bianka0 Posted November 30, 2010 Posted November 30, 2010 (edited) SZAGI. tym imieniem będziemy się posługiwali poszukując mu domu. Nowe imię zostało mu umownie nadane w celu założenia wątku i do ogłoszeń. SZAGI. jest jamnikowatym pieskiem, nieco masywniejszym niż jamnik standardowy. Ma 8 lat. W schronisku na Mazurach przebywał od maja 2008 roku, był jednym z ulubieńców Ani w schronisku.Tak o nim pisze : [FONT=Comic Sans MS]Energiczny, przesympatyczny pies. Na spacery "wyprowadza się sam", zawsze bierze smycz w pyszczek i wybiegamy ze schroniska. Dopiero gdy da upust swojej energii i jesteśmy daleko od schroniska zaczyna się zabawa. Tarzanie w śniegu lub trawie, łapanie piłek (muszą być mocne), mocowanie się ze mną poprzez szarpanie smyczy. Jest psem o łagodnym usposobieniu w stosunku do ludzi jak i do zwierząt. Lubi jeść owoce np. jabłka, śliwki. Najlepiej gdyby miał do dyspozycji podwórko. [/FONT] 27.11.2010. Szagi wyruszył w swoją życiową drogę w poszukiwaniu domu. Przyjechał do hoteliku u Murki. Przez jeden dzień przebywał w domu Ani. Jest typowym pieskiem domowym, natychmiast przypomniał sobie co to jest łóżeczko i pieszczoty i kochany człowiek w pobliżu. To jest relacja Ani z tego jednego cudownego ich wspólnego dnia: [FONT=Impact][FONT=Comic Sans MS]No i pojechał. Jednak odstąpił mi łóżko. Spał na kocyku, ale musiałam go przenieść koło mojej głowy. Był grzeczny, nie szczekał, chociaż w biurze adopcji buzia mu się nie zamykała. Mocz w domu trzymał, ale na klatkę zsikał się dwa razy. Pewnie uznał, że to już podwórko. Bardzo mało jadł, zazwyczaj jest bardzo łakomy. Kot w nocy po cichutku wyszedł ze swego pokoju i obejrzał śpiącego "wroga". Teraz nie odstępuje mnie na krok. Popłakałam się gdy odjechał, można się przyzwyczaić przez 2,5 roku. [/FONT] [FONT=Comic Sans MS]Ale jakoś nie mogłam znaleźć mu domu. Teraz na pewno będzie miał lepiej. [/FONT][/FONT] Szagi tak przeżył rozstanie z opiekunką i powrót do hotelikowego, ale niestety boksu, że przez kilka godzin siedział jak zahipnotyzowany, nie reagując na otoczenie. Sprawiliśmy mu kolejny ból i cios. Powoli ożywia się, będzie dobrze, ale ten piesek nie może zostać zbyt długo w hoteliku, nie możemy mu odebrać nadziei. SZARP musi szybko znaleźć kochający dom, jest psem wybitnie ukierunkowanym na obecność obok człowieka. Jego chore serduszko i delikatna psychika może dłużej nie wytrzymać zamknięcia w boksie. Szagi ma wyrównaną wadę serca( jak duży procent jamników ), przyjmuje niedrogie leki obniżające ciśnienie krwi i moczopędne (losartan i furosemid). Po pobycie w zimnym schronisku musi przez jakiś czas mieć podawane leki weterynaryjne na stawy. Szarpa w hoteliku pomagają mi finansować dwie dobre dusze z poza dogo: Ania i p.Czesia :loveu: Tel kontaktowy d o Hoteliku u Murki : 503 683 050 Ogłoszenia dla Szagiego : 1-alegratka 2-gumtre 3-kokosy 4-e-oferty 5-ojej 6-kupie psa 7-adopcja psa 8-psy.pl 9-przygarnij zwierzaka 10-nasi pupile 11-szukaj zwierzaka 12-zwierzeta-świat ogłoszen 13-psia -mania 14-przylepa.pl 15-cefeanimal 16-szerlok 17-morusek 18-do adopcji 19-animalia 20-ofertka Edited September 24, 2012 by bianka0 Quote
bianka0 Posted November 30, 2010 Author Posted November 30, 2010 Szarp w hoteliku u Murki Tu wyraźnie widać smutek na jego pyszczku :shake: Quote
Jelena Muklanowiczówna Posted November 30, 2010 Posted November 30, 2010 Kazali zaglądać, to melduję się! Cyrkam to jednym, to drugim okiem! ;-) Ucholu, uśmiechnij się! U Murki Ci będzie jak w domu! Quote
Ulka18 Posted November 30, 2010 Posted November 30, 2010 Dobrze, ze Szarp juz bezpieczny u Murków. Najwazniejsze to nie poddawac sie i szukac psiakowi domu. Quote
agusiazet Posted November 30, 2010 Posted November 30, 2010 Fajny jamniczkowaty, pewnie znajdzie fajny dom! Quote
eloise Posted November 30, 2010 Posted November 30, 2010 Fajny jamniorek :) no i opiekuje się Pandą :) Quote
