Dobermania Posted September 17, 2006 Posted September 17, 2006 Przykro mi:( My z Lachsiem, Kacperkiem i Sunny trzymamy kciuki... tzn. ja trzymam kciuki, one łapki:):thumbs: :thumbs::thumbs::thumbs: Quote
ulvhedinn Posted September 17, 2006 Author Posted September 17, 2006 Oki robimy rozliczenie... Było: Aksa 0 Mila 142,0 wspólny 70,0 Wena 72,0 Od cioci Moni70 przyszło 25 zł, ale wydałam zaraz na jedzonko:oops: Za Milowy lek- Encortolon zapłaciłam 18 zł, a za element do wózeczka Aksicy 12:mad: i Wenulec u weta 10 zł Zostało: Aksa 0 Mila 124,0 wspólny 58,0 Wena 62,0 Dostaliśmy poza tym szampony i spray do chorej skóry- kończy im się ważność, więc w prezencie:cool3: żeby chociaż trochę poprawić stan skóry Mili... Quote
modliszka84 Posted September 17, 2006 Posted September 17, 2006 Ulv przejrzałam wątek od początku i... jestem pod wrażeniem. Finansowo niestety nie moge pomóc :roll: ale tez trzymamy kciuki. No i powiem ze sie zakochałam w Twojej bernisi... :loveu: Bernardyn - pies-marzenie od czasów dzieciństwa.... Moze sie kiedys dorobię... :roll: Quote
loozerka Posted September 18, 2006 Posted September 18, 2006 przykro slyszec o pogorszeniu Bernisi :(, ale i trzymam kciuki i mam nadzieje, ze będzie ok i to szybko :) Quote
fona Posted September 18, 2006 Posted September 18, 2006 Mila, nie daj się. Ani gówniarzowi :), ani chorobie... Quote
Rossa Posted September 18, 2006 Posted September 18, 2006 Ulvhe i co u Misi, czy jest juz może lepiej ? Żal mi strasznie psiunki:-( pozdr Quote
ulvhedinn Posted September 19, 2006 Author Posted September 19, 2006 Miśka dzisiaj dostała opr...:oops: No, nie powinnam, wiem, ale zlała sie dwa razy(!!!) i to w przedpokoju, jedynym miejscu gdzie są klepki, a nie kafelki czy linoleum... A jak ona sika, to jakby wylać pół wiadra, albo i gorzej:angryy: Ciekawa jestem kiedy przecieknie do sąsiadów:shake: Nawet nie moge być na nią solidnie zła, bo wiem, że to od leków:shake: ale kiedyś ją chyba uduszę:angryy: PS. No i witamy ciocię Rossę, przyda sie na dogo... Quote
Seaside Posted September 19, 2006 Posted September 19, 2006 Ulv :) nie krzycz na niunie ;) Ciotki się wstawiają :) A tak serio wiem o co chodzi bo jak mój jamniorek w nocy na drewnianą podłogę ... (w dzień ok:) ) to już ewakuacja chaty prawie :) a co dopiero bernardynka :lol: Quote
ulvhedinn Posted September 20, 2006 Author Posted September 20, 2006 Zachęcona sukcesem Aksy, postanowiłam nauczyć Mili siusiać do wiaderka... no i na razie mamy sukces!!!:multi: Co prawda musiałam dziewczynisko trzymać (bo lubi dreptać w trakcie siku) no i mine miała taka bardziej głupią, ale obyło sie bez mycia podłogi:multi: :multi: :multi: To nie znaczy, że nie wychodzi na spacer, tylko ona musi zaraz po obudzeniu, już!!!! i czasem nie zdążyłam sie ubrać... a tak podłoga sucha, ja spokojna i pies nie zestresowany... Oczywiście, zeby nie było idealnie, to narozrabiały Aksa i Wena... Quote
loozerka Posted September 20, 2006 Posted September 20, 2006 ulv, jesteś genialna z tymi pomysłami :D Gratuluje zdolnosci pedagogicznych a psiakom zdolności pojmowania o co chodzi w tej trudnej sztuce sikania do pojemników ;) A co tam Aksica i Wenulec nabroiły ? Quote
