Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

http://i1028.photobucket.com/albums/y343/klaudusia0219/Mio%20Amore%20Dyas%20Poland%20FCI/IMG_1693.jpg wietrzymy uszyska?:)

http://i1028.photobucket.com/albums/y343/klaudusia0219/Mio%20Amore%20Dyas%20Poland%20FCI/IMG_1716.jpg jego mi na mówi wszystko:D "No co tylko se leże jesuuuuu":lol:

http://i1028.photobucket.com/albums/y343/klaudusia0219/Mio%20Amore%20Dyas%20Poland%20FCI/IMG_1731.jpg Kolczatka? Czy Tobie też mam polecić kantarek? Przeciez on taki młody jeszcze jest . Chodzicie na szkolenie jakieś? Bo jakoś mi sie nie rzuciła w oczodoły wzmianka o szkoleniu.

http://i1028.photobucket.com/albums/y343/klaudusia0219/Mio%20Amore%20Dyas%20Poland%20FCI/IMG_1732.jpg Oooo a cytrusy to dla psa dobry pomysł?:) W sumie mój je banany ale tak mi sie gdzies o uszy obiło:-)

Posted

Saththa napisał(a):
http://i1028.photobucket.com/albums/y343/klaudusia0219/Mio%20Amore%20Dyas%20Poland%20FCI/IMG_1693.jpg wietrzymy uszyska?:)
wietrzymy :D

http://i1028.photobucket.com/albums/y343/klaudusia0219/Mio%20Amore%20Dyas%20Poland%20FCI/IMG_1716.jpg jego mi na mówi wszystko:D "No co tylko se leże jesuuuuu":lol:

no właśnieee
http://i1028.photobucket.com/albums/y343/klaudusia0219/Mio%20Amore%20Dyas%20Poland%20FCI/IMG_1731.jpg Kolczatka? Czy Tobie też mam polecić kantarek? Przeciez on taki młody jeszcze jest . Chodzicie na szkolenie jakieś? Bo jakoś mi sie nie rzuciła w oczodoły wzmianka o szkoleniu.

ja go szkoliłam na wszystkie możliwe sposoby... :D a o kantarku.. nie wyobrażam sobie go rzucał by się jak źrebak :), a kolczatka już luźna tylko do koregowania :)

http://i1028.photobucket.com/albums/y343/klaudusia0219/Mio%20Amore%20Dyas%20Poland%20FCI/IMG_1732.jpg Oooo a cytrusy to dla psa dobry pomysł?:) W sumie mój je banany ale tak mi sie gdzies o uszy obiło:-)
on je wszystko dosłownie... nawet dzisiaj kawałek pomidora zjadł


anka11 napisał(a):


dresy górą :D

Posted

ja go szkoliłam na wszystkie możliwe sposoby... :-D a o kantarku.. nie wyobrażam sobie go rzucał by się jak źrebak :smile:, a kolczatka już luźna tylko do koregowania :smile:


Tazz tez na poczatku nie był zadowolony :) Do dziś czasem jak mu sie przypomni, ze ma kantarek na pychu to próbuje ściagnać. Piszesz, ze kolczatka juz luźna wiec taka luźna nie była. Tak pisze bo mi zazwyczaj serce krwawi jak widze psy na kolcach, które notabene powstały po to aby kolce były odwrócone od psa a nie do psa heh. Wczoraj jak na wybiegu byłam biegała sobie bigielka a takie wielkie kolce miała ze aż sie gorzej robiło. do tego jak biegała to jakby miała jakis dzwonek tak to żelastwo dzwoniło na niej heh(tak sie wygadac musiałam sorry:))



on je wszystko dosłownie... nawet dzisiaj kawałek pomidora zjadł
heh to pewnie rodzinne :P


anka11 napisał(a):
dresy górą
alee fajny, aż się chce przytulić!


W sensie dres? :lol

Posted

anka11 napisał(a):

dresy górą

alee fajny, aż się chce przytulić!

W sensie dres? :lol

tak dres z Klaudią w środku ewentualniue :evil_lol: miękki się wydaje i ciepły, że sie chce w niego 'wtopić' i spać

ja już mam tutaj takie wyobrażenia, więc się zmywam do łóżeczka
dobranoc po raz kolejny :)

Posted

anka11 napisał(a):
tak dres z Klaudią w środku ewentualniue :evil_lol: miękki się wydaje i ciepły, że sie chce w niego 'wtopić' i spać

ja już mam tutaj takie wyobrażenia, więc się zmywam do łóżeczka
dobranoc po raz kolejny :)



Klaudia masz propozycje nie do odrzucenia :lol:

Posted

Kolczatka powinna być tylko do korygowania psa, tzn. zakłada się psu normalną obrozę normalnie. Kolaczatkę zakłada się 'tuż' za uszami. I do obroży, i do kolczatki przypina się smycz (2 sztuki, bądź jedna z dwoma karabińczykami). Pies idzie normalnie na zwykłej obroży, w momencie kiedy ciągnie korygujesz lekkim pociągnięciem smyczy, do której przypięta jest kolczatka. TYLKO tak powinna być używna kolczatka, a nie tak ja 99.9 ludzi ją używa.
Poza tym kiedyś tak jak ktoś już to napisł tutaj - kolczatka pierwotnie służyła do obrony psa, była zakładana kolcami na zewnątrz, żeby psy miały szansę przeżyć w walce z wilkami i niedźwiedziami.

Posted

Korenia napisał(a):
kolczatka pierwotnie służyła do obrony psa, była zakładana kolcami na zewnątrz, żeby psy miały szansę przeżyć w walce z wilkami i niedźwiedziami.


Nic podobnego! Do obrony przed drapieżnikiem służyła szeroka skórzana obroża nabijana na zewnątrz kolcami co chroniło psie gardło. Kolczatka o jakiej mowa powstała w celu szkolenia psa.
W wielu przypadkach jest bezpieczniejsza niż kantarek.

Myślę,że powinnaś swego psiaka zapisać do dobrej psiej szkoły.

Posted

wilczy zew napisał(a):
Nic podobnego! Do obrony przed drapieżnikiem służyła szeroka skórzana obroża nabijana na zewnątrz kolcami co chroniło psie gardło. Kolczatka o jakiej mowa powstała w celu szkolenia psa.
W wielu przypadkach jest bezpieczniejsza niż kantarek.

Myślę,że powinnaś swego psiaka zapisać do dobrej psiej szkoły.


Ja chodzę z Tazzem na Kanatrku i normalnie na obrozy. Może w momencie jak pies jest tylko na kantarku jest super niebezpieczna. w momencie jak Tazz sie szarpie po prostu trzymam za koniec od obrozy i tyle. Poza tym i tak (98% prsów na kolczatkach ciagnie, wieszają i ciagną z racji po prostu "kupie kolczatke nie bedzie ciągnął" i tyle zero pracy z psem. Jak widze czasem 4 miesieczne szczeniaki na wybiegu w kolcach to mi gorzej.

Posted

[quote name='Saththa']Tazz tez na poczatku nie był zadowolony :) Do dziś czasem jak mu sie przypomni, ze ma kantarek na pychu to próbuje ściagnać. Piszesz, ze kolczatka juz luźna wiec taka luźna nie była. Tak pisze bo mi zazwyczaj serce krwawi jak widze psy na kolcach, które notabene powstały po to aby kolce były odwrócone od psa a nie do psa heh. Wczoraj jak na wybiegu byłam biegała sobie bigielka a takie wielkie kolce miała ze aż sie gorzej robiło. do tego jak biegała to jakby miała jakis dzwonek tak to żelastwo dzwoniło na niej heh(tak sie wygadac musiałam sorry:))

mojemu ściągam jak idziemy biagać lub inne takie fajne sprawy :D
ale już zamówiłam obroże a dogstyle tak że.... no :p



heh to pewnie rodzinne :P

pewnie tak :)


W sensie dres? :lol

[quote name='anka11']tak dres z Klaudią w środku ewentualniue :evil_lol: miękki się wydaje i ciepły, że sie chce w niego 'wtopić' i spać

nie no ... ja się boje :lol:

ja już mam tutaj takie wyobrażenia, więc się zmywam do łóżeczka
dobranoc po raz kolejny :)

[quote name='Saththa']Klaudia masz propozycje nie do odrzucenia :lol:

wiem :)

[quote name='Korenia']Kolczatka powinna być tylko do korygowania psa, tzn. zakłada się psu normalną obrozę normalnie. Kolaczatkę zakłada się 'tuż' za uszami. I do obroży, i do kolczatki przypina się smycz (2 sztuki, bądź jedna z dwoma karabińczykami). Pies idzie normalnie na zwykłej obroży, w momencie kiedy ciągnie korygujesz lekkim pociągnięciem smyczy, do której przypięta jest kolczatka. TYLKO tak powinna być używna kolczatka, a nie tak ja 99.9 ludzi ją używa.
Poza tym kiedyś tak jak ktoś już to napisł tutaj - kolczatka pierwotnie służyła do obrony psa, była zakładana kolcami na zewnątrz, żeby psy miały szansę przeżyć w walce z wilkami i niedźwiedziami.

obroże zamówiliśy, ale jeszcze nie przyszła, a ja używam kolczatki tylko do korygowania, a nie do "noszenia" :)

[quote name='wilczy zew']Nic podobnego! Do obrony przed drapieżnikiem służyła szeroka skórzana obroża nabijana na zewnątrz kolcami co chroniło psie gardło. Kolczatka o jakiej mowa powstała w celu szkolenia psa.
W wielu przypadkach jest bezpieczniejsza niż kantarek.

