Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

[quote name='APSA']

Eria, pomyślę :cool3:, ale za trochę, bo już mam kolejkę


to mnie gdzies tam zapisz w kolejce :evil_lol: będę cierpliwie czekać..no przynajmniej się postaram być cierpliwa :diabloti:

  • Replies 2.8k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Kicia, cudeńko moje! :loveu:
Zapraszam wybitnego fotografika do mnie, brat pieknej Armerii, dostojny Pawełek Bruno zagościł w Warszawie (choć w b. przykrych okolicznościach). Może i on będzie miał portrecik?

Posted

[quote name='APSA']Simbik, witaj :) Następny koinomaniak? ;)

Zgadza się :lol: ,koniomania była na długo przed psiomanią z tego się nie da wyleczyć :evil_lol: . Szczególnie jak się ma takiego kopytnego w składzie domowego stadka :roll: .

Posted

Dzisiaj chciałam przedstawić zwierzaki, które dobrze znałam, które były moimi przyjaciółmi a często i nauczycielami, i które mieszkają już za tęczowym mostem.

Kuba, Brutus i Czarek to psy mojego dzieciństwa. Wiejskie burki, z którymi spędzałam wakacje, dzięki którym od zawsze lubiłam psy, które na zawsze zapisały mi w pamięci obraz "po prostu psa".

Kuba to pierwszy pies, którego poznałam.






Brutus, kochane psisko.




Po śmierci Kuby, Brutus zniknął i na wsi pojawił się Czarek






Brutus wrócił po trzech tygodniach i na podwórku znów były dwa psy.


A to suczka przyjaciółki babci, Żabka, która żyła dwadzieścia parę lat
(potrącił ją samochód)


Następca Czarka - Mopsiu


Mops jako szczenię




Pieszczoch, mieszkaniec ośrodka wypoczynkowego, w którym bywaliśmy regularnie. Gdy przyjeżdżaliśmy, robił się "nasz" i chodziliśmy razem na spacery (które dzięki niemu polubiłam).






Mopsiu i Pieszczoch to były pierwsze moje, choć niemoje psy. Mopsik dosłownie wariował, kiedy przyjeżdżałam do babci. Pieszczoch nie był aż tak wylewny, ale wyraźnie wybierał naszą rodzinę spośród wszystkich wczasowiczów. To chyba dzięki tym dwóm psom zapragnęłam mieć takiego całkiem własnego.


Majkuś, kot, z którym się nawzajem oswoiliśmy.


i jego następca, większy dzikusek


Mopsiu-szczeniak z Majkusiem


Dorosły Mops z drugim kociakiem

Posted

Teraz moje, naprawdę moje zwierzaki.

Najpierw były dwa chomiki, ale żyły bardzo krótko i nie mają nawet zdjęć.
Po nich nadeszła era świnek morskich. Pierwsza była Ciapka, bardzo spokojna i bardzo kochana






Po niej nadeszły Czupurek i Pupsik




Pupsik żył bardzo krótko i Czupur został sam


Dwie ostatnie świnki to
Myszka


i Króliczek



One ze wszystkich moich zwierząt żyły ze mną najdłużej.

Teraz nie mam i na razie nie będę miała kolejnej świnki, ale pozostał mi do nich ogromny sentyment.

********************************************************

Przygodę z końmi rozpoczęłam w wieku kilkunastu lat.
Pierwszym koniem, na którym regularnie jeździłam i którego bardzo polubiłam, był Giczoł. Miał ponad trzydziści lat i wszyscy mówili na niego Dziadek. Niestety nie mam jego zdjęć.

Duka, także jedna z pierwszych moich nauczycielek.


Karnet, polankowy "osiołek", wielki, piękny, spokojny i bardzo kochany


I moja ukochana Gwiazdka (potocznie Bułka), najwredniejszy koń na Polance; jedyny koń, który mnie z premedytacją kopnął. Brakuje mi jej :(

Posted

No dobrze, dość wspominania, wracamy do teraźniejszości.

Przedwczoraj dzień nas pożegnał takim widokiem


Wczoraj było wietrznie i wilgotno


A dziś spadł śnieg

Czy Was też uczyli, że mamy efekt CIEPLARNIANY?

Teraz reszta wakacyjnych fotek to będzie zupełnie inny świat


Posted

W związku z pogodą w miarę możliwości unikam wychodzenia na dwór i siedzę w domu, gdzie trudniej zrobić przyzwoite zdjęcie. Dziś usiłowałam sfotografować obie PSice razem (nie po prostu na 1 zdjęciu, ale naprawdę razem). Efekt jest średnio zadowalający...

