Marta Chmielewska Posted October 4, 2006 Posted October 4, 2006 Buachachacha Agamo, nie zauważyłam, a to dobre, faktycznie, Penny zaraziła się grzywicą od Poli :evil_lol: ;) Quote
iskierka Posted October 5, 2006 Author Posted October 5, 2006 Asztir napisał(a):To zmień "specjalistów". I mam pytanie czy ta suczka która choruje też ma tą depresję? bo ja się nieco pomieszałam. Bo jak tak to może jej zachowanie jest związane ze złym samopoczuciem, ale jak to nie ona to może psiak wpaada w depresje? Może miała cieczkę i teraz jest coś w stylu ciąży urojonej?? depresje ma starsza suka, po małej nawet nie widać że jest chora Quote
iskierka Posted October 5, 2006 Author Posted October 5, 2006 Marta Chmielewska napisał(a):Wymuś na lekarzu zrobienie zeskrobiny, w końcu to ty płacisz. Koszt nie jest duży, 15-25 zł, leczenie potrwa krócej i będzie tańsze. Inaczej przypałęta sie jednocześnie kilka chorób skórnych, bo pies drapiąc się wprowadza z ziemi grzyby i bakterie i wtedy koszt wyniesie 250 zł. Dodatkowo może zarazić drugiego psa a nawet was. Właśnie jesteśmy po badaniach. Quote
iskierka Posted October 30, 2006 Author Posted October 30, 2006 Słuchajcie już jesteśmy zdrowe!:loveu: :loveu: :loveu: To był nurzeniec. Trochę Wam zazdroszczę, że tak możecie się chwalić swoimi pociechami! Jezeli tylko będę miała możliwość zamieszczę jakieś fotki. Mała nauczyła się spać w klatce i nie zjada mi mieszkania pod moją nieobecność. Czy mogę mojego starszego stafika przestawić na purinę (jagnie z ryżem)? Ta karma chyba nie jest taka zła? Czym karmicie swoje staffory?:roll: Quote
_dingo_ Posted October 30, 2006 Posted October 30, 2006 iskierka napisał(a):Czym karmicie swoje staffory?:roll: Surowym mięsem z kościami ! Robi się od tego ładne futerko... :razz: Quote
Patka Posted October 30, 2006 Posted October 30, 2006 nużeniec - zaleczony to tak przy osłabieniu organizmu może być nawrót niech mała nosi obroże preventic :cool3: Quote
Asztir Posted October 30, 2006 Posted October 30, 2006 Bardzo się cieszę, że z pieskami jest już dobrze :D Purina Dog Chow (chyba to się tak pisało :roll: ) jest średniej klasy, moja Loona która jest uczuleniowcem nawet na tej z jagnięciną nie czuła się zbyt fajnie. Pro Plan jest o wiele lepsza. Jeżeli o nas chodzi to Loona dostaje Biomill a Cartman Eukanube z Jagnięciną, bardzo fajnie się po niej czuje. Sierść jest ładna i jeżeli tylko się nie wyciapra w błocie czy trawie albo czymś innym to ejst śliczna i lśniąca ;) ale jeżeli ktoś wie co robi, ma na to cierpliwość i do tego dostęp do surowego fajnego mięsa różnego rodzaju to również polecam BARF. Quote
Marta Chmielewska Posted October 30, 2006 Posted October 30, 2006 Surowym mięsem i kośćmi :p Po tym piesek nie dość, że ma ładne futerko, to jeszcze ma ładne mięśnie ;) Quote
iskierka Posted October 31, 2006 Author Posted October 31, 2006 Słuchajcie, jakieś 2 lata temu próbowałam tak karmić moją starszą sunię ale ona ma problemy z układem pokarmowym wszstko zwraca a jeżeli jej wchodzi to póżniej nie może wyjść. po kościach i surowym mięsie starsza nie czuła się najlepiej. Mała je best choice dla gówniarzy a Lara właśnie skończyła Eukanubę (specjalistyczną na stawy). Muszę coś jej zmienić. Dzięki że jesteście:lol: Quote
Lambi Posted October 31, 2006 Posted October 31, 2006 Marta Chmielewska napisał(a):Surowym mięsem i kośćmi :p Po tym piesek nie dość, że ma ładne futerko, to jeszcze ma ładne mięśnie ;) A jakie dokładnie mięso i kości??? Ja kilka razy dałam np. szyjki od indyka i powiem szczerze wymiotują obie sunie jak nic :placz: Nie wiem czy to jest kwestia przestawienia organizmu i powinnam zwiększyć ilość kości czy raczej dać spokój:roll: Quote
