Seaside Posted December 26, 2006 Posted December 26, 2006 justynavege napisał(a):Przychodzi zawsze taki dzień kiedy psie serce bić przestaje I choć odsuwasz myśl tą w cień to jednak tak sie staje Lecz nie płacz Ulv bo w takiej chwili właśnie Anioł otula psa skrzydlami Zanosząc na zielone łąki I pomyśl tylko zanim zaśniesz że na tych łąkach psich zielonych pełno już biega psiaków tych od bólu wyzwolonych Dla Mili JV 26.12.2006 Justynko - cudowne słowa otuchy :( Quote
Aga_Mazury Posted December 26, 2006 Posted December 26, 2006 Jakie to beznadziejne....wstajemy rano...pogłaszczemy albo i nie naszego psa...przytulimy albo i nie...w pośpiechu nalejemy wody, wyjdziemy na spacer....i....i za chwilę może go nie być...a rano przecież był...i...i....ta BEZNADZIEJNOŚĆ...i to co co krzyczy że to niemozliwe, że to zły sen, koszmar z którego się zaraz obudzimy.... Ulv ...nawet nie chcę myśleć jak musisz sie teraz czuć rozpamiętując każdą minutę dzisiejszego dnia.... jak czują się Twoje psiaki...świadkowie śmierci przyjaciólki.... jak w ogóle można coś takiego zrozumieć.... JA NIE ROZUMIEM... Ulv...płaczę z Tobą.... jesteśmy egoistami (ja jestem) ...pies odchodzi za TM, ale my zostajemy stęsknieni mokrego nosa, oddechu nad ranem....merdania ogonem i tych oczu wyrażających oddanie i miłość... mam nadzieję....że jeszcze zanurzysz twarz w sierść swojej Mili...i pobiegniecie razem po tęczowych łąkach... Nie moę przestać płakać..... Quote
justynavege Posted December 26, 2006 Posted December 26, 2006 justynavege napisał(a):Przychodzi zawsze taki dzień kiedy psie serce bić przestaje I choć odsuwasz myśl tą w cień to jednak tak sie staje Lecz nie płacz Ulv bo w takiej chwili właśnie Anioł otula psa skrzydlami Zanosząc na zielone łąki I pomyśl tylko zanim zaśniesz że na tych łąkach psich zielonych pełno już biega psiaków tych od bólu wyzwolonych Dla Mili JV 26.12.2006 zacytuję jeszcze raz.......... wiem jak ciężkie to chwile wiele psów ukochanych odeszło......... ulv ale ciesz się tym ze byłaś przy niej mi nie dane było być przy Fluku kiedy przekraczał granicę miedzy neibem a ziemią to stało sie tak szybko za szybko FLUK 2 styczeń 1995 - - 12 marzec 2006 Psi Anioł Rankiem przyszedł Psi Anioł na skrzydłach Cię poniósł do nieba Zabrał ze sobą Twą radość szaleńcze merdanie ogonem dotyk zimnego nosa i tupot łap po podłodze Tak bardzo Ciebie brakuje choć płakać przecież nie trzeba bo wróci tutaj Psi Anioł i poprowadzi na łąki gdzie wszystkie psy pożegnane biegają swobodne szczęśliwe http://www.taopark.home.pl/index.html tu tez mozna......... Quote
ulvhedinn Posted December 26, 2006 Author Posted December 26, 2006 A obiecywałam, że po świętach będziemy mieć więcj czasu na długie spacery... obiecałam w Wigilie, że juz nie bede wrzeszczeć za zeżarte rzeczy... Przecież czekałyśmy na śnieg, który tak uwielbiała... przecież miałyśmy jeździć na wycieczki... miałyśmy pojechać razem w Góry Sowie... Przecież to niemożliwe... nie wierzę, żę już mi nigdy nikt nie zaryczy radośnie... nie wywali na ziemie chlebaka... Cholera, niechby sobie nawet podarła kolejny materac...:placz: Quote
justynavege Posted December 26, 2006 Posted December 26, 2006 ulv do cholery jasnej przestań :mad: ja nie zdązyłam do Fluka gdy umieral miałam jedyne 160 km do niego.......... odszedł beze mnie....... ulv........... ja do dziś sobie w brodę pluję za te chwile nie poświęcone jemu za te nie pogłaskane za te nie dokochane........ i wspominamm kiedy kladlam sie z gazetą na łożku a on kładł sie na tej gazecie bym tylko zajłęłą się nim nie czytaniem.......... każdy z nas który pozegnał psa ma tekie dylematy :-( ale ulv nie rycz!!!!!!!!! ja mojemu Flukowi poświęciłam calą moja walkę o schroniskowo-uciechowskie biedy Quote
