Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

11.12. wysłałam kasę za X, XI, XII. Pianka zawsze potwierdzała, a teraz cisza. Nieważne.

Poczytałam sobie uważnie wątek od marca. I za cholerę nie mogę pojąć, co takiego mogło się stać, że nagle 19.09 Teri zaczął wygryzać nasadę ogona. Jeden z moich wyżłów tak robił, wet stwierdził alergię na papu (to było dawno temu, jeszcze za komuny, psy karmiło się tym, co się miało, a i tak przez cały okres istnienia kartek mój mąż nie zaznał smaku wołowiny). Tyle, że on wygryzał się nie tylko u nasady ogona (chociaż przyznaję, że to było jego ulubione miejsce - pewnie dlatego, że najłatwiej dostępne), ale też na grzbiecie i po bokach.
Tutaj karma ta sama - tym bardziej trzeba zrobić badania.

Aniu, nie wiem, jakie badania należy zrobić - to wet powinien wiedzieć. Niedawno nasza stara Holka zaczęła strasznie chudnąć - pomyślałam rak. Wetka kazała zrobić badania na nerki. Ja bym na to nie wpadła. Bingo! Kilka tygodni kuracji i wyniki ekstra.
Psychika? Kilka miesięcy ok i nagle, jednego dnia, psychika siadła? Coś musi się dziać.
Kurczę, tele nas tu jest, zróbmy zrzutę na te badania. Zacznijmy od podstawowych:
Powinien miec tez zrobione podstawowe badania,morfologia z biochemia chociaz.Utrata 3 kg w przypadku psa tej wielkosci to dosc duzo.Nie chce krakac,ale chudniecie nie jest dobrym objawem,on juz nie jest najmlodszy.Te laboratoryjne badania nie sa takie drogie strasznie prezciez.To kilkadziesiat zlotych.Moze warto sie skonsultowac z innym weterynarzem,czase przydaje sie swieze spojrzenie

Faktem jest, że Teri wygląda nieciekawie.

Posted

Chciałam przypomnieć, że Teri jest pod opieką weta i myślę, że lekarz wie co robi. Gdyby Teri nie miał kołnierza, to wygryzłby sobie pół ciała. Wetka zasugerowałą nietolerancję pokarmową/ alergię i dlatego Teri jest na karmie royala przecież.
Oczywiście, że mogę mu zrobić badania , ale gdyby były tak pilne, to wetka na pewno by kazała zrobić- Teri jest pod jej stałą opieką, jeżdżę z nim co tydzień na kontrolę. Jeszcze ostatnio zapytałam czy mam się martwić wagą-powiedziała, że na razie nie panikujemy , on na karmie jest dopiero 2 tygodnie, to za wcześnie na jakieś rezultaty -na dworze. To nie jest tak, że on nagle postanowił się powygryzać, on ma tendencję do wylizywania- zrobiła mu się rana - nie mam pojęcia skąd - i jak zaczął lizać, to nie można go teraz opanować.

Teri bez kołnierza jest taki jak zawsze- wesoły, energiczny- zachowuje się NORMALNIE!!!!!!!!!!!!!!! itp, zresztą pisałam już o tym. Mogę muz robić foty bez kołnierza i będziecie pisac -o jaki wesoły psiak..Nie w tym jest problem, że on smutno wygląda, tylko w tym , że on musi być pod stałą opieką człowieka teraz. Nie wymyślam sobie problemów z tym, że się stresuje, bo widzę jak się zachowuje , szkoda mi go i wiem, że w warunkach hotelowych będzie bardzo długo trwało aby doszedł do siebie, psy go denerwują , jest zimno , to nie sprzyja przyrostowi wagi. Nie wiem co będzie jak zdejmiemy kołnierz -jak się na nowo wygryzie, to wysiadam:(
Wetka również sugeruje zmianę zamieszkania- on musi być blisko człowieka, który będzie go pilnował- kwestia aby zapomniał o wylizywaniu - może to trwać i do pół roku.

Posted

Aniu, czy jesteś pewna, że weterynarze się nigdy nie mylą? Bo ja nie.
Uważam, że trzeba zrobić Teriemu badania zaczynając od tych podstawowych.
Napewno dorzucę się do nich.

