Sayrel Posted November 26, 2010 Posted November 26, 2010 Bezwarunkowa miłość odpłacona piekłem. Spoglądam na ludzi widząc w nich przyjaciół. Podchodzę i wtulam się mocno. Tak bardzo ich kocham cała sobą. Jestem maleńką kruszyną, ot trochę futra, cztery łapy i psie oczy wpatrzone w człowieka. Jestem Twoim przyjacielem, podążam za Tobą niezależnie od tego, gdzie zmierzasz. Zawsze oddana, wierna. WYRZUCONA RAZ. Wokół mnie przerażające ujadanie mych braci, kraty, przerażająca samotność. Uwięzienie. Krok dalej nadchodzi głód i strach. Nie mam już sił, nie mogę się poruszać, nie mam dla kogo żyć… Opuszczenie. Zapomnienie. Droga ku śmierci, gdzie siłą zawlekło mnie schronisko. Jest nadzieja, lecz czy starczy mi sił? Czy będę w stanie przetrwać? PRZEŻYĆ? Kvitka to młodziutka suczka Husky, która niespełna parę tygodni temu trafiła do schroniska. Jeszcze 2 tyg temu wyglądała normalnie, cieszyła się życiem, garnęła się do człowieka. Została zaadoptowana i oddana następnego dnia. Z powrotem trafiła do mordowni. Nie martwiliśmy się, czekał na nią już wspaniały i kochający dom, nikt nie mówił, że stan suni jest… zły. Przed dniem adopcji suka pojechała na sterylne. W stanie totalnego wychudzenia, anemii, wycieńczenia. Weterynarz… nie zauważył, że suka jest w stanie totalnie dyskwalifikującym do zabiegu. Wysterylizował sukę i myśląc, że jest „po prostu” schroniskowym psem pozostawił samą sobie konającą. Przyszła właścicielka przyjechała po psa… słysząc, że on już właściwie umiera. Potem była całonocna walka o życie Kvitki i ze schroniskiem próbującym zatuszować sprawę. Kvitce dało szansę tylko to, że czekał na nią już dom. Została zabrana w stanie TRAGICZNYM najbliższe dni będą decydujące dla jej przetrwania po tym piekle, które zgotowało jej schronisko. Jednak walka o Kvitkę, badania, leki, kroplówki – cała hospitalizacja pochłania ogromne nakłady finansowe. Dlatego też w imieniu tej niewinnej istoty, która powinniśmy chronić zwracam się z wielką prośbą o pomoc finansową dla Kvitki. Nawet najmniejszy grosz pomoże walczyć o nią! Pomóżcie, proszę. Wystarczy już cierpienia dla jednego małego psa i dla wielu innych… Aby pomóc możesz dokonać wpłaty na konto: FUNDACJA ADOPCJE MALAMUTÓW W POZNANIU numer konta 20 1500 1054 1210 5008 3156 0000 koniecznie z dopiskiem "dla KVITKI" Kredyt Bank SA I Oddział KB SA w Poznaniu Z tego samego schroniska pochodzi Szogun, który cudem ocalał. Quote
Kuna Posted November 26, 2010 Posted November 26, 2010 POdnoszę sunię i tu na wątku i mam nadzieję, na nogach :) Walka o nią była ciężka, ale udała się, więc jestem pewna, że Kvitka to doceni i wygra swoją walkę o życie! Quote
miron h Posted November 26, 2010 Posted November 26, 2010 Ech, co może zrobić "człowiek" ze stworzeniem, które nie jest w stanie mu oddać pięknym za nadobne :( Trzymaj się psino. Prosimy o pomoc dla tej małej bidy. Quote
Sayrel Posted November 26, 2010 Author Posted November 26, 2010 Podnosze, widze, ze zainteresowanie znikome:( Quote
Husky4ever Posted November 26, 2010 Posted November 26, 2010 Ja również. Przywrócenie Kwitki do normalnego stanu będzie pewnie długotrwałe. Quote
Sayrel Posted November 26, 2010 Author Posted November 26, 2010 Mamy nadzieje, ze juz bedzie teraz tylko dobrze. Quote
Angelika_Roser Posted November 27, 2010 Posted November 27, 2010 [FONT=Comic Sans MS]Serce pęka... ehhh :placz: wkleję u siebie banerek może to pomoże [/FONT][FONT=Comic Sans MS]! Trzymaj się dziewczyno !![/FONT] Quote
Sayrel Posted November 27, 2010 Author Posted November 27, 2010 Podnosze. Piekna Akita angelika Quote
