bigos Posted October 24, 2006 Posted October 24, 2006 Przyznaję-jestem tu po raz pierwszy:oops::oops::oops: Ale jestem zachwycona tym co tutaj zastałam:loveu::loveu::loveu: :evil_lol::evil_lol::evil_lol: Obejrzałam wszystkie foteczki-piękne:loveu::loveu::loveu: Gratuluję pojetnych uczennic (agility, obidience też mi się gdzieś przewinęo, freesbie...) Quote
APSA Posted October 24, 2006 Author Posted October 24, 2006 Teraz obiecana historia Mysza. Historia ma swój początek na jesieni dwa lata temu, kiedy to w domku moich rodziców po raz pierwszy zalęgła się mysz. Mysz grasowała po domku, zjadała, co znalazła, i zostawiała w różnych miejscach ślady swojej działalności. Rodzicom niezbyt się to urocze zwierzątko podobało, więc postanowili się go pozbyć i przystąpili do konstruowania pułapki. Wspólnymi siłami udało nam się stworzyć pułapkę, w którą mysz się złapała nie czyniąc sobie krzywdy. Przesiedziała w pułapce do rana, po czym wyprowadziłam ją w pole i wypuściłam. Była na tyle uprzejma, że pozwoliła sobie zrobić pamiątkową fotografię: W domu na ponad rok zapanował błogi spokój. Niestety, z nadejściem zimy historia się powtórzyła. W domku zalęgła się kolejna mysz, grasująca głównie w szafce pod zlewem. Ta mysz nie dała się złapać w "zużytą" zeszłoroczną pułapkę (bo nie bywała akurat w miejscu, gdzie dało się pułapkę zastawić), trzeba było się więc nakombinować, żeby skonstruować nową, mieszczącą się w szafce. Po wielu wysiłkach udało się. Był jednak problem, ponieważ na dworze panował mróz i nie chciałam wynosić myszki na pewną śmierć. Zakupiłam więc klatkę i mysz - odtąd Mysz (a przez jakiś czas Neville) - przezimowała u mnie. To jedno z pierwszych zdjęć: Z nadejściem wiosny zaczęłam myśleć o przywróceniu Mysza naturze. Jednak zanim się w końcu zdecydowałam, zdarzył się wypadek. Nie domknęłam drzwi do pokoju Kici i Kicia w nocy poszła na zwiedzanie mieszkania. Wskoczyła na szafkę i na mysią klatkę i zrzuciła klatkę na podłogę. Hałas mnie obudził, więc wstałam i zamknęłam kota. Nie zauważyłam przy tym, że drzwiczki klatki się otworzyły. Gdy wstałam rano, Mysza już nie było. Myślałam, że uciekł na dobre, ale okazało się, że zamieszkał u mnie w kuchni. Nie chciał się złapać do żadnej pułapki, więc po jakimś czasie dałam sobie spokój. Nauczyłam się nie zostawiać na wierzchu artykułów spożywczych nie przeznaczonych do mysiej konsumpcji ;) Dwa razy nawet udało mi się go zobaczyć, jak uciekał za lodówkę, a od czasu do czasu słyszałam chrobotanie - zwykle wtedy, kiedy zaczynałam się już zastanawiać, czy Mysz jeszcze żyje. Mysz przeżył na "wolności" sześć miesięcy, w tym dwa miesiące mojej nieobecności :-o (tata przyjeżdżając podlewać kwiatki raz zostawił Myszowi kanapkę - po tygodniu nie było po niej śladu). W tym roku u rodziców zdążyły się już zalęgnąć kolejne myszy. Jedna się złapała, uciekła, znów się złapała (a może to druga?) i została wyniesiona w pole. Druga nadal myszkuje w kuchni. A ja, w związku z napływem świeżej mysiej krwi, zmobilizowałam się i zastawiłam pułapkę na "mojego" Mysza. Złapał się od razu :) i został zameldowany z powrotem w klatce. Nie jest oswojony, choć pewne próby podejmowałam. Zabawne uczucie, kiedy takie maleństwo chodzi mi po rękach :lol: Quote
