Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Zdjęcia nie wyraźne , bo padał śnieg i mi zaparowywał obiektyw.




Przód - oko odpuchnięte -jego lewe, widać takie strupki pod oczami, to rany od tarcia łapami po kagańcu- on jest wygolony na buzi i może dziwnie wyglądać.
No i rozwalony kołnierz .




Tutaj tył- tu nie ma już ran, sierść musi odrosnąć.


Wziełam nowy kołnierz, z tych starych coś jutro wymyślę aby wzmocnić cały.
Ogólnie rany dobrze się zagoiły, goja się te na pyszczku- do 2 tygodni jeżeli Teri nie zrobi nic nowego powinien być całkowicie wygojony .
Koszty za kołnierze podam w środę.

Posted

Bardzo dziękuję za zdjęcia. Trochę mnie uspokoiły. Myślałam, że rany nie chcą się goić. Istotnie schudł.

Teri to jest pies z temperamentem i z pewnoscią z niejednym kołnierzem się jeszcze rozprawi. Tylko pyszczek taki smutny.

Posted

Pobiegłam dziś na pocztę, coby zaległości uregulować, ale kolejka na godzinę stania. Nie mogłam. Polecę jutro przed południem, pewnie będzie puściej.

Co się dzieje? Przyznaję, zaglądam rzadko, podczytałam 4 strony wstecz. Poproszę w dwóch słowach - kiedy i jak się zaczęło? miał robione badania?

Posted

No smutny, on ma już serdecznie dosyć kołnierza, kagańca , ale co się dziwić. Na razie musi się wygoić.

Agata - Teri jakoś w pażdzierniku ? wygryzł sobie cały tył ponad ogonem-nagle, nie wiadomo dlaczego , rozlizał to okropnie w ciągu 2 dni , od tamtego czasu leczymy z różnym sskutkiem, bo Teri rozwala kołnierze i ciągle chce sobie tam gryźć. Miał ostatnio założony kaganiec, tez próbował go zciągać, co zaowocowało rankami na pyszczku. Do tego schudł -pewnie przez ten stres i na razie jest na royalu wet , aby waga się podniosła. Obawiam się jednak, że bez zmiany dt na domowy będzie ciężko ...

Posted

Nie miał robi0onych badań, no bo na razie nie wiadomo jakie zrobić. A poza tym, nie ma kasy. Wetka mówi, że na razie co do spadku wagi nie panikujemy jeszcze- wszystko jest w granicach dopuszczalnych przy jego zachowaniu . Musimy trochę poczekać.
Może macie jakies stare kołnierze dobre-rozmiar 30cm?

Posted

Do aguchy zawsze warto wpadać na bazarki :D
Agucha dzięki wielkie.


Wybaczcie ale nie chce mi sie szukać już tych starych zdjęć z początku choroby na mailu, one i tak nic nie zmienią.
Moze tu było mało pisane, ale z Anią często rozmawialiśmy poza forum.

Obawiam się, że on nie zgrubnie, bedzie się ciągle wylizywał, a Ania ciągle mu będzie zakładać kołnierz co będzie skutkowało jeszcze większa frustracją i stresem. Nie wiem czy kupienie tej karmy nie było wyrzuceniem kasy w błoto w tym momencie:shake:

Teri szuka DT domowego!

Posted

[quote name='natie']może spróbujemy znowu z ogłoszeniami w necie??[/QUOTE]
wydawało mi sie, że ty, albo agucha robiliście?
a wy jak robicie to odnawiacie zawsze wiec nie krzyczałam o ogłoszenia :D

Posted

[quote name='Pianka']wydawało mi sie, że ty, albo agucha robiliście?
a wy jak robicie to odnawiacie zawsze wiec nie krzyczałam o ogłoszenia :D[/QUOTE]
tak, ja robiłam i na bieżąco odświeżam.. ale można też dodać na innych portalach, na tablicy dodać wyróżnienie itp :P właśnie doładowałam telefon to mogę mu wyróżnić ogłoszenie :)

Posted

Koszty za 3 kołnierze to 57zł.

Jeszcze do 2 tygodni Teri musi mieć zabezpieczenie, nie ma opcji - nigdzie nie może być ranki , strupka itp. Mogę potem spróbować zdjąć mu kołnierz i zobaczymy. Szczerze, to jak widze teraz jego zachowanie, to jestem pełna obaw -po prostu boję się, że znowu zrobi sobie krzywdę - bardzo chcę się mylić....

Jemu potrzebny jest człowiek, który będzie miał na niego oko cały czas. Ktoś , kto zapewni mu ruch, zabawę itp, tak aby zapomniał o lizaniu, gryzieniu itp. Gdzie taki dt teraz znaleźć?

Posted

[quote name='Pianka']Do aguchy zawsze warto wpadać na bazarki :D
Agucha dzięki wielkie.


Wybaczcie ale nie chce mi sie szukać już tych starych zdjęć z początku choroby na mailu, one i tak nic nie zmienią.
Moze tu było mało pisane, ale z Anią często rozmawialiśmy poza forum.

Obawiam się, że on nie zgrubnie, bedzie się ciągle wylizywał, a Ania ciągle mu będzie zakładać kołnierz co będzie skutkowało jeszcze większa frustracją i stresem. Nie wiem czy kupienie tej karmy nie było wyrzuceniem kasy w błoto w tym momencie:shake:

Teri szuka DT domowego![/QUOTE]

Dzięki Pianka :)
Oj Teri... co to się z Tobą dzieje :(

Posted

Przepraszam, bo może było tu pisane a ja przeoczyłam, ale czy Teri nie miał robionych ŻADNYCH badań?
Nawet podstawowych? Może one naświetliłyby problem? Ile kosztuje taki podstawowy pakiet badań?

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...