Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Aktualizacja;

Wpływy:

Od Betbet 30,-
od Ewa&Duffel - 15,-
Mc-mother-30 zł,-
Syla-20 zł-
Mc_mother-60 zł
Bazarek Betbet-180,00

Razem: 335,00

Wydatki wetowe:

250,00 (badanie kliniczne, badanie krwi, morfologia, biochemia, zabieg usówania zebów, odkamienianie, srodki przeciwbólowe, antybiotybi 3 tygodnie)
135,00 (rtg uzebienia w kilku rzutach w narkozie)

385,00



Nowe ustalenia z wetem:

Plan jest taki, Janek dostanie implanty, takie biodegradowalne dinksy nasączone antybiotykiem w te dziury na dziąsłąch i w przetoki, to taki zabieg nietypowy, skonsultowany z ludzkim ortodontą:D Wet zamówi te implanty i za tydzień je wstawi, to nawet nie będzie drogie jakos specjalne:D A w miedzy czasie jeszcze antybiotyk.

  • Replies 570
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Jeszcze Ty umilknij to ja całkiem zwariuję... Telma co u Stworka? Jak ten patent z wkładaniem tych tam rozpuszczalnych rzeczy w kratery?:( Martwię się no

Posted

Włąsnie wczoraj wieczorem miał ten zabieg robiony. Wet wsadził mu te implanty zaszył od dołu. Janek ładnie sie wybudził z kolejnej narkozy, ale teraz go to bedzie bolało zanim sie zagoi :/ Dostał przeciwbólowy zastrzyk, dzisaj dostanie kolejny , znowu antybiotyki przez tydzien. Troche krawawił jeszcze z pyska jak go rano znosiłam na siusiu. Ale jest dośc żwawy jak na niego.
Dostał nakaz jedzenia tylko twardych kólek, zakaz papek. Ma gryzc tylnymi zębami.
Zapłaciłam 100 zł za zabieg( bardzo tanio policzył) i 12 za antybiotyk.
Mam nadziej że to juz załatwi sprawę tych dziąseł i sie krowiś ładnie zagoi, zeby sie mógł wreszcie cieszyc życiem.
Poza tym domowa rutyna mu słuzy, nawet przestał sikac prawie tylko 1-2 kałuże dziennie scierałam.

Posted

To nie brzmi tak strasznie nawet, mam nadzieję, że implanty pomogą i chwała wetowi, że nie zdarł jak za zboże...choc w obecnej sytuacji powinnam napisać jak za...cukier? No to Stworeczku trzymaj się, ciocia o Tobie pamięta, nawet troszke tęskni i myśli sobie o Tobie często, że życzy żebyś miał swoją rutynkę, jedzonko i klatę pańcia do dyspozycji

Posted

Nasz kochany Janeczek jest bardzo dzielny, mimo ze musi go bardzo boleć jeszcze jest dośc żwawy. Ma ten pysk od srodka rozorany, poszyty, opuchniety, na kufie nadal ma bułę, która czasem jest większa, zle mu sie przez to oddycha więc zazwyczaj chodzi z polotwartą paszczą, kicha, czasem zarzuci glutem:P Ale radzi sobie chłopak. Rozpieszczamy go jak możemy.
Ostatnio Rafał mu kupił kołdre żeby mu było wygodniej i sie Janek mości jak to pies potrafi, rozkopując uklepując i robiąc sobie wielki ale wygodny bałagan w łóżeczku.
Jak nas niema w domu prawdopodobnie spi, przez większosc czasu. Jeżeli chodzi o sikanie to jestem zadowolona , bo utrzymuje sie na poziomie jedna kałóza dziennie :D
Apetyt ma, zainteresowanie kuchnią i dodatkowym jezeniem w normie:P
Tylko straszy nas czasem , bo jak spi wyglada jakby... nie zył, z otwartym okiem, wywalonym językiem i wtedy sprawdzamy wystraszeni czy napewno oddycha.
Antybiotyk bedzie brał jeszcze przez kilka dni i pojdziemy na kontrole, mam nadzieje ze juz się bedzie mogł spokonie goić bez ekscesów;p

Posted

Ale się biedaczek wycierpi. Za to będzie miał wszystko pogojone i będzie mógł spokojnie jeść. Opiekę ma super, że tylko pozazdrościć. Pozdrawiamy domeczek
Janka i prosimy o wymyzianie od nas. Cały czas kibicujemy i trzymamy kciuki.

