Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 2.8k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

O, tym razem nikt nie protestuje, że nie ma PSów? :evil_lol:
A ja i tak je wstawię :eviltong: ;) Reszta sokołów zostanie na później.

Wczoraj była przepiękna pogoda. Miałam jechać na uczelnię zajmować się jakimiś magisterskimi bzdetami ;), ale jak spojrzałam w niebo, stwierdziłał, ża uczelnia nie zając, nie ucieknie :p Takiej pogody nie można przecież zmarnować! Wróciłam do domu, napompowałam rower, wzięłam PSice i pojechałyśmy - na krótki godzinny spacerek :)
Ciepło, słonecznie, dzień po deszczu - wrażenie wybitnie wiosene :)
Pojechałyśmy na pola pod skarpą ursynowską, a tam: BŁOTO! Punia pierwsza zaczęła dzikie gonitwy po kałużach i zaoranych polach, Saba oczywiście zaraz dołączyła. Takiego szaleństwa dawno u nich nie widziałam :lol: Suki były przeszczęśliwe :)
Spotkałyśmy też dwóch panów z pieskami, którzy powiedzieli, że błoto zaraz wyschnie, w końcu lato idzie ;)
Muszę częściej robić sobie takie wycieczki :)

Niestety, co dobre szybko się kończy. Po powrocie do domu, suki wyglądały tak:




W związku z powyższym oto co nastąpiło dalej:




Wydawało mi się, że na Sabie jest mniej błota, ale się myliłam ;)
PSie nieszczęścia chodzą parami: nie dość, że zostały spłukane, to jeszcze pozamykałam wszystkie pokoje z łóżkami :evil_lol: Biedaczki musiały schnąć na własnym posłaniu w przedpokoju.

Posted

Hej Asia :) Fakt, nie ma to jak wiosenny spacerek na początku stycznia:evil_lol: Na uczelni takich atrakcji z całą pewnością nie doświadczysz.
Myśmy z Tiną wczoraj też zaszalały w parku ale u nas niestety, psiego towarzystwa nie ma... co nie przeszkodziło Tintuchowi wrócić w podobnym stanie jak Twoje PSy. Górą błotko :evil_lol::evil_lol:

Posted

APSA napisał(a):
Pojechałyśmy na pola pod skarpą ursynowską, a tam: BŁOTO! Punia pierwsza zaczęła dzikie gonitwy po kałużach i zaoranych polach, Saba oczywiście zaraz dołączyła. Takiego szaleństwa dawno u nich nie widziałam :lol: Suki były przeszczęśliwe :)


Hurra :-) BŁOTO! :loveu:





Piękne wybiegane pieski :-)

pozamykałam wszystkie pokoje z łóżkami :evil_lol: Biedaczki musiały schnąć na własnym posłaniu w przedpokoju.


I siedziały spokojnie na posłaniu w przedpokoju?
Wika jak ma mokre tylko łapy to może i wysiedzi, ale jak całą ją pomoczę (przedwczoraj: wytarzanie się w głowie karpia, którą jakiś dobry człowiek zostawił na trawniku), to ogarnia ją dzikie szaleństwo, biega, skacze, otrzepuje się wariacko z częstotliwością co 3-4 sekundy, tarza się i wyciera o podłogę, meble, dostaje w każdym razie dzikiej głupawki pt. SUSZENIE, która mija dopiero jak jest mniej więcej sucha :-)

Posted


Spacer bez taplania się w błocie to nie jest prawdziwy spacer! A pogoda faktycznie cudna, jak wiosną, dzisiaj po dworze chodziłam w samej bluzie i nie było mi nai troszkę zimno. :)

Posted

APSA napisał(a):
:laugh2_2: Byłam dziś na spacerze z SOKOŁAMI :laugh2_2:
Wyprowadzając psy z Palucha poznałam współpracującego z lotniskiem sokolnika i zostałam zaproszona na pokaz - latawcowy trening ptaków.
A wyglądało to tak: na dużej łące został rozłożony sprzęt, czyli latawiec:



Pod latacem jest podwieszone skrzydełko gołębia, na które "poluje" sokół. Latawiec należy zakotwiczyć w ziemi i puścić na wysokość około 200 m. Następnie wyjmuje się z bagażnika sokoła :)



Po zdjęciu kapturka, gdy sokół namierzy swój łup, rusza do boju. Kołując wzbija się na rzeczone 200 m i łapie zdobycz.



Ażeby ptak nie uciekł ze zdobyczą na słup wysokiego napięcia, jest ona przyczepiona do linki od latawca. To wymusza na sokole powrót i lądowanie na ziemi.



Nagrodą za trudy jest upolowane skrzydełko oraz kolejny kąsek - podany z ręki i zachęcający sokoła, by na rękę powrócił:




Cudne to ptaszątko..
ten kapturek tez uroczy...

