Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 320
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

mam też trochę nowych info o zachowaniu Jumbo, ale nie mam sił opisywać. Poczekam czy Pani Agnieszka pozwoli mi zacytować maila. Tak będzie prościej.
W każdym razie Jumbo chyba jeszcze nie nadaje się by szukać mu nowego domu (słabo reaguje na obcych, boi się łapania za obrożę, nie umie chodzić na smyczy), a DT bierze pod uwagę jego adopcję jednak sunia Państwa musiałaby nieco stanąć na nogi zdrowotnie (choruje na cukrzycę), bo jej leczenie jest kosztowne. No i Jumbo powinien jakoś dogadać się z samcem - na razie kiepsko im idzie :( Państwo liczą na to, że po kastracji będzie łatwiej ich socjalizować.

Posted

odnośnie kołowania pieniążków na kastrację dajcie mi proszę kilka dni wytchnienia, bo za dużo ostatnio zwaliło mi się na głowę i mam w niej jeden wielki chaos. Muszę się ogarnąć zanim zacznę wykonywać jakieś konkretne ruchy. Dopiero dziś dokończyłam rozliczenie i wysyłanie pw z bazarku Bajki i zakochanych kundli. Wszystko już mi się w głowie miesza :( Niby same drobiazgi, ale jakoś ich za dużo :/

Posted

Cytuję za Panią Agnieszką:

Jumbo nie umie chodzić na smyczy, boi się jak ognia kiedy bierze się go za obrożę; powoli się socjalizuje, jest już coraz bardziej pewny, uczy się bawić zabawkami, ale to trwa i wymaga cierpliwości;
zakochany jest w nowej rodzinie:) tylko wciąż z psem walczą, wychodzą na teren na zmianę; mam nadzieje, ze po kastracji będzie łatwiej;

żeby go nie stresować wyjazdami, weterynarz przyjeżdża do niego;

myślę też, że jak tylko się z sunia uspokoi, będą mogli się zastanowić jak sobie poradzą z 3 dużymi psami; mała czuje się coraz lepiej, ale wciąż niezbędne są częste wizyty u lekarza i pobieranie krwi; straszna ta cukrzyca...

Posted

no tylko przydałby się na miejscu ktoś doświadczony z takimi psiakami do pomocy, bo wygląda na to, że Jumbo na dzień dzisiejszy ani do adopcji się jeszcze nie nadaje, ani z kolegą się jeszcze nie dogadał... Przydałby się ktoś, kto pomógłby na miejscu, pokazał jak z Jumbo pracować... Na dogadanie się psów dobre są spacery równoległe, ale do tego pies musi najpierw umieć chodzić na smyczy, czyli od tego trzeba by zacząć. Niestety Państwo bardzo się zrazili po Marlence i jeszcze jakiejś Pani, której Marlenka dała do nich telefon i teraz nie bardzo chcą kontaktu z kolejnymi osobami :( No i dodatkowo Państwo mają niewiele czasu na pracę z nim przez chorobę suni. Bidulka mdleje. Ustalana jest właściwa dla niej dawka insuliny. Jest coraz lepiej, ale pewnie jeszcze troszkę to potrwa :( Obecnie bardzo często muszą jeździć z nią do weta.

Posted

pamietasz co robil jamor? przypial psu do obrozy smycz i ten pies caly czas biegal ze smycza - nadeptywal ja, inne psy ja nadeptywaly i w ten sposob przywyczajal sie, ze to nic zlego jak sie poczuje lekkie pociagniecie za obroze - podpowiedz to moze tym ludziom, nie zaszkodzi, a jak pomoze to bedzie jeden problem z glowy

Posted

[quote name='kakadu']pamietasz co robil jamor? przypial psu do obrozy smycz i ten pies caly czas biegal ze smycza - nadeptywal ja, inne psy ja nadeptywaly i w ten sposob przywyczajal sie, ze to nic zlego jak sie poczuje lekkie pociagniecie za obroze - podpowiedz to moze tym ludziom, nie zaszkodzi, a jak pomoze to bedzie jeden problem z glowy[/QUOTE]
dzięki za podpowiedź :) Przekażę :)

Posted

[quote name='kakadu']pamietasz co robil jamor? przypial psu do obrozy smycz i ten pies caly czas biegal ze smycza - nadeptywal ja, inne psy ja nadeptywaly i w ten sposob przywyczajal sie, ze to nic zlego jak sie poczuje lekkie pociagniecie za obroze - podpowiedz to moze tym ludziom, nie zaszkodzi, a jak pomoze to bedzie jeden problem z glowy[/QUOTE]

Tak, to jest najlepszy sposob na to, aby pokazac psy ze smycz to nie jest kara.

Posted

Jumbo, wybacz ale Ciotka Kocia musi odpocząć, wyspać się i w ogóle. Idę na tydzień urlopu i zamierzam go przespać :P Postaram się czasem zajrzeć, ale mój TZ - okupant komputera pewnie nie da mi wielu szans. Będę o Tobie psiaku myśleć i mam nadzieję, że wpadnę na jakiś fajny pomysł skąd wziąć pieniążki na ciachnięcie tych jajeczek :)

Posted

cholera coś spokoju na tym urlopie nie ma :/ Pucek wyadoptowany pół roku temu w Jabłonnie właśnie traci dom :( i jeszcze to:

ZAGINĘLI!! 3-4 letnia suka w typie owczarka niemieckiego długowłosego i szczeniak - rasowy ON.

[SIZE=3]Jeśli znacie kogoś z Radziejowic, Mszczonowa, Żyrardowa, Grodziska Mazowieckiego, Nadarzyna, Skierniewic, Rawy Mazowickiej, Grójca, Raszyna, Sochaczewa, Łowicza... i okolic PROSZĘ ZAWIADOMCIE ICH O POSZUKIWANIACH.

http://www.dogomania.pl/threads/204368-zaginieni-3-4-letnia-ON-ka-i-szczeniak-Radziejowice-Mszczon%C3%B3w-%C5%BByrard%C3%B3w-i-okolice!

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...