Posted

Mi również się wydaje, że często trzeba wetów namawiać na badania krwi - rzadko proponują to sami z siebie. A tymczasem moim zdaniem warto takie badania robić niezależnie od tego czy pies się czuje dobrze czy źle, co najmniej raz do roku. Wiem, że w przypadku bezdomnych psów wydatków jest wystarczająco wiele, ale raz na jakiś czas warto je robić.

Inna sprawa, że jeśli to faktycznie sprawa pokarmowa, to zrobienie testów alergicznych jest chyba daleko poza naszymi możliwościami... A Ty Ania nie karmisz przypadkiem swoich psów BARFem? Wtedy łatwo stopniowo eliminować rodzaje mięsa i dojść do tego, co uczula psa. Ja tam w royale i ogólnie karmy w ogóle nie wierzę...

Posted

Tez jestem zdania, ze badania warto robić ot tak. Moja osobista suka, zero objawów jakichkolwiek, poszłam z nią na szczepienie, a że kotu robiłam badania, to i jej zrobiłam... i wyszły kiepskie! Psa mi nie zaszczepiono z takimi wynikami :shake:

A jakiego royala dostaje?

Posted

Byl u mnie rok chyba i jadl wszystko,mieso ,suche itd.Wiem,ze alergia potrafi ujawnic sie w kazdym momencie,ale tym bardziej trzeba zrobic mu morfologie z biochemia.Jest czynnik ,ktorego wyokosc wskazuje na zarobaczenie lub wlasnie alergie.Nikt nie sugeruje,ze mu zle tam,gdzie jest.Uwazam,ze kolejne przenosiny bylyby bledem.Nie chodzi o to,zeby go pilnowac,zeby sie nie wylizywal,tylko sprawdzic dlaczego to robi i dlaczego chudnie.

Posted

Moja wetka nie ucieka od badań krwi, jest w tym temacie aż za bardzo przeczulona. Wszystkie badania są wysyłane kurierem do laboratorium , czasem nawet do Niemiec.
Pies zarobaczony nie jest. Dostaje royala hipoalergik- na prawdę nie mam czasu pisać po raz 10 tego co można wyczytać stronę wcześniej....

Bardzo proszę aby skupić się w tej chwili na DT - NA SZUKANIU DT!!!

Dziś Teri rozwalił następny kołnierz, po czym aby dostac się do tyłu porozgryzał kubrak - mam foty. Założyłam mu ponownie kaganiec, bo inaczej nie wiem jak chronić go aby się nie wygryzł. I badania krwi , czy tez inne temu nie zaradzą. Jak pojedzie na Dt , będzie miał spokój , to można go badać -teraz na cito on musi zmienić miejsce na dom i człowieka .

Posted

Tylko gdzie mu znaleźć dom, gdzie ktoś będzie cały czas z nim? Ludzie pracują, a jak prowadzą domowe PDT, to psy też siedzą same, bo trzeba z innymi psami chodzić itd. Ja bym się skupiła co zrobić, żeby on się nie wygryzał tu gdzie jest, bo ciężko będzie znaleźć taki DT jakeigo by potrzebował. Tak mi sie wydaje.

Posted

Zabezpieczenie moim zdaniem nic nie da, bo to tylko objaw, a trzeba poszukać przyczyny. Piszesz, że on ma tendencję do wylizywania się - może to jest zachowanie obsesyjne? Sposób radzenia sobie ze stresem lub też reakcja na nudę. Z jakiegoś powodu to się rozwinęło - właśnie często tak bywa, że jest rana i niekłopotliwe lizanie łap przeradza się w wylizywanie się do ran. Nie twierdzę, ze inny DT, gdzie miałby więcej kontaktu z człowiekiem, gdzie by ktoś z nim pracował <żeby miał zajęcie> jest złym pomysłem. A póki nie to dieta niskokaloryczna, ruch, ćwiczenia, jakieś gryzaki jak zostaje sam. Z tego co ja kiedyś czytałam, to można spróbować z farmakologią, ale to już by się musiał specjalista psi wypowiedzieć.

