiego. Było usg, rentgen, badania krwi, moczu. W końcu znaleźli kamienie moczowe i szczawiany. Zmiana diety. Ataki ustają. Potem zmiana karmy na inną, ale też specjalistyczną. Ataki powracają. Myśleliśmy, że to znów te kamienie po zmianie karmy i że wystarczy powrócić na poprzednią, a więc po świętach pojechałam do weta z moczem do badania. Mocz czysty. I tu zonk. No, bo jak czysty to skąd te ataki?? No i okazało się, że kamienie swoją drogą, ale na dodatek Lolek miał padaczkę :( Dostał leki, które na nic się nie zdały. W Sylwestra miał pięć ataków pod rząd. Weterynarz powiedział, że mamy dwa wyjścia: 1. podawać leki, które nie przynoszą efektu i patrzeć jak Lolek powoli umiera 2. zdecydować się na uśpienie i skrócić mu cierpienie Mój tata, bo z nim Lolek został podczas naszej nieobecności zdecydował się na drugą wersję. Ciężko ocenić, która byłaby lepsza, bo cierpień tego kota po prostu nie da się opisać. :( Quote
Aleksa. Posted January 3, 2011 Posted January 3, 2011 DominikaAnna napisał(a):wróciliśmy i zaraz po powrocie spotkała nas niemiła niespodzianka- Lolek jest za Tm :-( :(:( o nie.:( przykro mi . :( Quote
kajkoowa Posted January 3, 2011 Posted January 3, 2011 Strasznie mi przykro! :( Trzymajcie się! Quote
Asiaczek Posted January 3, 2011 Posted January 3, 2011 DominikaAnna napisał(a):Asiaczku jak już pisałam kiedyś Lolek dostawał dziwne ataki. Polegało to na tym, że cały się trząsł i ślina toczyła mu się z pyska. Weterynarze długo nie mogli odgadnąć co mu jest. Jeździliśmy od jednego do drugiego. Było usg, rentgen, badania krwi, moczu. W końcu znaleźli kamienie moczowe i szczawiany. Zmiana diety. Ataki ustają. Potem zmiana karmy na inną, ale też specjalistyczną. Ataki powracają. Myśleliśmy, że to znów te kamienie po zmianie karmy i że wystarczy powrócić na poprzednią, a więc po świętach pojechałam do weta z moczem do badania. Mocz czysty. I tu zonk. No, bo jak czysty to skąd te ataki?? No i okazało się, że kamienie swoją drogą, ale na dodatek Lolek miał padaczkę :( Dostał leki, które na nic się nie zdały. W Sylwestra miał pięć ataków pod rząd. Weterynarz powiedział, że mamy dwa wyjścia: 1. podawać leki, które nie przynoszą efektu i patrzeć jak Lolek powoli umiera 2. zdecydować się na uśpienie i skrócić mu cierpienie Mój tata, bo z nim Lolek został podczas naszej nieobecności zdecydował się na drugą wersję. Ciężko ocenić, która byłaby lepsza, bo cierpień tego kota po prostu nie da się opisać. :( Myslę, że Tata podjął słuszną decyzję. Nie można było narazać Lolka na takie ataki... Powtórzę - bardzo mi smutno i mocno przytulam... Lolek ["] Pzdr. Quote
Asiaczek Posted January 3, 2011 Posted January 3, 2011 DominikaAnna napisał(a):Asiaczku jak już pisałam kiedyś Lolek dostawał dziwne ataki. Polegało to na tym, że cały się trząsł i ślina toczyła mu się z pyska. Weterynarze długo nie mogli odgadnąć co mu jest. Jeździliśmy od jednego do drugiego. Było usg, rentgen, badania krwi, moczu. W końcu znaleźli kamienie moczowe i szczawiany. Zmiana diety. Ataki ustają. Potem zmiana karmy na inną, ale też specjalistyczną. Ataki powracają. Myśleliśmy, że to znów te kamienie po zmianie karmy i że wystarczy powrócić na poprzednią, a więc po świętach pojechałam do weta z moczem do badania. Mocz czysty. I tu zonk. No, bo jak czysty to skąd te ataki?? No i okazało się, że kamienie swoją drogą, ale na dodatek Lolek miał padaczkę :( Dostał leki, które na nic się nie zdały. W Sylwestra miał pięć ataków pod rząd. Weterynarz powiedział, że mamy dwa wyjścia: 1. podawać leki, które nie przynoszą efektu i patrzeć jak Lolek powoli umiera 2. zdecydować się na uśpienie i skrócić mu cierpienie Mój tata, bo z nim Lolek został podczas naszej nieobecności zdecydował się na drugą wersję. Ciężko ocenić, która byłaby lepsza, bo cierpień tego kota po prostu nie da się opisać. :( Myslę, że Tata podjął słuszną decyzję. Nie można było narażać Lolka na takie ataki... Powtórzę - bardzo mi smutno i mocno przytulam... Lolek ["] Pzdr. Quote