Moniś Posted October 24, 2006 Posted October 24, 2006 Przybyłam obejrzeć te filmiki :lol: Strasznie mi się podobają :loveu: Historia myszątek niesamowita :-o Ja mimo wszystko strasznie się ich boję ;) PSy i koniki również cudne!:loveu::loveu: Quote
Marta_Ares Posted October 24, 2006 Posted October 24, 2006 Superrrr fotka:loveu: :loveu: :loveu: :loveu: :loveu: :loveu: Quote
Tośka_m Posted October 24, 2006 Posted October 24, 2006 Historia Mysza jest wprost wzruszająca :loveu: Dobrzy z was (Ciebie i rodzinki) ludzie, że przywracacie wolność biednym gryzoniom i dzielicie się z nimi kanapką :cool2: Quote
Ola&Kora Posted October 24, 2006 Posted October 24, 2006 Wow!!! Niesamowita historia Mysza :multi: Naprawde masz wielkie serce, u mnie to raczej nie ułaskawiało się biednych myszek :-( A twoje PSice jaksię zapatrują na mysiego lokatora? ;) I jestem zachwycona tym konisiem :loveu: :loveu: :loveu: Przepiękne umaszczenie:loveu: Quote
samograj Posted October 24, 2006 Posted October 24, 2006 JA NIGDY NIE WIDZIAŁM TAK REWELACYJNEJ GALERII:crazyeye: , NAWET NATIONAL GEOGRAPHIC , ANIMAL PLANET itp. WYSIADAJĄ!!! ALE MASZ CIEKAWE ŻYCIE!!!:p Quote
samograj Posted October 24, 2006 Posted October 24, 2006 DŁUGO SIĘ ZASTANAWIAŁAM O CO TU CHODZI, CO GDZIE JEST??? PIĘKNIE UCZĄ SIĘ PSIAKI METODĄ KLIKEROWĄ!!!:klacz: :klacz: :klacz: (filmiki extra) Quote
APSA Posted October 25, 2006 Author Posted October 25, 2006 Ech, ale dziś pogoda, mokro, buro, brrr. Na pocieszenie wstawię przedwczorajsze fotki złotej polskiej jesieni. Ale najpierw chciałam powitać nowych gości PSiej galerii - Samograju, Bigosie, miło Was tu widzieć :) Cieszę się, że moje zdjęcia przypadły Wam do gustu :) Fotografie coraz oddają moje zainteresowania i sposób patrzenia na świat. Samograju, widziałam piękne konie u Gogusi :loveu: Co do talentów moich PSów, pojętne sportowe uczennice w domu to dar boży, lecz wykończy panią taki dar :evil_lol: - wiem, że obie mają duży potencjał, który się u mnie marnuje, szczególnie Saba mogłaby brać udział w więszości psich sportów, a ja z nią ćwiczę bardziej rekreacyjnie (i zmuszam do tych strasznych wygibasów :evil_lol:). Moniś bać się myszek? Przecież to tylko trochę mniejsze od yorczków ;) Marta, skromnie powiem, że też tak sądzę :evil_lol: ale nie było łatwo ją uzyskać. Tośka, to oddanie wolności Myszowi nie było całkiem zaplanowane :p Olu, Punia na Mysza reaguje nijak, natomiast Saba chętnie skonsumowałaby tę znajomość:diabloti: A Joke'uś faktycznie jest niesamowity pod wieloma względami, kiedyś napiszę o nim coś więcej. A teraz zapraszam na jesienny spacer :) Punia: znów każą pozować... Na naszej górce ktoś zostawił... kupę ;) Walki PSów :lol: Punia górą, przepędziła przeciwniczkę :multi: Przeciwniczka na pocieszenie znalazła sobie patyczek A dzielna Punia mogła wreszcie odpocząć :) c.d.n. Quote
APSA Posted October 25, 2006 Author Posted October 25, 2006 Kolej na fotorelację z nie-PSiej części spaceru. Pod Lasem Kabackim można spotkać różne praki, szczególnie jesienią. wrona siwa mazurek A kto to się tu czai? A sroka :) Ostatnio pełno ich wszędzie Sroki na tle jesieni I niezbyt udana próba uchwycenia lotu Pod lasem jest też jeziorko A w jeziorku taplały się kaczuchy większa wersja A to pojazd przy wjeździe do warszawskiego Metra Na koniec - co znalazłam pod samym lasem :) Quote