Posted

Nie sadzisz,ze on zle zniesie kolejne przenosiny?przeciez juz sie na pewno przyzwyczail.Ja mialam problem z moja stara owczarka,ktora pierwszych pare lat swojego zycia mieszkala w miescie,miala spacery,szkolenia,prace w "dogoterapii".Po roku mieszkania w domu z ogrodem,na wsi,zaczela sie wygryzac na przednich lapach.Pierwsza mysl -alergia albo grzyb.Okazalo sie,ze nuda.Zwykla nuda i w zwiazku z tym stres.Weterynarz zalecil spacery na smyczy,troche szkolenia,czasem ja zabieram do rodziny i dawnych kolegow do w-wy.Przeszlo,jak reka odjal.Mam u siebie owczarka,ktory w schronie odgryzl sobie ogon.Teraz w kojcu biega w kolko i probuje sobie odgryzc dalej ten nieistniejacy ogon.Kiedy wuchodzi z boksu jest cudowny,pieszczoch,zapatrzony w czlowieka,spragniony dotyku.Wchodzi do kojca i dostaje wariacji.Kazdy ma jakas granice wytrzymalosci,moze Terriego psychika nagle siadla.Ile razy on juz zmienial miejsce pobytu i ludzi?Mieszka u mnie poltora roku pies od Koosiek,tez w srednim wieku,ktory ze dwa miesiace temu wpadl w depresje.Zabralismy go do domu,siedzial przy kanapie,kiedy dzieciaki ogladaly tv ,staralismy sie go dopiescic.I pomoglo.

Posted

Osobiście nie jestem zwolenniczką przerzucania psa z miejsca na miejsce . Przez okres prowadzenia hotelu tylko raz zasugerowałam , aby jednego z moich podopiecznych przenieść w domowe dt i wyszło mu to na dobre.
Jeżeli proszę o pomoc dla Teriego , to tylko dlatego, że chcę mu pomóc , a nie pozbyć się problemu. Przy 11 psach i małym dziecku nie jestem w stanie poświęcić mu tyle uwagi ile on w tej chwili potrzebuje, bardzo ciężko mi również upilnować go aby nie kaleczył się , aby nie rozwalał kołnierzy itp. Wiem, że gdy jest z człowiekiem to odżywa, dlatego nie chcę aby został zabrany byle gdzie , tylko w odpowiedni dt, albo wcale i będziemy walczyć.

Posted

Nie chce mi sie nawet niektórych postów czytać na tym wątku:shake: A zawsze najwięcej do powiedzenia maja osoby, których normalnie tu nie ma.


Było już dawno pisane że Teri wygryza na podłożu psychicznym, pisałam to już w listopadzie.
Tak jak już tu wspominałam to co na watku było pisane to nie wszystko, z Anią prowadziłam i prowadzę liczne rozmowy poza forum. Ania jest na tyle dobrym hotelem, że nie mam żadnych problemów jeśli chodzi o kontakt. Ania też zanim cokolwiek zrobi to konsultuje to ze mną. Nie ma samowolki.


Nie ma tu alergii, a przynajmniej ja w nia nie wierze, objawy byłyby inne. Karme nie dostaje na alergie, a na nietolerancje, z powodu stresu, schudł i źle trawi, karma ma mu pomóc w tym. Wetka radziła tą, aczkolwiek ja sie zastanawiam czy nie byłaby lepsza karma gastro. Gdyby ktoś mi kazał ta karme kupić z powodu alergii to na pewno bym tego nie zrobiła. Jak juz ktoś stwierdził alergie można wykluczyć dieta eliminacyjną.


Nie będziemy też robić mu TERAZ badań, po pierwsze brak kasy (przypominam, że trzeba opłacić hotel i kołnierze), po drugie nic nam nie pomogą. Owszem moga wykryć jakieś stany podkliniczne, które sa uchwytne tylko w tym badaniu, ale one w zaden sposób nie wpływają na to co dzieje sie teraz. Od początku jak Ania mi dawała znac o problemach to zadawałam liczne pytania, na podstawie, których stwierdzam, że badania nam nie pomogą.
Badania można zrobić jak poradzimy sobie z aktualnym problemem i jak będzie kasa.
Oczywiście badania będa jeśli bardziej zleci na wadze, bo mimo wszystko jeśli sa stany podkliniczne to stres Teriego bedzie przyspieszał ich rozwój.


