Nooks Posted November 30, 2010 Posted November 30, 2010 Ja tez oferuje pomoc! Niestety tylko finansowa, bo nie mieszkam poki co w Polsce :( Quote
malawaszka Posted November 30, 2010 Author Posted November 30, 2010 jak tylko psiak będzie zabrany z ulicy zaczniemy akcję zbierania wsparcia - bardzo bym chciała żeby dzisiaj się udało bo noc ma być bardzo mroźna Quote
zerduszko Posted November 30, 2010 Posted November 30, 2010 A ta Pani co go chce przygarnąć nie mogłaby go na noc do garażu piwnicy wziąć. Co go ma grać jak on łysy i chudy :( Quote
Heledore Posted November 30, 2010 Posted November 30, 2010 malawaszka napisał(a):jak tylko psiak będzie zabrany z ulicy zaczniemy akcję zbierania wsparcia - bardzo bym chciała żeby dzisiaj się udało bo noc ma być bardzo mroźna A czy żadna z tych Pań sklepikarek nie mogłaby go dzisiaj przenocować? Jeśli trzeba będzie im zapłacić za tę noc, to ja mogę przelać parę złotych... Żeby go po prostu ktoś ochronił przed tym mrozem... Quote
lapo Posted November 30, 2010 Posted November 30, 2010 MaDi napisał(a):Jutro mogę być w klinice jak tylko otworzą czyli o 8 bądź prawdopodobnie dopiero około 15. Dzisiaj będę przed 12 i prawdopodobnie przed 18, może jednak go przywieziecie, lub ktoś inny to zrobi? MaDi dziś niestety jest niewykonalne :( byłam u Lapo przed chwilą i Panie grzeją go w sklepie, poprawiły budę i jakoś musi chłopak pzretrwać tą noc, dostanie jeszcze świeże jedzonko na dobranoc a jutro o 8 pakujemy go do samochodu i szybciutko do Lublina :) klinika stefczyk ?? Quote
lapo Posted November 30, 2010 Posted November 30, 2010 Przepraszam i przykro mi że musi dziś jeszcze zostać na dworku :( , ale zrobimy wszystko żeby przetrwał !! :) Quote
IVV Posted November 30, 2010 Posted November 30, 2010 to nawet na jedna noc cieply kat sie nie znajdzie ? Quote
malawaszka Posted November 30, 2010 Author Posted November 30, 2010 no to trzymam :kciuki: za jutro! to już niedługo! Lapuś trzymaj się dzielnie! Quote
Heledore Posted November 30, 2010 Posted November 30, 2010 Trzymam baaardzo mocno kciuki! I mój Neruniek (psiak) też trzyma! Quote
Marzena Posted November 30, 2010 Posted November 30, 2010 Lapo da radę przetrwać jeszcze tą jedną noc,on nie siedzi cały czas,ale tez biega sobie od czasu do czasu koło sklepu więc ma trochę ruchu i rozgrzewa się też u nas w sklepie w miarę mozliwości.Nie damy mu zamarznąć w tamtym roku równiez miałyś koło sklepu pieska i przetrwał całą zimę więc proszę się nie martwić:) Quote
Heledore Posted November 30, 2010 Posted November 30, 2010 Marzena napisał(a):Lapo da radę przetrwać jeszcze tą jedną noc,on nie siedzi cały czas,ale tez biega sobie od czasu do czasu koło sklepu więc ma trochę ruchu i rozgrzewa się też u nas w sklepie w miarę mozliwości.Nie damy mu zamarznąć w tamtym roku równiez miałyś koło sklepu pieska i przetrwał całą zimę więc proszę się nie martwić:) Bardzo się cieszę z tych wieści :) Oczywiście jak tylko Lapo zostanie na stałe przygarnięty, to zrobimy z Mężem "zrzutkę" na papu i budę :) Quote
malawaszka Posted November 30, 2010 Author Posted November 30, 2010 Dzięki Marzenko za pocieszające wieści - jak się nie widzi na żywo sytuacji to wyobraźnia podpowiada różne czarne scenariusze :shake: Quote
Saththa Posted November 30, 2010 Posted November 30, 2010 3mam kciuki za noc i za jutrzejsza trase i wyczekuje dobrych wieści;) Quote
Marzena Posted November 30, 2010 Posted November 30, 2010 Myślę,że jak ta nasza sąsiadka się zdecyduje na opiekę nad nim to nie trzeba będzie juz mu nic organizować.Ta pani miała wiernego psa od kilkunastu lat i nic mu nie brakowało,więc trzymajmy kciuki aby się udało i Lapo miał domek na święta:) Quote
Heledore Posted November 30, 2010 Posted November 30, 2010 Marzena napisał(a):Myślę,że jak ta nasza sąsiadka się zdecyduje na opiekę nad nim to nie trzeba będzie juz mu nic organizować.Ta pani miała wiernego psa od kilkunastu lat i nic mu nie brakowało,więc trzymajmy kciuki aby się udało i Lapo miał domek na święta:) To naprawdę cudowna perspektywa! Tak, czy siak, przynajmniej na "inauguracyjną" karmę chciałabym się dołożyć :) Żeby tylko wszystko się udało! :) Quote