APSA Posted October 25, 2006 Author Posted October 25, 2006 I jeszcze się pochwalę swoją twórczością (przez duże "TFU") :p Klik = większa wersja Quote
anetta Posted October 25, 2006 Posted October 25, 2006 Obehrzalam sobie zaleglosci i musze powiedziec ze zobaczylam swietne foty!! Ladnie sie do siebie usmiechaja http://i68.photobucket.com/albums/i28/punia/psy/PICT2118.jpg :evil_lol: Rysunki zwalily mnie z nog :mdleje: Quote
Tośka_m Posted October 25, 2006 Posted October 25, 2006 Słodkie dziewczątka? Niekoniecznie :diabloti: Quote
samograj Posted October 25, 2006 Posted October 25, 2006 OGLĄDNEŁAM JESIENNE ZDJĘCIA I TE PSIE, I NIE PSIE ,I RUSUNKI I... TY CHYBA JESTEŚ Z INNEJ PLANETY??? GDZIE MIESZKAJA TACY PRZYBYSZE Z KOSMOSU??? JESTEŚ WYJATKOWA: TYLE TALENTÓW TAKIE SPOJRZENIE NA OTACZAJĄCĄ PRZYRODĘ,TAKIE UMIEJETNOŚCI... KIEDY TY MASZ CZAS NA TO WSZYSTKO??? A JUŻ WIEM - WY TAM NA MARSIE czy PSIARSIE czy też ... GDZIEŚ INDZIEJ LICZYCIE CZAS INNACZEJ!!!:evil_lol: :evil_lol: :evil_lol: Quote
morisowa Posted October 25, 2006 Posted October 25, 2006 APSO, od kiedy Ty taka skromna? :evil_lol: No, ale wiesz, że ja Cię też podziwiam za wiele rzeczy ... a czasem Ci zazdroszczę, np. pewnych autobusowych wrażeń :p Zdjęcia rewelka!!! te psie, te końskie, te ptasie i te widoczkowe :multi: No i rysunki - to zawsze podziwiałam! ech, te czasy, gdy rysowałaś mi w zeszytach na wykładach... 8-) APSA napisał(a): zdjęcie z dedykacją dla Morisowej Znowu noc, bezgwiezdna noc, Księżyc znika..." bo ja się popłaczę ... :-( słyszałaś w niedzielę: "jeszcze noc, ostatnia noc" :-( Auuuuuuuuu !!!!!!!!!!! :bigcry: Quote
Ola&Kora Posted October 25, 2006 Posted October 25, 2006 APSA ale ty masz talent!!!!!!!!!!!!! Nie tylko do robienia fotek ale też do rysowania :klacz: :klacz: :klacz: :klacz: :klacz: :klacz: Chylę czoła przed mistrzem :modla: :ylsuper: Quote
APSA Posted October 25, 2006 Author Posted October 25, 2006 Nie przesadzajcie, dziewczyny... Rysunki zrobiłam z siedem lat temu kopiując pocztówki z linijką w ręku (bo inaczej proporcje mi leciały na łeb na szyję), od tego czasu prawie nie tworzę... Zdjęciom do ideału też trochę brakuje, są na dogo lepsze (np. tu, tu, u Marysi, u Coli...), mam nadzieję kiedyś osiągnęć ten poziom :) A co do grafiki to nie powiem, kto narysował to wszystko :cool3: Moje dziewczynki rzeczywiście mają piękne uśmiechy :evil_lol: Samograju, Ty mi tu nie słodź, bo się wbiję w pychę :nono: Czasami faktycznie mam wrażenie, że jestem z innej planety (może Syriusza-Psiej Gwiazdy?;)) - nie dogaduję się z innymi przedstawicielami Homo sapiens, "cywilizacja" mnie przytłacza, zachowuję się inaczej niż normalni ludzie w moim wieku :evil_lol: Quote
samograj Posted October 25, 2006 Posted October 25, 2006 APSA napisał(a): Samograju, Ty mi tu nie słodź, bo się wbiję w pychę :nono: Czasami faktycznie mam wrażenie, że jestem z innej planety (może Syriusza-Psiej Gwiazdy?;)) - nie dogaduję się z innymi przedstawicielami Homo sapiens, "cywilizacja" mnie przytłacza, zachowuję się inaczej niż normalni ludzie w moim wieku :evil_lol: Wiesz SYRIUSZ najbardziej mi tu pasował ,ale zaczęłam o planetach , więc o nim nie pisałam ,bo to GWIAZDA- nie planeta:razz: Takim osobom z innej planety lub ulepionych z innej gliny ,żyje sie troche trudniej wśród ,jak piszesz HOMO ,nie koniecznie SAPIENS!!!:shake: Wiem cos na ten temat, ale warto byc odmieńcem , bo inna wrażliwość pozwala nam na szerszy, inny odbór istniejącej rzeczywistości, jednocześnie dając czasami w dupę!!! POZDRAWIAM!!! Quote