Nie chodzi tu o DT, który bedzie non stop w domu, bo to nierealne, chodzi o przeniesienie Teriego, gdzieś gdzie bedzie w domu, będzie miał większy spokój. U Ani przebywa w kojcu, obok sa inne psy, którymi Ania sie musi zająć, Teri dostaje w tym czasie szału.

Dla mnie jest to na tle psychicznym wszystko, a zaczęło sie pewnie od niewinnego ugryzienia owada. Teri miał zawsze tendencje do wylizywania/wygryzywania, jak był u mnie z tą wielka dziura to też musiałam mu zwracać uwage, bo wylizywał sie niekiedy zbyt natarczywie.
Juz na początku jak Ania mi dała znać, że Teri ma rane na zadzie, to jej powiedziałam, żeby uważała bo on lubi sie wylizywać, przez to dostał później kołnierz i od tego wszystko sie zaczęło. Stres, nerwy i psychika poleciała.
Teri poza tym zachowuje sie normalnie, jak dostanie gryza to nie lize się, jest na spacerze z Ania to nie lize się. Zachowuje sie poza tym wszystkim normalnie.

Ania od wczoraj go trzyma w pomieszczeniu (studio), tam nie widzi innych psów, jest spokojniejszy ale smutny. W tym tygodniu Ania go bedzie brał na ok 2h do domu na korytarz zeby sie wyciszył. Moze uda sie go wyprowadzić.


A i jeszcze żadnego behawiorysty nie bedzie angażować, bo powie to samo- zmiana miejsce, ze względu na to, ze Ania nie ma możliwości większej pracy z psem. Musiałaby zmienic tryb prowadzenia hotelu.

Posted

a co do FB, zeby poskutkowo to trzeba je zdramatyzować, poszukam jednak tego zdjecia starego z wygryzionym tyłkiem.


Po ustaleniu z Ania zmieniamy jednak karme na gastro. Znacie kogos kto mógłby odkupić od nas ta hypoalergenic? Bo inaczej cieżko będzie kupic gastro, kupa kasy to wyjdzie :(

Posted (edited)

Jako oczywiście nie fachowiec,zapytam tylko ,czy Teriego byl badany także pod kątem np.gronkowców i innych pasożytów ? Może badania wykluczą takie podłoże choroby Teriego i potwierdzą/wykluczą ,że to raczej podloże psychiczne? Liczne różne pasożyty u ludzi i zwierząt w różnych okolicach ciala, mogą być powodem licznych poważnych chorób. Lącznie z nowotworami itd. /Chyba,że już dawno wet zlecil różne takie badania i niepotrzebnie piszę o tym/.
http://www.psy24.pl/2215-gronkowiec-roblematyka-dermatologicznych-schorzen-u-psow.html
http://www.psy24.pl/2162-Problemy-pasozytnicze-skory-swierzb-nuzeniec.html
http://gronkowiec.eu/gronkowiec-zlocisty-objawy-zakazenia-naturalna-kuracja-bakterie-gronkowca-terapia.html
http://www.e-pasozyty.pl/pasozyty/bakterie/gronkowiec-zlocisty/
http://www.noni.zdrowe.com.pl/gronkowiec.html
http://www.pasozyty.com.pl/gronkowiec-gronkowiec-zlocisty-gronkowiec-objawy.html

Edited by Olga7
Posted (edited)

Wiemy wszyscy dobrze,że zdarza się nieraz nie tylko bezdomnym psom wdać się w konflikty z innymi psami ,ale i te nasze psy moga także oberwać,gdyż leży to jakby w ich naturze takie wyrażanie swych emocji. Teri w czasie pobytu u yumanji też wdal się w awanturę psów,zostal pogryziony.Czy sam rozpętal awanturę ,czy tylko dolączyl ,nie wiadomo. Możliwe,że byl to wynik starcia się psów z DT,czy też także miejscowych psów,jak to nieraz zdarza się wszędzie..Nawet czasem znającymi się dobrze i lubiącymi się psom . Pisanie o tym wcale nie oznacza antypatii wobec tej czy innej osoby.Chodzi przecież o bezpieczeństwo psów umieszczanych w Platnych Domach Tymczas.a co za tym idzie -zapewnienie należytej opieki i bezpieczeństwa psom przyjmowanym do PDT jest ich głownym zadaniem/prócz zapewnienia karmy,opieki weta/. Teri byl dość dlugoi u yumanji i nie widzimy nic dziwnego w tym,że wraca się do tematu pobytu Teriego u niej,no i też ma to związek z gryzącymi się tu czy tam psami. Piszemy o tym też tak ogolnie ujmując problem ,niekoniecznie tylko i wylącznie w kontekscie jednego konkretnego hoteliku.Nie można tego uważać za szykanowanie a każdy ma prawo mieć swoje zdanie i wyrazic je.:razz:

