Kociabanda2 Posted March 8, 2011 Author Posted March 8, 2011 eh no imieninki mnie wczoraj w pracy dopadły i średnio mogłam zaglądać na dogo, a mam jeszcze bazarek Bajki i zakochanych do rozliczenia. Postaram się dziś poprawić :) Quote
Kociabanda2 Posted March 8, 2011 Author Posted March 8, 2011 dorzucam 15zł od siebie dla Jumbo. Quote
Kociabanda2 Posted March 8, 2011 Author Posted March 8, 2011 Niespodzianka! Nowe zdjęcia Jumbo od Pani Agnieszki :) Z Lenką Pani Agnieszki: Z Lenką i współlokatorką chorą na cukrzycę... Quote
Kociabanda2 Posted March 8, 2011 Author Posted March 8, 2011 mam też trochę nowych info o zachowaniu Jumbo, ale nie mam sił opisywać. Poczekam czy Pani Agnieszka pozwoli mi zacytować maila. Tak będzie prościej. W każdym razie Jumbo chyba jeszcze nie nadaje się by szukać mu nowego domu (słabo reaguje na obcych, boi się łapania za obrożę, nie umie chodzić na smyczy), a DT bierze pod uwagę jego adopcję jednak sunia Państwa musiałaby nieco stanąć na nogi zdrowotnie (choruje na cukrzycę), bo jej leczenie jest kosztowne. No i Jumbo powinien jakoś dogadać się z samcem - na razie kiepsko im idzie :( Państwo liczą na to, że po kastracji będzie łatwiej ich socjalizować. Quote
Kociabanda2 Posted March 8, 2011 Author Posted March 8, 2011 odnośnie kołowania pieniążków na kastrację dajcie mi proszę kilka dni wytchnienia, bo za dużo ostatnio zwaliło mi się na głowę i mam w niej jeden wielki chaos. Muszę się ogarnąć zanim zacznę wykonywać jakieś konkretne ruchy. Dopiero dziś dokończyłam rozliczenie i wysyłanie pw z bazarku Bajki i zakochanych kundli. Wszystko już mi się w głowie miesza :( Niby same drobiazgi, ale jakoś ich za dużo :/ Quote
Kociabanda2 Posted March 8, 2011 Author Posted March 8, 2011 Cytuję za Panią Agnieszką: Jumbo nie umie chodzić na smyczy, boi się jak ognia kiedy bierze się go za obrożę; powoli się socjalizuje, jest już coraz bardziej pewny, uczy się bawić zabawkami, ale to trwa i wymaga cierpliwości; zakochany jest w nowej rodzinie:) tylko wciąż z psem walczą, wychodzą na teren na zmianę; mam nadzieje, ze po kastracji będzie łatwiej; żeby go nie stresować wyjazdami, weterynarz przyjeżdża do niego; myślę też, że jak tylko się z sunia uspokoi, będą mogli się zastanowić jak sobie poradzą z 3 dużymi psami; mała czuje się coraz lepiej, ale wciąż niezbędne są częste wizyty u lekarza i pobieranie krwi; straszna ta cukrzyca... Quote
obraczus87 Posted March 8, 2011 Posted March 8, 2011 Kocia, ogarnij się, odetchnij, odpocznij :)A wiesci w sumie dobre, szkoda ze chlopak na smyczy nie potrafi chodzic :) Quote
Kociabanda2 Posted March 8, 2011 Author Posted March 8, 2011 no tylko przydałby się na miejscu ktoś doświadczony z takimi psiakami do pomocy, bo wygląda na to, że Jumbo na dzień dzisiejszy ani do adopcji się jeszcze nie nadaje, ani z kolegą się jeszcze nie dogadał... Przydałby się ktoś, kto pomógłby na miejscu, pokazał jak z Jumbo pracować... Na dogadanie się psów dobre są spacery równoległe, ale do tego pies musi najpierw umieć chodzić na smyczy, czyli od tego trzeba by zacząć. Niestety Państwo bardzo się zrazili po Marlence i jeszcze jakiejś Pani, której Marlenka dała do nich telefon i teraz nie bardzo chcą kontaktu z kolejnymi osobami :( No i dodatkowo Państwo mają niewiele czasu na pracę z nim przez chorobę suni. Bidulka mdleje. Ustalana jest właściwa dla niej dawka insuliny. Jest coraz lepiej, ale pewnie jeszcze troszkę to potrwa :( Obecnie bardzo często muszą jeździć z nią do weta. Quote
