Neigh Posted November 26, 2010 Posted November 26, 2010 Jeszcze Kanzaj i Asiaf1 A z kotowatych to Aganez - jutro do niej zadzwonię.... Quote
tatankas Posted November 26, 2010 Posted November 26, 2010 Ma obrożę,więc co za problem byłoby mu przypiąć adresatkę do niej.Szlag mnie trafia na bezmyślność ludzką.Moja choć nigdy mi nie zginęła to zawsze ma obrożę z adresatką,o ile nie dwie.A chipa swoją drogą. Quote
Kapsel Posted November 26, 2010 Posted November 26, 2010 Aneczka wysłałaś do Fundacji SOS info? Quote
Aneczka&Sułtan Posted November 26, 2010 Author Posted November 26, 2010 boksio ma ogłoszenia tu: http://zaginionepsy.waw.pl/viewtopic.php?t=8234 http://www.mojpupil.pl/psy-znaleziono.html http://www.szarik.pl/ http://ale.gratka.pl/ogloszenie/9406607_znaleziony_bokser_jablonna_warszawa.html Quote
Aneczka&Sułtan Posted November 26, 2010 Author Posted November 26, 2010 Kapsel napisał(a):Aneczka wysłałaś do Fundacji SOS info? nie. dałam tylko link na bokserach tu na dogo Quote
Nutusia Posted November 26, 2010 Posted November 26, 2010 No Magda wie... i co z tego, kurza girka?!?!?! W domu fiśnięta jamniczka, 2 koty, no i Lesio, który dziś miał zostać pozbawiony jajek w 15 minut i... okazało się, że jajko jest tylko jedno! W poszukiwaniu drugiego otworzono brzuchol, pogrzebano, poszperano półtorej godziny i... NIC! W dodatku na stole dostał zapaści padaczkowej, nie obeszło się bez luminalu... Przywiozłam go do domu o 14-tej i dopiero teraz po raz pierwszy wstał. Poprzednią próbę delikatnego ruszenia go przypłaciłam zębami na policzku (ciekawe jak będę wyglądać jutro...). Tak więc pomysłów brak. Gdyby to było lato... A ja tylko mogłabym zestroić boksia w tośkowe ubranko i oddać do dyspozycji porządną ocieplaną budę pod dachem. Jak na boksia - trochę mało jak na tę porę roku, choć lepsze to niż schron, jak wiadomo. No po prostu ręce z majtkami opadają... Quote
Lulka Posted November 26, 2010 Posted November 26, 2010 ktos tu mial dobry pomysl, zeby wszystkich wetow w okolicy odwiedzic, pies wyglada na zadbanego, moze jakis lekarz go skojarzy aaa no i do gminy warto go zglosic, moze bedzie ktos go szukal Quote
Nutusia Posted November 26, 2010 Posted November 26, 2010 Wszystkie pomysły super, tylko że weekend przed nami, a w niedzielę wieczorem psu się kończy dotychczasowy DT... Quote
Aneczka&Sułtan Posted November 26, 2010 Author Posted November 26, 2010 mało tego, ja nie mam czasu :( mam w poniedziałek ciężki egzamin. wszystkie sprawy pod to ustawiałam a tu klops. nie wiem co robić. Quote
Neigh Posted November 27, 2010 Posted November 27, 2010 Nutusia napisał(a):No Magda wie... i co z tego, kurza girka?!?!?! W domu fiśnięta jamniczka, 2 koty, no i Lesio, który dziś miał zostać pozbawiony jajek w 15 minut i... okazało się, że jajko jest tylko jedno! W poszukiwaniu drugiego otworzono brzuchol, pogrzebano, poszperano półtorej godziny i... NIC! W dodatku na stole dostał zapaści padaczkowej, nie obeszło się bez luminalu... Przywiozłam go do domu o 14-tej i dopiero teraz po raz pierwszy wstał. Poprzednią próbę delikatnego ruszenia go przypłaciłam