APSA Posted January 10, 2007 Author Posted January 10, 2007 O, tym razem nikt nie protestuje, że nie ma PSów? :evil_lol: A ja i tak je wstawię :eviltong: ;) Reszta sokołów zostanie na później. Wczoraj była przepiękna pogoda. Miałam jechać na uczelnię zajmować się jakimiś magisterskimi bzdetami ;), ale jak spojrzałam w niebo, stwierdziłał, ża uczelnia nie zając, nie ucieknie :p Takiej pogody nie można przecież zmarnować! Wróciłam do domu, napompowałam rower, wzięłam PSice i pojechałyśmy - na krótki godzinny spacerek :) Ciepło, słonecznie, dzień po deszczu - wrażenie wybitnie wiosene :) Pojechałyśmy na pola pod skarpą ursynowską, a tam: BŁOTO! Punia pierwsza zaczęła dzikie gonitwy po kałużach i zaoranych polach, Saba oczywiście zaraz dołączyła. Takiego szaleństwa dawno u nich nie widziałam :lol: Suki były przeszczęśliwe :) Spotkałyśmy też dwóch panów z pieskami, którzy powiedzieli, że błoto zaraz wyschnie, w końcu lato idzie ;) Muszę częściej robić sobie takie wycieczki :) Niestety, co dobre szybko się kończy. Po powrocie do domu, suki wyglądały tak: W związku z powyższym oto co nastąpiło dalej: Wydawało mi się, że na Sabie jest mniej błota, ale się myliłam ;) PSie nieszczęścia chodzą parami: nie dość, że zostały spłukane, to jeszcze pozamykałam wszystkie pokoje z łóżkami :evil_lol: Biedaczki musiały schnąć na własnym posłaniu w przedpokoju. Quote
Tośka_m Posted January 10, 2007 Posted January 10, 2007 Oż w przysłowiową... :crazyeye: Fajne towarzystwo na spacerki, zazdroszczę ogromnie! Quote
Agushka Posted January 10, 2007 Posted January 10, 2007 Hej Asia :) Fakt, nie ma to jak wiosenny spacerek na początku stycznia:evil_lol: Na uczelni takich atrakcji z całą pewnością nie doświadczysz. Myśmy z Tiną wczoraj też zaszalały w parku ale u nas niestety, psiego towarzystwa nie ma... co nie przeszkodziło Tintuchowi wrócić w podobnym stanie jak Twoje PSy. Górą błotko :evil_lol::evil_lol: Quote
Marta i Wika Posted January 10, 2007 Posted January 10, 2007 APSA napisał(a):Pojechałyśmy na pola pod skarpą ursynowską, a tam: BŁOTO! Punia pierwsza zaczęła dzikie gonitwy po kałużach i zaoranych polach, Saba oczywiście zaraz dołączyła. Takiego szaleństwa dawno u nich nie widziałam :lol: Suki były przeszczęśliwe :) Hurra :-) BŁOTO! :loveu: Piękne wybiegane pieski :-) pozamykałam wszystkie pokoje z łóżkami :evil_lol: Biedaczki musiały schnąć na własnym posłaniu w przedpokoju. I siedziały spokojnie na posłaniu w przedpokoju? Wika jak ma mokre tylko łapy to może i wysiedzi, ale jak całą ją pomoczę (przedwczoraj: wytarzanie się w głowie karpia, którą jakiś dobry człowiek zostawił na trawniku), to ogarnia ją dzikie szaleństwo, biega, skacze, otrzepuje się wariacko z częstotliwością co 3-4 sekundy, tarza się i wyciera o podłogę, meble, dostaje w każdym razie dzikiej głupawki pt. SUSZENIE, która mija dopiero jak jest mniej więcej sucha :-) Quote
eria Posted January 10, 2007 Posted January 10, 2007 Foxi tak zazwyczaj wraca....wręcz dziwne jest dla mnie jak ma czyste łapy po powrocie ze spaceru :evil_lol: Quote
Bonsai Posted January 10, 2007 Posted January 10, 2007 Spacer bez taplania się w błocie to nie jest prawdziwy spacer! A pogoda faktycznie cudna, jak wiosną, dzisiaj po dworze chodziłam w samej bluzie i nie było mi nai troszkę zimno. :) Quote
Agunia-Pańciunia) Posted January 10, 2007 Posted January 10, 2007 APSA napisał(a):Anza, dobrze, nie słódź, bo zemdli :evil_lol: Powrót do ołówka Powrót do ołówka jest przesliczny..kobieto ty masz talent... bardzo ładnie:p Quote
