Ania+Milva i Ulver Posted December 12, 2012 Posted December 12, 2012 Ale jakie badania masz na myśli? Leczone były rany, Teri ewidentnie zaczał tracić na wadze pod wypływem stresu- kołnierze+ próby dostania się do ran .... może to być jakaś nietolerancja pokarmowa też - aby to sprawdzić można wykonac badania, ale to są koszty liczone w setkach złotych. Chudnięcie na pewno nie jest od trzustki, watroby, nerek , które mogłyby wyjśc przy zwykłej biochemii. Do póki Teri nie wygoi się, nie pójdziemy do przodu. Teri okaleczył się chyba jakoś w październiku? Nagle- nie wiem dlaczego, podejrzewałam, że może go coś ugryzło -owad np i to rozgryzł, a potem już poszło lawinowo... Teri ma niestety tendencję do wylizywania, w tej chwili to bardzo nabrało na sile. Quote
magdyska25 Posted December 13, 2012 Posted December 13, 2012 hmmm. a ja pomyślałam o jakiś maściach-antybakteryjne, czy tych, które przyspieszają gojenie, które w smaku są ochydne dla psa. Może warto zapytać weta, czy w ogóle jest takie coś. Quote
yumanji Posted December 13, 2012 Posted December 13, 2012 [quote name='Bonsai']Ej, ale on u yumanji się chyba tak nie samookaleczał? Kiedy mu się to zaczęło?[/QUOTE] Tak,najlepiej po raz kolejny narazic starszego,doswiadczonego przez zycie psa na ogromny stres i przeniesc do kolejnego miejsca.Byl u mnie ,bardzo dlugo sie przyzwyczajal.pokochal Nas ,poczul sie ,jak u siebie i pod wplywem czyjegos kaprysu zostal od Nas zabrany.Pianka miala informacje,ze u mnie dochodzi do pogryzien.Dala temu wiare plus osobista niechec do mojej osoby.Osoba,ktora rozsylala informacje,ze u mnie dochodzi do pogryzien,przegrala w sadzie sprawe o znieslawienie.Wytoczylam jej rowniez sprawe o nekanie mnie i moich dzieci.Dostala wyrok.W tej chwili ma kolejna sprawe ,tyym razem o kradziez.Wszystkie wyroki ,prawomocne,moge wyslac na priva kazdemu .kto chce.Ale nie o mnie chodzi,tylko o psa.Wyglada smutno i biednie.Nie mial zadnych problemow ,kiedy przebywal u mnie.Pianke poniosly emocje,uwierzyla w te bzdety ,a efekty widac po Terrim.Serce sie kraje,jak sie patrzy na Jego biedna ,smutna mordke.. Quote
magda222 Posted December 13, 2012 Posted December 13, 2012 Kurde... :( Tylko jak mu można pomóc? Przydałby się stały, dobry, kochający dom... Quote
agucha007 Posted December 13, 2012 Posted December 13, 2012 [quote name='magda222']Kurde... :( Tylko jak mu można pomóc? Przydałby się stały, dobry, kochający dom...[/QUOTE] o który mega trudno :( Quote
Olga7 Posted December 13, 2012 Posted December 13, 2012 [quote name='yumanji']Tak,najlepiej po raz kolejny narazic starszego,doswiadczonego przez zycie psa na ogromny stres i przeniesc do kolejnego miejsca.Byl u mnie ,bardzo dlugo sie przyzwyczajal.pokochal Nas ,poczul sie ,jak u siebie i pod wplywem czyjegos kaprysu zostal od Nas zabrany.Pianka miala informacje,ze u mnie dochodzi do pogryzien.Dala temu wiare plus osobista niechec do mojej osoby.Osoba,ktora rozsylala informacje,ze u mnie dochodzi do pogryzien,przegrala w sadzie sprawe o znieslawienie.Wytoczylam jej rowniez sprawe o nekanie mnie i moich dzieci.Dostala wyrok.W tej chwili ma kolejna sprawe ,tyym razem o kradziez.Wszystkie wyroki ,prawomocne,moge wyslac na priva kazdemu .kto chce.Ale nie o mnie chodzi,tylko o psa.Wyglada smutno i biednie.Nie mial zadnych problemow ,kiedy przebywal u mnie.Pianke poniosly emocje,uwierzyla w te bzdety ,a efekty widac po Terrim.Serce sie kraje,jak sie patrzy na Jego biedna ,smutna mordke..