ulvhedinn Posted December 24, 2006 Author Posted December 24, 2006 Dziękuję Wam wszystkim za pomoc, dzięki temu możemy być razem z Milą w te Święta... Życzę wszystkim dogomaniakom pięknych, spokojnych Świąt, zdrowia dla dwu- i czworonogów, sukcesów w nadchodzącym roku... a dla tych futrzaków, które nie mają swoich ludzi- ciepłych, mądrych domów jak najszybciej!!!:multi: :tree1: :tree1: :tree1: Quote
yewcia1 Posted December 24, 2006 Posted December 24, 2006 [quote name='ulvhedinn']Dziękuję Wam wszystkim za pomoc, dzięki temu możemy być razem z Milą w te Święta... Życzę wszystkim dogomaniakom pięknych, spokojnych Świąt, zdrowia dla dwu- i czworonogów, sukcesów w nadchodzącym roku... a dla tych futrzaków, które nie mają swoich ludzi- ciepłych, mądrych domów jak najszybciej!!!:multi: :tree1: :tree1: :tree1: Ulv również życzymy tego samego Tobie i Twojej czworonożnej ekipie - bo zdrowia Wam trzeba, spokoju i kasy;) A dla wszystkich bezdomnych psiaków takich dobrych domków jak u ciotki Ulv i u calej reszty zdogowanych na dogo;) Quote
rebellia Posted December 26, 2006 Posted December 26, 2006 Milena odeszła dzisiaj... [*] :placz: Quote
-Martyna- Posted December 26, 2006 Posted December 26, 2006 (*)(*)(*) :placz: :placz: :placz: ulv wspolczuje ...szok Quote
rebellia Posted December 26, 2006 Posted December 26, 2006 http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=37159 gdyby ktoś mógł pomóc... :( Quote
Aga_Mazury Posted December 26, 2006 Posted December 26, 2006 przepraszam dowiedziałam się na wątku Bossika za Tm o tragedii... nie jestem w stanie nic napisać....rozryczałam się okropnie... Ulv...Boże...nie wiem co napisać...lepiej nic bo nic nie jest w stanie teraz brzmieć sensownie... Mila<*> a jeszcze Magda tak się cieszyła z wspólnych Świąt...z Tobą... jesooo a jak zareagowały psiaki na śmierć przyjaciółki...nie, nie, nie....to nieprawda...ile jeszcze tragedii...ile można wytrzymać... Quote
fona Posted December 26, 2006 Posted December 26, 2006 Ulv, tak mi przykro... To niesprawiedliwe. Przytul sie do siersciuchów, one na pewno chcą Cię pocieszyć. Mila, badz szczesliwa za TM... Quote
Seaside Posted December 26, 2006 Posted December 26, 2006 :placz: :placz: :placz: :placz: :placz: :placz: Nie wierzę :((( Milenko :( Bądź szczęśliwa za TM, wszystkie nasze psiaki zaopiekują się Tobą :( Ulv trzymaj się :( Quote
ulvhedinn Posted December 26, 2006 Author Posted December 26, 2006 Mila odeszła tak nagle... Nie wierzę, po prostu nie wierzę:shake: Przecież było dobrze, była taka radosna... Byłyśmy za miastem na spacerze, biegała, tarzała się, węszyła po krzakach, nawet naburczała na Aksę... Czuła się świetnie:shake: I nagle się przewróciła...i już. Próbowałam ją ratować, nawet robiłam jej masaż serca i sztuczne oddychanie... ale jej już nie było:placz: Nie wiem, to chyba był zawał, przecież co innego zabija tak szybko? Nie zdążyłam jej dać ucha wędzonego, świeżo uprany koc leży na posłaniu... Leki jeszcze nie rozpakowane... dlaczego... Quote
karusiap Posted December 26, 2006 Posted December 26, 2006 ulv nie da sie pocieszyc...tak mialo byc...banalne slowa ale jednak czasem pomagaja zrozumiec i przyjac los...sciskam Cie mocno..jestes bardzo dzielna i pomysl jakie cudowne zycie miala u Ciebie Mila...to sie liczy!! Quote
