Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

[quote name='justynavege']kinga co tak skromnie o Foresciku ?
napisz cioteczko jak sie czuje nasz chłopak , czy psychicznie juz lepiej

my tu spragnieni wiesci o nim :loveu:

Forest się smaży na słoneczku całymi dniami :p
tj. poleguje sobie w cieniu budy, bo POD nią to już nie wejdzie :shake: - zakopali, niedobrzy :mad: ( drugi raz zakopali mu dziurę :mad: )

psychicznie jest lepiej, bo mu zabrali z wybiegu takiego duzego mixa malamuta, z którym Forest niekoniecznie kochał się na zabój :shake:

więc słoneczko moje spoczęło na laurach :loveu: , jako, ze ma tylko dwie suki na wybiegu - i pędzi swój żywot monotonny...
( dziś spojrzałam mu w kartę - w lipcu stuknie mu niechlubna rocznica - rok pobytu w schronie :crazyeye: - a jest to pies, który w necie był nagłaszany od samiutkiego początku :cool3: )

  • Replies 610
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

ciiicho baby :evil_lol:

- pojechał :multi:
- do Kołobrzegu
- fajna rodzina
- już wykąpany
- bardzo grzeczny

a reszte... niech Kinga opisuje :cool3:

Posted

Ciekawe skad sie rodzinka wziela. Na stronie schronu w Koszalinie sa nowe piekne metamorfozy. Juz nie moge sie doczekac, zeby zobaczyc tam Foresta:loveu: :multi: :p I Kolobrzeg nie tak daleko...bedzie Kinga wpadala z wizyta:lol:

Posted

ale Kinga ma dziś imprezkę a nie mogę jej odbierać tej przyjemności - w końcu rok czekała na tą chwilę :roll:

no i musi wystarczyć mój komunikat prasowy :evil_lol:

Posted

czy kinga już pobalowała ? :cool3:

bo jak przeczytałam dzisiaj wiadomości na wątku forestowym, to mi się strasznie oczy spociły i teraz trzymam kciuki, żeby z Foresta jakieś fochy nie wyszły w nowym domu albo żeby ze stresu jakoś dziwnie nie reagował,żeby już miał ten wyczekiwany przez wszystkich dom !:loveu:

Posted

[quote name='swan']czy kinga już pobalowała ? :cool3:




już :huh: :mdleje:

gwoli usprawiedliwienia dodam, ze to nie była taka sobie zwykła imprezka, ale Bardzo Okragła Rocznica Matury, na która sie zresztą spóźniłam :oops: - bo zamiast się szykować - psami handlowałam :evil_lol:

a z Forestem nic nie knułam wcześniej :shake: - słowo honoru ;)

otóz wczoraj rano zadzwoniła miła pani z Kołobrzegu... w sprawie Foresta.
No więc ja , zamiast malować sobie pazury i paszczę - zaczęłam z nią rozmawiać, widzac w ciagu rozmowy, ze sprawa jest poważna i nabiera rumieńców

otóz Państwo już miesiac temu przymierzali sie do Foresta, ale przeprowadzali się do własnego domu, wiec nie chcieli robić psu i sobie dodatkowego zamieszania - ale teraz chcieliby po niego przyjechać w ciagu dwóch godzin
( z Kołobrzegu - 45 km od Koszalina) - i nawet chcieli sie ze mna poznać - a ja nie mogłam :placz:

więc przyjechali ;)

wieczorem rozmawiałam ze starszym synem Państwa ( 18 lat) - i wszystko poszło dobrze ;)

bałam się, czy Forest nie bedzie sie bał wyprowadzenia z boksu - ale podobno jak go przyprowadził pracownik do biura, gdzie byli przyszli właściciele - to zaraz się przykleił do nich i już był z nimi cały czas

podróż zniósł dobrze, po przyjeździe został na dworze -w słoneczku - wykąpany, wyczesany, a był bardzo grzeczny przez ten czas ( ha! wiedziałam, wiedziałam...:loveu: )
a po naszej rozmowie mieli udać sie na spacerek... :lol:

spytałam tylko na koniec nieśmiało, czy nie rozczarowali się, widzac go w realu... na co otrzymałam odpowiedź:

-nie, przecież on śliczny jest!

:loveu: :loveu: :loveu:

mam wielką nadzieję, ze to jest TEN dom, którego wspólnymi siłami szukaliśmy przez prawie rok

takie domu czasem znajdują się ot, tak po prostu - prawda?
taka decyzja na: tak - w ciągu paru minut

- i człowiek ma pewność, ze wspólnie z psem dotarliśmy do mety - że już mu nie będzie źle, że znalazł to, na co tak rozpaczliwie czekał przez tak długi czas, ze znalazł właśnie tę przystań, o jaką nam wszystkim chodziło...

a ponieważ w wątku Foresta przewinęło się wiele, wiele osób, którzy pomagali w szukaniu tego domu - dla wszystkich, wszystkich, wszyściutkich, którzy działali, dopingowali bądź wspierali dobrymi myślami -

-wielkie pokłony :loveu:

i na koniec jeszcze mała dygresyjka:

Zosia4 - ja również - choć po cichu - śledziłam wątek Micha, bardzo emocjonalnie, bo on taki podobny do Foresta - i zawsze sobie marzyłam, że skoro zdarzają się cuda, to on - Forest - znajdzie taki dom, jak Michu u Ciebie - bo na taki dom zasługiwał, najlepszy z najlepszych

...i trzymam kciuki, aby nowym właścicielom było z Forestem, i jemu z nimi - tak dobrze, jak Wam było z MIchem...