bianka0 Posted November 30, 2010 Author Posted November 30, 2010 Dziękuję, że zajrzałyście :loveu: Potem pewnie zajrzy Murka, ma więcej zdjęć. Może coś wybierzesz Danusiu do ogłoszeń. Jeżeli mogę Cię o nie prosić, włącznie z allegro. Tekst do ogłoszeń napisała Ania, może nowe wiadomości dorzuci Murka. Szarp znacznie gorzej znosi zmiany i boks od Kubusia, tu przydałby się w miarę szybko dom. Quote
Murka Posted November 30, 2010 Posted November 30, 2010 To prawda, że Szarp nie był zachwycony powrotem do boksu. Tyle czasu w schronie i tęsknoty za domem, w końcu dostał namiastkę domu i... znow go pakują do boksu. Myślał pewnie, że to znów schronisko. Ale już powoli wraca mu humor, zaczaił, że są regularne spacerki, chętnie wychodzi na spacery i sam wraca do siebie. Jest coraz bardziej radosny, bryka. Za człowiekiem jest bardzo, zwłaszcza za TZem, jak się tylko gdzieś na horyzoncie pojawi to Szarp nie odstępuje go na krok. Na razie nie mamy możliwości zabrać go do domu, ale mozliwe, że nastąpi to niedługo. Szarp zarobił już małą przyjaciółkę. To niespełna 4 miesięczna sunia Panda. Ukochała sobie właśnie Szarpa i włazi mu do budy, dotrzymuje towarzystwa i razem śpią, mimo, że ma swoją budkę w innym boksie :) Szarp jest wobec niej bardzo tolerancyjny, a mała nie dokucza mu wbrew pozorom. Jak na szczeniaczka jest spokojna. Fotki na razie takie sobie, niedługo zrobimy lepsze. Tu z Pandą :) Quote
Murka Posted November 30, 2010 Posted November 30, 2010 Tutaj zagląda za TZem, który się schował w szopie :) Szarp uwielbia się tarzać w śniegu. Ma na tylniej łapce zaropiałą rankę, nad którą cały czas sobie pracuje. Wyleczyć to chyba będzie mozna dopiero w warunkach domowych, może jakiś opatrunek, kołnierz itd. Quote
bianka0 Posted November 30, 2010 Author Posted November 30, 2010 Widać, że już weselszy. Zauważył, że pomimo boksów, to nie jest schronisko. Dobrze że mała Panda upodobała sobie Szarpa, mądra dziewczynka, umie wybrać wartościowego mężczyznę ;) A Szermanowi na pewno był potrzebny asystent, bez niego w takim gospodarstwie ani rusz. Może jakimś cudem uda mi się wyjść z pracy, kiedy jeszcze będzie widno, to zobaczyłabym tą nóżkę. Albo niech p. Marysia zamówi wizytę domową :cool3:. Quote
Luna123 Posted November 30, 2010 Posted November 30, 2010 Obydwa chłopaki na SZ:cool3: mały szuka dużego. zdjęcie, jak Szarp zagląda przez drzwi, ściska. Jemu potrzeba szybciutko swojego ludzia:p Quote
Ra_dunia Posted December 1, 2010 Posted December 1, 2010 i ja zaglądam do opiekuna małej Pandy ;) Razem w budce na pewno im raźniej i cieplej :loveu: Quote
grzenka Posted December 1, 2010 Posted December 1, 2010 Cudowny psiak:loveu:, niesamowite, że takie cudo tyle czasu siedziało w schronisku i nikt go nie wypatrzył:shake: Quote
Isadora7 Posted December 1, 2010 Posted December 1, 2010 No to ja sie zapisuję i pomysłe nad allegro, zwolniło mi się miejsce po Kubusiu :) Quote
migdalena Posted December 1, 2010 Posted December 1, 2010 Kochany jamniorek, i tak w swoim nieszczęściu pojawiło sie dla niego światełko w tunelu...Dobrze,że już poza schronem Quote
yunona Posted December 1, 2010 Posted December 1, 2010 Ile miłości w tym jamnisiu, że przytulił bidulę dzielącą jego los. To piękne. Na pewno znajdzie swój domek. Hopkaj wujaszku do góry!:lol: Quote
bianka0 Posted December 1, 2010 Author Posted December 1, 2010 Dzisiaj rozmawiałam z weterynarzem, który wczoraj badał Szarpa. Piesek jest w bardzo dobrej kondycji.Wada serca niewielka, typowa dla jamników, przyszły dom nie będzie się musiał martwić, ze leczenie będzie drogie. Te dwa leki które dostaje kosztują niedrogo. Stawy to efekt przebywania w zimnym środowisku, bóle ustąpią w odpowiednich warunkach. Czyli leki na stawy nie będą musiały być przyjmowane zawsze. Quote
Dada M Posted December 2, 2010 Posted December 2, 2010 Zapisuję :) Super, że do kolejnego staruszka uśmiechnął się los :) Quote
bianka0 Posted December 2, 2010 Author Posted December 2, 2010 Murko, jak tam Szarp ? Nie miałam czasu nawet zadzwonić :oops: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.