Agata69 Posted November 26, 2010 Posted November 26, 2010 PIERWSZY RAZZAKŁADAM WATEK PSU RASOWEMU. Takiemu, który startuje z dużym potencjałem, który ma szanse na długie dobre życie z człowiekiem , który go wybrał. Niestety ten potencjał czasami zostaje zniweczony przez zwykłą głupotę ludzką, brak empatii, zreszta nie wiem juz sama... Pies urodził sie u hodowcy, z pieknych rasowych rodziców. Oto jego historia: Pies nazywa się Zamir , ma 4 lata , kupili go w wigilię razem z bratem , brata już nie ma. Podobno uciekł. Pies spedził cztery lata prawdopodobnie w kojcu, gdzies na tyłach dobrze prosperujacej firmy. nikt go nie wychowywał, nikt nie kochał. Dostawał jeśc, tyle. Na szczęście go oddali bez problemu, jakoś szczególnie się nie związali... Zamir z powodu wielu chorób i niedożywienia w wieku szczenięcym ma tylne nogi wygięte w pałąk , zmiany na kręgosłupie, zapalenie skóry od pcheł więc jego zad był łysy. Jego jelita były zaczopowane koścmi , teraz jest już po kuracji czuje się bardzo dobrze. Jeżeli chodzi o kręgosłup to na kręgach rosną mu wyrostki które uciskają nerwy i powodują ból , to wszystko powoduje że się garbi. Po kuracji antybiotykowej i lekami przeciwbólowych i przeciwzapalnymi jest dużo lepiej. Nie ma dysplazji. Jest totalnie nie wychowany nie umie bawić się ze stadem , ma takie prostackie zaloty - szczypie ,warczy , nie toleruje kotów i małych psów. Jest super stróżem , dla człowieka , dzieci jest super,grzecznie wchodzi do kojca , pilnuje swoich rzeczy i jedzenia , można mu wszystko zrobić i grzebać w misce. Zamir potrzebuje pomocy. To piekny pies, istnienie realne niebezpieczeństwo, ze trafi znów na ludzi bez serca lub rozumu. Zamir potrzebuje domu. Moze to być jak najbardziej mieszkanie w budzie, on niczego innego nie zna. Ale szukamy ludzi, którzy dla Zamira staną się przewodnikiem, przyjacielem, towarzyszem. Najwieksza potrzebą Zamira na te chwilę jest kontakt z człowiekiem. Tak mało i tak duzo. To bardzo trudna adopcja mimo urody i atrakcyjnosci psa. Prosze pomózmy Zamirowi uwierzyć, że człowiek jest bogiem.Wielkodusznym, rozumnym i dobrym. Uploaded with ImageShack.us Uploaded with ImageShack.us Uploaded with ImageShack.us Uploaded with ImageShack.us Uploaded with ImageShack.us Uploaded with ImageShack.us Quote
kaja69 Posted November 27, 2010 Posted November 27, 2010 Kolejny przypadek gdzie przez ludzka głupotę i bezmyslność cierpi zwierzak...rasowy czy nie rasowy cierpi tak samo... Quote
Agata69 Posted November 27, 2010 Author Posted November 27, 2010 Moze jakies ciotki owczarkowe pomogłyby w szukaniu domu? Quote
gorki330 Posted November 27, 2010 Posted November 27, 2010 super Agata , podnoszę Zamira i dziękuję :multi: Quote
BasiaD Posted November 27, 2010 Posted November 27, 2010 Ale piękniś z tego Zamira..Szkodaze nie wiadomo co z bratem..Ciu ludzie są beznadziejni...Podnoszę psiura na początek. piękny jest , niech domek go wypatrzy... Quote
Cajus JB Posted November 28, 2010 Posted November 28, 2010 Wątek jest rozesłany do osób od ON-ków? Quote
Agata69 Posted November 29, 2010 Author Posted November 29, 2010 Pies ma dt, ma co jeść, osoba która go zabrała wydaje swoje pieniądze na jego leczenie. Nie żebrzemy o pieniądze, nie wystawiamy rachunków. Nie leje sie krew. Temat mało medialny? Prosimy tylko o pomoc w sensownej adopcji tego biedaka. Czy mógłby ktos ściagnąć na wątek osoby znajace rasę? Ja niestety ma wąską specjalizację... Quote
dzodzo Posted November 29, 2010 Posted November 29, 2010 alez piekny pies, czy ktos zna nicki owczarkarzy?jakos nie kojarze Quote