Choć rok, dwa lata temu taka PSia bliskość byłaby niemożliwa.

Za to z Myszem idzie mi coraz lepiej :)






Posted

ale ten Mysz jest śliczny:loveu: :loveu: :loveu:
APSA zdradź jakim aparatem robisz zdjęcia ?? bo mój jesli chodzi o foty w domu - jest beznadziejny,a na dworze też średnio to wypada :roll:

Posted

A propos Mysza - miałam przez dwa dni dzikiego lokatoraw pokoju, ale jego żywot skończył się dziś gwałtownie, gdyż został upolowany przez Ozziego. Byłam w szoku, bo na dworze nawet jak rudy upoluje kreta to pomemła go i zostawia w stanie nienaruszonym, a tu podbiegł, chwycił i ... :roll:

Posted

Witam nowych gości, Twiggy, Dobarmanio, miło Was tu widzieć :)

Eria, imię Króliczka nie było przypadkowe!
Zdjęcia robię aparatem Konica Minolta, czasem jeszcze starym Canonem.
Opanowanie sprzętu, zanim doszłam do obecnego poziomu, zajęło mi trochę czasu (i około 10 000 zdjęć :evil_lol:)

Anetto, dzięki :)

Agushka, Mysz się nie przeprowadził, ale jak chcę posprzątać klatkę albo go po prostu 'wypuścić' i przy okazji zrobić zdjęcie, to ląduje w wannie, żeby nie uciekł :p
"Oddech smoka" - dobre porównanie :)

Tośka, Saba też już ma gryzonia na sumieniu - nornicę. Złapała z wyraźnym zamiarem konsumpcji. Może one mają coś z teriera? :diabloti:

Samograju, Tośka już odpowiedziała, ja jeszcze dodam, że przydał się aparat i serwer do przechowywania zdjęć :evil_lol:


Teraz małe sprostowanie: Kuba nie był zwykłym wiejskim burkiem, był psem szlachetnej półkrwi :lol: Jego mama - Szerka, z domu Cheri - była rodowodowym owczarkiem niemieckim.
Szerka z małym Kubą:


A oto jaki "domek" znalazła sobie Kicia :evil_lol:


I kilka dzisiejszych zaśnieżonych fotek. Reakcja PSów na śnieg: " :multi: :multi:"










Posted

[quote name='APSA']




A oto jaki "domek" znalazła sobie Kicia :evil_lol:






Kicia jest niesamowita. Już bardziej Pana Mysza bym sie w takim miescu spodziewała. A u APSY proszę bardzo - mysz w wannie i kot w chlebaku :evil_lol:
Trawa spod tego śniegu jak szpileczki, a piesy zadowolone chyba. Moja Tina dostaje fioła jak czuje śnieg pod łapami. Nie ma lepszej zabawy niż harce w śniegu :)

Posted

Oj tak, PSice bardzo się ze śniegu ucieszyły. Zaraz za bramą ruszyły dzikim pędem i nic im nie przeszkadzało, że się łapy ślizgały :)

Dzisiejsze PSie szkolenie - stanie na tylnych łapkach:

Chciałam wrzucić więcej filmów, ale komputer się dziś na mnie pogniewał :-?
Za to Pani Kicia wyjątkowo zgodziła się pozować i tylko co chwilę wypominała mi brak refleksu :evil_lol:
Kicia miała dzisiaj ze mną problem - nijak nie udało się jej zmusić mnie, żebym zmieniła pogodę :lol:. Wyglądało to tak: Kicia chce wyjść na dwór, stoi pod drzwiami i wymownie na mnie patrzy. Otwieram drzwi, Kicia wystawia czubek nosa [zimno, wieje i pada śnieg] i zaraz się cofa. Zamykam drzwi, Kicia staje, opiera się o nie przednimi łapkami i wymownie na mnie patrzy - Kicia chce wyjść na dwór ale nie na tę pogodę. I tak w kółko :lol:









Posted

[quote name='APSA']Wyglądało to tak: Kicia chce wyjść na dwór, stoi pod drzwiami i wymownie na mnie patrzy. Otwieram drzwi, Kicia wystawia czubek nosa [zimno, wieje i pada śnieg] i zaraz się cofa. Zamykam drzwi, Kicia staje, opiera się o nie przednimi łapkami i wymownie na mnie patrzy - Kicia chce wyjść na dwór ale nie na tę pogodę. I tak w kółko :lol:

No jak mogłaś nie zmienić pogody dla Kici, niedobra Ty :mad:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...