_dingo_ Posted October 31, 2006 Posted October 31, 2006 Lambi napisał(a):A jakie dokładnie mięso i kości??? Ja kilka razy dałam np. szyjki od indyka i powiem szczerze wymiotują obie sunie jak nic :placz: Nie wiem czy to jest kwestia przestawienia organizmu i powinnam zwiększyć ilość kości czy raczej dać spokój:roll: Kwestia przestawienia. W mięsie jest pełno bakterii, do których nie jest przyzwyczajone zwierze zywione sucha karmą. Nie jestem zwolennikiem przestawiania nagle na surowe, chociaż wielu tak robi. Ja zrobiłem tak że najpierw gotowałem mielone z kośćmi i dawałem gotowane, a potem coraz bardziej surowe + kości. Ale stopniowo... Chociaż wg mnie lepsze nawet gotowane, domowe niż sucha karma. Quote
iskierka Posted November 3, 2006 Author Posted November 3, 2006 Pytanko?:loveu: Czy faktycznie większość stafików ma poblemy ze spacerami w zimie? Ciekawi mnie to jak radzicie sobie ze swoimi psiakami, bo Lara jak widzi śnieg wychodząc na dwór szybko robi swoje i ciągnie do domu:roll: Cięzko jest ją wyciągnąć na spacer, już nawet smaruje jej "stópki" kremem ochronnym i w sumie nie ma wielkiej poprawy, podpowiedzcie co można jeszcze zrobić? Ciekawa jestem jak Loxy będzie się zachowywała przy -10 ( w końcu to jej pirwsza zima). Mam nadzieję, że nie wszystkie stafiki są takimi piecuchami jak moja Lara, ona jak ma dosyć chodzenia po zimnie zatrzymuje się podnosi łapki na zmianę i zaczyna gadać jeżeli nie reagujemy zaczyna tupać (nerwusik). Może teraz jak będą 2 zajmą się zabawą na spacerze i potrwa on troszkę dłużęj? I czy to prawda że przy dużym spadku temp. nie powinno się z psiakiami wychodzić na psacery na których mogłyby się zaziajać, podobno to żle wpływa na układ oddechowy a w szczególności na płuca. Czekam na Wasze opinie.;) Quote
iskierka Posted November 3, 2006 Author Posted November 3, 2006 Może dziadkowe coś podpowiedzą? Bo widzę że od 08:27 buszują po dodomani.:p Quote
Patka Posted November 3, 2006 Posted November 3, 2006 z tym "zziajaniem" to prawda otwarta gemba silna zmiana temperatur i zapalenie gardła gotowe ja w zimie chodze nbez szaleństw na długieee spacery kilka razy pogania za sniezką, ale górki i patyki do upadłego odpadają ... Quote
agastaffbull Posted November 4, 2006 Posted November 4, 2006 Iskierka, jeśli chodzi o zimowe spacery, to mój staffik (tak na marginesie-też z Buldożera, po DURANGO i OFF SPRING, a więc jesteśmy rodziną:lol:, www.staffbullyuko.prv.pl ) bardzo lubi śnieg i zimno mu raczej nie przeszkadza. Bardzo za to nie lubi deszczu, wtedy załatwia tylko najpilniejsze potrzeby i zmyka do domu. Ale zimą, podczas ładnej pogody, nie przeszkadza mu mrozik czy śnieg. Bardzo lubi buszować w zaspach. Staram się jednak nie przesadzać z długością zimowych spacerów. Wiadomo-to psy krótkowłose, dość podatne na przeziębienia. Poza tym mój szalony pies kocha rozpędzać się z otwartą paszczą i w biegu zagarniać śnieg do paszczęki, a potem go zżerać. Walczę z tym, nie pozwalam na to, ale on i tak robi swoje...Lubi też tarzać się w śniegu. W bardzo brzydkie, wietrzne, mokre, śnieżne lub deszczowe dni lepiej jest wyprowadzać psa częściej, ale na krótsze spacerki. No i dokładnie wytrzeć do sucha po spacerze! A potem staffik jak to staffik-hyc, i już leży w ciepłym łóżeczku:lol: Quote