[/QUOTE] Jesli już proponujesz cioteczko wyslanie takich kopii ,to ja poproszę także. Adres podam na pw .Jesli oczywiscie to nie jest duży problem. Mogą być też inne sprawy w tym temacie .Zawsze poodbnouczymy sie na błędach -jesli nie swoich to cudzych. :razz: Quote
Ewa i flatki Posted December 13, 2012 Posted December 13, 2012 [quote name='yumanji']Tak,najlepiej po raz kolejny narazic starszego,doswiadczonego przez zycie psa na ogromny stres i przeniesc do kolejnego miejsca.Byl u mnie ,bardzo dlugo sie przyzwyczajal.pokochal Nas ,poczul sie ,jak u siebie i pod wplywem czyjegos kaprysu zostal od Nas zabrany.Pianka miala informacje,ze u mnie dochodzi do pogryzien.Dala temu wiare plus osobista niechec do mojej osoby.Osoba,ktora rozsylala informacje,ze u mnie dochodzi do pogryzien,przegrala w sadzie sprawe o znieslawienie.Wytoczylam jej rowniez sprawe o nekanie mnie i moich dzieci.Dostala wyrok.W tej chwili ma kolejna sprawe ,tyym razem o kradziez.Wszystkie wyroki ,prawomocne,moge wyslac na priva kazdemu .kto chce.Ale nie o mnie chodzi,tylko o psa.Wyglada smutno i biednie.Nie mial zadnych problemow ,kiedy przebywal u mnie.Pianke poniosly emocje,uwierzyla w te bzdety ,a efekty widac po Terrim.Serce sie kraje,jak sie patrzy na Jego biedna ,smutna mordke..[/QUOTE] Ciekawa jestem tych "prawomocnych wyroków" ... Bo ciężko pogryzionego przez psa yumanii ogara widziałam na własne oczy ! Quote
magdyska25 Posted December 13, 2012 Posted December 13, 2012 hmmm niesnaski wśród dogomaniaków- już się przyzwyczaiłam ALE według mnie prowadząc hotel należy tak ze sobą socjalizować psy, żeby do ciężkich pogryzień nie dochodziło! A jeśli ma się własnego psa agresywnego do innych samców to albo brać same suki albo nie prowadzić hotelu. Ewa- co z tym pogryzionym psem? Quote
Ewa i flatki Posted December 13, 2012 Posted December 13, 2012 [quote name='magdyska25']hmmm niesnaski wśród dogomaniaków- już się przyzwyczaiłam ALE według mnie prowadząc hotel należy tak ze sobą socjalizować psy, żeby do ciężkich pogryzień nie dochodziło! A jeśli ma się własnego psa agresywnego do innych samców to albo brać same suki albo nie prowadzić hotelu. Ewa- co z tym pogryzionym psem?[/QUOTE] Pogryziona młoda suka wyleczona, straciła szansę na bycie wybitnym psem wystawowym, sprawa w sądzie. Została pogryziona przez sukę a nie psa. Quote
Bonsai Posted December 13, 2012 Posted December 13, 2012 Czy to wątek yumanji czy Teriego? Ja zapytałam sie tylko czy u niej się samookaleczał, odpowiedź jak widzę jest krótka - nie, nie robił tego u niej. A resztę spraw zostawcie sądowi, bo widzę znawców prawa i stanu faktycznego jak widzę jest bez liku. Ewa, widzieć psa, który został pogryziony, a dojść do stanu faktycznego - czyli co się stało, to jest długa droga i choć fakt pogryzienia psa jednego przez drugiego sam w sobie może być niezaprzeczalny, to nie oznacza to jeszcze winy po jednej ze stron - po drodze może wyjść wiele wątków, jak przyczynienie się poszkodowanego bądź wiele innych, o których nawet nie pomyślisz. Więc może wstrzymaj się z publicznym ostracyzmem, bo skoro "sprawa w sądzie", to niech tam pozostanie, a szykanowanie kogoś pozostaw na czas po wydaniu prawomocnego wyroku. I piszę to bezstronnie, po prostu wkurza mnie takie pieniactwo i już - Ewa coś napisała, a reszta za nią w zgodny chórek nienawiści. Quote