karusiap Posted December 26, 2006 Posted December 26, 2006 dokladnie..kazdy ma takie dylematy...:(:( Quote
Rossa Posted December 26, 2006 Posted December 26, 2006 Ulvhe , siedzę i ryczę , nie mogę uwierzyć , tak strasznie mi przykro, :placz: trzymaj się , dałaś jej tyle miłości ile tylko mogłas , dzięki tobie odeszła godnie ! " Panie... powiedz tylko , że się jeszcze spotkamy. że zwierzęta w swej łaskawości powołasz do żywych , byśmy nie byli sami" Quote
Iza i Fidel Posted December 26, 2006 Posted December 26, 2006 Ulv,nie łam sie.... Zrobilas co moglas... Bardzo mi przykro.... [*] [*] [*] Quote
rebellia Posted December 26, 2006 Posted December 26, 2006 Iza i Fidel napisał(a):Ulv,nie łam sie.... Zrobilas co moglas... dokładnie! :shake: Quote
jovanna Posted December 26, 2006 Posted December 26, 2006 bardzo mi przykro Ulv :(...trzymaj sie cieplutko jej jest tam dobrze i patrzy na ciebie z psiego nieba i czuwa...badz dobrej mysli... Quote
Asior Posted December 26, 2006 Posted December 26, 2006 ulv ryczę z Tobą ;( cholera dlaczego tak musi być Quote
Nadja23 Posted December 26, 2006 Posted December 26, 2006 Przykro mi,wiem jak to boli jak odchodzi PRZYJACIEL...:-( Quote
Majaa Posted December 26, 2006 Posted December 26, 2006 Mila dla Ciebie Ulv! Myślami jestem z Tobą! Quote
Ela_and_Krzys Posted December 26, 2006 Posted December 26, 2006 ulv tak nam przykro jestesmy z Toba... Milenko (')(')(') biegaj sobie szczesliwa, juz nic Cie nie boli... Quote
Anashar Posted December 26, 2006 Posted December 26, 2006 Ulv, tak mi przykro :( Aż za dobrze wiem, jak boli utrata przyjaciela... ALe ona miała u Ciebie wspaniałe życie, i umarła wiedząc jak mocno ją kochasz. A nie ma piękniejszej śmierci, niż wśród tych których kochasz, i którzy Ciebie kochają... Quote
Kasia25 Posted December 27, 2006 Posted December 27, 2006 Ulv, tak bardzo mi przykro, nie mogę Cię wesprzeć ramieniem a wszystkie te słowa brzmią jak bezsens, w takiej chwili. Ale wszystko co tu napisali poprzednicy.......... Spacerując wśród przyjaciól, przy ukochanej Cioteczce, nie była sama, nie czuła strachu................. Mila [*] Quote
agusiazet Posted December 27, 2006 Posted December 27, 2006 Bardzo nam przykro, mieliśmy nadzieję, że tej pięknej wielkoludce się uda. Jedyne, co można napisać, to, wierzymy, że ma już lepiej i jest wśród przyjaciół! Quote
Zwierzak6 Posted December 27, 2006 Posted December 27, 2006 Gdy mała psia duszyczka odlatuje do nieba Tylko jednej rzeczy jej trzeba Wiedzieć, że była najdroższa i ukochana Że zrozpaczona osoba pozostawiana Pamięta, tęskni, zawsze kocha i płacze " Już jej nie zobaczę " Ale duszyczka jest na łąkach zielonych, pachnących Ze słońcem radosnym wschodzącym Już nic nie boli, szczęście nieziemskie ogarnia I patrzy na nas z góry szczęśliwa psiarnia..... Przepraszam, pozwoliłam sobie złożyć mały wiersz dla Ciebie Ulv najdzielniejsza i dla Mili ['] :( :( Quote
rebellia Posted December 27, 2006 Posted December 27, 2006 Pochowaliśmy dzisiaj rano Milę na pięknej polanie... :( [*] Quote
loozerka Posted December 27, 2006 Posted December 27, 2006 To pierwsza wiadomosc, jaką zobaczyłam po kilkudniowej nieobecnosci. Czemu własnie taka- zupełnie nieoczekiwana i okropna............. :(( Ulv, niech Cie pozostałe psiaki utulą w żalu..... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.