APSA Posted February 1, 2008 Author Posted February 1, 2008 Anza, odkarmiam, odkarmiam. Dziś w ramach odkarmiania żaden pies nie dostał śniadania :evil_lol: (bo czeka je podróż samochodem, a nie jestem pewna, jak Fąfel znosi). Bonsai, dzięki :lol: Tutaj Punia grzecznie skupia się na s w mojej ręce :p Jeden podługowaty: i drugi podługowaty: To skye terrier z sąsiedniego osiedla, którego z rzadka spotykamy, a robi wrażenie. Wreszcie udało mi się go spotkać z aparatem :) Jest to najdłuższy pies, którego znam. Przy okazji pies z największym łbem - prawie wszystko co widać to jego głowa :crazyeye: Quote
Anza&Hacker Posted February 1, 2008 Posted February 1, 2008 Fakt, skye terriery są niesamowite! :loveu: Quote
APSA Posted February 5, 2008 Author Posted February 5, 2008 Na zdjęciu aż takiego wrażenia nie robi. To chyba też zależy od uczesania. Pamiętam, że raz jak spotkałam tego psa, byłam naprawdę pod wrażeniem jego długości. Jamniki czy inne bassety do pięt mu nie sięgają ;) Weekend upłynął mi bardzo nie psio (choć psy w sumie też były). Byłyśmy dwa dni w Gdyni. Pojechałyśmy tam przede wszystkim - ktoś zgadnie? ;) - do teatru. Ale ponieważ czasu było dosyć, udało sie zwiedzić choć jedno trójmiejskie schronisko dla zwierząt :) Ze schroniska zdjęć niestety nie mam, bo o ile dla psów warunki wydają się tam wspaniałe (jak na polskie realia, oczywiście), to dla fotografa już nie koniecznie ;) Z drugiej strony zdjęcia z teatru też nie są najlepsze, ale są. Sobotni wieczór :cool3: Niedzielny wieczór :cool3: Czwarty pan załapał się na zdjęciu, ale przez ten cały brokat wZiął i się prześwietlił :p W oczekiwaniu na pociąg Quote
Anza&Hacker Posted February 5, 2008 Posted February 5, 2008 ...a które schronisko odwiedziłaś? :razz: Napisz o nim coś więcej :lol: Quote
morisowa Posted February 5, 2008 Posted February 5, 2008 http://i68.photobucket.com/albums/i28/punia/rozne/IMG_2922.jpg IIIIIIIIIIIIIiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiii!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! :loveu: Apsa, tego "pana z brokatem" nasz jeszcze na innym zdjęciu ;) Quote
APSA Posted February 5, 2008 Author Posted February 5, 2008 Odwiedziłyśmy schronisko w Sopocie. Bardzo prosta droga od dworca, zgubiłyśmy się raptem jakieś trzy razy (w tym raz dlatego, że oznaczenia ulic przekręiły się o 90 stopni...). Schronisko jest niewielkie (my mamy porównanie z Paluchem - niecałe 2000 psów): około 100 psów, 130 kotów. (Magda, popraw mnie, jeśli coś kręcę.) Psów w boksach niewiele, w jednym ogrooomnym były aż cztery. I siedem bud. W innych boksach po jakieś dwa-trzy psy. Boksy porównywalne do tych największych z Palucha, przy czym na Paluchu w tych największych siedzą co najmniej po trzy psy. Nie wszystkie boksy były zajęte, bo te dalsze są dalsze i psy miałyby tam znacznie mniej kontaktu z ludźmi. Pracownizka twierdziła, że praktycznie z wszystkimi psami da się wyjść na smyczy na spacer. I większość psów wychodzi. Jeśli jakiś pies jest bardziej problemowy, ma dodatkową socjalizację. Koty mają spore wybiegi z licznymi budkami, choć wszystko na zewnątrz, bez wstępu do pomieszczeń, przynajmniej te, które widziałyśmy. Dorosłe koty bardzo żadko chorują. Za to jak jest wysyp kociąt i wysyp trafia do schroniska, to śmiertelność młodych jest bardzo wysoka (pewnie porównywalna ze śmiertelnością kociąt kotów wolnożyjących). Źle mają koty dzikie, które z jakiegoś powodu - zwykle po wypadku - trafią do schroniska. Przepisy nie pozwalają wypuścić takiego kota po wyleczeniu, więc siedzi w schronisku i się męczy. Niektóre zwierzaki szybko znajdują domy, inne siedzą latami, jak i u nas. Co mi się bardzo