kakadu Posted March 10, 2011 Posted March 10, 2011 pamietasz co robil jamor? przypial psu do obrozy smycz i ten pies caly czas biegal ze smycza - nadeptywal ja, inne psy ja nadeptywaly i w ten sposob przywyczajal sie, ze to nic zlego jak sie poczuje lekkie pociagniecie za obroze - podpowiedz to moze tym ludziom, nie zaszkodzi, a jak pomoze to bedzie jeden problem z glowy Quote
Kociabanda2 Posted March 10, 2011 Author Posted March 10, 2011 [quote name='kakadu']pamietasz co robil jamor? przypial psu do obrozy smycz i ten pies caly czas biegal ze smycza - nadeptywal ja, inne psy ja nadeptywaly i w ten sposob przywyczajal sie, ze to nic zlego jak sie poczuje lekkie pociagniecie za obroze - podpowiedz to moze tym ludziom, nie zaszkodzi, a jak pomoze to bedzie jeden problem z glowy[/QUOTE] dzięki za podpowiedź :) Przekażę :) Quote
obraczus87 Posted March 10, 2011 Posted March 10, 2011 [quote name='kakadu']pamietasz co robil jamor? przypial psu do obrozy smycz i ten pies caly czas biegal ze smycza - nadeptywal ja, inne psy ja nadeptywaly i w ten sposob przywyczajal sie, ze to nic zlego jak sie poczuje lekkie pociagniecie za obroze - podpowiedz to moze tym ludziom, nie zaszkodzi, a jak pomoze to bedzie jeden problem z glowy[/QUOTE] Tak, to jest najlepszy sposob na to, aby pokazac psy ze smycz to nie jest kara. Quote
Kociabanda2 Posted March 11, 2011 Author Posted March 11, 2011 Jumbo, wybacz ale Ciotka Kocia musi odpocząć, wyspać się i w ogóle. Idę na tydzień urlopu i zamierzam go przespać :P Postaram się czasem zajrzeć, ale mój TZ - okupant komputera pewnie nie da mi wielu szans. Będę o Tobie psiaku myśleć i mam nadzieję, że wpadnę na jakiś fajny pomysł skąd wziąć pieniążki na ciachnięcie tych jajeczek :) Quote
obraczus87 Posted March 14, 2011 Posted March 14, 2011 PILNIE szukamy wsparcia w op;aceniu kastracji JUMBO !!!! Quote
Awit Posted March 15, 2011 Posted March 15, 2011 Ciotki widzą Jumbo, tylko kasy nie widzą bo sakiewka pusta Quote
obraczus87 Posted March 16, 2011 Posted March 16, 2011 Kocia odpoczywa... a do Jumbo tylki kilka osob zaglada :( Quote
Kociabanda2 Posted March 16, 2011 Author Posted March 16, 2011 wpadłam na chwilę :) Dzięki, że odwiedzacie Jumbo :) Quote
kakadu Posted March 17, 2011 Posted March 17, 2011 cala przyjemnosc po naszej ;) przy okazji - zapraszam na bazarek z kontenerem dla kota: http://www.dogomania.pl/threads/204265-du%C5%BCy-kontener-ferplast-dla-kota-ma%C5%82ego-psa-na-koszt-og%C5%82oszen-dla-pi%C4%99knej-rysi-do-25-3?p=16510732#post16510732 Quote
Kociabanda2 Posted March 18, 2011 Author Posted March 18, 2011 cholera coś spokoju na tym urlopie nie ma :/ Pucek wyadoptowany pół roku temu w Jabłonnie właśnie traci dom :( i jeszcze to: ZAGINĘLI!! 3-4 letnia suka w typie owczarka niemieckiego długowłosego i szczeniak - rasowy ON. [SIZE=3]Jeśli znacie kogoś z Radziejowic, Mszczonowa, Żyrardowa, Grodziska Mazowieckiego, Nadarzyna, Skierniewic, Rawy Mazowickiej, Grójca, Raszyna, Sochaczewa, Łowicza... i okolic PROSZĘ ZAWIADOMCIE ICH O POSZUKIWANIACH. http://www.dogomania.pl/threads/204368-zaginieni-3-4-letnia-ON-ka-i-szczeniak-Radziejowice-Mszczon%C3%B3w-%C5%BByrard%C3%B3w-i-okolice! Quote
kakadu Posted March 22, 2011 Posted March 22, 2011 juz sie znalezli - lepiej napisac, zeby sie ludzie nie denerwowali, tak jak ja sie zdenerwowalam ;) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.