Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Mój pies ma rok, przez ten czas był u weta cztery razy- szczepienia, świąd uszu, kastracja i zdjęcie szwów. to straszny panikarz, u weta gryzie, warczy, rzuca się i przeraźliwie piszczy. nie da sobie założyć nawet kagańca. wet się przy tym strasznie denerwuje :/ na zdjęciu szwów musiały go trzymać trzy osoby, a piszczał jakby go zażynali, naprawdę... teraz mamy problem- od kilku dni bardzo drapie się po pysku i "łokciach". wargi na mordce ma lekko zaczerwienione, a na "łokciach" malutkie, okrągłe gołe miejsca. kilka miesięcy temu, gdy swędziały go uszy, wet przepisał mu Surolan- wkraplałam przez kilka dni i wszystko minęło. ale podczas wizyty to było tylko "spojrzenie" na uszy i przepisanie lekarstwa. no i czy mogę spróbować smarować mu te miejsce tym lekarstwem, jeśli nie będzie przechodziło, to dopiero wtedy iść do weta? to dla mnie, dla psa i szczególnie chyba dla weta wielki problem, bo mój Karmel tam nie da sobie NIC zrobić.
na ulotce są napisane takie wskazania:
- do leczenia zapaleń uszu a także infekcji skórnych u psów i kotów wywołanych przez grzyby, bakterie Gram- dodatnie, Gram-ujemne.
stosowanie- 2 razy dziennie wkraplać lub wcierać w zmienione chorobowo miejsce.

co o tym myślicie? może jakiś weterynarz mógłby się wypowiedzieć?

i jeszcze jedno: jest u mnie drugi pies, prawie ciągle się bawią, podgryzają, ogólnie mają ze sobą styczność. jest możliwość że tamten się zarazi ?

proszę o szybką odp i z góry dziękuje.

Posted

pidzej napisał(a):
Mój pies ma rok, przez ten czas był u weta cztery razy- szczepienia, świąd uszu, kastracja i zdjęcie szwów. to straszny panikarz, u weta gryzie, warczy, rzuca się i przeraźliwie piszczy. nie da sobie założyć nawet kagańca. wet się przy tym strasznie denerwuje :/ na zdjęciu szwów musiały go trzymać trzy osoby, a piszczał jakby go zażynali, naprawdę...


Sonia u weta zachowuje się tak samo :cool1: Zwykłe obcięcie pazurow to wielka potyczka - ostatnio musiały ją przy tym trzymać aż 3 osoby :cool1:
Daj znać, co powiedział wet - jak wiesz, mamy podobne problemy...

Posted

[quote name='pidzej'] nie da sobie założyć nawet kagańca.
W takim razie zakładaj psu kaganiec przed przybyciem do lecznicy.

to dla mnie, dla psa i szczególnie chyba dla weta wielki problem, bo mój Karmel tam nie da sobie NIC zrobić
.
Może da się zmienić weta? I popracować nad stosunkiem psa do weterynarza, nie chodzić z psem do lecznicy, kiedy dzieje się coś powżnego, tylko przychodzić towarzysko, skarmić psa smakołykami i wyjść. :cool1:
Wet powinien mieć trochę cierpliwości do trudnych pacjentów ;)
i jeszcze jedno: jest u mnie drugi pies, prawie ciągle się bawią, podgryzają, ogólnie mają ze sobą styczność. jest możliwość że tamten się zarazi ?

Skoro nie wiadomo co to jest, to skąd może być wiadomo czy drugi się zarazi? :razz:

Posted

nie mam kagańca. ale nawet w kagańcu on się tak wyrywa, że nic się nie da zrobić.
najbardziej mi chodzi o to, czy mogę zastosować to lekarstwo...

Posted

kiedy malec był kastrowany - to moje pierwsze pytanie. jeśli chodzi o leczenie w ciemno, to ogólnie nie zawsze jest to dobry pomysł. szczegóólnie, kiedy zmiany sa zlokalizowane na łokciach i pyszczku. Wpobec jednak tego, co piszesz o zachowaniu zwierzaka i stresie spróbować możesz, wprawdzie surolan składa się z jednego antybiotyku - polimyksyny B , nie będącego raczej antybiotykiem pierwszego rzutu, sterydu i mikonazolu nie wydaje mi się, żeby znacząco mogł zaszkodzić. Można go za to potraktować diagnostycznie. Jeśłi bakteryjne, to złagodnieje, najwyżej będziesz musiała stosować dłuższą terapię czyms innym jako kontynuację, jeśłi grzybicze podobnie, jeśłi pokarmowe czyli alergia na jakiś składnik pokarmu, nie zadziała wcale, jeśłi alergiczne zniknie bardzo szybko. jeśli pasożytnicze, praktycznie nie będzie reakcji, wtedy wiesz, że albo pokarmowe tło albo pasożytnicze - zrobisz zeskrobinę i okaże się wszystko. To jest raczej lokalizacja nietypowa dla pokarmówki, może być nużeniec, świerzb też , malasezia czyli grzyb, bakterie rzadko daja świąd pierwotny,więc raczej zaszkodzić i znacząco uodpornić tego co tam siedzi nie dasz rady, tak ja to widzę.Najlepiej jednak byłoby zrobić badania najpierw, bo to, co poradziłam, to sa polowe praktyki w razie całkowitego braku możliwości i srodków, sa zazwyczaj awaryjne i nie należy ich traktować jako wariant z wyboru

Posted

Dzięki rybon że odpisałaś.
Spróbuję tym surolanem ze dwa dni. a potem ewentualnie do weta. swędzi go też tak jakby na wierzchu kufy, teraz zauważyłam...

Posted

Jest dużo, dużo lepiej. Prawie się nie drapie, może ze 2 razy dziennie, ale króciutko. Wcześniej budził sie o 4 rano i drapał do czerwoności. A- po łokciach się jednak w ogóle chyba nie drapał, ale te gołe placki ma.

  • 4 months later...
Posted

pidzej powiedz jak sie twoja historia zakonczyla? co sie okazalo? otoz moja sinia ma takie same objawy: drapie sie az do krwi i wygryza. Sa to okoloce odbytu, wargi (fafle), pyczszek, kokcie, lapki. Nie wiem co mam robic, bylam u weta, kazala zmienic karme i zobaczyc co sie bedzie dzialo:roll:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...