spodobało, to że ta pracowniczka najpierw stara się chętnych zniecęcić - mówi o wszelkich możliwych problemach. Jeżeli człowiek jest na to przygotowany, to znaczy, że powinien być odpowiedzialnym właścicielem. Większość psów jest kastrowana. Estetycznie schronisko nie prezentuje się zbyt pięknie, tym bardziej, że było dość błotniście. Ale estetyka jest dla ludzi, dla zwierząt bardziej liczy się funkcjonalność. Byłyśmy też pod bardzo dużym wrażeniem przez sam fakt, że wyszedł do nas pracownik, był MIŁY, oprowadził nas i opowiadał, co i jak, bynajmniej nie w samych superlatywach. Magda, mam pana z brokatem, mam: Mam go w sumie na trzech innych zdjęciach ;) tzn. jeszcze dwóch. Wstawić też tamte? I to z ciachem :diabloti:? Jeszcze jedno kiepskie sobotnie :) Quote
APSA Posted February 5, 2008 Author Posted February 5, 2008 No i wstawiło się dwukrotnie :shake: W takim razie dam jeszcze coś z dzisiaj. Magda, w tym po lewej przyjechały pingwiny, środkowy Tanitki, po prawej mój. Transporter Tanitki (Puchatek jest mniejszy, od biedy mógłby w takim jechać) i mój (Punia w nim też się mieści, sprawdzałam :diabloti:) Quote
morisowa Posted February 5, 2008 Posted February 5, 2008 Tonio :loveu: Więcel :loveu: Możesz wstawić więcej brokatu ;) i ciach też (chyba myslimy o tym samym?) Apsa - WIELKIE dzięki za Twoją galerię! mam dziś podły dzień, prysnął czar weekendu, a dzięki Tobie znów się rodzi radosne IIIIIIiiiiiiiiiii :multi: (a brokacik jest jak najbardziej na miejscu w tej galerii, w końcu ma dwa koty ;) ) Quote
Marta i Wika Posted February 5, 2008 Posted February 5, 2008 Fajnie brzmi ten opis schroniska. Jak sobie pomyślę o schronisku w Poznaniu :shake: 520 psów które nigdy nie wychodzą - nie tylko na spacery, one w ogóle nie wychodzą z boksów. Żadnego szkolenia, żadnej socjalizacji. Żadnego wolontariatu. Ma się to zmienić... ale nie wiem ile to jeszcze potrwa :shake: Chociaż ostatnio jest światełko w tunelu. No, faaaajny weekend miałaś :cool3: Quote
APSA Posted February 5, 2008 Author Posted February 5, 2008 Pan Brokat w cywilu ;) Zamiast ciacha (wstawię kiedyś później) coś z poprzednich wyjazdów oraz iiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiii ;) Quote
Anza&Hacker Posted February 5, 2008 Posted February 5, 2008 Dzięki za ten opis schroniska - tak właśnie myślałam, że to sopotnie :cool1: Droge to znam dobrze - nie jest trudna... ale jak ktoś nie zna miasta to może mieć problem - jak z resztą wszędzie... ja to bym po omacku tam pewnie trafiła ;) Fajnie to z opisu wygląda - u nas we Wrocławiu schronisko pasuje bardziej do opisu tego w Poznaniu - co Marta o nim wspomniała :shake: Quote
morisowa Posted February 5, 2008 Posted February 5, 2008 http://img178.imageshack.us/img178/5600/mimg4510zn3.jpg Państwo W. :loveu: miałam tą fotke na pulpicie po tamtym wyjeździe ;) (jedziemy 01.03.? gra ŁD, TW, PB :cool3: Najwyżej "samodzielne" życie zacznę od długów :p) Quote
APSA Posted February 6, 2008 Author Posted February 6, 2008 Magda, jedziemy :) (TW ma takie inicjały!) Anza, to Ty bywasz w Sopocie regularnie? "Nasz" Paluch nie aż tak zły jak w Poznaniu, ale wiele mu brakuje. We Wrocławiu, jak słyszałam, przynajmniej dość prężnie działa wolontariat. Marta, trzymam kciuki, żeby się coś zmieniło na lepsze. A to od nas - z dedykacją ;-) i rudzielec :) Quote