Posted

Cudownie, że tak o niego dbacie! Nie chcecie wpaśc do mnie? Wisi nade mną widmo punkcji zatok, rozsadza mi głowę od 3 dni i mam tylko przebłyski świadomości przy zarabistej gorączce. Do tego jestem sama i niezależna jak zwykle...yyyyyyyyyyyyych:/
Stworciu podziel się pielęgniarzami... bardzo by się przydali!!!

Posted

Bardzo sie cieszę,ze on jest pod taka opieką. Nie łudze się,że w schronisku pozyłby dlugo z takimi ząbkami. Tzn pozyłby,ale w bólu,a w pewnym momencie,pomimo końskiego zdrowiai apetytu,przestałby jeść,tak jak kiedys Wiarus.

Posted

U nas narazie bez zmian, pychol troche krwawi, chociaz juz nie powinien i nie wiem dlaczego, moze dolnym zębem sobie zahacza napuchniete górne dziąsło, nie wiem :/ Buła na nosie nadal jest. Wczoraj kupiłam antybiotyk na kolejny tydzień. W sobote pojedziemy na przegąd:p

Posted

Bo narazie bez zmian:D A ,niema już miotełki na ogonie, zarósł w końcu . Uszko tez już zarosło do połowy. Jest bardzo mięciutki. Jak zrobi się ciepło zrobimy jakąs sesje w plenerze:)

Posted

Zróbcie sesję, o tak! Slońca coraz więcej a my tak bardzo czekamy. Zadziwia mnie jedna rzecz. Ilekroć nie myłabym łazienki to i tak ZAWSZE gdzieś wypełznie spod brodzika włos Stworka! Innego psa tu nie było więc wiem, że jego;) Czooorny taki;)

A teraz będzie oblecha. Jeden z włosów wpadł do mojego szamponu (przezroczysta buteleczka). Miałam dylemat - wywalić cały dobry szampon, bawić się w przelewanie czy zostawić go tam po prostu jak owada zatopionego w bursztynie?
Zgadnijcie co wybrałam:cool3:

Posted

Całe szczęście ten 1 jedyny włochalek nie wydziela żadnego zapachu. Może wpadł z tych już wypranych? Nie wiem, ale gdyby cokolwiek śmierdzioliło to niestety nie byłabym taka pro bursztynowa:diabloti::diabloti:

Posted

Mnie raczej chodziło nie o śmierdziolenie, a jako afrodyzjak jakiś. Byłas i jesteś w nim "zakochana". Nie wiem czy jasno się wyrażam, chodzi o wspomnienie i związane z tym pozytywy.

Posted

E tam, włos w szamponie :roll:. Co Ty betbet nigdy psa nie miałaś ? Normalnie to włosy fruwają wszędzie -na podłodze, na ubraniu, na parapetach, w talerzu.

A ten jeden jedyny włos Stworka to na pamiątkę zostaw ;).

Posted

Lol :D Dokładnie, ja mam włosy wszedzie:D Rano mam kilka nawet przyklejonych do twarzy:p Podłoge można odkurzac co pol godziny bo zawsze których nasypie wełenki:p Nawet do pracy na ubraniach czasem przemycam. Wystepuja równiez w porannej kawie czasem:p No i teraz mam pełny przekrój kolorystyczny, białe, brazowe, biszkoptowe i czarne;P Najbardziej w sumie sie sypie szorsciak, Janek dopiero na 3 miejscu. No chyba ze cimnych tak nie widac.
Nie zrobiłąm sesji w niedziele, mozecie mnie ochrzanic:d Robilismy pranie wszystkich czworoboków, przycinanie i czesanie, suszylismy ich suszarka ale Janek nie miał zabardzo cierplwości i podsuszylismy do tylko troche a na dworze bylo dosyć zimno, więc nie chcialam za długo z nim siedziec zeby sie nie przeziębił.
Ale postaram suie poprawic i porobic w koncu te foty.

Posted

Nie no za grosz romantyzmu i czułości w ciotkach :eviltong:. To taki symbol dla Betbet a wy, że kłaki wszędzie i sprowadzacie wszystko do parteru i codzienności.;)
Głaski dla Jana S.

Posted

NIe yunona ciotki po prostu chyba nie bardzo mogą ogarnąć, że ja NIGDY nie miałam psa i że mam alergię więc faktycznie to dla mnie symbol, miłe wspomnienie, że mimo wszystko on tutaj był te kilka chwil i mimo choroby tak mi raźniej było! Poza momentami kiedy piszczał, charczał, przewracałsię, myślałąm że zdycha, dreptał, dreptał itd:D

Niestety wiem, że w przyszłości nie będę mogła mieć psa bardzo sierściogubnego, bo zginę. Raczej w grę wejdzie coś tam małego bezwłosego no walnę sobie grzywacza, yorczka albo maltanka:D

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...