agucha007 Posted December 13, 2012 Posted December 13, 2012 może zrobię Teremu wydarzenie na FB? Quote
natie Posted December 13, 2012 Posted December 13, 2012 [quote name='agucha007']może zrobię Teremu wydarzenie na FB?[/QUOTE] nie zaszkodzi a może pomoże?? :) Quote
magdyska25 Posted December 13, 2012 Posted December 13, 2012 Bonsai- tak jak Ty wyraziłaś swoją opinię- tak i inni. Nie widzę tutaj chórku przyklaskujących osób. Pieniactwo? a kto tutaj się pieni? Każdy chyba wyraził swoje zdanie, przy okazji dodając coś "od siebie". To może zmotywujemy się i znajdziemy temu psu dt domowy? Teri z tego co wiem (może się mylę?)- nie dogaduje się z psami? Quote
agucha007 Posted December 14, 2012 Posted December 14, 2012 Wydarzenie Terego na FB!!!! Dołączajcie się! Udostępniajcie i zapraszajcie znajomych! http://www.facebook.com/events/184474291692390/ Quote
yumanji Posted December 14, 2012 Posted December 14, 2012 [quote name='Ewa i flatki']Pogryziona młoda suka wyleczona, straciła szansę na bycie wybitnym psem wystawowym, sprawa w sądzie. Została pogryziona przez sukę a nie psa. Tak ,sprawa jest w sadzie.Miala byc 19 grudnia kolejna rozprawa,ale ze wzgledu na chorobe sedziego rozprawa zostala odwolana.Jest to juz trzecia rozpprawa ze wzgledu na skomplikowanie sprawy wg slow sedziny.Jednym z dowodow bedzie m.in obdukcja weterynarza dotyczaca pogryzienia mojego psa przez psy Twojej kolezanki.Bedzie takze pan dzielnicowy,zeby powiedziec sadowi ,o co w tym wszystkim chodzi. Prawomocne wyroki dotycza : 1.znieslawienia mnie na forach internetowych,oraz wysylania pism oczerniajacych mnie do szkol ,urzedu gminy i na policje ,Twoja kolezanka zobowiazala sie przed sadem,ze nigdy wiecej nie bedzie zamieszczala zadnych informacji na moj temat w internecie 2.prawomocny wyrok sadu z wydzialu karnego dotyczacy m.in.zaklocania ciszy nocnej,uniemozliwiania wyjazdu z posesji oraz nekania dzieci - szczegolnie to ostatnie bardzo interesujace ze wzgledu na to ,ze skazana jest lekarzem pediatra Quote
yumanji Posted December 14, 2012 Posted December 14, 2012 (edited) Jesli chodzi o Terriego.Proponowalabym konsultacje z behawiorysta,a nie przenoszenie psa w kolejne miejsce.U mnie on bardzo dlugo byl malo kontaktowy i zdystansowany.Dopiero po paru miesiacach zaczal sie cieszyc na nasz widok,dazyll do kontaktu i ewidentnie poweselal.Czesto bralismy go do mieszkania,zaczal chodzic bez smyczy,bardzo sie sluchal.Z niektorymi psami byl w stanie chodzic wspolnie na spacery.Mysle,ze Jego psychika "siada",a kolejna zmiana miejsca moze spowodowac jeszcze pogorszenie problemu. Powinien miec tez zrobione podstawowe badania,morfologia z biochemia chociaz.Utrata 3 kg w przypadku psa tej wielkosci to dosc duzo.Nie chce krakac,ale chudniecie nie jest dobrym objawem,on juz nie jest najmlodszy.Te laboratoryjne badania nie sa takie drogie strasznie prezciez.To kilkadziesiat zlotych.Moze warto sie skonsultowac z innym weterynarzem,czase przydaje sie swieze spojrzenie, Edited December 14, 2012 by yumanji Quote