zębami na policzku (ciekawe jak będę wyglądać jutro...). Tak więc pomysłów brak. Gdyby to było lato... A ja tylko mogłabym zestroić boksia w tośkowe ubranko i oddać do dyspozycji porządną ocieplaną budę pod dachem. Jak na boksia - trochę mało jak na tę porę roku, choć lepsze to niż schron, jak wiadomo. No po prostu ręce z majtkami opadają... Oj nie obruszaj sie......zapomniałam o tym odjajczaniu.......a pomyślałam sobie, ze na kilka dni moze dasz radę gościa przetrzymać... Kurcze czemu to tak jest, ze jak znajdziemy zwierzę - to MY się prześcigamy w pomysłach jak znaleźć jego ludzi.......eeeee tam coraz bardziej mnie to wszystko wnerwia! Quote
Agnezia Posted November 27, 2010 Posted November 27, 2010 Zaraz będę dzwonić do Germaine z SOS bokserom. Mam nadzieję, że coś wymyśli. A czy możecie napisać o nim coś więcej? Czy zostaje sam w domu? Jaki ma stosunek do innych psów? Jest sprawdzony na koty, dzieci? Quote
Aneczka&Sułtan Posted November 27, 2010 Author Posted November 27, 2010 zostawiałam go tylko na spacer z Bulletem ale to było wczoraj i on był skonany. Dziś już nie chce siedzieć w sypialni. drapie w drzwi:( kiepsko widzę zostawianie go samego bez klatki. Nie sprawdzę tego bo boję się zaryzykować. dziś siedzimy z mężem z psami na zmianę. Do innych psów raczej dominujący ale nie dymi pierwszy - to wnoszę po spacerach. Bulleta w klatce nie zaczepia ale on jest na razie tak przerażony, że w ogóle mało można powiedzieć. na koty nie sprawdzałam. na dziecko na spacerze się cieszył, ale to żadne sprawdzanie :( u mnie sytuacja wygląda nieciekawie. nie wiem cholera czy nawet do jutra dam radę :( pies przespał noc w sypialni a ja z mężem na jednoosobowej kanapie :/ pal licho to jak grzecznie siedział. Teraz pcha się do nas. Bullet dostaje fioła w klatce. obdzwoniłam wszystkie hotele w okolicy i część wetów. Nikt go nie szukał. Mój mąż podejrzewa, że widział tego psa z człowiekiem koło 60. Chodził z nim po drugiej stronie obwodnicy. ale nie wiem jak do niego dotrzeć. Pies miał chyba operację tylnych łap. MA szramę jak po operacji zarośnętą już włosami. Cholera wygląda jakby ktoś o niego bardzo dbał. Sama nie wiem, może tak nieudolnie szuka... :( Quote
Agnezia Posted November 27, 2010 Posted November 27, 2010 Niestety ludzie nie mają często pojęcia jak szukać psów :( Na razie pozostaje tylko dzwonienie po lecznicach w okolicy, gorzej jak pies miał zabieg w którejś z warszawskich lecznic. Próbuję się dodzwonić do Germiane ale nie odbiera. Quote
Kapsel Posted November 27, 2010 Posted November 27, 2010 Facet może blisko mieszkać Obi, poszedł na pieszo z boksiem na spacer i przy okazji zrobić zakupy i go mógł ktos odpiąć, różne typy się zdarzają przecież, a jeśli to facet po sześćdziesiątce to wątpię aby w necie szukał! Quote