Myślę,że powinnaś swego psiaka zapisać do dobrej psiej szkoły.

taaa wiem gdyby u mnie taka istaniała :-(

[quote name='Saththa']Ja chodzę z Tazzem na Kanatrku i normalnie na obrozy. Może w momencie jak pies jest tylko na kantarku jest super niebezpieczna. w momencie jak Tazz sie szarpie po prostu trzymam za koniec od obrozy i tyle. Poza tym i tak (98% prsów na kolczatkach ciagnie, wieszają i ciagną z racji po prostu "kupie kolczatke nie bedzie ciągnął" i tyle zero pracy z psem. Jak widze czasem 4 miesieczne szczeniaki na wybiegu w kolcach to mi gorzej.

znam takie przypadki ... :shake: ja staram się uważać :)

[quote name='Fides79']kurde kolejna porcja zdjec, kolejna dyskusja( o kolcztce sie nie bede wypowiadac)
ja nie nadąrzam :evil_lol::roll:

i niec nie skomentowałaś fotek ? :shake: hihihi :cool1:

Posted

i niec nie skomentowałaś fotek ? :shake: hihihi :cool1:


a bo nie chiałam znów prawie tego samego pisać ha ha
ale foty fajowe i jaka pomoc w kopaniu ogródka dzieki Szarkowi :evil_lol:
nie jestem tylko pewna czy dawanie cytrusów psu to dobry pomysł:hmmmm:

Posted

no jak sie na razie cieszycie z kopania pod tujami tak za niedlugo bedziecie go stamtad gonic , a najlepiej by bylo nie pozwalac mu cale na dzialce kopac od samego poczatku bo potem bedzie wam przesadzal wszystko i wcale nie w odpowiednim momencie hihihi
ale wiem wiem jak to radocha dla psa
caly szczesliwy dzialkowicz wam rosnie

Posted

wilczy zew napisał(a):
Nic podobnego! Do obrony przed drapieżnikiem służyła szeroka skórzana obroża nabijana na zewnątrz kolcami co chroniło psie gardło. Kolczatka o jakiej mowa powstała w celu szkolenia psa.
W wielu przypadkach jest bezpieczniejsza niż kantarek.


Spokojnie :) To oczywiście był skrót myślowy... chyba logiczne, że 200 czy 300 lat wstecz nie było kolczatek :diabloti:

Posted

łuhuhu, nie tylko mnie się opada o kolczatkę

a jak pies się robi silniejszy od właściciela, to sobie można mówić o obrożach itd., tyle że szczeniaka trzeba ustawić, najlepiej nie tracąc barku :D

edit: a zdjęcia śliczniusie :)

Posted

ahedok napisał(a):
łuhuhu, nie tylko mnie się opada o kolczatkę

a jak pies się robi silniejszy od właściciela, to sobie można mówić o obrożach itd., tyle że szczeniaka trzeba ustawić, najlepiej nie tracąc barku :D

edit: a zdjęcia śliczniusie :)


Przepraszam, ale szczeniaka ustawiasz siłą i bólem? :) Taka mała dygresja i już kończe sie wypowiadac na ten temat.

Klaudia może jakies zdjęcia jezcze?:) Śliczny kudłaty:)

Posted

"Mały" jest rozkoszny i widzę, że pomagier Wam rośnie, do pracy w ogródku się rwie ;)

A mądrze użyta kolczatka wcale nie jest taka zła - ja bym mojemu psu zdecydowanie wolała zafundować kolczatkę niż kantarek... z dwojga złego.

Posted

[quote name='Saththa']Przepraszam, ale szczeniaka ustawiasz siłą i bólem? :) Taka mała dygresja i już kończe sie wypowiadac na ten temat.[\QUOTE]

pisząc "szczeniak" miałam na myśli 42 kg sznaucera olbrzyma, który jest niezwykle twardy (przynajmniej mój :D) i nie zauważa jak pańcia wspiera swoim słabym głosem równie słabe ramię, a takie małe kolce-bolce ułatwiają sprawę - jakoś Irys nie ma mi za złe

koniec spamu u Klaudusi :)

jak już o Klaudii mowa, to nowe zdjęcia proszę, te już znam na pamięć :D

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...