Edited by Olga7
Posted

[quote name='Olga7']Jako oczywiście nie fachowiec,zapytam tylko ,czy Teriego byl badany także pod kątem np.gronkowców i innych pasożytów ? Może badania wykluczą takie podłoże choroby Teriego i potwierdzą/wykluczą ,że to raczej podloże psychiczne? Liczne różne pasożyty u ludzi i zwierząt w różnych okolicach ciala, mogą być powodem licznych poważnych chorób. Lącznie z nowotworami itd. /Chyba,że już dawno wet zlecil różne takie badania i niepotrzebnie piszę o tym/.
http://www.psy24.pl/2215-gronkowiec-roblematyka-dermatologicznych-schorzen-u-psow.html
http://www.psy24.pl/2162-Problemy-pasozytnicze-skory-swierzb-nuzeniec.html
http://gronkowiec.eu/gronkowiec-zlocisty-objawy-zakazenia-naturalna-kuracja-bakterie-gronkowca-terapia.html
http://www.e-pasozyty.pl/pasozyty/bakterie/gronkowiec-zlocisty/
http://www.noni.zdrowe.com.pl/gronkowiec.html
http://www.pasozyty.com.pl/gronkowiec-gronkowiec-zlocisty-gronkowiec-objawy.html
Jak widac powyzej ,Pianka wszystko wie bez badan.Wie,ze Terriemu nic nie jest i badania sa niepotrzebne.
Pianka wie,co powie behawiorysta,wiec nie ma potzreby sie z Nim konsultowac.
Ania pisze,ze pies jest wesoly i zadowolony.
Pianka twierdzi,ze to z powodu stresu.
Fascynujace.
Pianka moze sobie twierdzic,ze niektorych nie powinno tu byc.Mam to gdzies.Mam prawo martwic sie o psa,ktory byl u mnie bardzo dlugo,z ktorym sie zwiazalam emocjonalnie i ktorego dobro lezy mi na sercu.
Mam doswiadczenie w pracy z psami,koncze technikum weterynaryjne,przewinelo sie przez moj dom mnostwo psow.Staram sie czerpac z tych doswiadczen i wspomoc Terriego,nikogo nie urazajac na tym forum.Szczerze jednak pzryznam,ze bardziej mnie interesuje ten pies niz niektore osoby stad.
Skoro to stres,to nie jestem w stanie pojac,jak mozna myslec o tym,zeby po raz kolejny przenosic go w nowe miejsce??!To kolejna zmiana,ktora jest mu kompletnie niepotrzebna i moze przyniesc odwrotny skutek.
Poza tym kazdy z nas wie,jak wyglada sprawa z domowym DT.Ludzie sie decyduja,a po jakims czasie moga miec dosc,cos im moze wypasc ,jak to w wzyciu i Terri znow bedzie musial zmienic miejsce pobytu.I co wtedy?
Niezaleznie,Pianko,jak bardzo mnie nie lubisz,to postaraj sie powsciagnac emocje i przeczytac to,co pisze ,bo jest taka mozliwosc,ze mam racje.
U mnie bylo ok 20 psow i zwiazany z tym harmider,szczekanie,awantury i jazgot.Obejrzyj zdjecia Terriego z tamtego okresu.Cos Mu dolegalo?byl w stresie?zle wygladal?