Rossa Posted September 20, 2006 Posted September 20, 2006 ulvhedinn napisał(a):...Ciekawa jestem kiedy przecieknie do sąsiadów:shake: PS. No i witamy ciocię Rossę, przyda sie na dogo... Ulv , na wszelki wypadek ubezpiecz mieszkanie , w razie czego firma ubezp. pokryje roszczenia poszkodowanego:eviltong: , ale nie udusisz ,nie udusisz:multi: tylko tak piszesz :eviltong: lżej się robi na duszy , gdy człowiek sobie pogada:lol: Szkoda że mieszkam na drugim krańcu Polski:shake: bo mogłabym ci pomóc przy psiakach np. :painting: :painting: , a tak to tylko mogę trzymać kciuki, no i... Dopiero niedawno znalazłam na dogo ten wątek i wątek Aksy, tyle tu tych psich nieszczęść, że nieraz to nawet czytać nie chcę , bo mam potem "doła":-( pozdrawiam Quote
loozerka Posted September 20, 2006 Posted September 20, 2006 Już obaczylam :D :D. Na pociechę powiem Ci, ze ja mam 1 psiaka i ten też anektuje kolejne pluszaki wybebeszając je z gumowej wacianej itp zawartości- powroty z pracy bywają zaskakujące. Mielę wtedy w ustach :to tylko pies, to tylko pies, to tylko pies- trzeba bylo wyzej polozyć" Moja cala kolekcja obuwia porozkładana jest po szczytach półek, by nie prowokować. Rossa, powiem Ci, ze ja na poczatku, gdy wchodzilam w kolejne watki, to tez mialam takie odczucie- zwiewac, gdzie pieprz rośnie- przerasta mnie to. Ale teraz "wybralam" sobie kilka watków, ktore sledze, gdzie mogę realnie pomoc - w taki sposób, w jaki mogę i staram nie rozdrabniac się. Bo nic w ten sposób nie zdzialam, a emocjonalnie będe wrak. A za Milę kciuki z całej siły trzymamy- zeby trafiała w miseczkę ;) Quote
ulvhedinn Posted September 20, 2006 Author Posted September 20, 2006 Mila się lepiej czuje, znowu węzły mniejsze, ufff.... Za to ma... ciążę urojoną:-o chyba przez Wenulca, tak się dziecko pojawiło akurat 2 miesiące po cieczce i proszę. Mleko ma, mało ale jednak- a ja się zastanawiałam, do czego sie ten gówniarz próbuje przystawiać:evil_lol: Ale niestety nie pozwalam na sielankę bo Milicenta znów na lekach... no a Wenulec chyba już jutro wędruje do nowego domku:loveu: więc chyba będzie spokój... Quote
witchpati Posted September 20, 2006 Posted September 20, 2006 No pewnie że wędruje,nie możemy sie już doczekac.Tylko jak Ty mi dziecko wychowujesz , ja mam mało poduszek.No ale wujek ma trzy więc ...Koszyk juz czeka i oczywiscie Szogun nagle doszedł do wniosku że bedzie w nim spał.Ale to jest bardzo madry kot więc myśle że nie bedzie problemu tylko musi wydobrzec po operacji.Już widze te wyścigi do miski. Gorace buziaki od Dawidka. Quote
loozerka Posted September 21, 2006 Posted September 21, 2006 witaj witchpati :D- dobrze, że sie przyzwyczaiasz do pisania na forum- zameczymy Cię o wiesci od Wenulca. A Ulv to tylko jedna z rozpuszczających Twoje dziecko :evil_lol: reszta wirtualnie jej dzielnie sekunduje. Bo jak tu nie dać jednej małej poduszeczki takiej kremowej kuleczce. Macie szczeście, ze Wam się trafila :) Quote