iskierka Posted November 4, 2006 Author Posted November 4, 2006 [quote name='agastaffbull']Iskierka, jeśli chodzi o zimowe spacery, to mój staffik (tak na marginesie-też z Buldożera, po DURANGO i OFF SPRING, a więc jesteśmy rodziną:lol:, www.staffbullyuko.prv.pl ) bardzo lubi śnieg i zimno mu raczej nie przeszkadza. Bardzo za to nie lubi deszczu, wtedy załatwia tylko najpilniejsze potrzeby i zmyka do domu. Ale zimą, podczas ładnej pogody, nie przeszkadza mu mrozik czy śnieg. Bardzo lubi buszować w zaspach. Staram się jednak nie przesadzać z długością zimowych spacerów. Wiadomo-to psy krótkowłose, dość podatne na przeziębienia. Poza tym mój szalony pies kocha rozpędzać się z otwartą paszczą i w biegu zagarniać śnieg do paszczęki, a potem go zżerać. Walczę z tym, nie pozwalam na to, ale on i tak robi swoje...Lubi też tarzać się w śniegu. W bardzo brzydkie, wietrzne, mokre, śnieżne lub deszczowe dni lepiej jest wyprowadzać psa częściej, ale na krótsze spacerki. No i dokładnie wytrzeć do sucha po spacerze! A potem staffik jak to staffik-hyc, i już leży w ciepłym łóżeczku:lol: Witamy rodzinkę!!!:loveu: :loveu: :loveu: Gorąco pozdarawiamy buldożerka i Ciebie!:cool3: W jakim wielku jest Twoja pociecha. Quote
MAMBA Posted November 4, 2006 Posted November 4, 2006 Wynalezione z netu :) w temacie "ukochane staffiki" "Staffy Bull Property Laws : 1. If I like it, it's mine. 2. If it's in my mouth, it's mine. 3. If I had it a little while ago, it's mine. 4. If I can take it from you, it's mine. 5. If it looks like mine, it's mine 6. If it's mine, it must never be yours. 7. If I saw it first, it's mine. 8. If you have something and put it down, it's mine. 9. If I chew something up, all of the pieces are mine. 10. If it used to be yours, get over it. 11. If it's broken, it's yours. 12. If it's edible it's always mine. " :evil_lol: Quote
agastaffbull Posted November 4, 2006 Posted November 4, 2006 Witaj Iskierko! Mój YUKO (a oficjalnie XARRIVE FORTUNATE Buldożer) ma już 4 lata, urodził się 31.07.2002 r. i pochodzi z "historycznego" miotu, jak stwierdziła Babcia Ewa Hunowa, gdyż był to pierwszy miot, którego "konstruktrem" był DURANGO:lol: . Owocem tego debiutu jest między innymi mój szalony YUKO:lol: Quote
bill Posted November 5, 2006 Posted November 5, 2006 [LEFT]Iskierka jak mala podnosi łapki to kojarzy mi sie to z tym ze ulice sa posypane sola, bo mój tak robi wyłacznie wtedy jak chodzi po chodnikach zatrzymuje sie i podnosi łapy ,a tak to mu zima nie straszna [/LEFT] Quote
iskierka Posted November 6, 2006 Author Posted November 6, 2006 bill napisał(a):Iskierka jak mala podnosi łapki to kojarzy mi sie to z tym ze ulice sa posypane sola, bo mój tak robi wyłacznie wtedy jak chodzi po chodnikach zatrzymuje sie i podnosi łapy ,a tak to mu zima nie straszna W sumie racja z tą solą. Tylko myślisz, że krem w ogóle nie popmaga? Opowiedz o swoim piesku, bo pierwszy raz chyba rozmawimy.:cool3: Quote
iskierka Posted November 6, 2006 Author Posted November 6, 2006 agastaffbull napisał(a):Witaj Iskierko! Mój YUKO (a oficjalnie XARRIVE FORTUNATE Buldożer) ma już 4 lata, urodził się 31.07.2002 r. i pochodzi z "historycznego" miotu, jak stwierdziła Babcia Ewa Hunowa, gdyż był to pierwszy miot, którego "konstruktrem" był DURANGO:lol: . Owocem tego debiutu jest między innymi mój szalony YUKO:lol: Moja Lara jest córką Durango i Montany ur. 6 maja 2003.:loveu: Czyli bliskie ciocie z nas:lol: Ja dostałam fory u kochanej babci Ewy w temacie wybierania imienia dla suni i wołamy tak jak faktycznie się zwie:lol: To są najkochańsze psy na świecie( i jak narazie) właścicele tych psów to fajni ludzie. Mizianki dla YUKO, i pozdrowionka dla Ciebie aga, przesyłają marta, lara i loxy:loveu: Quote
agastaffbull Posted November 6, 2006 Posted November 6, 2006 Cześć wałbrzyskie dziewczyny!:lol: Mi też Babcia Ewa pozwoliła wybrać psu imię rodowodowe! Myślałam nad tym do późnej nocy i wymyśliłam:lol: Do angielskiego słowa "Arrive" (przyjeżdżać, przychodzić, przybywać na świat) dodałam literkę "X", gdyż na nią zaczynał się miot, a drugi człon imienia to tak na szczęście-Fortunate...I w wolnym tłumaczeniu jego imię można interpretować jako "przybył na świat szczęściarz":lol: ... Co do miotu po DURANGO i MONTANIE to miałam przyjemność widzieć 2 razy w Pozznaniu na wystawach starszego brata Twojej suni z tego samego skojarzenia-KARMELA Buldożer. Powalający pies! Staffik nad staffikami! Szkoda, że jego właścicielki już chyba zrezygnowały z wystaw... Serdecznie pozdrawiamy Ciebie i Twoje pupilki! Wygłaskaj je ode mnie!:lol: Trzymajcie się cieplutko:lol: :lol: :lol: ! Quote
