sisay Posted September 24, 2007 Posted September 24, 2007 Witam :loveu: Wasza rzeczka też pikna :multi: oj, trzeba korzystać z tych ostatnich podrygów lata, bo potem dluuuugo poczekamy na słoneczko :roll: Quote
Czoko Posted September 25, 2007 Posted September 25, 2007 [FONT='Times New Roman']Nareszcie ujawnię się i ja – gdy składam wizyty ukradkiem nikt nie wie że o Was pamiętam![/FONT] [FONT='Times New Roman']Przede wszystkim bardzo dziękuję za chęć pomocy tollerce – wczoraj dostaliśmy informację że została odebrana i czeka na transport do nowego domku! [/FONT] [FONT='Times New Roman']Inna akcja też zakończyła się sukcesem – skradziona suczka już jest w swoim domku![/FONT] [FONT='Times New Roman'][/FONT] [FONT='Times New Roman']Bardzo się cieszę że Tuf już pojechał do nowego domku![/FONT] [FONT='Times New Roman']Podziwiałam Twoje zdjęcia z wakacji i zastanawiałam się gdzie byłaś dopóki tego nie wyjaśniłaś – podobne cmentarze widziałam w okolicach Gorlic też tego lata.[/FONT] [FONT='Times New Roman'][/FONT] [FONT='Times New Roman']Myślałam o Was podczas zawodów friesbee 1-2 września i podziwiałam podczas przerwy w pełni akcji – ale zgubiłam Cię i nie udało mi się podejść – dziś mogę znowu pooglądać najnowsze właśnie takie zdjęcia Saby.[/FONT] [FONT='Times New Roman']Pozdrawiam Ewa [/FONT] Quote
APSA Posted September 27, 2007 Author Posted September 27, 2007 Anza, miś-Puniatek mówisz :razz: Ale to właśnie pluszowa Punia zgarnia bezczelnie nagrody (głównie zabawki, którymi się wcale nie bawi :evil_lol: w przeciwieństwie do Saby) Marta, ja kiedyś co roku jeździłam na wakacje na Mazury. Raz się zdarzyło, że nie pojechałam i nie czułam się właściwie wypoczęta :) I jak wikulcowe agility? Chyba się u siebie nie chwaliłaś, czy to ja nie zauważyłam? Ma-ja, całe Roztocze piękne :loveu: Tylko niestety daleko, na krócej niż 4 dni nie opłaca się jechać. Czoko, miło Cię czytać :) Cieszę się, że udało się coś załatwić z sunią. Byłyście na zawodach? Obserwowałam publiczność, ale tylko dopóki nie zaczęły się nasze pokazy :oops: Jeszcze trochę agility - z dedykacją dla miłośników "borderów" :) Kto pojawił się na zawodach? Ewunia :) zdjęcia: BOGDANG Quote
Marta i Wika Posted September 27, 2007 Posted September 27, 2007 APSA napisał(a):I jak wikulcowe agility? Chyba się u siebie nie chwaliłaś, czy to ja nie zauważyłam? Pisałam na forum pozytywnym. Ale ogólnie pozytywnie ;) Musimy jakieś hopki sobie skombinować. Może chcesz pół-ogarka? ;-) http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=83061 Quote
Anza&Hacker Posted September 27, 2007 Posted September 27, 2007 Jaka fajna Sabusia i Kooozia! :loveu: Cudniaki :Rose: Quote
anetta Posted September 27, 2007 Posted September 27, 2007 http://img169.imageshack.us/img169/416/foto001ib3.jpg :roflt::roflt: Quote
APSA Posted September 27, 2007 Author Posted September 27, 2007 Marta, dziękuję, już mam ;-) i do tego jaka uśmiechnięta :lol: Anza, dla Ciebie jeszcze jeden Sabek i inne bordery ;) (Zdjęcie: Justyna [myriad]) Anetta, nie słyszałaś, że na pochyłą kładkę każda koza skacze? Quote
tangerine74 Posted September 28, 2007 Posted September 28, 2007 O rany, ale nagród zgarnęłyście :multi: No ale nie ma sie czemu dziwić, przecież pieski cudnie :loveu: biegały, bo pańcie sie porządnie napracowały :klacz: Quote
tangerine74 Posted September 28, 2007 Posted September 28, 2007 A, przypomniałam sobie, i zgodnie z Twoim pomysłem dopytałam pania minipuni (Astusi) o rasę. Jednak chiuaua :D tylko, że ma 5 kg, a nie jak zwykle mają suńki do 3 kg. Fakt, że jest tłuściutka, ale i tak ciut większa niż zwykle bywają chiuauy. Oczywiście spotkałam ją po ciemku i bez aparatu :( Opowiedz mi przy okazji, jak to jest z agility kundelkowym. Dużo zawodów Ci przechodzi koło nosa? Quote
