Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Widzę, że masz problem z jedzonkiem:diabloti:
Hmm... Etna wsuwa jak dzikusek raczej jest z tych łakomych co to trzeba je ograniczać, ale...
Z RC byłam średnio zadowolona. Niby wszystko ok, ale zdecydowanie lepiej wygląda po Acanie. Próbowałaś? Jak dla mojego sznupa super. I cena przystępniejsza.

Posted

#Etna# napisał(a):
Widzę, że masz problem z jedzonkiem:diabloti:
Hmm... Etna wsuwa jak dzikusek raczej jest z tych łakomych co to trzeba je ograniczać, ale...
Z RC byłam średnio zadowolona. Niby wszystko ok, ale zdecydowanie lepiej wygląda po Acanie. Próbowałaś? Jak dla mojego sznupa super. I cena przystępniejsza.


zazdroszcze :D Acana droższa niż RC :D

Posted

Tak sobie myślę? 40 kg to mało dla sznupa? We wzoru stoi, że mają mieć do 45 kg, a Shark ma ok. 2 lat dopiero. Jari jest wyższy, ma 71 cm, waży ok. 41 kg i wygląda "porządnie" ;) Niższa waga to zawsze lepiej dla stawów.

Posted

Amber napisał(a):
Tak sobie myślę? 40 kg to mało dla sznupa? We wzoru stoi, że mają mieć do 45 kg, a Shark ma ok. 2 lat dopiero. Jari jest wyższy, ma 71 cm, waży ok. 41 kg i wygląda "porządnie" ;) Niższa waga to zawsze lepiej dla stawów.


Shark Ma tylko 3 cm mniej od Jariego, ale musi być masywniej zbudowany :D nie patrze na wzorzec :D tylko na psa któremu czuć żebra i kręgosłup i oprócz sierści ne ma nic :D wiadomo, że psa nie upase, jestem daleka od tego :)

Posted

Żebra mają być wyczuwalne;-)

Sznupy z natury są niejadkami. Ja aqrat trafiłam na 2 łakomczuchy, ale już Lotos jest 100% sznupem i robi mi szopki przy jedzeniu jak Twój Sharki:mad: Też muszę mu jedzonko urozmaicać dodatkami:roll:

Posted

klaudusia0219 napisał(a):
o zlotu na nic się nie rzucił.... mijmy nadzieje, że tak pozostanie...


.... czeka na zlot....

:diabloti:

a tak na serio - co do wystających żeber, spoko, daj mu czas, one wszystkie tak mają w tym wieku ;)

mój był takim niejadkiem, że przyswajał żarcie w odstępach 3 dniowych, aż zaczęłam go karmić z ręki... a potem zmieniła sposób żywienia, na gotowane :)

jeśli chodzi o kolczatke - faktycznie, ta Twoja nie spełni swego zadania, bo jest zwyczajnie za duża, trza by odjąć z jedno ogniwo, albo i dwa ;) a co do kolczatki polecanej - tej ze skórzaną wstawką - wygląda fajnie ale! skórzany pasek jest przymocowany do kolców za pomocą nitu - pamiętaj o jednym, skróra nitowana jest osłabiona, może peknąć, znacznie lepsza jest szyta. I nie wymądrzam się, wiem o tym z własnego doświadczenia. Aron miał kiedyś na szkoleniu nitowane wydawałoby się mocne skórzane szelki - w opinii pana rymareza, który je przygotował, miały utrzymać konia... Arona nie utrzymały... pękły na nicie... podczas szkolenia z obrony

Posted

To prawda z tymi nitami. Ja też się zbieram na kupno porządniejszych kolców, ale cały czas mam inne wydatki, no i te co mam przezyły już naprawdę sporo i mogę stwierdzić po jakimś pół roku użytkowania, że nie jest to bubel. Jednak racja, jak masz w tej chwili jakąś wolną kasę to warto zainwestować w którąś z tych: http://www.ipo-sklep.pl/index.php?k15,sprzet-szkoleniowy-kolczatki to są porządne firmy. Ja kupowałam tę swoją "na gwałt" ;) byle była no i jakoś tak została.

