Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 189
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

To, że staffik snuje się jak cień za człowiekiem w mieszkaniu, to jeszcze pikuś. Można się nauczyć chodzić krokiem posuwistym. :lol:
Natomiast mojej Ayce wpada czasami do głowy chodzić przy nodze bez smyczy. To "przy nodze" znaczy dosłownie, bo ociera się obrożą o nogę. A ponieważ obrożę ma wybijaną ćwiekami, to moja lewa noga jest cała w siniakach, A im bardziej namawiam ją do biegania sobie, gdzie oczy poniosą, to ta maupa bardziej się ociera. Jedynym w takim wypadku lekarstwem jest znalezienie patyka...

Ja też mieszkam w bloku... I czasami mam całe stado staffików biegających za mną, przede mną, pode mną, obok mnie,,, :evil_lol: Wtedy to dopiero trzeba mieć oczy dookoła głowy.:roll:

Posted

Lapidło włącza ocieractwo w chwili gdy mu założę szelki... a one z boków mają zapięcia... a ja od nich oczywiście siniory i szramy na nogach

Alojzyna czy sąsiedzi nie patrzą na Ciebie jak na szurniętą jak wychodzisz z taką banda na spacer, bo ja się obawiam, że jak z dwoma będę wychodzić to się będą stukać w łepetyny, że mi odbiło

choć mówiąc szczerze - zgadnij gdzie to mam :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol:

jużnie moge się doczekać kiedy mała będzie z nami, ale to już ostatnie odliczanie :multi: :loveu::multi::loveu: :multi:

ciekawe jak Lapidło zareaguje na niespodziankę :cool3:

Posted

wiem Patka :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol:

do tej pory bałam się sama z Lapidłem jeździc do lasu, ale teraz z dwoma potworami :mad: nikt mi nie podskoczy ;) :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol:

Posted

lapis napisał(a):
ja też mieszkam w bloku...

i już za tydzień zagości u mnie drugie szczęście...:multi::multi::multi::multi::multi::multi:

Boże będziemy postrachem sąsiadów ;) :eviltong:




My też mieszkamy w bloku i spokojnie się miścimy, co prawda teraz jest małe zamieszanie jak mała się budzi ale dajemy radę. Zapomniałąm wspomnieć, że teraz jest troszkę głośniej, bo z małej jest straszna rozrabiaka i awanturnica przeciwieństwo mojej pierwszej córci. Malizna gania starszą i zmusza do zabawy szczególnie póżnymi wieczorami, ale narazie sąsiedzi się nie skarżą :lol: .
Mała to straszna zadziora 2 dni temu wzięła ją na ręce moja ciotka i Loxy tak na nią naburkała, że nas wryło (ciekawe co będzie jak dorośnie) ale mnie nie straszy bo już zdążyła się przekonać czym to pachnie. Stafiki to bardzo inteligentne i przebiegłe stworzonka.
Jeszcze w tym tygodniu postaram się wlepić zdjęcia.:cool3: :cool3: :cool3: :cool3:

Posted

lapis napisał(a):
Lapidło włącza ocieractwo w chwili gdy mu założę szelki... a one z boków mają zapięcia... a ja od nich oczywiście siniory i szramy na nogach

Alojzyna czy sąsiedzi nie patrzą na Ciebie jak na szurniętą jak wychodzisz z taką banda na spacer, bo ja się obawiam, że jak z dwoma będę wychodzić to się będą stukać w łepetyny, że mi odbiło

choć mówiąc szczerze - zgadnij gdzie to mam :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol:

jużnie moge się doczekać kiedy mała będzie z nami, ale to już ostatnie odliczanie :multi: :loveu::multi::loveu: :multi:

ciekawe jak Lapidło zareaguje na niespodziankę :cool3:





Mówiąc szczerze to ludzie ogólnie mają wyrobione zdanie na temat osób, które mają wiecej niż jedno 4 nożne stworzonko w domu.
U mie już zaczęły padać pytania typu:
"Ale śliczny! A przepraszam, a po co Pani 2 pieski? przecież pani ma tylko 2 pokoje jak ja jak wy się tam mięcicie."