A jakie ma bystre oczeta i takie w pelni gotowe do wypatrywania ofiarki

Posted

Tośka, z wilkami mi nie wyszło, więc szukam czegoś w zamian ;)

Aga, wiosna jest piękna, czy to w kwietniu, czy w styczniu :loveu:

Marta, jak zobaczyłam stan łapek Puni, zaraz pomyślałam o wybieganej Wice :) Co do głupawki pokąpielowej - Punia to ma, ale w umiarkowanym stopniu i myślę, że nie chodzi jej o suszenie, tylko o odreagowanie stresu. Podobnie się nakręca, kiedy się ją podniesie i puści z powrotem na ziemię, albo po wyjściu od weterynarza. U niej też stopień głupawki zależy od 'wielkości' kąpieli - im pełniejsza, tym większa głupawka. Ale nie mam problemu z zatrzymaniem jej w razie potrzeby. A Saba po wyjściu z wanny tylko wzdycha z ulgą ;)

Eria, moje ze standardowych spacerków wracają czystsze, takie błotko rezerwują sobie na specjalne okazja :evil_lol:

Bonsai, to jest NIC w porównaniu ze stopniem ubłocenia własnego po powrocie ze schroniska :evil_lol: Szczególnie po spacerze z moim ulubieńcem, który ma pociąg do wody na miarę labradora lub wręcz wodołaza :)

Agunia, dzięki, :laugh2_2:
Tygra, jeszcze fajniej Punia wyglądała, jak kiedyś wskoczyła w mulisty brzeg jeziorka - łapki z białych zrobiły się całkiem czarne :evil_lol:

Czoko, ech, te niepowtarzalne aromaty, które fundują nam nasze psiska ;)

Dziś znów byłyśmy na długim, błotnym spacerze. PSy wróciły podobnie "wybiegane" :evil_lol: Ale tym razem nie chciało mi się ich kąpać, więc poczekały grzecznie w przedpokoju, aż się z nich błotko wykruszy :)
Mam trochę marnej jakości zdjęć, wkleję wieczorem :)

Posted

APSA napisał(a):
jeszcze fajniej Punia wyglądała, jak kiedyś wskoczyła w mulisty brzeg jeziorka - łapki z białych zrobiły się całkiem czarne :evil_lol:


Taaaak... pamiętam jeden z pierwszych kontaktów Wiki z wodą. Mulisty, mały stawek z całości porośnięty rzęsą, żaba skoczyła, mała Wikunia za nią... Jak wylazła, to wyglądała jak Wodnik Szuwarek. Czarne, klejące i cuchnące błoto, kawałki roślinności, w tym rzęsa :-) A za pół godziny wsiadałyśmy do autobusu. I wsiadłyśmy, i pojechałyśmy :evil_lol:

Posted

APSA napisał(a):

Bonsai, to jest NIC w porównaniu ze stopniem ubłocenia własnego po powrocie ze schroniska :evil_lol: Szczególnie po spacerze z moim ulubieńcem, który ma pociąg do wody na miarę labradora lub wręcz wodołaza :)

O tak, znam ten "ból obłocenia". Także z moim ulubieńcem, którego skrytym hobby jest bieganie po kałużach/błocie, a następnie skakanie na mnie. No, ale przynajmniej mam kurtkę we wzór "psia łapa". :evil_lol:

Posted

Marta, a co na to współpasażerowie? :evil_lol:

Bonsai, błotochody som de best :p "Mój" jeszcze po wyjściu z błotka lubi mnie mnie nim opryskać grzebiąc tylnymi nogami. Ale robi to tylko wtedy, kiedy jestem jeszcze względnie czysta :evil_lol:

Obiecane fotki :)

Podstawowy zestaw SPacerowy


Masz coś? Albo: Punia w barwach maskujących :)


Grunt, to znaleźć patyczek odpowiedniej wielkości :evil_lol:

Fajnie się to rzuca pSu jadąc na rowerze :evil_lol:

Błotko! * * * Plusk! .


Dla tych, którzy twierdzą, że Warszawa to tylko beton :mad:

Tysiącletni dąb Mieszko
(Klik w miniaturę = powiększ)
* * * * * *

Pola między Ursynowem i Wilanowem
(właśnie tam miałam pokaz sokołów)




Posted

APSA napisał(a):
Marta, a co na to współpasażerowie? :evil_lol:


Nie wiem, byłyśmy z mamą na tyle podekscytowane odkryciem nowego stanowiska pełnika europejskiego, że nie przejmowałyśmy się tym co powiedzą pasażerowie na Wodnika Szuwarka... Zresztą sam Wodnik spał pod siedzeniem, niewidoczny, kompletnie padnięty po łąkowych hulankach, może więc pasażerowie podejrzewali, że to my wydzielamy tę specyficzną woń mułu i zgniłych roślin...




Hehe :-) Dzisiaj Wika przez cały spacer znajdowała różne patyczki, duże i małe, no i na koniec znalazła taki, hmm... powiedzmy, że słowo "konar" jest tu odpowiedniejsze. Kilkakrotnie próbowała go podnieść, bez skutku. W końcu ja przyszłam i podniosłam, złapała z drugiej strony i zaczęła ciągnąć, była w siódmym niebie :-)

Fajnie się to rzuca pSu jadąc na rowerze :evil_lol:

Zabijesz pSa! :-o





Zdjęcie pt. "Krajobraz przed prysznicem" :mdrmed:

Posted

hehe... a Hackera to dopiero czeka - on kąpieli niecierpi... oj i to bardzo :shake:

...ale troche, że tak powiem śmierdzi :roll: - a z resztą i tak potem dostaje takiej głupawki (coś jak Wika chyba:diabloti:), że o ciężkich chwilach w wannie już nie pamięta :cool3:

EDIT: Fota przy rowerze i Saba z ekhem "wykałaczką" są dla mnie suuper! :)

Posted

Hahaha to już chyba jakaś reguła, że im mniejszy psiak tym większe patyki wybiera :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol:

Sabcia wygląda z konarkiem przesłodko :loveu: :loveu: :loveu: :loveu:

Posted

Ola&Kora napisał(a):
Hahaha to już chyba jakaś reguła, że im mniejszy psiak tym większe patyki wybiera :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol:

Sabcia wygląda z konarkiem przesłodko :loveu: :loveu: :loveu: :loveu:


Mąstr też wybiera najwieksze patyki:eviltong:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...