Posted

jeszcze o kolczatce - jeśli chcesz mieć naprawde bezpieczną, nie kupuj takiej, która nie ma zespawanych części, tzn, w której haczyk, do którego umocowane jest kółko jest tylko zagięty - Aron 2 takie wyprostował; bubel nie z tej ziemi - kolce jak na słonia, a haczyk nie przyspawany - to były kolczatki, które Aron użył okazjonalnie na szkoleniu, ja kupiłam zwykłą kolczatkę, kolce nie są duże, ale wystarczające na łysą szyje sznaucera, nie ma możliwości żeby jakaś część się odłączyła, czy wygieła, kółko spawane... po latach się co prawda wyowalowało... znaczy zmieniło w kształt jajka :lol: ale używaliśmy jej 11 lat :)

Posted

[quote name='Doginka']Żebra mają być wyczuwalne;-)

wiem ! broń boże zapść pse :D ale one są zbyt bardzo :(

Sznupy z natury są niejadkami. Ja aqrat trafiłam na 2 łakomczuchy, ale już Lotos jest 100% sznupem i robi mi szopki przy jedzeniu jak Twój Sharki:mad: Też muszę mu jedzonko urozmaicać dodatkami:roll:

to się psie damy :) jakby to ująć ... szlachta :cool1:

[quote name='Amber']A masz jakieś aktualne zdjęcie Sharka? Obejrzałabym sobie tego chudzielca ;)

żadnych nie mam ;/ pod koniec tygodnia coś popstrykam, ale i tak wygląda grubo przez te kilogramy sierści :)

[quote name='jambi'].... czeka na zlot....

:diabloti:

oby nie ! :mad:

a tak na serio - co do wystających żeber, spoko, daj mu czas, one wszystkie tak mają w tym wieku ;)

mój był takim niejadkiem, że przyswajał żarcie w odstępach 3 dniowych, aż zaczęłam go karmić z ręki... a potem zmieniła sposób żywienia, na gotowane :)

to się troche uspokoiłam :) mój właśnie też czasem nie je po 2-3 dni i luzik :crazyeye:

jeśli chodzi o kolczatke - faktycznie, ta Twoja nie spełni swego zadania, bo jest zwyczajnie za duża, trza by odjąć z jedno ogniwo, albo i dwa ;) a co do kolczatki polecanej - tej ze skórzaną wstawką - wygląda fajnie ale! skórzany pasek jest przymocowany do kolców za pomocą nitu - pamiętaj o jednym, skróra nitowana jest osłabiona, może peknąć, znacznie lepsza jest szyta. I nie wymądrzam się, wiem o tym z własnego doświadczenia. Aron miał kiedyś na szkoleniu nitowane wydawałoby się mocne skórzane szelki - w opinii pana rymareza, który je przygotował, miały utrzymać konia... Arona nie utrzymały... pękły na nicie... podczas szkolenia z obrony

jak odejme ogniwa to mu przez łeb nie przełoże ;/to mają do siebie niestety półzaciski ;/ poszukam tej szytej, ale może być ciężko ;<

[quote name='Amber']To prawda z tymi nitami. Ja też się zbieram na kupno porządniejszych kolców, ale cały czas mam inne wydatki, no i te co mam przezyły już naprawdę sporo i mogę stwierdzić po jakimś pół roku użytkowania, że nie jest to bubel. Jednak racja, jak masz w tej chwili jakąś wolną kasę to warto zainwestować w którąś z tych: http://www.ipo-sklep.pl/index.php?k15,sprzet-szkoleniowy-kolczatki to są porządne firmy. Ja kupowałam tę swoją "na gwałt" ;) byle była no i jakoś tak została.

uhuh tyle wolnej kasy to wątpie, że dam rade :P narazie poszukamy szytej a jak się nie uda będziemy myśleć :evil_lol:

[quote name='jambi']jeszcze o kolczatce - jeśli chcesz mieć naprawde bezpieczną, nie kupuj takiej, która nie ma zespawanych części, tzn, w której haczyk, do którego umocowane jest kółko jest tylko zagięty - Aron 2 takie wyprostował; bubel nie z tej ziemi - kolce jak na słonia, a haczyk nie przyspawany - to były kolczatki, które Aron użył okazjonalnie na szkoleniu, ja kupiłam zwykłą kolczatkę, kolce nie są duże, ale wystarczające na łysą szyje sznaucera, nie ma możliwości żeby jakaś część się odłączyła, czy wygieła, kółko spawane... po latach się co prawda wyowalowało... znaczy zmieniło w kształt jajka :lol: ale używaliśmy jej 11 lat :)

nie.. my wszystko spawane, ale włąsnie ta wielkość ni w te ni we wte :/

Posted

Ależ uroczy urwis hehe , zakochałam się :loveu:
Natknęłam się na waszą galerie i przejrzałam całą :multi:
Niezły początek i rodzice nie wiedzieli nic o psie.. mnie by chyba ukatrupili jak bym tak zrobiła :evil_lol:
a teraz czytam , czytam i widzę, że macie problemy ze znalezieniem karmy..
Miałam to samo :shake:
Przetestowaliśmy RC - moim zdaniem słaby skład i szału nie było , Orijen - uczulenie , Acana - nie chęć do pożerania jej , Nutra Gold - w ogóle nie jadł.. Pies chudł w oczach.. Aż w końcu natknęliśmy się na Wolfsblut i to był strzał w 10! Zero alergii, piękna sierść no i najważniejsze.. Pies wreszcie je ! :D

Posted

whiteterrier napisał(a):
Ależ uroczy urwis hehe , zakochałam się :loveu:
Natknęłam się na waszą galerie i przejrzałam całą :multi:
Niezły początek i rodzice nie wiedzieli nic o psie.. mnie by chyba ukatrupili jak bym tak zrobiła :evil_lol:
a teraz czytam , czytam i widzę, że macie problemy ze znalezieniem karmy..
Miałam to samo :shake:
Przetestowaliśmy RC - moim zdaniem słaby skład i szału nie było , Orijen - uczulenie , Acana - nie chęć do pożerania jej , Nutra Gold - w ogóle nie jadł.. Pies chudł w oczach.. Aż w końcu natknęliśmy się na Wolfsblut i to był strzał w 10! Zero alergii, piękna sierść no i najważniejsze.. Pies wreszcie je ! :D


ło ! gratulacje za wytrwałość i dziękujemy, że się misiu podoba :)
ja też myslałam, że mnie ukatrupią, ale na szczęście już misiu ma 17msc i mamy się dobrze :)
uuu znalazłam tą karme, ale 15kg kosztuje 266zł :O u nas to jednak problem bo piesek maleńki nie jest i te ok 500g karmy dziennie jak nie więcej powininien mieć :)

Posted

a próbowaliście może Taste of the Wild? to są karmy bez zbóż..13,6 kg jak patrzyłam kosztuje kolo 185 zł więc też nie jest jakoś super tanio, ale moja spanielka mega niejadek zjadała ze smakiem, teraz znowu jej gotuję, bo niestety ona szybko się nudzi :mad: za to rodzice sznaucerkę olbrzymkę karmią gotowanym (chociaż ona zje wszystko co jej się da) plus jakieś witaminy i wychodzą na tym dużo lepiej niż na kupowaniu gotowej karmy, a suńka wygląda świetnie :)

Posted

kopra napisał(a):
a próbowaliście może Taste of the Wild? to są karmy bez zbóż..13,6 kg jak patrzyłam kosztuje kolo 185 zł więc też nie jest jakoś super tanio, ale moja spanielka mega niejadek zjadała ze smakiem, teraz znowu jej gotuję, bo niestety ona szybko się nudzi :mad: za to rodzice sznaucerkę olbrzymkę karmią gotowanym (chociaż ona zje wszystko co jej się da) plus jakieś witaminy i wychodzą na tym dużo lepiej niż na kupowaniu gotowej karmy, a suńka wygląda świetnie :)


gotować bym chciała, ale nnie wiem co , a po drugi e za gotowanie mogłabym się wziąć max.3 razy w tyg, a nie wiem czy to nie za mało i jedzenie się nie zepsuje ;/
no własnei te dobre składnikowo i smakowo karmy cholernieee drogie ;/