yumanji Posted December 14, 2012 Posted December 14, 2012 [quote name='magdyska25']hmmm niesnaski wśród dogomaniaków- już się przyzwyczaiłam ALE według mnie prowadząc hotel należy tak ze sobą socjalizować psy, żeby do ciężkich pogryzień nie dochodziło! A jeśli ma się własnego psa agresywnego do innych samców to albo brać same suki albo nie prowadzić hotelu. Ewa- co z tym pogryzionym psem?[/QUOTE] Tu nie chodzi o pogryzione "hotelowe"psy,bo do takiego incydentu nie doszlo.Tu chodzi o to,ze skonczyla sie przyjazn,ktora doprowadzila do wojny i uslyszalam,ze do konca zycia bede ciagana po sadach.Moze niech Ewa opowie,co wyrabia jej kolezanka ,z ktora mam pecha od kilku lat mieszkac w jednym domu.Niech opowie o szykanach,nekaniu,odlaczaniu ogrzewania,pradu,wody...o puszczaniu luzem kilkunastu psow ,m.in ogarow i mstifow tybetanskich na wspolne podworko,zeby moje dzieci nie mogly wyjsc na dwor.O puszczaniu tychze psow na znajomych,ktorzy do mnie przyjezdzaja,a ktorzy sa obecni na dogo.Tu chodzi o to,ze jedna Pani postanowila zniszczyc mnie i moje dzieci i robi to na wszystkie mozliwe sposoby. Quote
agucha007 Posted December 14, 2012 Posted December 14, 2012 kobiety uspokójcie się! Kłocie się na pw! tu są mile widziane tylko posty z uwagami, podpowiedziami i opiniami na temat sytuacji Terego! Nic więcej! Kto ma FB niech dołączy do wydarzenia Terego i pomoże go promować! http://www.facebook.com/events/184474291692390/?fref=ts można też pozapraszać na bazarek dla Terego, który trwa tylko do 18.12 (link w podpisie) Quote
Bonsai Posted December 14, 2012 Posted December 14, 2012 [quote name='agucha007']Wydarzenie Terego na FB!!!! Dołączajcie się! Udostępniajcie i zapraszajcie znajomych! http://www.facebook.com/events/184474291692390/ Link nie działa. Sprawdź czy wydarzenie jest publiczne, czy tylko dla znajomych. Co do badań Teriego, to myślałam o fundacji TRIP - ona leczy w Warszawie psy bezdomne po bardzo atrakcyjnych cenach, np. Pimpek z hotelu DIF miał usuwany kamień nazębny, robione badania krwi i moczu - koszt za całość to jedynie 60 zł. Z tym, że nie wiem czy łącznie z transportem to by się już opłacało... Ale myślę, że warto zrobić dokładną diagnostykę. Nie wiem co dzieje się u yumanji, nie byłam świadkiem żadnego pogryzienia etc., natomiast sąsiadka, którą tak bronicie naszczuła swoje psy przeciw moim, podczas gdy byłam odwiedzić swojego podopiecznego, Dustiego. Rozumiem, są niesnaski między ludźmi, sąsiadami, ale ewidentnie kobieta, którą tak bronicie, serca dla moich psów, które nic nikomu nie zrobiły, a trzymały się blisko mnie, to ona nie miała. Wielomiesięczna praca nad lękami Buddy'ego poszła na marne, bo ta kobieta chciała komuś coś udowodnić. Gdybym miała jakis konflikt z sąsiadem, to moze robiłabym różne rzeczy, ale na pewno nie zniżyłabym się do tego, by znęcać się nad jakimkolwiek psem, a ona znęcała się psychicznie - nad moimi, w szczególności małym, lękliwym Buddy'm. Quote
