Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 549
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Dziękuję Wam wszystkim za pomoc, dzięki temu możemy być razem z Milą w te Święta...

Życzę wszystkim dogomaniakom pięknych, spokojnych Świąt, zdrowia dla dwu- i czworonogów, sukcesów w nadchodzącym roku... a dla tych futrzaków, które nie mają swoich ludzi- ciepłych, mądrych domów jak najszybciej!!!:multi: :tree1: :tree1: :tree1:

Posted

[quote name='ulvhedinn']Dziękuję Wam wszystkim za pomoc, dzięki temu możemy być razem z Milą w te Święta...

Życzę wszystkim dogomaniakom pięknych, spokojnych Świąt, zdrowia dla dwu- i czworonogów, sukcesów w nadchodzącym roku... a dla tych futrzaków, które nie mają swoich ludzi- ciepłych, mądrych domów jak najszybciej!!!:multi: :tree1: :tree1: :tree1:
Ulv również życzymy tego samego Tobie i Twojej czworonożnej ekipie - bo zdrowia Wam trzeba, spokoju i kasy;) A dla wszystkich bezdomnych psiaków takich dobrych domków jak u ciotki Ulv i u calej reszty zdogowanych na dogo;)

Posted

przepraszam dowiedziałam się na wątku Bossika za Tm o tragedii...

nie jestem w stanie nic napisać....rozryczałam się okropnie...

Ulv...Boże...nie wiem co napisać...lepiej nic bo nic nie jest w stanie teraz brzmieć sensownie...

Mila<*> a jeszcze Magda tak się cieszyła z wspólnych Świąt...z Tobą...

jesooo a jak zareagowały psiaki na śmierć przyjaciółki...nie, nie, nie....to nieprawda...ile jeszcze tragedii...ile można wytrzymać...

Posted

Mila odeszła tak nagle... Nie wierzę, po prostu nie wierzę:shake: Przecież było dobrze, była taka radosna... Byłyśmy za miastem na spacerze, biegała, tarzała się, węszyła po krzakach, nawet naburczała na Aksę... Czuła się świetnie:shake: I nagle się przewróciła...i już. Próbowałam ją ratować, nawet robiłam jej masaż serca i sztuczne oddychanie... ale jej już nie było:placz:

Nie wiem, to chyba był zawał, przecież co innego zabija tak szybko?

Nie zdążyłam jej dać ucha wędzonego, świeżo uprany koc leży na posłaniu... Leki jeszcze nie rozpakowane... dlaczego...

Posted

ulv nie da sie pocieszyc...tak mialo byc...banalne slowa ale jednak czasem pomagaja zrozumiec i przyjac los...sciskam Cie mocno..jestes bardzo dzielna i pomysl jakie cudowne zycie miala u Ciebie Mila...to sie liczy!!

Posted

Ulv, moze psi anioł tak zadecydowal, moze by sie meczyla z chloniakiem i umierala dlugo i w bólu, a tak odeszła szczęśliwa i wytarzana.
Nie wiem, co mam napisac, płaczę razem z Tobą...

Posted

karusiap napisał(a):
ulv nie da sie pocieszyc...tak mialo byc...banalne slowa ale jednak czasem pomagaja zrozumiec i przyjac los...sciskam Cie mocno..jestes bardzo dzielna i pomysl jakie cudowne zycie miala u Ciebie Mila...to sie liczy!!


dokładnie to samo mówię... :placz: ja pamiętam, jak wychodziłam ostatnio z Milą na spacer... szłam z WIELKIM PSEM i myślałam, jak ona ma dobrze, że ktoś ją tak kocha... a Mila tak grzecznie ze mną spacerowała... wiem, jak boli ta pustka... ale pocieszam się, że ona odeszła najgodniejszą psią śmiecią - nagle... szczęśliwa... w zabawie...

Posted

fona napisał(a):
Ulv, moze psi anioł tak zadecydowal, moze by sie meczyla z chloniakiem i umierala dlugo i w bólu, a tak odeszła szczęśliwa i wytarzana.
Nie wiem, co mam napisac, płaczę razem z Tobą...



fona to chciałam napisać, ale nie bardzo wiedziałam jak to ubrac w słowa...dziękuję... <*>

Ulv...sercem jestem z Tobą....

Posted

Ulv, to teraz marna pociecha, ale fona ma rację. Widziałam na własnym aniołku, w jakich męczarniach odchodzi pies, kiedy od chemii przestają działać wszystkie narządy. Nie życzyłabym takiej śmierci nikomu. Bardzo Ci współczuję.
Mila

  • , biegaj po tęczowych łąkach.

  • Posted

    Przychodzi zawsze taki dzień
    kiedy psie serce bić przestaje
    I choć odsuwasz myśl tą w cień
    to jednak tak sie staje

    Lecz nie płacz Ulv
    bo w takiej chwili właśnie
    Anioł otula psa skrzydlami
    Zanosząc na zielone łąki
    I pomyśl tylko zanim zaśniesz
    że na tych łąkach psich zielonych
    pełno już biega psiaków tych
    od bólu wyzwolonych

    Dla Mili JV 26.12.2006

    Posted



    Ostatnie zdjęcie Milusi, jakie zrobiłam:-( nie ma więcej, bo aparat sie rozładował... Na tym jedynym sępi przy wigilijnym stole... Boże... taka była uśmiechnięta, łasuchowała, wpychała sie pod nogi... :-(

    Posted

    ulvhedinn napisał(a):


    Ostatnie zdjęcie Milusi, jakie zrobiłam:-( nie ma więcej, bo aparat sie rozładował... Na tym jedynym sępi przy wigilijnym stole... Boże... taka była uśmiechnięta, łasuchowała, wpychała sie pod nogi... :-(

    Cudna dziewczynka :placz: :placz: :placz:

    Join the conversation

    You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

    Guest
    Reply to this topic...

    ×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

      Only 75 emoji are allowed.

    ×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

    ×   Your previous content has been restored.   Clear editor

    ×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


    • Popular Contributors

      Nobody has received reputation this week.

    • Forum Statistics

      • Total Topics
        87.9k
      • Total Posts
        13m
    ×
    ×
    • Create New...