Monia70 Posted September 24, 2006 Posted September 24, 2006 Milusia, co u Ciebie????????? Jak się piesinka czuje? Ciotki zapomniały o odwiedzinach????????? :mad: :mad: Quote
loozerka Posted September 24, 2006 Posted September 24, 2006 Ciotki pamietają, jeno po 3 wątkach się szwedają w poszukiwaniu wiesci ( no teraz to w zasadzie dwóch ) Quote
loozerka Posted September 26, 2006 Posted September 26, 2006 ciotki to jeszcze bywają, ale Pani to się szwęda ;) po innych wątkach zapominając o naszej ciekawości... Magda- jak tam Mila się miewa? No i jak tam stan finansów na psice dwie (juz), jak by było kryzysowo, to jeszcze teraz mogę coś podrzucic :)- nie za dużo, ale zawsze to coś będzie :) Quote
ulvhedinn Posted September 26, 2006 Author Posted September 26, 2006 Kur... jest problem:-( Mila wczoraj w nocy biegała (kiedys ją muszę puścić...) no i mało, że ściągnęła kaganiec (moja wina musiałam źle dopiąć) i dopadła jakieś świństwo, to jeszcze zaczepił ja ONek, agresywny:shake: Oczywiście nie została dłużna, zrobiła się bijatyka, w sumie przepychanka, ale idiota od ONka postanowił rozdzielić psy kopiąc je (celował głównie w swojego:angryy: mało go nie rozszarpałam:angryy: Ale teraz się matrtwię, czy jej coś nie będzie... Jak pech to pech.:-( A w dodatku pojawił się wypływ ropny z pochwy:placz: więc zaraz jedziemy do weta:placz: Na razie mam kasy trochę (wieczorem dam rozliczenie:oops: ) ale przyda sie każdy grosz, bo muszę kupić leki, no i czeka nas zaraz badanie Aksy.... Quote
loozerka Posted September 26, 2006 Posted September 26, 2006 oj, to przykre wieści, niestety. Temu od Onka, niech kopyta uschną :(- na pewno kopaniem agresję zlikwiduje. A biedna Mila niech zdrowieje, wszyscy kciuki za nią trzymamy !! Quote
Seaside Posted September 26, 2006 Posted September 26, 2006 Biedna Milunia i biedny ten onek :(, a właściciela to :snipersm: Ulv jutro wypłata i zaraz prędziorem pędzę do banku! Głowa do góry, byleby tylko ten wyciek to nie było nic złego :sad: Quote
Ela_and_Krzys Posted September 26, 2006 Posted September 26, 2006 Ojej, Milunia znów ma problemy? :( Mam nadzieję, że nic się jej nie stało. A właściciela Onka- ech, szkoda słów - ja już nie mam siły :( Onka też mu chyba trzebaby odebrać... biedne kopane psisko... Quote
ulvhedinn Posted September 26, 2006 Author Posted September 26, 2006 On nie jest chyba stąd bo go nie kojarzę:shake: Niektórzy ludzie to ogólnie debile- coś nie mam ostatnio szczęścia- dziś leci do nas wielki pies z groźnym szczekiem, więc ja Milę trzymam i się drę do baby żeby zabrała swojego psa; a ona "on się nie rzuci" -pies zjeżony jak szczota- więc mówię: "ale Mila może się rzucić, jeśli ją zaczepi"... I usłyszałam (bardzo niegrzecznie), że powinna mieć kaganiec. To ja mam karnego psa na smyczy i mam zakładać kaganiec, a jej biega luzem bez kagańca i może sobie tak podbiegać ze szczekiem??:angryy: a to był naprawde spory owczarek... Na razie wygląda, że nie jest bardzo źle, Mi w sumie czuje się nienajgorzej, jutro robimy USG, żeby wykluczyć ropomacicze...:-( mam nerwicę :nerwy: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.