mamanabank Posted December 4, 2010 Posted December 4, 2010 Strasznie zimno, na dworze nie da się z byt długo wytrzymać. Rozpoczął się czas przedświątecznych zakupów. Ludzie biegają od sklepu do sklepu, na ulicach tłok, przechodnie mijają się w pośpiechu. Na środku ulicy leży przemarznięty duży pies, jeszcze godzinę wcześniej biegał wśród ludzi, zaczepiał ich. Ktoś kupił kaszankę, ktoś inny pogłaskał przyjazny olbrzymi łeb, potarmosił za uszy. Mróz daje się jednak we znaki, trzeba lecieć do domu, kudłate cudo położyło się na ulicy, zbyt zmarznięte, żeby radośnie biegać dalej, łapy odmówiły posłuszeństwa. Wokół psa zgromadzili się ludzie, zastanawiali się jak mu pomóc, mało kto przechodził obojętnie. Ktoś zadzwonił do nas. Zabraliśmy tę górę nieszczęścia do lecznicy, gdzie w cieple będzie dochodził do siebie. jeśli jest zdrowy, trafi do schroniska, gdzie będzie czekał na nowy dom lub na swojego właściciela, któremu się zgubił. Gordon ma ok. 2 lat, jest ufny i przyjazny. Oto GORDON Quote
desktop19 Posted December 4, 2010 Posted December 4, 2010 wiadomo już coś o psiaku po oględzinach wetki? Quote
minutka Posted December 4, 2010 Posted December 4, 2010 przepiękny,dobrze że tak się skończyło,należy się Wam uznanie za szybką interwencję Quote
minutka Posted December 4, 2010 Posted December 4, 2010 można się zakochać od pierwszego wejrzenia,uwielbiam takie Miśki,gdybym tam była,to już byłby mój,chyba,że się zgubił i znajdzie się właściciel Quote
Paula03 Posted December 4, 2010 Posted December 4, 2010 Widziałam go dzisiaj po 11 jak sobie szedł po Zduńskiej, wtedy był jeszcze zadowolony, biegał i zaczepiał ludzi. Quote
perdusia1 Posted December 4, 2010 Posted December 4, 2010 Śliczny psiak, ale wam dziewczynki szacun, działacie jak błyskawice ( choć to nie ta pora roku:ylsuper:). Psina wyglada na zadbanego. Quote
rencia42 Posted December 5, 2010 Posted December 5, 2010 Toz to cudo nie pies.Mam nadzieje ze nic mu nie będzie. Quote
Romka Posted December 5, 2010 Posted December 5, 2010 Tak jak pisze Mamanabank pies był bardzo przemarznięty,stojąca obok pani powiedziała,ze położył się na środku ulicy i nie chciał iść dalej...kiedy ludzie zawołali go...przeczołgał się w ich kierunku...psiak radosny,ufny i bardzo kontaktowy...jakaś pani gładziła go po pysku a on nic...nawet podobało mu się to...wsadzony do samochodu odżył natychmiast...siedział i rozglądał się...jest w lecznicy...najedzony i rozgrzany...Już na ulicy pies wzbudzał sympatię,wiele osób chciało mu pomóc...na pewno szybko znajdzie dom... I najfajniejsze,ze psu chciało pomóc wiele osób...bardzo krzepiące...:lol: Quote
Romka Posted December 5, 2010 Posted December 5, 2010 [quote name='desktop19']wiadomo już coś o psiaku po oględzinach wetki?[/QUOTE] Jutro zadzwonię do lecznicy...ale już w lecznicy był w lepszej kondycji...wstał i chodził,pozwalał się głaskać i nie zwracał uwagi na innego psiego pacjenta. Quote
mamanabank Posted December 5, 2010 Author Posted December 5, 2010 Ja jutro będę po Charliego, to też zapytam o Gordona i drugą wczorajszą zimową znajdę. Quote
minutka Posted December 5, 2010 Posted December 5, 2010 ciekawe czy nikt go nie szuka niemożliwe,żeby ktoś wyrzucił takiego psa Quote
minutka Posted December 5, 2010 Posted December 5, 2010 przeglądam to forum od dłuższego czasu i serce boli mnie coraz bardziej jak widzę ile psów ludzie wyrzucają ja miałam psa w typie owczarka i do konca jeżdziłam z nim do weterynarza ,operował,go zszywał rany,chociaż sąsiedzi patrzyli na mnie jak na idiotkę,bo jak pies chory,to od razu uśpić,albo usunąć domowymi metodami,zgroza Quote
Romka Posted December 7, 2010 Posted December 7, 2010 Gordonem jeszcze nikt nie jest zainteresowany...w lecznicy powiedzieli mi,że Gordon jest zdrowy,był tylko przemarznięty...jest już w schronisku...p.doktor powiedziała,ze ma bardzo fajny przyjazny i łagodny charakter...cały czas pokazywał brzuszek i prosił o głaski... Quote
desktop19 Posted December 7, 2010 Posted December 7, 2010 Już się nie mogę doczekać kiedy poznam tego cudaka :) Quote
sylwiaso Posted December 7, 2010 Posted December 7, 2010 Gordonku fajny chłopak jesteś!Wielkie ukłony dla cioteczek za uratowanie psiny!!!! Quote
rencia42 Posted December 7, 2010 Posted December 7, 2010 Marzy mi się żeby jak najszybciej domek swój znalazł. Quote
Romka Posted December 8, 2010 Posted December 8, 2010 Byłam wczoraj w schronisku,Gordon jak mnie zobaczył,usiadł przy kratach i kazał drapać się za uchem...kochany psiak Quote
sylwiaso Posted December 8, 2010 Posted December 8, 2010 No to Gordonku HOPPPPPPP!!!!na pierwszą!!! Quote
Romka Posted December 9, 2010 Posted December 9, 2010 [quote name='minutka']jak znosi schronisko[/QUOTE] Pewnie jeszcze nie zdaje sobie sprawy,że jest w schronisku...bo prosi o głaski i jest radosny... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.