Paula03 Posted January 3, 2011 Posted January 3, 2011 Ale smutne wieści :( :( :( Trzymajcie się :( Quote
Ewa&Duffel Posted January 3, 2011 Posted January 3, 2011 Bardzo mi przykro, ale uważam, że to słuszna decyzja...:( Lolek [*] Trzymajcie się jakoś ! :( Quote
:: FiGa :: Posted January 3, 2011 Posted January 3, 2011 CZasami trzeba podjac te najgorsza dla nas decyzje... Tata postapil dobrze... :calus: Przytulam... Quote
DominikaAnna Posted January 4, 2011 Author Posted January 4, 2011 Aleksandra95 napisał(a):o nie.:( przykro mi . :( Kaja10014 napisał(a):Strasznie mi przykro! :( Trzymajcie się! Asiaczek napisał(a):Myslę, że Tata podjął słuszną decyzję. Nie można było narazać Lolka na takie ataki... Powtórzę - bardzo mi smutno i mocno przytulam... Lolek ["] Pzdr. Paula03 napisał(a):Ale smutne wieści :( :( :( Trzymajcie się :( Ewa&Duffel napisał(a):Bardzo mi przykro, ale uważam, że to słuszna decyzja...:( Lolek Trzymajcie się jakoś ! :( :: FiGa :: napisał(a):CZasami trzeba podjac te najgorsza dla nas decyzje... Tata postapil dobrze... :calus: Przytulam... dziewczyny dziękuję za wsparcie :p swoją drogą nie mam żadnych fotek z gór, bo aparat się psuje i nie chciał działać na mrozie. Nie wiem, co się dzieje :shake: znalazłam za to kilka fotek Emi jak była mała, jak chcecie to mogę wrzucić? Quote
:: FiGa :: Posted January 4, 2011 Posted January 4, 2011 No pewnie ze chcemy zobaczyc mala Emi :) Quote
Avaloth Posted January 4, 2011 Posted January 4, 2011 strasznie mi przykro z powodu Lolka :( trzymajcie się a małą Emi bardzo chętnie oglądniemy ;) Quote
DominikaAnna Posted January 4, 2011 Author Posted January 4, 2011 W takim razie w porządku chronologicznym:(jakość fatalna- zdjęcia robione 10 lat temu aparatem automatem na kliszę i to pewnie dlatego): Na tym zdjęciu to ja, gdy miałam chyba 11 lat :oops: Quote
DominikaAnna Posted January 4, 2011 Author Posted January 4, 2011 Emciak z foliówką, którą kiedyś namiętnie gnębił :D moje ulubione tutaj już miała jakieś pół roku do ośmiu miesięcy i już ponad roczna Emcia Quote
DominikaAnna Posted January 4, 2011 Author Posted January 4, 2011 I jeszcze kilka zimowych fotek, ale sprzed paru lat- Emi była mniej więcej w wieku 4-5 lat. :) Quote
Aleksa. Posted January 4, 2011 Posted January 4, 2011 kiedyś chudsza była . :D teraz też ładna. :loveu: Quote
maciejewskid Posted January 4, 2011 Posted January 4, 2011 Fajne te zdjęcia jak była mała!! kiedyś lubiła folie, a teraz chusteczki :cool3: Quote
DominikaAnna Posted January 4, 2011 Author Posted January 4, 2011 Aleksandra95 napisał(a):kiedyś chudsza była . :D teraz też ładna. :loveu: no była chudsza. Potem mój tata chciał niby dobrze i za dużo smakołyków jej dawał. I niestety przytyła. Ale teraz jest na karmie wyszczuplającej :D i ma więcej ruchu, a przynajmniej staram się jej go zapewnić i pilnuję taty, aby nie dokarmiał no i prawdę mówiąc udało nam się zejść z wagi o 2 kg, więc jakieś postępy są ;) Jutro właśnie jedziemy do weta na ważenie :). A poza tym też i ze starości podobno (tak wet mówił) opuściła jej się skóra na brzuchu i niestety tego już niewyeliminujemy- niby suczki niektóre tak mają. Sama nie wiem. Ale z wagą walczę, bo i już były problemy z łapami, więc naprawdę staramy się z Emcią schudnąć. Trzymajcie kciuki! maciejewskid napisał(a):Fajne te zdjęcia jak była mała!! kiedyś lubiła folie, a teraz chusteczki :cool3: Folię to dostawała do zabawy, a chusteczki sama porywa. :/ Quote
kajkoowa Posted January 5, 2011 Posted January 5, 2011 Śliczna jest :loveu: A na jakiej karmie schudła? Ja muszę mojemu grubaskowi coś zafundować na wiosnę :shake: Quote
Sylwia K Posted January 5, 2011 Posted January 5, 2011 ale był z niej rozkoszny maluszek:loveu::loveu: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.