Posted

Napiszę ostatni raz , bo mam wrażenie,że się nie rozumiemy:
Teri stresuje się , gdy ma założony kołnierz lub kaganiec- robi się wtedy osowiały,markotny, jest zestresowany-denerwują go wtedy inne psy , chudnie.
A musi byc tak zabezpieczony , bo się wygryza-kaleczy- co ma zupełnie inne podłoże psychiczne - tak po protu czasem psom odbija -da się to odwrócić, ale pies powinien być pod stałą kontrolą , czego ja nie mogę mu zapewnić, dlatego prośba o pomoc w znalezieniu odpowiedniego dt. I zmiana miejsca dla Teriego nie będzie stresem -jezeli miał by człowieka przy sobie , to byłby w siódmym niebie.

Posted

[quote name='Ania+Milva i Ulver']Napiszę ostatni raz , bo mam wrażenie,że się nie rozumiemy:
Teri stresuje się , gdy ma założony kołnierz lub kaganiec- robi się wtedy osowiały,markotny, jest zestresowany-denerwują go wtedy inne psy , chudnie.
A musi byc tak zabezpieczony , bo się wygryza-kaleczy- co ma zupełnie inne podłoże psychiczne - tak po protu czasem psom odbija -da się to odwrócić, ale pies powinien być pod stałą kontrolą , czego ja nie mogę mu zapewnić, dlatego prośba o pomoc w znalezieniu odpowiedniego dt. I zmiana miejsca dla Teriego nie będzie stresem -jezeli miał by człowieka przy sobie , to byłby w siódmym niebie.[/QUOTE]
podziwiam Twoją cierpliwość przy pisaniu ciągle tego samego... :roll:

Posted

[quote name='Ania+Milva i Ulver']Napiszę ostatni raz , bo mam wrażenie,że się nie rozumiemy:
Teri stresuje się , gdy ma założony kołnierz lub kaganiec- robi się wtedy osowiały,markotny, jest zestresowany-denerwują go wtedy inne psy , chudnie.
A musi byc tak zabezpieczony , bo się wygryza-kaleczy- co ma zupełnie inne podłoże psychiczne - tak po protu czasem psom odbija -da się to odwrócić, ale pies powinien być pod stałą kontrolą , czego ja nie mogę mu zapewnić, dlatego prośba o pomoc w znalezieniu odpowiedniego dt. I zmiana miejsca dla Teriego nie będzie stresem -jezeli miał by człowieka przy sobie , to byłby w siódmym niebie.[/QUOTE]

Pozwolę jednak zapytać i mieć prośbę /jesli można,bo nie sponsoruję Teriego/- Będzie chyba lepiej dla samegoo Teriego i jego opiekunek a także finansujących jego pobyty w DT ,jeśli wykona się WSZYSTKIE PODSTAWOWE Badania a ktorych jeszcze nie mial Teri wykonanych ,by wykluczyć więcej pwodów zlego stanu zdrowia Teriego i poznać powód wygryzania sobie ciala. To nie są takie duże kwoty ,jak piszą cioteczki a tylko kilkadziesiąt zl max ok.100 zl chyba ? Wcale nie musi tak być,że to podloże wylącznie psychiczne.Może faktycznie jakiś gronkowiec albo inne pasożyty są tego powodem ? Poki jeszcze czas ,trzeba ratować Teriego .Teraz ma b.dobrą opiekę i inne psy w otoczeniu w hoteliku u Ani ,zapewnione należyte lecznie a jesli trafi do domowego DT a nie pomoże się mu farmakologicznie i także ze strony behawiorysty nie spróbuje pomóc Teriemu,to pies może rozchorować się na dobre nawet zakonczyć życie,jesli np.dojdzie do zakażenie /sepsy i na ratunek będzie za pozno. A tyle trudu wlożylo tu wiele osób by wyrwać Teriego ze schronu i wyslac do DT oraz utrzymać. Ale teraz trzeba pilnie zrobić tę resztę badań -może akurat to go uratuje. Jak radzą cioteczki, ja bym też nie trzymala się kurczowo tylko jednego weta ,jesli nie ma poprawy a wet twierdzi,że to podloże psych.jest powodem choroby Teriego.
Zawsze każdy lekarz może tak mówić ,także ludziom i ma taką furtkę ,gdy nie skutkuje jego leczenie. Nie narzucam tu niczego i nie rządzę Terim-/to Ania i Pianka decydują /,ale ja bym ze swoim psem też nie trzymala się wylacznie 1 weta ,gdyby leczenie nie bylo skuteczne .Może trzeba leczyć Teriego np.w Bydgoszczy ,czy innym większym mieście,gdy są większe możliwosci tech.i doświadczenie wetów .Najlepiej by ktoś adoptowal Teriego i zadbal o jego wyzdrowienie ,ale narazie nie ma takiego chętnego domu.
/Ja po 10.01.2013 wyslę/doloże choc 50 zl do leczenia Teriego/.