Agunia-Pańciunia) Posted January 10, 2007 Posted January 10, 2007 APSA napisał(a)::laugh2_2: Byłam dziś na spacerze z SOKOŁAMI :laugh2_2: Wyprowadzając psy z Palucha poznałam współpracującego z lotniskiem sokolnika i zostałam zaproszona na pokaz - latawcowy trening ptaków. A wyglądało to tak: na dużej łące został rozłożony sprzęt, czyli latawiec: Pod latacem jest podwieszone skrzydełko gołębia, na które "poluje" sokół. Latawiec należy zakotwiczyć w ziemi i puścić na wysokość około 200 m. Następnie wyjmuje się z bagażnika sokoła :) Po zdjęciu kapturka, gdy sokół namierzy swój łup, rusza do boju. Kołując wzbija się na rzeczone 200 m i łapie zdobycz. Ażeby ptak nie uciekł ze zdobyczą na słup wysokiego napięcia, jest ona przyczepiona do linki od latawca. To wymusza na sokole powrót i lądowanie na ziemi. Nagrodą za trudy jest upolowane skrzydełko oraz kolejny kąsek - podany z ręki i zachęcający sokoła, by na rękę powrócił: Cudne to ptaszątko.. ten kapturek tez uroczy... A jakie ma bystre oczeta i takie w pelni gotowe do wypatrywania ofiarki Quote
tygra Posted January 11, 2007 Posted January 11, 2007 fajnie wyglądały ja swoje dwa dni temu też kąpać musiaąłm :) Quote
Czoko Posted January 11, 2007 Posted January 11, 2007 Razem z synem wczoraj wieczór też mieliśmy zabawę w kąpiel z powodu baardzo dziwnego zapachu bijącego od naszej psinki... Quote
APSA Posted January 11, 2007 Author Posted January 11, 2007 Tośka, z wilkami mi nie wyszło, więc szukam czegoś w zamian ;) Aga, wiosna jest piękna, czy to w kwietniu, czy w styczniu :loveu: Marta, jak zobaczyłam stan łapek Puni, zaraz pomyślałam o wybieganej Wice :) Co do głupawki pokąpielowej - Punia to ma, ale w umiarkowanym stopniu i myślę, że nie chodzi jej o suszenie, tylko o odreagowanie stresu. Podobnie się nakręca, kiedy się ją podniesie i puści z powrotem na ziemię, albo po wyjściu od weterynarza. U niej też stopień głupawki zależy od 'wielkości' kąpieli - im pełniejsza, tym większa głupawka. Ale nie mam problemu z zatrzymaniem jej w razie potrzeby. A Saba po wyjściu z wanny tylko wzdycha z ulgą ;) Eria, moje ze standardowych spacerków wracają czystsze, takie błotko rezerwują sobie na specjalne okazja :evil_lol: Bonsai, to jest NIC w porównaniu ze stopniem ubłocenia własnego po powrocie ze schroniska :evil_lol: Szczególnie po spacerze z moim ulubieńcem, który ma pociąg do wody na miarę labradora lub wręcz wodołaza :) Agunia, dzięki, :laugh2_2: Tygra, jeszcze fajniej Punia wyglądała, jak kiedyś wskoczyła w mulisty brzeg jeziorka - łapki z białych zrobiły się całkiem czarne :evil_lol: Czoko, ech, te niepowtarzalne aromaty, które fundują nam nasze psiska ;) Dziś znów byłyśmy na długim, błotnym spacerze. PSy wróciły podobnie "wybiegane" :evil_lol: Ale tym razem nie chciało mi się ich kąpać, więc poczekały grzecznie w przedpokoju, aż się z nich błotko wykruszy :) Mam trochę marnej jakości zdjęć, wkleję wieczorem :) Quote
Marta i Wika Posted January 11, 2007 Posted January 11, 2007 APSA napisał(a):jeszcze fajniej Punia wyglądała, jak kiedyś wskoczyła w mulisty brzeg jeziorka - łapki z białych zrobiły się całkiem czarne :evil_lol: Taaaak... pamiętam jeden z pierwszych kontaktów Wiki z wodą. Mulisty, mały stawek z całości porośnięty rzęsą, żaba skoczyła, mała Wikunia za nią... Jak wylazła, to wyglądała jak Wodnik Szuwarek. Czarne, klejące i cuchnące błoto, kawałki roślinności, w tym rzęsa :-) A za pół godziny wsiadałyśmy do autobusu. I wsiadłyśmy, i pojechałyśmy :evil_lol: Quote
Bonsai Posted January 11, 2007 Posted January 11, 2007 APSA napisał(a): Bonsai, to jest NIC w porównaniu ze stopniem ubłocenia własnego po powrocie ze schroniska :evil_lol: Szczególnie po spacerze z moim ulubieńcem, który ma pociąg do wody na miarę labradora lub wręcz wodołaza :) O tak, znam ten "ból obłocenia". Także z moim ulubieńcem, którego skrytym hobby jest bieganie po kałużach/błocie, a następnie skakanie na mnie. No, ale przynajmniej mam kurtkę we wzór "psia łapa". :evil_lol: Quote