APSA Posted September 28, 2007 Author Posted September 28, 2007 PSice zgarnęły tyle, że nie udało mi się zabrać tego do domu za jednym zamachem :p Jednak cziłka? To może Punia jest mixem cziłała i mini aussie :evil_lol: Nam żadne zawody nie przechodzą koło nosa ;) Ale gdybym była ambitniejsza, mogłabym żałować, że nie mogę uczestniczyć w mistrzostwach. Nie jestem też pewna, jak jest z pucharem polski. Coś dla miłośników Puni ;-) (zdjęcia: Mokka) Quote
Tośka_m Posted September 28, 2007 Posted September 28, 2007 No jak PSice z zamkniętymi oczami torki robią, to nie dziwota, że nagrody się sypią ;) Quote
Marta i Wika Posted September 28, 2007 Posted September 28, 2007 APSA napisał(a):Marta, ja kiedyś co roku jeździłam na wakacje na Mazury. Raz się zdarzyło, że nie pojechałam i nie czułam się właściwie wypoczęta :) A ja w końcu jadę dziś w góry - na dwa dni, ale zawsze - pożegnać lato... APSA napisał(a):Marta, dziękuję, już mam ;-) http://i68.photobucket.com/albums/i28/punia/psy/mIMG_1957.jpg Hmm... a nie chcesz drugiego? :evil_lol: Quote
tangerine74 Posted September 28, 2007 Posted September 28, 2007 Miłośnicy Puni ukontentowani :loveu: Punia ma proporcjonalnie za długie łapki jak na cziłkę. I dobrze, bo duzo ładniejsza jest na tych smukłuch łapeczkach, a jak szybko biega :D Co zrobiłaś z reszta nagród, szalona kobieto, skoro nie zabrałaś? Z tymi Mistrzostwami, to coś właśnie jest w temacie kundełeczków, że niby tylko rasowce mogą. Ale skoro na tym etapie wyszkolenia psów nie była Ci ta wiedza jeszcze potrzebna... to na pewno nie mamy się czym martwić na zapas :lol: Quote
Anza&Hacker Posted September 28, 2007 Posted September 28, 2007 APSA napisał(a):Anza, dla Ciebie jeszcze jeden Sabek i inne bordery ;) (Zdjęcie: Justyna [myriad]) http://i68.photobucket.com/albums/i28/punia/psy/mP9230065.jpg Dzięki! :Rose: ...ale nie dam się nabrać! - widze, że to aussie, a nie borderki :mad: Quote
APSA Posted September 29, 2007 Author Posted September 29, 2007 Tośka, skoro Punia biega z zamkniętymi oczami, to nie dziwota, że tak wolno :evil_lol: Marta, ja mam znikomą tolerancję na szczeniaki. Wierz mi, nie chcesz, żeby do mnie trafił :diabloti: Dorota, reszta nagród jeździła jeszcze jakiś czas w samochodzie Justyny. Nie martwcie się :lol: A na kiedy planujesz pierwsze starty? :razz: Anza, po czym poznałaś? :eviltong: ;) Takie cudo wczoraj u mnie zamieszkało :loveu: Cudo jest w nieokeślonym wieku, w dość strasznym stanie jeśli idzie o zdrowie :shake: za to jest piękne i kochane :) Całkiem oswojone, ślicznie dziękuje za jedzenie i za głaskanie (to świnkowe gruchanie z zadowolenia :loveu:). Za usługi fryzjerskie też dziękuje - w tym drugim znaczeniu :evil_lol: Quote
Anza&Hacker Posted September 29, 2007 Posted September 29, 2007 Cuuudo śliczne :loveu: - pewnie też tylko na DT u Ciebie? APSA napisał(a):Anza, po czym poznałaś? :eviltong: ;) ...no jak to po czym?! - po budowie czaszki! - a co myślałaś? :razz: ...:megagrin: Quote
tangerine74 Posted October 1, 2007 Posted October 1, 2007 Nie mam pojecia, kiedy zaczniemy startować. Jeszcze mi brakuje skupienia Gimlego na bieganiu. Cały czas najbardziej obawiam się, że wyrwie się do psa wsród publiczności i kolejny raz zarobi porządnie po grzbiecie. Gdyby nie to, to pewnie startowalibyśmy z Wami w Bydgoszczy. W ten weekend biegaliśmy z całkiem nową grupą psów (kolejni kursanci). Bardzo dużo muszę sie jeszcze wciąż napracować, żeby Gimli trzymał sie toru. Każdy pies w zasiegu wzroku, to dla niego zaproszenie do podejścia. W takim momencie nie jestem w stanie go zatrzymać głosem. Dotykiem jest o wiele łatwiej, ale przecież na zawodach nie ma mowy o dotyku... No oczywiście nie miałabym w ogóle problemu z uwagą Gimlego i skupieniem na bieganiu, gdybym była