Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 696
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

[quote name='Alicjarydzewska']:loveu:zakochałam się


Kurcze , ale ci dziewczyna numer wywinęła :razz:, ona się chyba czuje zagrożona :cool3:


Jest się w czym zakochać:loveu: :loveu: :loveu: . I nie jesteś jedyna:diabloti:
Chłopak jest psim ideałem:loveu: .

Lady-@, ukatrupię ją:mad: .
Nie wiem gdzie popełniłam błąd? Moje sunie dostają papu pierwsze, Samuel dodatkowo je odizolowany. Nie zapominam o czekoladkach, są wymiziane, wydrapane, może nawet bardziej niż zwykle, żeby wynagrodzić im "krzywdę", nie wtrącałam się do ustalania hierarchi(cholera-jak się to pisze?:oops: ). I nie wiem co było nie tak.

Posted

[quote name='constancja']Ja wcale nie chcę się z nim rozstawać :) Nie chcę siać paniki, zastanawiam się tylko jak to rozwiązać,:evil_lol::evil_lol::evil_lol:no wreszcie to z siebie wydusiłaś ;)ja to czułam z twoich pierwszych postów o Samuelu;)

Posted

[quote name='Alicjarydzewska']:evil_lol::evil_lol::evil_lol:no wreszcie to z siebie wydusiłaś ;)ja to czułam z twoich pierwszych postów o Samuelu;)



Tylko "chcieć" i "móc" jakoś w moim przypadku ciężko będzie do kupy zebrać:-(

Posted

I znowu była nieciekawa akcja:p . A wiecie o co poszło?
O.......papierek z batonika:diabloti: . Ta jędza jest niemożliwa:angryy: . Samuel raz się na poważnie wkurzy to kłapnie mordzią i kark jej złamie.

Posted

constancjo nie wiem, czy to Ci cokolwiek pomoże. Ja miałam przez jakiś czas w domu dwie zadziorne suki, które się szczerze nie znosiły i też było tak, że jedna drugą wyrzucała z kuchni :lol:
U mnie było tak, że suki zaczynały się czasem mierzyć - no, czasem było widać, że już za moment... ja wtedy wchodziłam między nie i rozdzielałam je sobą (nie rękoma, ale nogami, a w zasadzie całym ciałem). Czasem nieźle musiałam się między nimi natuptać, ale w końcu się rozchodziły. I z dnia na dzień było lepiej.
Raz jeden udało mi się złapać Unę atakującą w locie - jeszcze zanim dopadła do tej drugiej. Wtedy ją zrównałam z ziemią :mad: pierwszy raz w jej życiu. Poskutkowało. Ale ważne było to, że złapałam Unę wtedy, kiedy JUŻ atakowała, ale ZANIM doszło do konfrontacji.

Powodzenia, wyczucia życzę!
Pozdrawiam
Marysia i Una

Posted

[quote name='Marysia_i_gończy']constancjo nie wiem, czy to Ci cokolwiek pomoże. Ja miałam przez jakiś czas w domu dwie zadziorne suki, które się szczerze nie znosiły i też było tak, że jedna drugą wyrzucała z kuchni :lol:
U mnie było tak, że suki zaczynały się czasem mierzyć - no, czasem było widać, że już za moment... ja wtedy wchodziłam między nie i rozdzielałam je sobą (nie rękoma, ale nogami, a w zasadzie całym ciałem). Czasem nieźle musiałam się między nimi natuptać, ale w końcu się rozchodziły. I z dnia na dzień było lepiej.
Raz jeden udało mi się złapać Unę atakującą w locie - jeszcze zanim dopadła do tej drugiej. Wtedy ją zrównałam z ziemią :mad: pierwszy raz w jej życiu. Poskutkowało. Ale ważne było to, że złapałam Unę wtedy, kiedy JUŻ atakowała, ale ZANIM doszło do konfrontacji.

Powodzenia, wyczucia życzę!
Pozdrawiam
Marysia i Una


Marysiu dziękuję:Rose: .
Intuicyjnie robię podobnie. Wchodzę między nich i nawet udało mi się wczoraj wieczorem złapać tę @ za skórę na karczychu jak wyskakiwała do Samuelka. I wyobraź sobie dzisiaj rano już było lepiej, o niebo lepiej. Mogłam spokojnie przygotowac śniadanie.
Na rannym wybiegu fikała do niego i w nogi , on ochoczo za nią ale to raczej na zabawę mi wyglądało niż na jakieś ataki. Przyłączała się do tego Desi, po czym we dwie uciekały za sosny i robiły go w bambuko.
Wytarzł suniami po mokrej trawie (rano u nas padało), a potem po nieutwardzonym podjeździe:cool1: . Wyobraź sobie jakie wszystkie były ufajdane:crazyeye: . Po czym najspokojniej w świecie wpadły takie urąbane do domu:flaming:.

A tak na marginesie- to musi być potwornie stresujące(dla Lady) tak wszystkiego pilnować i być w ciągłym pogotowiu :diabloti:.


Dziewczyny dzięki za :kciuki: . Miło wiedzieć, że ktoś jest ze mną:lol:

Posted

Dzisiaj przyjechało mięcho z ciocią Magoral:diabloti:.
Ciocia porobiła fotki, to wstawiam. A moje pstrykadełko jeszcze do mnie nie wróciło:placz:





Samuel z cicią Marysią (tą od mięska)




I tu też:lol:




Moje czekoladowe pchełki:cool1: , "krówka Donia":diabloti:
i:crazyeye: ja




I portrecik Samuelka

Posted

Bigosie-
Toż to majestat nad majestaty! Piękno samo w sobie:loveu: ,
tylko je jeszcze podtuczyć trzeba:razz:

Alicjo-
To nie jest typ narcyza:shake: . To nie lusterko tak go interesowało tylko kobieta (dożyca), która była w samochodzie Marysi:diabloti: .

Eria-
A myślałam, że mam duże psy:stupid:. A stadko...owszem, robi wrażenie, szczególnie na sąsiadach:evil_lol:

Posted

[quote name='Alicjarydzewska']gdyby nie cioteczka Axelowa to bym was chyba nie znalazła bo z uporem maniaka szukałam Czekoladowej galerii:oops:


hehehe A od czego masz subskrypcje?:evil_lol: Ja mam wszystkie "swoje wątki" w subskrypcjach i na bieżąco wiem kto i gdzie pisze:eviltong: :eviltong: :eviltong:

Posted

[quote name='constancja']hehehe A od czego masz subskrypcje?:evil_lol: Ja mam wszystkie "swoje wątki" w subskrypcjach i na bieżąco wiem kto i gdzie pisze:eviltong: :eviltong: :eviltong:
:evil_lol::evil_lol::evil_lol:ano mam ale jakoś tak sobie na wyszukiwarce szukałam :oops:teraz już pamiętam ....ale ile się nawkurzałam to moje :evil_lol:

Posted

Cześc
Samuelek jest slicznym dozkiem :loveu:

I nie sądze, ze klapnie morda i skręci kark Twoim suczydlom :razz: Jak se poustawiaja miedzy soba co komu wolno a co nie to bedzie spokój ;)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...