APSA Posted January 11, 2007 Author Posted January 11, 2007 Marta, a co na to współpasażerowie? :evil_lol: Bonsai, błotochody som de best :p "Mój" jeszcze po wyjściu z błotka lubi mnie mnie nim opryskać grzebiąc tylnymi nogami. Ale robi to tylko wtedy, kiedy jestem jeszcze względnie czysta :evil_lol: Obiecane fotki :) Podstawowy zestaw SPacerowy Masz coś? Albo: Punia w barwach maskujących :) Grunt, to znaleźć patyczek odpowiedniej wielkości :evil_lol: Fajnie się to rzuca pSu jadąc na rowerze :evil_lol: Błotko! * * * Plusk! . Dla tych, którzy twierdzą, że Warszawa to tylko beton :mad: Tysiącletni dąb Mieszko (Klik w miniaturę = powiększ) * * * * * * Pola między Ursynowem i Wilanowem (właśnie tam miałam pokaz sokołów) Quote
Bonsai Posted January 11, 2007 Posted January 11, 2007 Faktycznie mają się gdzie ubłocić. :evil_lol: Quote
Marta i Wika Posted January 11, 2007 Posted January 11, 2007 APSA napisał(a):Marta, a co na to współpasażerowie? :evil_lol: Nie wiem, byłyśmy z mamą na tyle podekscytowane odkryciem nowego stanowiska pełnika europejskiego, że nie przejmowałyśmy się tym co powiedzą pasażerowie na Wodnika Szuwarka... Zresztą sam Wodnik spał pod siedzeniem, niewidoczny, kompletnie padnięty po łąkowych hulankach, może więc pasażerowie podejrzewali, że to my wydzielamy tę specyficzną woń mułu i zgniłych roślin... Hehe :-) Dzisiaj Wika przez cały spacer znajdowała różne patyczki, duże i małe, no i na koniec znalazła taki, hmm... powiedzmy, że słowo "konar" jest tu odpowiedniejsze. Kilkakrotnie próbowała go podnieść, bez skutku. W końcu ja przyszłam i podniosłam, złapała z drugiej strony i zaczęła ciągnąć, była w siódmym niebie :-) Fajnie się to rzuca pSu jadąc na rowerze :evil_lol: Zabijesz pSa! :-o Zdjęcie pt. "Krajobraz przed prysznicem" :mdrmed: Quote
Anza&Hacker Posted January 11, 2007 Posted January 11, 2007 hehe... a Hackera to dopiero czeka - on kąpieli niecierpi... oj i to bardzo :shake: ...ale troche, że tak powiem śmierdzi :roll: - a z resztą i tak potem dostaje takiej głupawki (coś jak Wika chyba:diabloti:), że o ciężkich chwilach w wannie już nie pamięta :cool3: EDIT: Fota przy rowerze i Saba z ekhem "wykałaczką" są dla mnie suuper! :) Quote
morisowa Posted January 12, 2007 Posted January 12, 2007 No to mój pies jak zwykle jakiś dziwny :roll: Po kąpieli żadnej głupawki, tylko przesmutny, mokry pies patrzący na mnie z wyrzutem... Quote
Marta i Wika Posted January 12, 2007 Posted January 12, 2007 Anza&Hacker napisał(a):hehe... a Hackera to dopiero czeka - on kąpieli niecierpi... oj i to bardzo :shake: A może spróbuj mojego sposobu? Tylko na to potrzeba trochę czasu. http://martajermaczek.blox.pl/2006/12/wpis.html Quote
Ola&Kora Posted January 12, 2007 Posted January 12, 2007 Hahaha to już chyba jakaś reguła, że im mniejszy psiak tym większe patyki wybiera :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol: Sabcia wygląda z konarkiem przesłodko :loveu: :loveu: :loveu: :loveu: Quote
milena182 Posted January 12, 2007 Posted January 12, 2007 Ola&Kora napisał(a):Hahaha to już chyba jakaś reguła, że im mniejszy psiak tym większe patyki wybiera :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol: Sabcia wygląda z konarkiem przesłodko :loveu: :loveu: :loveu: :loveu: Mąstr też wybiera najwieksze patyki:eviltong: Quote
wiq Posted January 12, 2007 Posted January 12, 2007 orły, sokoł, herosy, psy, bloto.. ogolnie->:):p:) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.