Anza&Hacker Posted February 6, 2008 Posted February 6, 2008 [quote name='APSA']Anza, to Ty bywasz w Sopocie regularnie? Niestety już nie :shake: ...ale większość swego życia to bardziej uważałam Sopot za swoje miasto niż Wrocław (w którym mieszkam od urodzenia). Nad morze jeździłam od kąd pamiętam prawie co roku - tak, na wakacje i to po 4 tygodnie, a nawet czasem i więcej tam spędzałam. Miasto jest małe, więc znam je doskonale (no pomijając to wszystko co się teraz dzieje - wszędzie rozkopane;/) - na pewno lepiej niż Wrocław, który jest ogrooomny i nadal nie poznałam niektórych dzielnic ;) W Sopocie mieszkała moja mama jak była dzieckiem, a ojciec jest z pod Gdańska - więc nadal mam tam wszystkich dziadków, ciocie, wujków, kuzynów, kuzynki i mnuuustwo znajomych do których moge zawsze przyjechać :lol: ...tylko niestety do nikogo nie da się za bardzo z psem (jedni mają agresory, inni koty, inni sterylny dom etc.) - dlatego już tam nie bywam za często :-( [quote name='APSA'] "Nasz" Paluch nie aż tak zły jak w Poznaniu, ale wiele mu brakuje. We Wrocławiu, jak słyszałam, przynajmniej dość prężnie działa wolontariat. We Wrocławiu wolontariat jest tylko pt. można zostawić kase, koce, żarcie, albo poszukać adopcji na własną. Nie można natomiast psa wyjąć z boksu i wyprowadzić (no przecież pracownicy nie mają czasu, żeby z boksu psa wydać i potem schować - a jest minimum jeden pracownik na jeden dział boksów, gdzie jest ich może 10-15 i on tylko tymi psami ma się zajmować - absurd! :shake:). ...a psy warunki maja takie, nijakie. Jest po myśle minimum 6 psów w boksie, a dochodzi nawet do kilkunastu. Boksy nie są gigantyczne, dla mnie średnie, ale na pewno nie nadają się dla tyyylu psów w jednym - budy z reguły są może dla połowy. Cały teren schroniska jast bardzo mały - a jest tam około 300 psów i 150 kotów... a co z resztą? pewnie usypiają - co roku przed wakacjami boksy są remontowane, wylewa się beton na nowo - i jakimś dziwnym trafem połowa psów "znika"!!! :angryy: No i pracownicy są niesympatycznie - chodzi sie między boksami, a Ci jeszcze krzywo patrzą - informacje o danym psie wyciągnąć trudno - zwłaszcza, jeżeli nie jesteś pewny, że chcesz go adoptować. Znajoma też np. dała propozycje zrobienia czegoś takiego jak Jacek Gałuszka, żeby szkolić psy schroniskowe co by zwiększyło szanse na adopcje, zwłaszca tych "trudniejszych" psów - to schornisko powiedziało, że jak już chcemy pomóc to możemy kupić im karme, albo zasilić konto :shake: Koty za to mają leprze warunki i w miare porządne leczenie ;) No i co idzie na plus - codziennie jest sterylizowane ileś tam psów i kotów... chyba 3 psy i 5 kociastych, ale nie jestem pewna :cool1: ...też jest coś takiego - że adoptowanego psa, czy kota można wysterylizować i leczyć za darmo w terminie jakiś dwóch tygodni od adopcji - o czym nigdy praktycznie ludzi nie informują :angryy: Quote
morisowa Posted February 6, 2008 Posted February 6, 2008 [quote name='APSA']Magda, jedziemy :) (TW ma takie inicjały!)/quote] no i nie jedziemy, biletów brak już :shake: TW - oczywiście, że zauważyłam :eviltong: Quote
Marta i Wika Posted February 6, 2008 Posted February 6, 2008 [quote name='APSA']A to od nas - z dedykacją ;-) http://i68.photobucket.com/albums/i28/punia/tymczasowy/IMG_2955.jpg A skąd też się Czaruś w warszawskim schronie wziął? :crazyeye: Identyczny. Tylko brudny i nie błyszczący :placz: I pewnie nie taki świr ;) Quote
Marta i Wika Posted February 6, 2008 Posted February 6, 2008 [quote name='morisowa']i w dodatku to suczka ;) No to najwyraźniej jakaś rasa jest :evil_lol: Ładne dzieci by były gdyby Czaruś nie został dawno jajek pozbawiony ;) Quote
Marta i Wika Posted February 6, 2008 Posted February 6, 2008 Anza&Hacker napisał(a):Znajoma też np. dała propozycje zrobienia czegoś takiego jak Jacek Gałuszka, żeby szkolić psy schroniskowe co by zwiększyło szanse na adopcje, zwłaszca tych "trudniejszych" psów - to schornisko powiedziało, że jak już chcemy pomóc to możemy kupić im karme, albo zasilić konto :shake: W Poznaniu jest taki wstępny pomysł (oczywiście nie pochodzi od schroniska), ale jeszcze długa droga do tego - najpierw musi się w ogóle coś zacząć kręcić z wolontariatem. Tyle że ja bym chyba nie zaczynała od szkolenia tych psów trudniejszych... Quote