miron h Posted November 27, 2010 Posted November 27, 2010 Kvitka czuję się ciut lepiej :D Walczy o zdrowie :D Pomóżmy jej :) Każda złotówka się liczy . Dziękujemy Fundacji Chow Chow za Allegro http://allegro.pl/kvitka-...1340511506.html Quote
miron h Posted November 27, 2010 Posted November 27, 2010 Kopiuje opis opiekunki psicy :) My mamy się dużo, dużo lepiej. Na razie nieśmiało weselej ale fizycznie dużo lepiej. Mała rewelacyjnie, spokojnie przespała noc, nie ma już biegunki ani żadnych rewolucji jelitowych, pije jak należy. Obudziła mnie ogromnym (!!!) całusem i delikatnym merdaniem ogona Zdecydowanie ignoruje nieprzychylne nastawienie kota Felka (10 lat, 9 kilo żywej wagi kota). Mamy także pierwszy poważny spacer za sobą. Kvitka, zapomina że jest słaba, na spacerze z lekkiego stępu natychmiast przechodzi w kłus, po czym zaraz reflektuje się ze łapy nie nadążają za resztą ciała. Czasami ma problem z utrzymaniem równowagi zwłaszcza przy załatwianiu potrzeb fizjologicznych, co jest uciążliwe z wiadomych względów ale idziemy ku sile, więc to tylko kwestia czasu. Za moment jedziemy do lecznicy po antybiotyki. Efekty naszej porannej aktywności pokazujemy poniżej Wszystko na dobrej drodze, chociaż jeszcze dostaje antybiotyki i kroplówki . Quote
Angelika_Roser Posted November 28, 2010 Posted November 28, 2010 [quote name='Sayrel']Podnosze. Piekna Akita angelika [FONT=Comic Sans MS]dziękuje, on to moje oczko w głowie:lol: zdrówka dla panienki, trzymamy ciągle kciuki :lol: [/FONT] Quote
kasia_owczarzak Posted November 28, 2010 Posted November 28, 2010 Weszłam na ten wątek zupełnie przypadkiem i jestem .... nawet nie umiem nazwać swojego stanu. Nie wiem, czy nie doczytałam, czy coś mi umknęło. Czy Kvitka ma już nowy dom, czy ta osoba, która ją wzięła zrezygnowała??? www.czina.pl Quote
miron h Posted November 28, 2010 Posted November 28, 2010 Wróciła z jednej adopcji po paru dniach. Teraz żyje tylko dzięki temu, że znalazła się osoba, która chciała ją adoptować i potrafiła zawalczyć o psiaka, którego tak naprawdę nie znała :) Schron spisał już Kvitkę na straty, dopiero po wielu interwencjach sunia została wydana do nowego domku. Quote
miron h Posted November 29, 2010 Posted November 29, 2010 Nowe Allegro dla dziewczynki :) http://allegro.pl/kvitka-husky-w-potrzebie-cegielka-charytatywna-i1344265345.html Zapraszamy Quote
Sayrel Posted November 29, 2010 Author Posted November 29, 2010 Podnosze, mala wychodzi na prosta. Miala szczescie, na jej miejsce trafila juz nastepna bida:( Quote
miron h Posted November 30, 2010 Posted November 30, 2010 Przypominamy dziewczynkę :) I zapraszamy na aukcję cegiełkową na Allegro http://allegro.pl/kvitka-husky-w-potrzebie-cegielka-charytatywna-i1344265345.html Quote
sunshine Posted November 30, 2010 Posted November 30, 2010 Hopa Kvitka skacz po zdrowie dziewczyno:D Quote
danielka92 Posted December 2, 2010 Posted December 2, 2010 Znalazłam wątek przypadkiem, ale już jestem i postaram się często zaglądać :) Jak się czuje psinka? Drogie są antybiotyki, które bierze? Właścicielka radzi sobie z kosztami? Quote
Sayrel Posted December 2, 2010 Author Posted December 2, 2010 Dzieki Waszej pomocy udalo sie uregulowac cala fakture Kvitki (cos kolo 350zl) w nowym domu suka ekspresowo wraca do formy. To prawdziwy cud... Ale tez i determinacja nowego domku. Quote
danielka92 Posted December 3, 2010 Posted December 3, 2010 Cieszę się, że szczęśliwie to się kończy :multi: :multi: :multi: :multi: :multi: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.