malawaszka Posted November 30, 2010 Author Posted November 30, 2010 Marzena napisał(a):Myślę,że jak ta nasza sąsiadka się zdecyduje na opiekę nad nim to nie trzeba będzie juz mu nic organizować.Ta pani miała wiernego psa od kilkunastu lat i nic mu nie brakowało,więc trzymajmy kciuki aby się udało i Lapo miał domek na święta:) a kiedy będzie wiadomo? Quote
Marzena Posted November 30, 2010 Posted November 30, 2010 Myślę,że jak będziemy wiedzieli ile potrwa leczenie i pobyt Lapo w Lublinie wtedy będziemy mogli konkretnie porozmawiać z tą panią co i jak Quote
malawaszka Posted November 30, 2010 Author Posted November 30, 2010 wg ustaleń z MaDi pobyt w Lublinie nie może trwać długo bo tamtejsza klinika nie ma wielu miejsc i są potrzebne dla nagłych przypadków - tam miał być kilka dni i ja teraz nie wiem co dalej bo jeśli ja miałam go przejąć pod opiekę to miał jechać do kliniki do Warszawy Quote
irenaka Posted November 30, 2010 Posted November 30, 2010 malawaszka napisał(a):wg ustaleń z MaDi pobyt w Lublinie nie może trwać długo bo tamtejsza klinika nie ma wielu miejsc i są potrzebne dla nagłych przypadków - tam miał być kilka dni i ja teraz nie wiem co dalej bo jeśli ja miałam go przejąć pod opiekę to miał jechać do kliniki do Warszawy I ja jestem za tym planem. Głosowania mam nadzieję nie będzie;), ale liczę na Twoje rozsądne decyzje. Quote
weszka Posted November 30, 2010 Posted November 30, 2010 Lapo ściągnął sporo dobrych ludzi. Wierzę, że będzie z tego piękne zakończenie. Póki co trzymam kciuki za jutrzejszy transport. Quote
panbazyl Posted November 30, 2010 Posted November 30, 2010 A dziś zimno w okolicach Lubina!!! Trzymaj się piechu i pomysł z domkiem na miejscu jest cudowny! Quote
MaDi Posted November 30, 2010 Posted November 30, 2010 Po pierwsze jeśli chcecie to pewnie można umieścić psa na Stefczyka,ale ja nie znam tam kompletnie nikogo i nie mam zamiaru poznawać. Miałam na myśli kliniki Uniwersytetu Przyrodniczego w Lublinie, masa specjalistów i ceny na pewno przystępniejsze niż w tej drugiej. Na kogo ma zostać zapisany pies? Mogę zapisać go na siebie ale oczekuje pomocy w jego utrzymaniu i opiece (nie znam go, wielka też nie jestem ktoś musi zapanować nad psem w czasie najzwyklejszych zabiegów pielęgnacyjnych). Miałam nadzieję,że dzisiaj będzie wiadomo czy ta Pani się na niego zdecydowała, to bardzo ważne, muszę przecież coś powiedzieć lekarzom w klinice, jakie są plany co do dalszych działań. Lapo tak jak Ci pisałam możemy się nim zająć rano lub po 15, po prostu muszę o 9.45 być w ścisłym centrum. Jest strasznie zimno u mnie -17... Quote
panbazyl Posted November 30, 2010 Posted November 30, 2010 na Stefczyka za dobę płaci się wedle wagi psa, ale trzeba pewnie liczyć ok 25 zł doba. Mają strone w necie - można sprawdzić, tam wszystko jest. To droga klinika. Podobno dobra. Nie wiem jak z psami " z odzysku", czy jakieś warunki bardziej ludzkie jeśli chodzi o ceny. Może ktoś wie? Sterylka kosztuje tam dość sporo. Moja suka byla tam hotelowana po operacji, bo akurat musiałam wyjechać w tym czasie. A deklaracji chyba nie ma na niego. Quote
malawaszka Posted November 30, 2010 Author Posted November 30, 2010 MaDi napisał(a):Po pierwsze jeśli chcecie to pewnie można umieścić psa na Stefczyka,ale ja nie znam tam kompletnie nikogo i nie mam zamiaru poznawać. Miałam na myśli kliniki Uniwersytetu Przyrodniczego w Lublinie, masa specjalistów i ceny na pewno przystępniejsze niż w tej drugiej. Na kogo ma zostać zapisany pies? Mogę zapisać go na siebie ale oczekuje pomocy w jego utrzymaniu i opiece (nie znam go, wielka też nie jestem ktoś musi zapanować nad psem w czasie najzwyklejszych zabiegów pielęgnacyjnych). Miałam nadzieję,że dzisiaj będzie wiadomo czy ta Pani się na niego zdecydowała, to bardzo ważne, muszę przecież coś powiedzieć lekarzom w klinice, jakie są plany co do dalszych działań. Lapo tak jak Ci pisałam możemy się nim zająć rano lub po 15, po prostu muszę o 9.45 być w ścisłym centrum. Jest strasznie zimno u mnie -17... nie ma sensu na Stefczyka jeśli Kliniki są znane MaDi i Oni z tymi lekarzami współpracują, do mnie wczoraj dzwonił Pan z Lublina i tez polecał te Kliniki przy Uniwersytecie właśnie co do pani z Bełżyc to ja nie rozumiem tego za bardzo przyznam - jeśli chce psa przygarnąć to nie mogła mu teraz dać ciepłego schronienia już? na tą mroźną noc? Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.