Posted

Jutro jestem u weterynarza, jeżeli zasugeruje zrobienie badań - wszystko zależy od tego jak wygląda waga Teriegio, to na pewno będą zrobione.
Jednakże koszty na pewno nie zmieszczą się w 100zł.
W tej chwili konto Teriego świeci pustkami i gdyby nie dziewczyny od bazarków, to byłaby masakra. Dlatego wielkie dzięki za każdą wpłatę!

Posted

[quote name='Olga7']
/Ja po 10.01.2013 wyslę/doloże choc 50 zl do leczenia Teriego/.[/QUOTE]
Aż nie mogę:roll:
Wybacz Olga ale ja nie wierze w twoja wpłatę. Wielokrotnie obiecywałaś wpłaty, miałaś płacić 10 zł co miesiac. Obiecywałaś to jeszcze jak Teri był w schronisku. Wpłat nie było. Jak Teri był w hotelu upominałam się o wpłaty to zawsze obiecywałaś nadrobic, nigdy tego nie zrobiłaś.
Kiedy w tym roku we wakacje zrobiłam podsumowanie kto ile zalega zadzwoniłaś do mnie, obiecywałaś wpłacać 30 zł miesiecznie od września. Wpłat nie było.

Wiem, że teraz sobie inni pomyślą, że tym pisaniem być może tracę wsparcie, ale ja wiem że Oldze nie można ufać w tym zakresie. Potem będzie tak, ze coś się kupi bo będziemy myśleć, że będzie 50 zł, a guzik zobaczymy. Myślcie sobie co chcecie.



Znaleźliście czas żeby tu klepać i wyszukiwać linki o pasożytach, to znajdzie z łaski swojej czas żeby znaleźć kogoś kto kupi od nas karmę hypoalergic. kogos kto ma do odsprzedania taniej karme gastro lub znajdźcie sponsorów na ta karme gastro (kosztuje ponad 250 zł!!!!).
Nie wiem ile razy to bedzie powtarzane, ze pies jest pod opieką weta, badania będa robione kiedy beda ku temu podstawy. Poza tym nie ma pieniędzy!!! W tej chwili nawet nie ma kasy zeby opłacić te 57 zł za kołnierze.
Gdyby nie bazarki od dziewczyn i stałe wpłaty osób, którego Teriego nie opuściły- Teri już dawno pakowałby manatki do schroniska.
Skupcie sie na tym co aktualnie potrzebne, a nie szukanie dziury w całym.

Podziwiam cierpliwość Ani, za pisanie ciągle tego samego.

Posted (edited)