Posted

:loveu: Oszalałam ze szczescia :multi: :loveu:
zagladam po dwudniowej nieobecnosci na watek mojego ulubienca i juz po tytule ciarki mnei przeszły ( pozytywne)

wiedziałam ze Forescik znajdzie dom :loveu:
pysio kochanieńki nareszcie

i mowcie co chcecie ale na pewno pomogłysmy mu wysyłając mnóstwo pozytywnej energii i myśli :loveu:

Forest nawet nie wiesz jak sie ciesze :multi:

uxmal kinga i wszyscy :laola: :beerchug:

Posted

[quote name='kinga']
Zosia4 - ja również - choć po cichu - śledziłam wątek Micha, bardzo emocjonalnie, bo on taki podobny do Foresta - i zawsze sobie marzyłam, że skoro zdarzają się cuda, to on - Forest - znajdzie taki dom, jak Michu u Ciebie - bo na taki dom zasługiwał, najlepszy z najlepszych

...i trzymam kciuki, aby nowym właścicielom było z Forestem, i jemu z nimi - tak dobrze, jak Wam było z MIchem...

Zasługuje Kingo, masz rację - zasługuje na wszystko co najlepsze na tym świecie.
No i będziemy chcieli wiedzieć co z nim dalej - czy relacje "jakoweś" z nowego domu będą możliwe ?

Ale co ja gderam - jak jest w domu osiemnastolatek - to na pewno będą.

Posted

osiemnastolatek entuzjastycznie potwierdził, ze fotki będą :lol:

a w pierwszej rozmowie z mamą osiemnastolatka - ja od razu wypaliłam, ze w Kołobrzegu mam teściów, więc bywam tam ;) - co się tłumaczyło między linijkami: ach! wpadnę do was, wpadnę... :p

( miła pani nie odłożyła słuchawki w tym momencie, wiec można być dobrej myśli ;) )

Posted

Gratulacje dla Foresta!
I oby to był prawdziwy Happy End.
Kinga zapomiała dodać, ze jeszcze pomiędzy handlowaniem Forestem skracała spodnie i pomniejszała kamizelkę. Kinga, a nogawki Ci chociaż równie wyszły? Żeby nie było tak jak onegdaj z tym tankowaniem samochodu: jak myślisz o psach to zaczynasz być jak blondynka z dowcipów :evil_lol:

Posted

Kasie napisał(a):

Kinga zapomiała dodać, ze jeszcze pomiędzy handlowaniem Forestem skracała spodnie i pomniejszała kamizelkę. Kinga, a nogawki Ci chociaż równie wyszły? :evil_lol:


skracała spodnie i spinała agrafką zbyt duży dekolt w marynarce :oops: :lol:
pazury były malowane już w samochodzie :oops:

...no i spóźniłam się do klasy o ...kwadrans :oops:, a że ja się zawsze-zawsze spóźniałam, to miałam takie deja vu: musiałam zapukać, wejsć do klasy pełnej ludzi i przeprosić Panią Profesor za spóźnienie :oops:
( ku wesołości wszystkich tam obecnych - o rany, co za stres :shake: )

a potem Pani Profesor zarządziła lekcję wychowawczą pt: "Moje życie" i zaczeła według dziennika wywoływać do odpowiedzi - i zanim doszło do "S", czyli do mnie - to az mnie żoładek z nerwów rozbolał :cool3:

... więc wnioski z tego takie:

1. wszystko przez Foresta

2. należy jak najszybciej konczyć wszelkie szkoły

:lol:

Posted

rozmawiałam dziś wieczorem z Panią Foresta i...
:crazyeye: ja do tej pory myślę, że snię :-o - ze takie domy nie zdarzają się w realu i że to jakaś ściema :roll:

już nawet nie mówię, ze wciąż słyszałam, jaki on cudny, jaki mądry, jaki grzeczny, jaki kochany, jaki dostojny na spacerach, jaki pieszczoch w domu...

( he he, bo to wiem :p )

... jak to wykąpany, wyczesany, posypany ziołowym przeciwpchelnym szamponem, jak to nosi trzy obroże :eviltong: ( moje psy nie noszą żadnych :shake: ), bo i przeciwpchelna, i przeciwkleszczowa, i już sie zgubiłam dalej :oops: , jak to dostał dwie kości i śpi na nich, jak to całe popołudnia spędza ze starszym synem na spacerach (na plaży i na łąkach), jak to się kotłuje w domu z chłopakami...

ale powtórzę ( myślę, ze będzie mi wybaczone) to, czego wysłuchałam ze ściśniętym sercem ;) :

- że Forest był już " namierzony" dwa miesiące temu, a mój telefon był zapisany, zeby jak najszybciej do mnie zadzwonić ( niech żyją osiemnastolatki :multi: )- ale z powodu przeprowadzki i zamieszania Pani zadecydowała, ze skoro ten pies jest im pisany, to na nich poczeka nawet te dwa miesiące...

- ze Forest wpasował sie w rodzinę od razu, jak ten brakujący kawałek puzzli - " jakby był z nami od zawsze"

- a kiedy opowiadałam, jak to wszyscy - na forum i nie tylko - główkowaliśmy, dlaczego TAKI pies aż przez rok nie mógł znaleźć domu, Pani odpowiedziała:

- bo czekał na nas...

( a fotki będą wkrótce;) )

Posted

kinga napisał(a):
...a mnie się marzy, ze któregoś dnia ktoś tak po prostu do mnie zadzwoni czy napisze...
ze chce Foresta
a ja będę wiedziała, ze to ten najlepszy na swiecie dom ;)

...marzenia czasem się spełniają, prawda?


...i jeszcze mój cytat z września ubiegłego roku ;)
taaak, marzenia się spełniają :loveu:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...