APSA Posted November 19, 2007 Author Posted November 19, 2007 Ewa, mam nadzieję :) Ola, tak, MOJE stałe PSy to Punia i Saba :) Aga (mała czarna puniata) to stały pies rodziców. A Łata z Mopem to tymczasy. Mi się wydaje, że mój związek z PSicami nie byłby szczególnie mocniejszy, gdybym miała tylko jedną. Z obiema dogadujemy się fantastycznie :loveu:, zwykle ;) Co robi Punia, gdy inne szaleją? :razz: Siedzi ze znudzoną miną :evil_lol: A jak ma już dość siedzenia... ;) Mopiaty: Quote
tangerine74 Posted November 19, 2007 Posted November 19, 2007 Punia nawet drapie sie jak dama :loveu: dyskretnie i delikatnie. Obłędnie sliczna z niej PSica :D Jak słodko puchta:multi: Idealna do wypuniania :loveu: A Mopek też przystojniak:cool3: Tylko po fryzjerze niewiele z niego zostało - trudno, taki efekt zakołtunienia. Za to wysoki jest, postawny. Ma mniej srebrnych pasm niż Gimlaś i uszki chyba, ani ciut srebrne. Piekny sznaucerek :loveu: Klikasz go już? Quote
APSA Posted November 19, 2007 Author Posted November 19, 2007 Punia - dama drapiąca? :lol: Fakt, że ze sznupka została prawie sama zawartość :evil_lol: A futropakowanie jeszcze się zmniejszy, jak przyślą maszynkę :diabloti: Na dworze ciemno, ponuro i wilgotno ;), więc wrócę na chwilę do zdjęć z lata :) Quote
Anza&Hacker Posted November 19, 2007 Posted November 19, 2007 Cuuudne fotki Asiu - naprawde w pełnym tego słowa znaczeniu! :loveu: Quote
APSA Posted November 19, 2007 Author Posted November 19, 2007 Anza&Hacker napisał(a):Cuuudne fotki Asiu - naprawde w pełnym tego słowa znaczeniu! :loveu:Którego konkretnie słowa? :p Dla Ciebie ;) i inny lokalny potworek :) Quote
Tośka_m Posted November 19, 2007 Posted November 19, 2007 APSA napisał(a): niech mi ktoś wyjaśni, dlaczego na tych zdjęciach Łata jest ostra, a Saba rozmyta? :???: Saba jest niewyraźna, musisz jej dać rutinoscorbin ;) Quote
morisowa Posted November 20, 2007 Posted November 20, 2007 Tośka_m napisał(a):Saba jest niewyraźna, musisz jej dać rutinoscorbin ;) :roflt: Asia, ale to i tak lepiej, niż gdyby była "rozmyta-niebyta" czy to jakieś przeczucie miałaś, jak wyjaśnimy głuchnięcie naszych psów? :eviltong: Quote
APSA Posted November 20, 2007 Author Posted November 20, 2007 Tośka_m napisał(a):Saba jest niewyraźna, musisz jej dać rutinoscorbin ;):roflt: Że też sama na to nie wpadłam! :splat: Magda, zdecydowanie lepiej - w końcu to nie Amos :p Wyjaśnienie co do głuchnięcia naszych psów: Punia na starość głuchnie - coraz gorzej słyszy, kiedy się na nią krzyczy "Złaź z kanapy! No już!" Morisowi porobiło się podobnie, szczególnie w sytuacjach, gdy Magda ma inne psy przy nogach lub gdy Moris ma w nogach żarcie. U Puni głuchnięcie występuje, gdy ma nogi na kanapie. Czyli musi chodzić o nogi! A ponieważ, jak wiadomo, pasikoniki mają narząd słuchu w nogach, doszłyśmy do jedynie słusznego wniosku, że Punia z Morisem muszą być pasikonikami :D Jeszcze trochę lata :) Quote
morisowa Posted November 20, 2007 Posted November 20, 2007 [quote name='APSA']Magda, zdecydowanie lepiej - w końcu to nie Amos :p Amos jest celofanowy gość, rozmyci to z APK :eviltong: (tym razem ja wyjaśnię - chodzi oczywiście o musicale) :loveu::loveu::loveu: Quote
