Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Ewa, mam nadzieję :)

Ola, tak, MOJE stałe PSy to Punia i Saba :)
Aga (mała czarna puniata) to stały pies rodziców.
A Łata z Mopem to tymczasy.

Mi się wydaje, że mój związek z PSicami nie byłby szczególnie mocniejszy, gdybym miała tylko jedną. Z obiema dogadujemy się fantastycznie :loveu:, zwykle ;)

Co robi Punia, gdy inne szaleją? :razz:
Siedzi ze znudzoną miną :evil_lol:


A jak ma już dość siedzenia... ;)


Mopiaty:

  • Replies 2.8k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Punia nawet drapie sie jak dama :loveu: dyskretnie i delikatnie. Obłędnie sliczna z niej PSica :D Jak słodko puchta:multi: Idealna do wypuniania :loveu:
A Mopek też przystojniak:cool3: Tylko po fryzjerze niewiele z niego zostało - trudno, taki efekt zakołtunienia. Za to wysoki jest, postawny. Ma mniej srebrnych pasm niż Gimlaś i uszki chyba, ani ciut srebrne. Piekny sznaucerek :loveu:
Klikasz go już?

Posted

Punia - dama drapiąca? :lol:
Fakt, że ze sznupka została prawie sama zawartość :evil_lol:
A futropakowanie jeszcze się zmniejszy, jak przyślą maszynkę :diabloti:

Na dworze ciemno, ponuro i wilgotno ;), więc wrócę na chwilę do zdjęć z lata :)








Posted

Anza&Hacker napisał(a):
Cuuudne fotki Asiu - naprawde w pełnym tego słowa znaczeniu! :loveu:
Którego konkretnie słowa? :p

Dla Ciebie ;)






i inny lokalny potworek :)


Posted

Tośka_m napisał(a):
Saba jest niewyraźna, musisz jej dać rutinoscorbin ;)

:roflt:
Asia, ale to i tak lepiej, niż gdyby była "rozmyta-niebyta"


czy to jakieś przeczucie miałaś, jak wyjaśnimy głuchnięcie naszych psów? :eviltong:

Posted

Tośka_m napisał(a):
Saba jest niewyraźna, musisz jej dać rutinoscorbin ;)
:roflt: Że też sama na to nie wpadłam! :splat:

Magda, zdecydowanie lepiej - w końcu to nie Amos :p

Wyjaśnienie co do głuchnięcia naszych psów: Punia na starość głuchnie - coraz gorzej słyszy, kiedy się na nią krzyczy "Złaź z kanapy! No już!"
Morisowi porobiło się podobnie, szczególnie w sytuacjach, gdy Magda ma inne psy przy nogach lub gdy Moris ma w nogach żarcie. U Puni głuchnięcie występuje, gdy ma nogi na kanapie. Czyli musi chodzić o nogi! A ponieważ, jak wiadomo, pasikoniki mają narząd słuchu w nogach, doszłyśmy do jedynie słusznego wniosku, że Punia z Morisem muszą być pasikonikami :D

Jeszcze trochę lata :)









Posted

[quote name='APSA']Magda, zdecydowanie lepiej - w końcu to nie Amos :p
Amos jest celofanowy gość, rozmyci to z APK :eviltong:
(tym razem ja wyjaśnię - chodzi oczywiście o musicale)



:loveu::loveu::loveu:

Posted

Magda, wiem, ale to i tak na jedno wychodzi.
Saba nie pasuje do żadnego z tych musicali :p

Anza, pan kwiatek na zdjęciu nazywa się Dianthus carthusianorum,
dla przyjaciół goździk kartuzek ;)


Udało mi się!
Po ponad pięciu latach zabrałam się i zrobiłam własną stronę www!
Jest koślawa, kulawa, do dopracowania
(które -znając mnie- nigdy nie nastąpi), ale działa :multi:
Oto moje dzieło: http://jzylkowska.webpark.pl/ :bigcool:



A poniżej efekt porannej fotozabawy z Sabinką :)









Posted

Oj, ttochę mnie nie było, a tu tyle zdjęć! Macro fantastyczne, naprawdę mi się podoba. :) Ahh, gdzie te słońce? Nie lubię zimy. :shake:

Fotosesja Sabinki również bardzo udana. :) Ładnie złapałaś ostrość na oczy. Ogólnie koty są fotogeniczne..
choć mój Piegus i tak ich nie cierpi. Dziś na spacerze upolował kota - dosłownie. :/ Gdyby nie moja interwencja, to albo Piegus straciłby w starciu oczy, albo ten kot by został zagryziony... :shake: A było naprawdę blisko - jak oderwałam Piegusa, to kot tak głośno sapał, wręcz harczał... Wzięłam Piegusa na smycz, przywiązałam do drzewa i poszłam sprawdzić co jest kotu i już go nie było. Mam nadzieję, że wszystko jest w porządku, nie wyglądał najlepiej... Piegus ma natomiast ranę od pazura tuż nad okiem, miał też krew na szyi, ale ran tam nie miał... Eh...