Ewa i flatki Posted December 14, 2012 Posted December 14, 2012 [quote name='Bonsai'] Nie wiem co dzieje się u yumanji, nie byłam świadkiem żadnego pogryzienia etc., natomiast sąsiadka, którą tak bronicie naszczuła swoje psy przeciw moim, podczas gdy byłam odwiedzić swojego podopiecznego, Dustiego. Rozumiem, są niesnaski między ludźmi, sąsiadami, ale ewidentnie kobieta, którą tak bronicie, serca dla moich psów, które nic nikomu nie zrobiły, a trzymały się blisko mnie, to ona nie miała. Wielomiesięczna praca nad lękami Buddy'ego poszła na marne, bo ta kobieta chciała komuś coś udowodnić. Gdybym miała jakis konflikt z sąsiadem, to moze robiłabym różne rzeczy, ale na pewno nie zniżyłabym się do tego, by znęcać się nad jakimkolwiek psem, a ona znęcała się psychicznie - nad moimi, w szczególności małym, lękliwym Buddy'm.[/QUOTE] Dziwi mnie, że najpierw każesz się wszystkim zamknąć a potem sama piszesz na temat właściciela i gospodyni terenu, na którym mieszka yumanji. Byłaś gościem osoby, która tak Ci się nie podoba, bo to ona jest tą spłacającą w bankach kredyty za całość siedliska. To też nie ma nic wspólnego z Terim ! Mam nadzieję, że razem ze skanami spraw i wyroków yumanji wyśle wam skany dokumentów potwierdzających, że prowadzi legalny hotel dla psów we własnym siedlisku ... Czemu na wydarzeniu dotyczącym Teriego nie ma Pianki ? Quote
agucha007 Posted December 14, 2012 Posted December 14, 2012 [quote name='Bonsai']Link nie działa. Sprawdź czy wydarzenie jest publiczne, czy tylko dla znajomych. .[/QUOTE] faktycznie, sorrki! już poprawiłam :oops: Quote
natie Posted December 14, 2012 Posted December 14, 2012 Pianka pewnie zajęta, przecież sesja zbliża się wielkimi krokami... Quote
magda222 Posted December 14, 2012 Posted December 14, 2012 (edited) [quote name='agucha007']Wydarzenie Terego na FB!!!! Dołączajcie się! Udostępniajcie i zapraszajcie znajomych! http://www.facebook.com/events/184474291692390/ Dołączam do wydarzenia. Oj, słabo tam z uczestnictwem... Tylko 12 osób :( Jestem w trakcie zapraszania moich znajomych (ponad 900 osób). Edited December 14, 2012 by magda222 Quote
maja602 Posted December 14, 2012 Posted December 14, 2012 Wydaje mi się, że w tej chwili najważniejsze to szukanie domu dla Teriego. Więc całą swoją energię skierujmy w tę właśnie stronę. Cały czas go ogłaszam ale zainteresowania marne. Martwię się, że z energicznego wesołego psa nic nie zostanie. Quote
Bonsai Posted December 14, 2012 Posted December 14, 2012 [quote name='agucha007']faktycznie, sorrki! już poprawiłam :oops:[/QUOTE] Już działa. :) Warto też porozsyłać po grupach. [quote name='Ewa i flatki']Byłaś gościem osoby, która tak Ci się nie podoba[/QUOTE] Ooo, i poczułam starą polską gościnność! Nie obchodzi mnie kto jest właścicielem, jaki jest stan prawny i faktyczny - nic, co by nie było, nie zmieni faktu, że gdyby kochała psy, jak twierdzisz, to nie zrobiłaby tego, co zrobiła (w 100% świadomie) mojemu psu. Ale może on po prostu jest zwykłym kundlem, a nie wybitnie obiecującym psem rasowym, to może w jej oczach nie jest nic warty. Tyle w tym temacie. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.