Lulka Posted November 27, 2010 Posted November 27, 2010 Aneczka&Sułtan napisał(a):zostawiałam go tylko na spacer z Bulletem ale to było wczoraj i on był skonany. Dziś już nie chce siedzieć w sypialni. drapie w drzwi:( kiepsko widzę zostawianie go samego bez klatki. Nie sprawdzę tego bo boję się zaryzykować. dziś siedzimy z mężem z psami na zmianę. Do innych psów raczej dominujący ale nie dymi pierwszy - to wnoszę po spacerach. Bulleta w klatce nie zaczepia ale on jest na razie tak przerażony, że w ogóle mało można powiedzieć. na koty nie sprawdzałam. na dziecko na spacerze się cieszył, ale to żadne sprawdzanie :( u mnie sytuacja wygląda nieciekawie. nie wiem cholera czy nawet do jutra dam radę :( pies przespał noc w sypialni a ja z mężem na jednoosobowej kanapie :/ pal licho to jak grzecznie siedział. Teraz pcha się do nas. Bullet dostaje fioła w klatce. obdzwoniłam wszystkie hotele w okolicy i część wetów. Nikt go nie szukał. Mój mąż podejrzewa, że widział tego psa z człowiekiem koło 60. Chodził z nim po drugiej stronie obwodnicy. ale nie wiem jak do niego dotrzeć. Pies miał chyba operację tylnych łap. MA szramę jak po operacji zarośnętą już włosami. Cholera wygląda jakby ktoś o niego bardzo dbał. Sama nie wiem, może tak nieudolnie szuka... :( Mozliwe ze operowal go dr Jacek Bany, bylas u wetow w Jablonnie i Legionowie pokazac psisko, sprawdzic czy ma czipa? Quote
Aneczka&Sułtan Posted November 27, 2010 Author Posted November 27, 2010 nie operował go, dzwoniłam. nie kojarzą tego psa. nie zawiozłam go do weta bo nie dał się wpakować do samochodu. w jabłonnie nie mają czytnika, dzwoniłam też nie znają takiego psa. Quote
Lulka Posted November 27, 2010 Posted November 27, 2010 dziwne, ze nie maja ani jednego pacjenta boksera :roll: ale skoro tak twierdzą... czytnik na bank maja na Ogrodowej, moze ma jednak czipa i Twoj problem się szybko rozwiąże ;) Quote
Aneczka&Sułtan Posted November 27, 2010 Author Posted November 27, 2010 zawiadomiłam Policję w Legionowie i Jabłonnie i obie straże. nie było zgłoszeń. W Legionowie obiecali, że rozejrzą się za ogłoszeniami. Dobre i to. Quote
Aneczka&Sułtan Posted November 27, 2010 Author Posted November 27, 2010 Bany też ma czytnik, tylko nie jestem w stanie go tam zawieźć :( Quote
Lulka Posted November 27, 2010 Posted November 27, 2010 no dr Bany to wlasnie na Ogrodowej;-) Mozliwe ze ktos poszedl na zakupy i psa zostawil pod kauflandem - czy tam jest gdzie plakaty rozwiesic? Quote
Aneczka&Sułtan Posted November 27, 2010 Author Posted November 27, 2010 rozwiesiłam. TZ z nim tam dziś spacerował. strasznie rozglądał się za samochodami. mam złe przeczucia... Quote
Nutusia Posted November 27, 2010 Posted November 27, 2010 Neigh, ja się nie obruszam - Boże broń! Bardzo chciałabym pomóc, ale nie mam jak... Gdyby to była sunia... Quote
Neigh Posted November 27, 2010 Posted November 27, 2010 Lulka napisał(a):Mozliwe ze operowal go dr Jacek Bany, bylas u wetow w Jablonnie i Legionowie pokazac psisko, sprawdzic czy ma czipa? To samo chciałam napisać, ze jeśli miał operację, to tylko u Banego..... Czytnik mają na bank w Nieporęcie - Garwaccy......Jeśli ktoś ma troche oleju w głowie, to w okolicy to jest w sumie ze 3 wetów do których warto chodzić. Na wściekliznę to na bank musiał być szczepiony....... Ania a nie mozesz mu zrobić zdjęcia i wysłać małżonka po lecznicach? Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.