Posted

tutaj na dogo jest wątek o gotowanym jedzonku więc można zawsze coś wyczytać :) nie powiem Ci dokładnie jak gotują moi rodzice dla sznaucera, bo już z nimi nie mieszkam, za "moich czasów" Doksa jadła jeszcze suche, ale ja dla spanielki gotuję różne rzeczy np porcje rosołową z warzywami, później porcje rosołową obieram z kości i blenduję z warzywami albo w miarę drobno rozdzielam (głównie po to, żeby małpa nie wyjadała samego mięska :D ) i i chowam do pojemnika, a potem gotuję makaron albo kupuję taki zalewania dla psów (przeważnie ludzie podają się ryż, ale moja nie toleruje ryżu nawet bardzo rozgotowanego), a potem to już w misce jej mieszam porcje nazwijmy to pasty mięsno - warzywnej z porcją makaronu, często warzyw nie gotuję wcale tylko bardzo drobno ścieram i takie daję do mięska, bo ona lubi surowe warzywa :) często kupuję jakieś kawałki mięsa i surowe mielę i takie gotuje i dalej tak samo jak z porcją rosołową, daję jej też podroby :) a do tego wszystkiego dodaję np siemie lniane, tran i gotowe witaminy, które polecił wet..jeśli chodzi o to ile razy w tyg możesz się wziąć za gotowanie to myślę, że 3 razy to wystarczająca ilość :) możesz gotować rzadziej i mrozić porcje takiego mięska :) my tak robimy :D ja gotuję raz w tygodniu czasami raz na półtora tygodnia :)

Posted

Ja przerabiałam gotowanie z Jarim (z musu) i myślałam, że zwariuje z tymi garami ;). Jestem zdecydowaną fanką suchej. Wolfsbluta też przerabiałam - genialna karma składowo, mój pies miał po niej co prawda sraczkę, ale jego żołądek nie jest normalny ;). Tylko, że worek starcza na max miesiąc przy 40 kg psie :eviltong:

A co teraz je Sharki?

Posted

Amber ja też jestem fanką suchej, ale niestety jestem zmuszona raz na jakiś przestawić psinkę na gotowane, bo wolę to niż głodującego przez tydzień psa, a moja Tośka taka właśnie jest :) z resztą ja akurat na luzie gotuję i jakoś mnie to nie denerwuje, bo jednak mam małego psa, ale wiem, że moi rodzice przy olbrzymce mają więcej roboty :D

Posted

kopra napisał(a):
za to rodzice sznaucerkę olbrzymkę karmią gotowanym (chociaż ona zje wszystko co jej się da) plus jakieś witaminy i wychodzą na tym dużo lepiej niż na kupowaniu gotowej karmy, a suńka wygląda świetnie :)



he he he no toż o tym pisałam :) ja mojego olbrzyma karmiłam gotowanym przez 10 lat, odkąd przeszłam z gotowych karm na gotowane skończyły się problemy z apetytem, z problemami skórnymi, włos miał piękny i żadnych problemów zdrowotnych, a wychodziłam na tym o niebo taniej niż na gotowych karmach ;)

i nie wariowałam przy garach ;) podstawowy skłądnik gotowany czyli ryż, gotowałam raz na 3 dni, i to było wszystko co było gotowane :) potem wystarczyło już tylko dodać mięso, warzywka, płatki, olej - całość zajmowała 5 minut! miske myłam dłużej :evil_lol:

Posted

Oj podoba, podoba i to bardzo będziemy częęęęsto wpadać :D
U nas też jest nawet jeden znaucer olbrzym - Egon :cool3:
No niestety karma droga, ale dość opłacalna bo stosunkowo mało się daje ;)
No i my też gotujemy i zazwyczaj na parze bo mały inaczej nie zje :angryy:
A na wiosnę gdy staje się psem 'biegająco-latającym' na pełny etat je surowe mięcho, coś a'la BARF :razz:
Oczywiście wszystko po konsultacji z WET-em :)