forgeta Posted November 6, 2006 Posted November 6, 2006 Fajno że masz już dwa fafiory. Pozdrowienia odemnie i Antka (fafior) Antoś to mój drugi saffik, więc moje doświdczenie tu niewielkie. Co do karmienia to polece Ci Eukanuba Lamb and Rice, Antek ma po niej bardzo ładne futro i skórę a to pierwsza oznaka zdrowia psa. Polecam Ci karmy gotowe ale tylko te z kalsy Premium - wybór w sklepach duży. Karmienie "tradycyjne" jest czasochłonne a w gotowej karmie masz juz wszystko zbilansowane i nie musisz się zastanawiać na komponowaniem białka, weglowodanów itp. Co do wychodzenia na dwór to żaden szanujacy się staffik nie załatwia się przed godziną 8 rano bo to ziąb starszliwy i oko się jeszcze klei. Często też zapadają na zapalenia gardła przez latanie ciagle z otwartą paszczą, szczególne zimą, kiedy paszcza słuzy za łopatę do sniegu. Podrap małą po brzuszku. Całusy od Antka Quote
iskierka Posted November 7, 2006 Author Posted November 7, 2006 agastaffbull napisał(a):Cześć wałbrzyskie dziewczyny!:lol: Mi też Babcia Ewa pozwoliła wybrać psu imię rodowodowe! Myślałam nad tym do późnej nocy i wymyśliłam:lol: Do angielskiego słowa "Arrive" (przyjeżdżać, przychodzić, przybywać na świat) dodałam literkę "X", gdyż na nią zaczynał się miot, a drugi człon imienia to tak na szczęście-Fortunate...I w wolnym tłumaczeniu jego imię można interpretować jako "przybył na świat szczęściarz":lol: ... Co do miotu po DURANGO i MONTANIE to miałam przyjemność widzieć 2 razy w Pozznaniu na wystawach starszego brata Twojej suni z tego samego skojarzenia-KARMELA Buldożer. Powalający pies! Staffik nad staffikami! Szkoda, że jego właścicielki już chyba zrezygnowały z wystaw... Serdecznie pozdrawiamy Ciebie i Twoje pupilki! Wygłaskaj je ode mnie!:lol: Trzymajcie się cieplutko:lol: :lol: :lol: ! I właśnie między innymi za to kochamy babcię Ewę. Odwiedziłam stronę Twojego psiaka jest śliczny:loveu: . Wysłałam Ci na maila zdjęcia moich dziewczynek. Wygłaskam napewno też pozdrawiamy i czekamy na opinię naszego wyglądu zew. bo wszyscy wiemy że staffiki wewnątrz są przepiękne.:lol: Quote
iskierka Posted November 7, 2006 Author Posted November 7, 2006 forgeta napisał(a):Fajno że masz już dwa fafiory. Pozdrowienia odemnie i Antka (fafior) Antoś to mój drugi saffik, więc moje doświdczenie tu niewielkie. Co do karmienia to polece Ci Eukanuba Lamb and Rice, Antek ma po niej bardzo ładne futro i skórę a to pierwsza oznaka zdrowia psa. Polecam Ci karmy gotowe ale tylko te z kalsy Premium - wybór w sklepach duży. Karmienie "tradycyjne" jest czasochłonne a w gotowej karmie masz juz wszystko zbilansowane i nie musisz się zastanawiać na komponowaniem białka, weglowodanów itp. Co do wychodzenia na dwór to żaden szanujacy się staffik nie załatwia się przed godziną 8 rano bo to ziąb starszliwy i oko się jeszcze klei. Często też zapadają na zapalenia gardła przez latanie ciagle z otwartą paszczą, szczególne zimą, kiedy paszcza słuzy za łopatę do sniegu. Podrap małą po brzuszku. Całusy od Antka Aloha! Na początku odsyłamy staffikowe całusy dla Antka! Moje psiaki jedzą gotową karmę na początku przy pierwszej suni starałąm się sama bilansować pokarm ale dość szybko zrezygnowałam. Już mamy Eukanubę lamb&rise.:cool3: Moje faffiki nie mają wyboru wychodzą na dwór ok 6 a.m. (taki żywot stafików u niedobrej marty) póżniej za to śpią do 11 też a.m.:evil_lol: Pozdrawiamy Was gorąco!!!! Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.