Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

justynavege napisał(a):
Przychodzi zawsze taki dzień
kiedy psie serce bić przestaje
I choć odsuwasz myśl tą w cień
to jednak tak sie staje

Lecz nie płacz Ulv
bo w takiej chwili właśnie
Anioł otula psa skrzydlami
Zanosząc na zielone łąki
I pomyśl tylko zanim zaśniesz
że na tych łąkach psich zielonych
pełno już biega psiaków tych
od bólu wyzwolonych

Dla Mili JV 26.12.2006

Justynko - cudowne słowa otuchy :(

  • Replies 549
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Jakie to beznadziejne....wstajemy rano...pogłaszczemy albo i nie naszego psa...przytulimy albo i nie...w pośpiechu nalejemy wody, wyjdziemy na spacer....i....i za chwilę może go nie być...a rano przecież był...i...i....ta BEZNADZIEJNOŚĆ...i to co co krzyczy że to niemozliwe, że to zły sen, koszmar z którego się zaraz obudzimy....

Ulv ...nawet nie chcę myśleć jak musisz sie teraz czuć rozpamiętując każdą minutę dzisiejszego dnia....
jak czują się Twoje psiaki...świadkowie śmierci przyjaciólki....

jak w ogóle można coś takiego zrozumieć....

JA NIE ROZUMIEM...

Ulv...płaczę z Tobą....

jesteśmy egoistami (ja jestem) ...pies odchodzi za TM, ale my zostajemy stęsknieni mokrego nosa, oddechu nad ranem....merdania ogonem i tych oczu wyrażających oddanie i miłość...

mam nadzieję....że jeszcze zanurzysz twarz w sierść swojej Mili...i pobiegniecie razem po tęczowych łąkach...

Nie moę przestać płakać.....

Posted

justynavege napisał(a):
Przychodzi zawsze taki dzień
kiedy psie serce bić przestaje
I choć odsuwasz myśl tą w cień
to jednak tak sie staje

Lecz nie płacz Ulv
bo w takiej chwili właśnie
Anioł otula psa skrzydlami
Zanosząc na zielone łąki
I pomyśl tylko zanim zaśniesz
że na tych łąkach psich zielonych
pełno już biega psiaków tych
od bólu wyzwolonych

Dla Mili JV 26.12.2006




zacytuję jeszcze raz..........

wiem jak ciężkie to chwile
wiele psów ukochanych odeszło.........
ulv ale ciesz się tym ze byłaś przy niej
mi nie dane było
być przy Fluku
kiedy przekraczał granicę
miedzy neibem a ziemią
to stało sie tak szybko
za szybko


FLUK

2 styczeń 1995 -
- 12 marzec 2006
Psi Anioł

Rankiem przyszedł Psi Anioł
na skrzydłach Cię poniósł
do nieba

Zabrał ze sobą Twą radość
szaleńcze merdanie ogonem
dotyk zimnego nosa
i tupot łap po podłodze

Tak bardzo Ciebie brakuje
choć płakać przecież nie trzeba
bo wróci tutaj Psi Anioł
i poprowadzi na łąki gdzie wszystkie psy pożegnane
biegają swobodne szczęśliwe

http://www.taopark.home.pl/index.html tu tez mozna.........

Posted

A obiecywałam, że po świętach będziemy mieć więcj czasu na długie spacery... obiecałam w Wigilie, że juz nie bede wrzeszczeć za zeżarte rzeczy... Przecież czekałyśmy na śnieg, który tak uwielbiała... przecież miałyśmy jeździć na wycieczki... miałyśmy pojechać razem w Góry Sowie... Przecież to niemożliwe... nie wierzę, żę już mi nigdy nikt nie zaryczy radośnie... nie wywali na ziemie chlebaka... Cholera, niechby sobie nawet podarła kolejny materac...:placz:

Posted

ulv do cholery jasnej przestań :mad:

ja nie zdązyłam do Fluka gdy umieral

miałam jedyne 160 km do niego..........
odszedł

beze mnie.......

ulv...........

ja do dziś sobie w brodę pluję
za te chwile nie poświęcone jemu
za te nie pogłaskane
za te nie dokochane........

i wspominamm kiedy kladlam sie z gazetą na łożku
a on kładł sie na tej gazecie
bym tylko zajłęłą się nim
nie czytaniem..........

każdy z nas

który pozegnał psa
ma tekie dylematy

:-(


ale ulv nie rycz!!!!!!!!!

ja mojemu Flukowi

poświęciłam calą moja walkę
o schroniskowo-uciechowskie biedy

Posted

Ulvhe , siedzę i ryczę , nie mogę uwierzyć , tak strasznie mi przykro, :placz: trzymaj się , dałaś jej tyle miłości ile tylko mogłas , dzięki tobie odeszła godnie !

" Panie... powiedz tylko , że się jeszcze spotkamy.
że zwierzęta w swej łaskawości
powołasz do żywych , byśmy nie byli sami"

Posted

Ulv, tak mi przykro :( Aż za dobrze wiem, jak boli utrata przyjaciela... ALe ona miała u Ciebie wspaniałe życie, i umarła wiedząc jak mocno ją kochasz. A nie ma piękniejszej śmierci, niż wśród tych których kochasz, i którzy Ciebie kochają...

Posted

Ulv, tak bardzo mi przykro, nie mogę Cię wesprzeć ramieniem a wszystkie te słowa brzmią jak bezsens, w takiej chwili. Ale wszystko co tu napisali poprzednicy..........
Spacerując wśród przyjaciól, przy ukochanej Cioteczce, nie była sama, nie czuła strachu.................

Mila
[*]

Posted

Gdy mała psia duszyczka odlatuje do nieba
Tylko jednej rzeczy jej trzeba
Wiedzieć, że była najdroższa i ukochana
Że zrozpaczona osoba pozostawiana
Pamięta, tęskni, zawsze kocha i płacze
" Już jej nie zobaczę "
Ale duszyczka jest na łąkach zielonych, pachnących
Ze słońcem radosnym wschodzącym
Już nic nie boli, szczęście nieziemskie ogarnia

I patrzy na nas z góry szczęśliwa psiarnia.....

Przepraszam, pozwoliłam sobie złożyć mały wiersz dla Ciebie Ulv najdzielniejsza i dla Mili ['] :( :(

Posted

To pierwsza wiadomosc, jaką zobaczyłam po kilkudniowej nieobecnosci. Czemu własnie taka- zupełnie nieoczekiwana i okropna............. :((
Ulv, niech Cie pozostałe psiaki utulą w żalu.....

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...