Posted

[quote name='kopra']tutaj na dogo jest wątek o gotowanym jedzonku więc można zawsze coś wyczytać :) nie powiem Ci dokładnie jak gotują moi rodzice dla sznaucera, bo już z nimi nie mieszkam, za "moich czasów" Doksa jadła jeszcze suche, ale ja dla spanielki gotuję różne rzeczy np porcje rosołową z warzywami, później porcje rosołową obieram z kości i blenduję z warzywami albo w miarę drobno rozdzielam (głównie po to, żeby małpa nie wyjadała samego mięska :D ) i i chowam do pojemnika, a potem gotuję makaron albo kupuję taki zalewania dla psów (przeważnie ludzie podają się ryż, ale moja nie toleruje ryżu nawet bardzo rozgotowanego), a potem to już w misce jej mieszam porcje nazwijmy to pasty mięsno - warzywnej z porcją makaronu, często warzyw nie gotuję wcale tylko bardzo drobno ścieram i takie daję do mięska, bo ona lubi surowe warzywa :) często kupuję jakieś kawałki mięsa i surowe mielę i takie gotuje i dalej tak samo jak z porcją rosołową, daję jej też podroby a do tego wszystkiego dodaję np siemie lniane, tran i gotowe witaminy, które polecił wet..jeśli chodzi o to ile razy w tyg możesz się wziąć za gotowanie to myślę, że 3 razy to wystarczająca ilość :) możesz gotować rzadziej i mrozić porcje takiego mięska :) my tak robimy :D ja gotuję raz w tygodniu czasami raz na półtora tygodnia :)

wpadne coś poszukam, może mi się uda znależć to co lubi i jeśli mówice, że taniej to super ! tylko teraz muszę znależć czas :cool3:

[quote name='Amber']Ja przerabiałam gotowanie z Jarim (z musu) i myślałam, że zwariuje z tymi garami ;). Jestem zdecydowaną fanką suchej. Wolfsbluta też przerabiałam - genialna karma składowo, mój pies miał po niej co prawda sraczkę, ale jego żołądek nie jest normalny ;). Tylko, że worek starcza na max miesiąc przy 40 kg psie :eviltong:

A co teraz je Sharki?

no sucha jest strasznie wygodna, ale jak trzeba to trzeba :niewiem:
no właśnie, woreczki idą jak woda :diabloti:
Sharki ? Royal Canin Giant Adult :)


[quote name='kopra']Amber ja też jestem fanką suchej, ale niestety jestem zmuszona raz na jakiś przestawić psinkę na gotowane, bo wolę to niż głodującego przez tydzień psa, a moja Tośka taka właśnie jest z resztą ja akurat na luzie gotuję i jakoś mnie to nie denerwuje, bo jednak mam małego psa, ale wiem, że moi rodzice przy olbrzymce mają więcej roboty :D

duże psiska = duzo roboty :placz:

[quote name='jambi']he he he no toż o tym pisałam ja mojego olbrzyma karmiłam gotowanym przez 10 lat, odkąd przeszłam z gotowych karm na gotowane skończyły się problemy z apetytem, z problemami skórnymi, włos miał piękny i żadnych problemów zdrowotnych, a wychodziłam na tym o niebo taniej niż na gotowych karmach ;)

:hmmmm: coraz bardziej jesteście przekonywujący

i nie wariowałam przy garach podstawowy skłądnik gotowany czyli ryż, gotowałam raz na 3 dni, i to było wszystko co było gotowane :) potem wystarczyło już tylko dodać mięso, warzywka, płatki, olej - całość zajmowała 5 minut! miske myłam dłużej :evil_lol:

reszta surowa szła ? krojona mielona czy co ? :???: ja mam jeszcze ten problem, że on mi po wszystkich kościach, gotowanych, i nie, z różnych zwierząt wymiotuje ;/ więc zostaje tylko mięsko :)


[quote name='whiteterrier']Oj podoba, podoba i to bardzo będziemy częęęęsto wpadać :D
U nas też jest nawet jeden znaucer olbrzym - Egon :cool3:
No niestety karma droga, ale dość opłacalna bo stosunkowo mało się daje ;)
No i my też gotujemy i zazwyczaj na parze bo mały inaczej nie zje :angryy:
A na wiosnę gdy staje się psem 'biegająco-latającym' na pełny etat je surowe mięcho, coś a'la BARF
Oczywiście wszystko po konsultacji z WET-em :)

a macie może galerie ? :D
jak się podoba to się bardzo ciesze ! :loveu:

o Barfie jeszcze w sumie nigdy nie czytałam.. muszę się troche wgłębić w tematy żywieniowe bydła domowego :diabloti:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...