APSA Posted October 26, 2006 Author Posted October 26, 2006 A kto wie, czy Syriusz nie ma swoich planet... :p Odbiór rzeczywistości ewidentnie mam inny :evil_lol: ale żeby zaraz szerszy... Dziś chciałam przedstawić pewnego psa, któremu się nie powiodło w życiu :( Tuf mieszka w warszawskim schronisku na Paluchu. Był tam już trzy lata temu, kiedy byłam wolontariuszką, i jest teraz. Ma około 8 lat, od kilku siedzi w schronie, co nie daje mu dużych szans na adopcję. Od czasu do czasu odwiedzam go i zabieram na spacer. (wątek Tufa) Zwykle podziwiam go z tej perspektywy :evil_lol: "Idziesz wreszcie?" Po odprowadzeniu Tufa z powrotem na Paluch mam zawsze taki nastrój: (swoją drogą miejscami jest tam bardzo ładnie...) Quote
Agushka Posted October 26, 2006 Posted October 26, 2006 Witaj Apsa. Obejrzałam całą galerię i jestem zachwycona, zaniemówiona i rozanielona. Przepiękne zdjęcia. Żal że nie ma ich sto razy więcej bo można oglądać i oglądać i nic innego nie robić. Kapitalne zdjęcia ptaków. Nigdy mi się nie udało zrobic choć jednego w połowie tak dobrego jak Twoje. No i opowieści ... Zaczytałam się :loveu: Quote
Tośka_m Posted October 26, 2006 Posted October 26, 2006 No tak, los schroniskowych bid nie jest zbyt wesoły :-( A czy czasem Twoje PSice nie są przedstawione w artykule Uli o agilitowych kundelach w MP? :razz: Quote
morisowa Posted October 27, 2006 Posted October 27, 2006 Apso, dzięki za spacer z Tufem i zapraszam częściej! (przy okazji będę mogła jeszcze coś Ci wlepić :cool3:) Quote
APSA Posted October 27, 2006 Author Posted October 27, 2006 Witaj Agushka :) Ależ jest tych zdjęć sto razy więcej :diabloti:, tylko ta całe reszta niezbyt nadaje się do publikacji (zresztą nikt by nie wytrzymał takiej ilości :evil_lol:) Tośka, bardzo możliwe :cool3: (Kiedy Ula pisała ten artukuł, ja szalałam w borach pod Ukrainą i prawie jedynym sposobem komunikacji ze światem było SMSowanie z końskiego grzbietu - w ten sposób podawałam jej informacje o PSicach :lol:) Morisowa, chętnie, tylko zabij we mnie tego okropnego lenia. Dziś dla wyrównania jeden pies z Palucha, który miał szczęście. Na pewno kiedyś jeszcze się tu pojawi :cool3: I coś na dobry początek dnia :razz: Quote
samograj Posted October 27, 2006 Posted October 27, 2006 Apsa dzięki- było pyszne!!! Ja zapraszam na kawę:razz: Quote
morisowa Posted October 27, 2006 Posted October 27, 2006 [quote name='APSA'] Morisowa, chętnie, tylko zabij we mnie tego okropnego lenia. No problem! nóż naostrzony :evil_lol: Chyba, że wolisz, żebym ugryzła i wyssała [quote name='APSA'] Dziś dla wyrównania jeden pies z Palucha, który miał szczęście. Na pewno kiedyś jeszcze się tu pojawi Jejku, jakie cudeńko!!! :loveu: więcej, więcej takich foteczek! on taki w moim typie :cool3: Ty to masz talent Apso do portretów :eviltong: [quote name='APSA'] To jednak upiekłaś! a ja muszę jeść kupne (i tak dobrze wyczułam i kupiłam, bo oglądając takie fotki, to ma się ochotę na małe co nieco) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.