Jak już tak podliczasz Pianka moje wplaty to zrób to dokladniej-od samego początku i podlicz je oraz podaj tu. Powinno ci wyjść ok.13 razy więcej niż ta kwota dot.Teriego- wplaconych przeze mnie w okresie 2009-2011r. Wtedy wplacam średnio ok.50-60zl /mc plus wplaty jednoraz.na różne psy. Od 2011 r. nie jestem juz w stanie.Nie jest to może ogromna kwota,bo inni wplacali/wplacają więcej,wiem.
Owszem,deklarowalam na pomoc Teriemu i w tym czasie kilka razy rozmawialiśmy .o tym tel./dzwonilam/.Jakiś czas bylam pewna,że na konto hoteliku Mizantropia wplacalam jakiś czas /kilka m-cy choc/ jakies kwoty ,ale w tym banku nie mam juz konta dosc dawno i nie mogę spr.,ale może to wyjaśnię jednak.
To ,ze jestes modem tym bardziej zobowiązuje cię do należytego traktowania ludzi,dzięki którym możecie pomagać bezdomnym psom. Nie wypieram się,że Teri jest jedynym psem,wobec ktorego nie wywiązalam się z pisanych na wątku deklaracji. Są to jednak wplaty dobrowolne-a nie haracz czy płacenie jakby "alimentów" ,za brak których delikwent ścigany jest sądownie i przez komornika. Nic cię do takiego tonu nie upoważnia .Ani wiek ani twoje zaslugi dla pomocy bezdomnym psom ani moderowanie na dogo.
Jak już jestes taka odważna i sprawiedliwa ,to czemu nie reagujesz na wszystkie posty na wątku -np.też posty np.yumanji i nie odpowiadasz na pytania czy sugestie pisane na tym wątku?. Nie muszę tlumaczyć się tu każdemu,cz na pw, dlaczego nie wplacalam na Teriego. Pisalam ci i mowilam tel. kilka razy.dlaczego nie bylo wplat.Kajać się nie mam zamiaru.
Niech może inne osoby,ktore jeszcze nie mają za sobą kilku lat wplacania na pomoc różnym psom dolożą choć skromne kwoty swych deklaracji a nie tylko piszą mile slowka na różnych wątkach by mieć dużo postów. Widząc co raz to inne przyklady pseudo DT ,gdzie wysyla się psy i oplaca ich pobyty także z pieniędzy tych niedocenianych i wyśmiewanych nieraz "ciotek klepiących w klawisze" ,zastanawiam się ,czy jest sens wyslac z trudem nieraz odlożone kwoty na taką pomoc,gdyż nieraz są to pieniądze marnotrawione a psy nie otrzymują za nie nawet należytych warunków bytowych,karmy ,opieki weta czy opieki w danym zlym Platnym Domu Tymczas.-zarówno w hoteliku kojcowym jak i tych DT domowych/mieszkaniowych. Tak z grubsza mam na myśli m.in. pseudohoteliki Czarodziejki, AlinyS,Arktyki,wet-siostry,chauwy itp. A jest ich podobno dużo więcej ,tylko nie o wszystkich pisze się o tym oficjalnie na tym forum ,a jedynie wymienia się takie inf.A bardzo szkoda,bo trzeba odważnie o takich zlych PDT pisac i mowic ,gdyż cierpią na tym zwierzęta a pieniądze są marnowane na takie pseudohoteliki i DT.
To tak przy okazji zarzutów ,jakie skierowalaś do mnie.Takich osob na dogo jest wiecej teraz,nie jestem wyjątkiem. Na ile moglam moglam ,tyle pomagalam choć skromnymi wplatami przez prawie 3 lata.Teraz nie stać mnie już na to.A takie wytykanie i drwiący ton ani mnie ani kogoś innego na pewno nie zachęci do dalszej nawet skromnej pomocy.Tym bardziej ,że utrzymywanie i zachęcanie wręcz /szukanie na FB,NK /do powstawania coraz to nowych Płatnych DT i hotelików rozwija tylko tzw.biznes hotelikowy -jako gł.zródlo utrzymania wielu ludzi,nie zawsze uczciwie i poważnie traktujacych opiekowanie się kierowanymi do nich bezdomnymi psami. Nie mam tu na mysli rzetelnych,solidnych,sprawdzonych,ostatnie lata Platnych hotelikow i DT oczywiscie.
Trzeba zachęcać ludzi do tworzenia Bezplatnych DT albo takich za zwrot kosztów karmy i weta.Zamiast sugerowac często,że szuka się platnych DT i ludzi chętnych do przyjęcia pod opiekę bezdomnych psów za zbyt wysoką oplatą i stawką dzienną -co powoduje ,że powstają platne DT kierujące się przed wszystkim zarobkiem /zyskiem na przyjmowaniu takich psów a nie pomocą wynikająca z dobrego serca .Nakręcanie tzw.biznesu hotelikowego w przypadku ratowania bezdomnych psów nie jest wlaściwym ani rozsądnym wyjsciem.Koszty takiej pomocy zą zbyt wysokie a tylko nieliczne bezdomne psy mogą liczyć na ratunek,opiekę oraz znalezienie nowych domów.

Edited by Olga7

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...