Anza&Hacker Posted November 20, 2007 Posted November 20, 2007 Asiu - Twój wywód o Puni i Morisku jako pasikonikach - świetny! :mdleje: Za zdjęcia pSicy baaaaaardzo dziękuję! :Rose: Co do słowa - to oczywiście chodziło o to: "fotki" :diabloti: p.s. popliosem o nazwę tego ślicznego stworzonka: :loveu: http://i68.photobucket.com/albums/i28/punia/Polanka_lato2007/PICT2532.jpg Quote
APSA Posted November 20, 2007 Author Posted November 20, 2007 Magda, wiem, ale to i tak na jedno wychodzi. Saba nie pasuje do żadnego z tych musicali :p Anza, pan kwiatek na zdjęciu nazywa się Dianthus carthusianorum, dla przyjaciół goździk kartuzek ;) Udało mi się! Po ponad pięciu latach zabrałam się i zrobiłam własną stronę www! Jest koślawa, kulawa, do dopracowania (które -znając mnie- nigdy nie nastąpi), ale działa :multi: Oto moje dzieło: http://jzylkowska.webpark.pl/ :bigcool: A poniżej efekt porannej fotozabawy z Sabinką :) Quote
Bonsai Posted November 20, 2007 Posted November 20, 2007 Oj, ttochę mnie nie było, a tu tyle zdjęć! Macro fantastyczne, naprawdę mi się podoba. :) Ahh, gdzie te słońce? Nie lubię zimy. :shake: Fotosesja Sabinki również bardzo udana. :) Ładnie złapałaś ostrość na oczy. Ogólnie koty są fotogeniczne.. choć mój Piegus i tak ich nie cierpi. Dziś na spacerze upolował kota - dosłownie. :/ Gdyby nie moja interwencja, to albo Piegus straciłby w starciu oczy, albo ten kot by został zagryziony... :shake: A było naprawdę blisko - jak oderwałam Piegusa, to kot tak głośno sapał, wręcz harczał... Wzięłam Piegusa na smycz, przywiązałam do drzewa i poszłam sprawdzić co jest kotu i już go nie było. Mam nadzieję, że wszystko jest w porządku, nie wyglądał najlepiej... Piegus ma natomiast ranę od pazura tuż nad okiem, miał też krew na szyi, ale ran tam nie miał... Eh... Quote
APSA Posted November 21, 2007 Author Posted November 21, 2007 Ciężka sprawa z takim kotożercą :shake: Koty są fotogeniczne, ale jednocześnie są trudne do fotografowania (może poza momentami, kiedy śpią) - ruszają się, a do tedo w warunkach domowych trudno o przyzwoite tło... Za to poniżej najbardziej fotogeniczne zwierzę, jakie znam :) Quote
Bonsai Posted November 21, 2007 Posted November 21, 2007 Oj, jak ja dawno konno nie jeździłam... ;) Quote
Czoko Posted November 21, 2007 Posted November 21, 2007 Kolejny raz odkrywam Amerykę że robisz cudne zdjęcia i świetne zbliżenia! Zaglądnęłam na Twoją stronę i wiesz co odkryłam - Oliwkę! Czy wiemy o niej cos wiecej, czy masz jeszcze jakieś zdjęcia. W tym oświetleniu na śniegu wygląda jakby była bardzo podobna do Choculi. Quote
APSA Posted November 21, 2007 Author Posted November 21, 2007 :oops: ;) Podobna, ale Oliwka była mniejsza i drobniejsza od Czoko, też trochę inaczej zbudowana. Była u mnie tylko przez 3 dni, więc dużo zdjęć nie ma. Trochę jej zdjęć jest tu, tu, tu i tu. "Niepublikowane": Przy okazji, wczoraj Morisowa przywiozła mi taką milusią koteczkę :lol: Quote
Bonsai Posted November 21, 2007 Posted November 21, 2007 http://i68.photobucket.com/albums/i28/punia/koty/Plama.jpg oj gdyby Piegus się z nią spotkał, to byłoby ciężko. Z nim. :eviltong: Quote