LUB

"Nie lepiej pomyśleć o dziecku a nie psy pani zbiera. A co będzie jak pani dziecko będzie miała ....:shake:
Poprostu czasami :angryy: :angryy: :angryy:
Ale tak to już bywa z sąsiadami

Posted

lapis napisał(a):

Alojzyna czy sąsiedzi nie patrzą na Ciebie jak na szurniętą jak wychodzisz z taką banda na spacer, bo ja się obawiam, że jak z dwoma będę wychodzić to się będą stukać w łepetyny, że mi odbiło


Sąsiedzi za każdym razem jak pojawiał się kolejny pies kiwali z politowaniem głową, że z nami jest coraz gorzej (w sensie - chyba całkiem zgłupieli). Tym bardziej, że nikt poza nami nie ma w bloku psa a mieszkańcy są z tych, którzy uważają, że pies powinien spać w budzie...:cool3:
Niemniej lubią moje suczydła i zdarza się, że do nich zagadają a nawet pogłaszczą - chociaż się ich panicznie boją. I na nic zdają się moje tłumaczenia, że one nie gryzą, ani latające na boki ogony z całym doopskiem i szczerzące w uśmiechu pyszczydła (zwłaszcza Alfy).

Ciekawa jestem co będzie, gdy pojawi się ta trzecia...

Tym, którzy się zastanawiają czy ma być jeden pies, czy dwa czy trzy... polecam ten oto tekst http://springer.blox.pl/2006/01/1-2-3.html

Posted

Marta Chmielewska napisał(a):
AMFI, checheche, to normalne, a co powiedziałabyś na to, żeby łaziły za toba 3 psy i dziecko? :evil_lol: Siedzisz sobie w kibelku a tu otwierają się drzwi i widzisz w szparze łeb biały, wyżej łeb siwy, potem łen czarny a na końcu jakieś kitki :diabloti:
I słychać wąchanie oraz: co rooobiiisz?? :evil_lol:
Czasem te łby się wymieniają, ale efekt zawsze ten sam ;)


U mnie jest podobnie. :lol:
Jak tylko wejdę do łazienki zaraz dwie panny stoją pod drzwiami i dopominają się żeby im otworzyć. Co za wścipskie psy! Jak się kąpię to siędzą pod brodzikiem i mruczą a jak proponuje żeby się dołączyły uciekają :evil_lol:

Posted

Marta Chmielewska napisał(a):
Staffkomianiaczka masz na myśli wzorcowy wzrost i wagę czy obecny na wystawach? :cool1:


Myślałam o takim wzorcowym.a jaki spotyka się na wystawach?:lol:
ja z moją sunią zakończyłam wystawianie 3 lata temu. uzyskiwała zawsze doskonałe oceny i medale, ale pisali że jest ciut krótkonażna czy coś takiego...:roll:

Pozdrawiam- Magda i Arisa

Posted

Marta Chmielewska napisał(a):
Wzorcowy wzrost i waga:
psy - 12,5 do 17 kg
suki - 11 do 15,5kg
wysokość 35,5 do 40,5 cm
Na wystawach nie widuję takich osobników :evil_lol: W kraju oczywiście.


A jakie widujesz na wystawach?
Dzięki za inf:lol: :lol: :lol: ...;)

Posted

Marta - waga staffików, owszem może trochę przekroczona, ale nie aż w takim stopniu jak podajesz. Z tym, że nie jest to regułą. I to jeszcze sędziowie tolerują, nawet Anglicy. Natomiast psy przerośniete, owszem - zdarzają sie, ale zwykle zajmują ostatnie miejsca...