gorki330 Posted November 29, 2010 Posted November 29, 2010 Zamir przebywa u mnie , to mądre psisko i takie kochane , jest bardzo posłuszny , coraz lepiej zachowuje się z innymi psami , już spokojnie mogę go wyprowadzać z moim sukami , dzisiaj nawet jadł śniadanie z jednej michy z dziewczynami . Sierść na dupsku odrasta ,szaleje jak szczeniak , zaprasza do zabawy , nie zna aportu ani zabawek , przez pierwsze dni bał się położyć na kocu u siebie w kojcu , dostał najciepleszy kojec , tam nigdy nie zamarza woda i jedzenie więc jego chude ciałko nie marznie , w tym tygodniu go zaszczepię . Proszę o pomoc w znalezieniu mu domu , takiego domu który nie zapomni o tym że ma psa w kojcu bo tak żył do tej pory , początek swego życia spędził przy domu a póżniej wylądował na tyłach firmy .Jeść dostał jak ktoś z pracowników sobie przypomniał jego waga to 28 kg , teraz 34 kg . Proszę o rozsyłanie wątku może ktoś go wypatrzy , pokocha... Quote
Agata69 Posted November 29, 2010 Author Posted November 29, 2010 Zrobić mu ogłoszenia na Warszawę? Quote
gorki330 Posted November 29, 2010 Posted November 29, 2010 jeżeli możesz to bardzo proszę -dzięki Quote
Cajus JB Posted November 30, 2010 Posted November 30, 2010 bela51, Anashar bądź Astaroth, szybszy_od_dylizansu, Cattadora. Nie jestem pewny pisowni, ale wystarczy jedno trafienie. Quote
gorki330 Posted November 30, 2010 Posted November 30, 2010 Cajus JB napisał(a):bela51, Anashar bądź Astaroth, szybszy_od_dylizansu, Cattadora. Nie jestem pewny pisowni, ale wystarczy jedno trafienie. wielkie dzięki :) Quote
bela51 Posted November 30, 2010 Posted November 30, 2010 Jestem, postaram sie napisac do milosnikow ONkow. Quote
beka Posted November 30, 2010 Posted November 30, 2010 szybszy zajmuje sie haszczakami i na dogo bywa sporadycznie. Cantadora. Dopuszczasz że zamieszka w budzie nie w domu (chociaż wtedy cieżko z pielegnacją szaty). Do dzieci jest ok? chyba czytałąm Quote
bela51 Posted November 30, 2010 Posted November 30, 2010 Napisalam do Cantadorry, nie ma jej teraz na dogo. Quote
Agata69 Posted November 30, 2010 Author Posted November 30, 2010 Zamir całe życie, od szczeniaka mieszkał w budzie. Nie wiadomo czy przyuczyłby sie do mieszkania w domu. Teraz podstawa dla niego jest kontakt z człowiekiem. Quote
Agmarek Posted December 1, 2010 Posted December 1, 2010 [quote name='Agata69']Zamir całe życie, od szczeniaka mieszkał w budzie. Nie wiadomo czy przyuczyłby sie do mieszkania w domu. Teraz podstawa dla niego jest kontakt z człowiekiem. Jestem i ja. Agata masz rację. Skoro pies do tej pory miał sporadyczny kontakt z człowiekiem tego teraz najbardziej potrzebuje, ale z tego co przeczytałam Gorki330 dobrze się nim zajmuje i dba o jego rozwój psychiczny. Myślicie że on nadaje się od razu do DS? Oby tylko znów nie trafił do pilnowania jakiejś firmy :roll: Quote
Daria_13 Posted December 1, 2010 Posted December 1, 2010 A ja uważam, że firma firmie nie równa i tak naprawdę nie można wrzucać wszystkich do jednego worka, u mojego taty na firmie są 2 owczarki i mają świetne warunki, więc sądzę, że jeśli właściciel i pracownicy jakiejś firmy kochają zwierzęta i mają spore chęci do odnalezienia wspólnej więzi z Zamirem to czemu nie? On w kojcu będzie psem szczęśliwym, ponieważ innego życia nie zna. Myślę, że nawet życie w budzie będzie dla niego najlepszym rozwiązaniem, jeśli nikt nie będzie zapominał o nakarmieniu psa, wypuszczeniu go z kojca, pójściem z nim na spacer i oczywiście okazywaniu mu miłości, bo bezpretensjonalnie na to zasługuje Poproszę jakiś tekst, poogłaszam Zamira Quote
Agmarek Posted December 1, 2010 Posted December 1, 2010 Daria nie zrozumiałaś mnie. Napisałam "jakiejś firmy". I tu miałam na mysli firmę która dziś jest, a jutro jej nie ma. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.