uciekającym przed nim psem... :lol: No i mamy jeszcze jeden problem: ja powinnam dużo z nim biegać, bo robię błędy wynikające ze zbyt małego doświadczenia, a Gimli biega najlepiej, jeśli jest na torze co 2 tygodnie - jesli co tydzień to sie nudzi i nie chce pracować. Trudno to pogodzić. Oczywiście teraz przeważa dostosowanie się do potrzeb Gimlego, a gdy on juz sie zmęczy to sama ganiam po torku i nadrabiam własne zaległości. Jednak bez psa o wiele trudniej zauważyć, gdzie robię błędy... Z takimi oto dylemacikami na razie się borykamy. ;) Ale wciąga mnie to jak bagno :D I gdy Gimli pracuje tak pięknie, jak w sobotę, to szczęście i zapał do dalszej pracy mnie rozpiera :D Quote
Marta i Wika Posted October 3, 2007 Posted October 3, 2007 [quote name='Anza&Hacker']...no jak to po czym?! - po budowie czaszki! - a co myślałaś? :razz: ...:megagrin: No i przede wszystkim jak border siedzi, to zwykle wygląda jakby go codziennie bili ;) Quote
APSA Posted October 4, 2007 Author Posted October 4, 2007 Anza, cudo miało być na 2 dni, ale - okazało się "popsute". Mała szansa, żeby ktoś chciał świnkę z niesprawnymi łapkami, więc pewnie zostanie. Zresztą wcale nie wiem, czy chcę go oddawać :loveu: Dorota, skoro tylko Gimli ma problem z motywacją, a Ty z bieganiem - to może co drugi tydzień biegej bez niego ;) Miałam ochotę jechać z młodą na trening, ale się rozciekła :shake: Samo to nie przeszkadza, ale w połączeniu z całością sytuacji niestety odpada. Bonsai, :lol: Ktoś mi ostatnio mówił, że rozumie Twój zachwyt nad ogonkiem, tylko kto? :hmmmm: Marta, no wiesz! ;) Muszę Ci podziękować za podsunięcie pomysłu :D na Młodej świetnie się sprawdza prowadzenie na flexi przypiętej z przodu szelek. Cudo po raz wtóry Quote
Marta i Wika Posted October 4, 2007 Posted October 4, 2007 [quote name='APSA']Mała szansa, żeby ktoś chciał świnkę z niesprawnymi łapkami, więc pewnie zostanie. A są wózki dla świnek? :cool3: Marta, no wiesz! ;) No ale tak jest! :lol: Zresztą nie ja to wymyśliłam ;) Chwilowo nie mogę znaleźć zdjęcia, ale są takie na których to widać :evil_lol: Muszę Ci podziękować za podsunięcie pomysłu :D na Młodej świetnie się sprawdza prowadzenie na flexi przypiętej z przodu szelek. W zestawie z flexi nie próbowałam, tylko z krótką smyczą, ale pewnie działa :p No i jest dużo przyjemniejsze dla psa niż halter. Quote
morisowa Posted October 4, 2007 Posted October 4, 2007 [quote name='APSA'] Mała szansa, żeby ktoś chciał świnkę z niesprawnymi łapkami, więc pewnie zostanie. Zresztą wcale nie wiem, czy chcę go oddawać :loveu:[/quote] Witaj Apso, dawno nie odwiedzałam Twej galerii! Ale widzę, że warto, bo na żywo, to się nie chwaliłaś, że świnię chcesz zostawić na stałe. Ale Ci prezent przywiozłam :eviltong: Quote
APSA Posted October 6, 2007 Author Posted October 6, 2007 Marta, a są :cool3: Ale kosztują 400 zł, więc lepiej pokombinować i zrobić samemu. A propos halterów - niesamowite, jak szybko psy się uczą na nich ciągnąć. Tufowi (jeszcze w schronisku) zajęło to 3 wyprowadzenia, Młodej - ok. pół godziny spaceru. Magda, bo świnia jest cudowna :loveu: Wiesz, że ja jestem "świnkowa", a to takie cudo duże i oswojone :iloveyou: Takie cudo: :grins: Filmik, na którym się nic nie dzieje :p Wróciłyśmy właśnie z PSAmi z lasu :loveu: Mam trochę psio-leśnych zdjęć, mogę wrzucić, jeśli będzie komu :razz: Quote
APSA Posted October 6, 2007 Author Posted October 6, 2007 On tych łapek nie stawia, ma je niesprawne... Stawy kolanowe całkiem sztywne, biodrowe zwyrodniałe, choć pewna ruchomość jest, prawa łapka złamana i zrośnięta pod kątem prostym, wszystko to stare. Nie wiadomo, czy i na ile da się pomóc. Nikt nie chce leśnych PSic? To będzie kot - tymczasowa przeurocza kicia: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.