Posted

Ciężka sprawa z takim kotożercą :shake:

Koty są fotogeniczne, ale jednocześnie są trudne do fotografowania (może poza momentami, kiedy śpią) - ruszają się, a do tedo w warunkach domowych trudno o przyzwoite tło...

Za to poniżej najbardziej fotogeniczne zwierzę, jakie znam :)


Posted

Kolejny raz odkrywam Amerykę że robisz cudne zdjęcia i świetne zbliżenia!

Zaglądnęłam na Twoją stronę i wiesz co odkryłam - Oliwkę! Czy wiemy o niej cos wiecej, czy masz jeszcze jakieś zdjęcia. W tym oświetleniu na śniegu wygląda jakby była bardzo podobna do Choculi.

Posted

:oops: ;)
Podobna, ale Oliwka była mniejsza i drobniejsza od Czoko, też trochę inaczej zbudowana. Była u mnie tylko przez 3 dni, więc dużo zdjęć nie ma.
Trochę jej zdjęć jest tu, tu, tu i tu.
"Niepublikowane":




Przy okazji, wczoraj Morisowa przywiozła mi taką milusią koteczkę :lol:

Posted

AAAAAAAAAAAAAAAAAAAAA.
Moja rodzina zwariowała :eek: :smhair2: !
Tata wrzeszczy i tupie, aż wszystkie psy się pochowały pod stołami, a mama ĆWIERKA na Punię, jako na tego pasikonika, żeby Punia zlazła z kanapy.


Bonsai, też dawno nie jeździłam konno :shake:
A ta kicia podobno jest sympatyczna i miziasta. Tak twierdzi Morisowa.
Ta sama Morisowa, która zrobiła to zdjęcie.

Posted

[quote name='APSA']Moja rodzina zwariowała :eek: :smhair2: !
Tata wrzeszczy i tupie, aż wszystkie psy się pochowały pod stołami, a mama ĆWIERKA na Punię, jako na tego pasikonika, żeby Punia zlazła z kanapy.

Rodzina tak czasem ma.
Coś szczególnego im się stało?

A kicia uroczą rzeczywiście ;) Przez podobną kicię Wika we własnym mieszkaniu boi się z pokoju wychodzić. Bo zło czai się za rogiem :evil_lol:

Posted

[quote name='APSA']:oops: ;)
Podobna, ale Oliwka była mniejsza i drobniejsza od Czoko, też trochę inaczej zbudowana. Była u mnie tylko przez 3 dni, więc dużo zdjęć nie ma.
Trochę jej zdjęć jest tu, tu, tu i tu.
"Niepublikowane":
Przy okazji, wczoraj Morisowa przywiozła mi taką milusią koteczkę :lol:


Dziękuję bardzo wszystkie zdjecia oglądnełam i rzeczywiście możliwe że juz je dawniej widziałam tylko wydawało mi się ze jest czarna i dlatego nie zwróciłam uwagi a dopiero teraz w tym oświetleniu zasugerowałam się ze widzę kolejną czekoladkę.

Posted

Marta, właściwie nic specjalnego się nie działo :niewiem:
Piszesz o Wenie? Plameczka jeszcze nie miała robionego testu tolerancji na psy, ciekawe, czy PSy będą miały prawo poruszania się po własnym domu :evil_lol: Niestety zapomniałam poprosić o prewencyjne obcięcie pazurków przed dostawą.

Anetta, to podobno kocia prośba o mizianie :evil_lol:

Czoko, no ona czarna, nie czekoladowa. Choć często się zdarza, że w bardzo jasnym świetle czarne zwierzaki okazują się takie bardzo, ale to bardzo ciemno brązowe.


Wracamy do teraźniejszości i zaległych zdjęć z weekendu :)
Puni też muszę dać rutinoscorbin ;-)




Posted

przyznaję, to moje zdjęcie: http://i68.photobucket.com/albums/i28/punia/koty/Plama.jpg
dumna z niego jestem straszliwie :p
Koteczka jest bardzo miła, można by ją ciągle głaskać i przytulać, mruczy przy tym cudnie :loveu: To zdjęcie, super reklamowe :cool3:, przedstawia kicię idącą w moją stronę z przeraźliwym miauczeniem "pomiziaj mnieeeeeee!!!!!!" to nawet nie jest jakaś zła reakcja na kotkę rezydentkę. Ale wyszło :diabloti:

Asia - co z Twoimi rodzicami?! biedne psy ;)

Posted

Magda, biedne psy, czy biedni rodzice? ;) Rodzice w sumie w normie :diabloti:

Dorota, a u Mopiatego tak:


Mamy dzisiaj cudne słońce :loveu: i nawet w domu da się je wykorzystać :)




Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...