Posted

Polacy maja szczescie, na naszych wystawach mozemy zobaczyc cala "rozmiarowke" SBT. Znam psa o wadze 30kg i suczke 13 kg:lol: takze nic nie jest regula... Jesli chodzi o wage samcow to moj chudy jamnik wazy 20kg a jak wyglada wielu wie takze waga 20-24kg dla samca przy odpowiedniej budowie jak wszyscy wiemy nie jest zadna rewelacja...Ale to tylko moje osobiste obserwacje...:diabloti:

Posted

Mówię, że podaję średnie wagi. A, że zawsze o tą wagę pytam, to napisałam jak wiem. ;) Średnia to znaczy że i troche w dół i nieco w górę :evil_lol: Jakby ktoś nie rozumiał.

A wy macie psy ze wzorcową wagą?? Staffkar ile waży? A Ayka? ;-)
Moja suka waży 18 kg i jest określana tak: elegancka, proporcjonalna, bdb wzrost i proporcje, zgrabna, doskonale zbudowana, silna - ciekawe jak to sędzia sprawdził, mocna itd, itp).
Tyle samo waży np. La Ola. Niektóre suczki, paradoksalnie we wroście mojego sucza, są lżejsze kilogram czy dwa ale im najczęściej brakuje masy mięśniowej.
Zgadzam się z tym co napisał Franco. Rozpiętość wagi jest bardzo duża.
Choć przyznam, że suki raczej nie przekraczają 18 kg, chyba, że mają nadwagę.

Posted

Jeżeli już to większość staffików ma właśnie problem z nadwagą, bo u nas przyjęło się, że to ma być tłuścioch, a jak napisał pewien sędzia i hodowca kilka lat temu (nie pamiętam nazwiska :oops: ) staffik ma być w dotyku twardy jak kamień, czyli wyżyłowany niczym pitbul, na pewno kręcimy się raczej wokół górnej granicy niż dolnej, ale mam wrażenie, że nie tylko my :lol: . Moje zdanie na ten temat znacie - za dużo z buldoga, za mało z teriera.

Ze wzrostem jest podobnie - też raczej górna granica, albo jej przekroczenie, z tym, że występuje wiele typów staffików i ogólnie powiem tak, że te o dłuższych kończynach (to co ja preferuję) łapią się na górną granicę lub ją przekraczają, a te o krótszych łapią się na środek skali.
To jest bardzo skomplikowany temat wbrew pozorom

Posted

porterin napisala:

a jak napisał pewien sędzia i hodowca kilka lat temu (nie pamiętam nazwiska :oops: ) staffik ma być w dotyku twardy jak kamień, czyli wyżyłowany niczym pitbul


mi pewna sedzina powiedziala (na moje pytanie co wg.niej brakuje mojej suce ze nie dostala CWC) . ,,Bo wie Pani...staffik im grubszy tym lepszy...'' -nie wystawiam juz psow u tej Pani :evil_lol: .Ale jak ona tak kazdemu wlascicielowi staffika mowila? :roll::diabloti:

Posted

Ale jak ona tak kazdemu wlascicielowi staffika mowila?


No właśnie:lol: :lol: :lol: Znowu wchodzimy na śliski temat sędziowania:evil_lol: :evil_lol: :evil_lol:

Uogólniając w Polsce im szerszy, o grubszej kości, a co za tym zazwyczaj idzie im większy, tym lepszy.

Tak jak Marta napisała - że skąd sędzia wie, że pies jest mocny? U nas zazwyczaj mocny znaczy szeroki w barach :lol: :lol: Sędziowie niezbyt chętnie dotykają psy. Ani nie musi mieć tak grubej kości jak nam się wydaje (ciekawe,kto nam takich głupot naopowiadał), ani nie musi mieć sadła, a powinien być twardy i umięśniony - taki zwinny piesek, który jest w stanie złapać myszkę :cool3:

To jak już weszłam na ten temat, to jeszcze mnie się nie podoba, że sędziowie nie zwracają uwagi na wyraz głowy - no częściej robią to u psów, bo wiadomo- samiec zazwyczaj ma głowę, ale wyraz głowy suk leży moim zdaniem całkowicie.

A czy nam się podoba, czy nie, jest torasa głowy, i niestety staffik pozbawiony typowego wyrazu wygląda jak kundelek - ja coraz częściej widzę suki, które naprawdę głowy nie mają.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...