APSA Posted February 7, 2008 Author Posted February 7, 2008 Magda, Ty tak, ja nie! :shake: Marta, to ta sunia, którą już kiedyś pokazywałam. Wysoka, ale chudzinka, wykapany Czarek ;) Świr trochę mniejszy, przynajmniej w schronisku, przynajmniej w stosunku do dziewczyn. Nie wiem, jak do mężczyzn, do psów różnie (siedzi w boksie z innymi, ale była przenoszona, bo rozrabiała). Anza, wiesz, że jak będziesz miała dwa psy, to z wizytami u rodziny będzie jeszcze gorzej? ;) Sytuacja wielkich miejskich schronisk ogólnie jest nieciekawa :shake: Dobrze, że przynajmniej w niektórych jest lepiej, w Zabrzu, w Gliwicach. Wczoraj dwa chomiki - matka i jedna kluska - pojechały do nowych domów :multi: Reszta czeka. I znajduje się w poważnym niebezpieczeństwie! Inni mieszkańcy chcą je pożreć... Czasem odwiedzają nas różne podejrzane typy... Właściwie wystarczy, że po domu przewijają sie nornicożer... ...i głodny jamnikoterier. Quote
Anza&Hacker Posted February 7, 2008 Posted February 7, 2008 http://i68.photobucket.com/albums/i28/punia/psy/DSCF0710.jpg - Sabuńcia! :loveu: http://i68.photobucket.com/albums/i28/punia/zwierzaki/IMG_2961.jpg - świetne ujęcie! :cool3: Quote
Marta i Wika Posted February 7, 2008 Posted February 7, 2008 [quote name='APSA']Marta, to ta sunia, którą już kiedyś pokazywałam. Wysoka, ale chudzinka, wykapany Czarek ;) Świr trochę mniejszy, przynajmniej w schronisku, przynajmniej w stosunku do dziewczyn. Nie wiem, jak do mężczyzn, do psów różnie (siedzi w boksie z innymi, ale była przenoszona, bo rozrabiała). Czaruś też był grzeczny na początku ;) "Weźcie mnie, weźcie, zobaczcie jaki jestem kochany" :diabloti: Reszta czeka. I znajduje się w poważnym niebezpieczeństwie! Inni mieszkańcy chcą je pożreć... Ja mam w Kosieczynie dwójkę nornikożerców i nie ryzykowałam na razie spotkania z gryzoniowo-króliczą częścią menażerii... Tzn. były spotkania przypadkowe, ale ich przebieg zapowiadał dość jednoznaczny ciąg dalszy :evil_lol: Gdyby Aira była chociaż trochę czegokolwiek nauczona (jest beztroskim szczęśliwym 100% psem), a Czarencjo mniej narwany, to bym może ryzykowała. A tak to sobie biegają po pokoju z Wikunią :-) Quote
APSA Posted February 9, 2008 Author Posted February 9, 2008 Sabcia, Sabcia, zgadza się :lol: Sabcia u rodziny robi furorę (jeszcze wcale nie) stając na przednich łapach :) Marta, po jakim czasie mniej więcej wyszła z Czarka jego natura? "Nornica" ;) Quote
Marta i Wika Posted February 11, 2008 Posted February 11, 2008 [quote name='APSA']Marta, po jakim czasie mniej więcej wyszła z Czarka jego natura? Wiesz co, to zależy ;) Może jakbym wtedy wiedziała to co wiem dziś... to bym to zauważyła wcześniej. Ale w sumie to normalnie, po 2-3 tygodniach, standard ;) Karusia na zdjęciach ma takie całkiem spokojne to spojrzenie. Nie takie, że wgapia się w coś i oczy jak spodki. Quote
APSA Posted February 12, 2008 Author Posted February 12, 2008 Marta, tak, ona patrzy normalnie ;) Bez specjalnego natężenia czy emocji, co najwyżej z lekką obawą. Ale co z niej wyrośnie w nowym domu - nie wiadomo :diabloti: Viris wkleiła zdjęcia z grudniowych zawodów :loveu: Zwycięzka Saba :evil_lol: I zwycięzka Punia :) http://images23.fotosik.pl/154/22d8b7f630f3cf0a.jpg W klasyfikacji łącznej jedyna na pudle :loveu: Puniowe zwycięstwo drużynowe :multi: I jedna Sabcia na torze :) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.