APSA Posted November 21, 2007 Author Posted November 21, 2007 AAAAAAAAAAAAAAAAAAAAA. Moja rodzina zwariowała :eek: :smhair2: ! Tata wrzeszczy i tupie, aż wszystkie psy się pochowały pod stołami, a mama ĆWIERKA na Punię, jako na tego pasikonika, żeby Punia zlazła z kanapy. Bonsai, też dawno nie jeździłam konno :shake: A ta kicia podobno jest sympatyczna i miziasta. Tak twierdzi Morisowa. Ta sama Morisowa, która zrobiła to zdjęcie. Quote
Marta i Wika Posted November 21, 2007 Posted November 21, 2007 [quote name='APSA']Moja rodzina zwariowała :eek: :smhair2: ! Tata wrzeszczy i tupie, aż wszystkie psy się pochowały pod stołami, a mama ĆWIERKA na Punię, jako na tego pasikonika, żeby Punia zlazła z kanapy. Rodzina tak czasem ma. Coś szczególnego im się stało? A kicia uroczą rzeczywiście ;) Przez podobną kicię Wika we własnym mieszkaniu boi się z pokoju wychodzić. Bo zło czai się za rogiem :evil_lol: Quote
anetta Posted November 21, 2007 Posted November 21, 2007 Ale dobroć z niej bije http://i68.photobucket.com/albums/i28/punia/koty/Plama.jpg :loveu: Quote
Czoko Posted November 22, 2007 Posted November 22, 2007 [quote name='APSA']:oops: ;) Podobna, ale Oliwka była mniejsza i drobniejsza od Czoko, też trochę inaczej zbudowana. Była u mnie tylko przez 3 dni, więc dużo zdjęć nie ma. Trochę jej zdjęć jest tu, tu, tu i tu. "Niepublikowane": Przy okazji, wczoraj Morisowa przywiozła mi taką milusią koteczkę :lol: Dziękuję bardzo wszystkie zdjecia oglądnełam i rzeczywiście możliwe że juz je dawniej widziałam tylko wydawało mi się ze jest czarna i dlatego nie zwróciłam uwagi a dopiero teraz w tym oświetleniu zasugerowałam się ze widzę kolejną czekoladkę. Quote
APSA Posted November 22, 2007 Author Posted November 22, 2007 Marta, właściwie nic specjalnego się nie działo :niewiem: Piszesz o Wenie? Plameczka jeszcze nie miała robionego testu tolerancji na psy, ciekawe, czy PSy będą miały prawo poruszania się po własnym domu :evil_lol: Niestety zapomniałam poprosić o prewencyjne obcięcie pazurków przed dostawą. Anetta, to podobno kocia prośba o mizianie :evil_lol: Czoko, no ona czarna, nie czekoladowa. Choć często się zdarza, że w bardzo jasnym świetle czarne zwierzaki okazują się takie bardzo, ale to bardzo ciemno brązowe. Wracamy do teraźniejszości i zaległych zdjęć z weekendu :) Puni też muszę dać rutinoscorbin ;-) Quote
tangerine74 Posted November 22, 2007 Posted November 22, 2007 Puń psieśliczny i psiekochany :loveu: A co u Mopiastego? Quote
morisowa Posted November 22, 2007 Posted November 22, 2007 przyznaję, to moje zdjęcie: http://i68.photobucket.com/albums/i28/punia/koty/Plama.jpg dumna z niego jestem straszliwie :p Koteczka jest bardzo miła, można by ją ciągle głaskać i przytulać, mruczy przy tym cudnie :loveu: To zdjęcie, super reklamowe :cool3:, przedstawia kicię idącą w moją stronę z przeraźliwym miauczeniem "pomiziaj mnieeeeeee!!!!!!" to nawet nie jest jakaś zła reakcja na kotkę rezydentkę. Ale wyszło :diabloti: Asia - co z Twoimi rodzicami?! biedne psy ;) Quote
APSA Posted November 22, 2007 Author Posted November 22, 2007 Magda, biedne psy, czy biedni rodzice? ;) Rodzice w sumie w normie :diabloti: Dorota, a u Mopiatego tak: Mamy dzisiaj cudne słońce :loveu: i nawet w domu da się je wykorzystać :) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.