fona Posted December 26, 2006 Posted December 26, 2006 Ulv, moze psi anioł tak zadecydowal, moze by sie meczyla z chloniakiem i umierala dlugo i w bólu, a tak odeszła szczęśliwa i wytarzana. Nie wiem, co mam napisac, płaczę razem z Tobą... Quote
rebellia Posted December 26, 2006 Posted December 26, 2006 karusiap napisał(a):ulv nie da sie pocieszyc...tak mialo byc...banalne slowa ale jednak czasem pomagaja zrozumiec i przyjac los...sciskam Cie mocno..jestes bardzo dzielna i pomysl jakie cudowne zycie miala u Ciebie Mila...to sie liczy!! dokładnie to samo mówię... :placz: ja pamiętam, jak wychodziłam ostatnio z Milą na spacer... szłam z WIELKIM PSEM i myślałam, jak ona ma dobrze, że ktoś ją tak kocha... a Mila tak grzecznie ze mną spacerowała... wiem, jak boli ta pustka... ale pocieszam się, że ona odeszła najgodniejszą psią śmiecią - nagle... szczęśliwa... w zabawie... Quote
Aga_Mazury Posted December 26, 2006 Posted December 26, 2006 fona napisał(a):Ulv, moze psi anioł tak zadecydowal, moze by sie meczyla z chloniakiem i umierala dlugo i w bólu, a tak odeszła szczęśliwa i wytarzana. Nie wiem, co mam napisac, płaczę razem z Tobą... fona to chciałam napisać, ale nie bardzo wiedziałam jak to ubrac w słowa...dziękuję... <*> Ulv...sercem jestem z Tobą.... Quote
zurdo Posted December 26, 2006 Posted December 26, 2006 Ulv, to teraz marna pociecha, ale fona ma rację. Widziałam na własnym aniołku, w jakich męczarniach odchodzi pies, kiedy od chemii przestają działać wszystkie narządy. Nie życzyłabym takiej śmierci nikomu. Bardzo Ci współczuję. Mila , biegaj po tęczowych łąkach. Quote
ankarage Posted December 26, 2006 Posted December 26, 2006 To bardzo przykre......................................................,ale kiedys wszystkie nasze psy wyjda nam na spotkanie na Teczowy Most,zdrowe i szczesliwe..... Quote
Seaside Posted December 26, 2006 Posted December 26, 2006 Ulv - Mila jest już szczęśliwa biegając sobie po Tęczowych łąkach Quote
justynavege Posted December 26, 2006 Posted December 26, 2006 Przychodzi zawsze taki dzień kiedy psie serce bić przestaje I choć odsuwasz myśl tą w cień to jednak tak sie staje Lecz nie płacz Ulv bo w takiej chwili właśnie Anioł otula psa skrzydlami Zanosząc na zielone łąki I pomyśl tylko zanim zaśniesz że na tych łąkach psich zielonych pełno już biega psiaków tych od bólu wyzwolonych Dla Mili JV 26.12.2006 Quote
ulvhedinn Posted December 26, 2006 Author Posted December 26, 2006 Ostatnie zdjęcie Milusi, jakie zrobiłam:-( nie ma więcej, bo aparat sie rozładował... Na tym jedynym sępi przy wigilijnym stole... Boże... taka była uśmiechnięta, łasuchowała, wpychała sie pod nogi... :-( Quote
Dobermania Posted December 26, 2006 Posted December 26, 2006 Ojejej, Ulv, tak mi przykro!!! :całus: :calus: :calus: :całus: Quote
Seaside Posted December 26, 2006 Posted December 26, 2006 ulvhedinn napisał(a): Ostatnie zdjęcie Milusi, jakie zrobiłam:-( nie ma więcej, bo aparat sie rozładował... Na tym jedynym sępi przy wigilijnym stole... Boże... taka była uśmiechnięta, łasuchowała, wpychała sie pod nogi... :-( Cudna dziewczynka :placz: :placz: :placz: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.