Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Culineo kochanie, ja Ci te corgi wybaczę jeśli nie zapomnisz o mnie i oddasz mi kawałek udziału w zamęczaniu Anuli :diabloti: wezmę sobie lacia i się będzie działo, oj będzie :diabloti:

Sharki to jednak ma mózg, ale nauczkę zaliczył, więc może już więcej zwiewać nie będzie ;p

Posted

[quote name='Avaloth']Culineo kochanie, ja Ci te corgi wybaczę jeśli nie zapomnisz o mnie i oddasz mi kawałek udziału w zamęczaniu Anuli :diabloti: wezmę sobie lacia i się będzie działo, oj będzie :diabloti:

Sharki to jednak ma mózg, ale nauczkę zaliczył, więc może już więcej zwiewać nie będzie ;p[/QUOTE]

spoko :D

on to zdolny jest :) w co ty wierzysz? xd

Posted

[quote name='Avaloth']Culineo kochanie, ja Ci te corgi wybaczę jeśli nie zapomnisz o mnie i oddasz mi kawałek udziału w zamęczaniu Anuli :diabloti: wezmę sobie lacia i się będzie działo, oj będzie :diabloti:

Sharki to jednak ma mózg, ale nauczkę zaliczył, więc może już więcej zwiewać nie będzie ;p
i Ty JUDASZU!:diabloti:

Posted

obserwuj i bez paniki czas sie takie robi po wiekszym uderzeniu i sie zas potem wchlonoe jesli mowisz ze nigdzie w poblizu rany nie ma
a czasem moze to byc reakcja na ugryzienie jakiegos owada
obserwuj

Posted

[quote name='dOgLoV']http://i1028.photobucket.com/albums/y343/klaudusia0219/Mio%20Amore%20Dyas%20Poland%20FCI/DSC08085.jpg jaki kochany pycholek :loveu::loveu::loveu::loveu:

a co to tam mu wysło ?? :roll:

dzięki :)
no własnie nie wiadomo, myślałam, ze po tym jak znowu się z psem ztarł, ale może byc co innego :)

[quote name='Tekla64']obserwuj i bez paniki czas sie takie robi po wiekszym uderzeniu i sie zas potem wchlonoe jesli mowisz ze nigdzie w poblizu rany nie ma
a czasem moze to byc reakcja na ugryzienie jakiegos owada
obserwuj

będe obserwować i zobaczymy :)

Posted

[quote name='klaudusia0219']troszke, ale dzisiaj wracam do domu to jutro idziemy do swojego weta :)[/QUOTE]

Kup w aptece lek homeopatyczny Traumeel (tabletki). Mi poleciła te tabletki moja pani wet, jak Tora w tamty roku miała 2 duże guzy poszczepienne. A skoro idziesz do weta, to możesz też się z nim skonsultować w sprawie tych tabletek.

Posted

nie byliśmy u weta, bo tata stwierdził, że 'to pies' i się wchłonie, bo to pewnie krwiak :roll: a wielkość cały czas ta sama :shake:
a u nas po staremu :) wróciliśmy do domu :) Shark już ładnie wskakuje i wyskakuje z pociągu :) byliśmy w naszym parku i latał jak głupi, bo się 'stęsknił' chyba

Posted

pomijam kwestie posiadania bądź nie "cech przywódczych", bo nie wiem czy posiadam takowe... wiele rad zostało Ci już danych, ale jeśli mogę chciałabym wtrącić coś od siebie - może dlatego, że przeżyłam kilkanaście lat ze sznaucerem olbrzymem o bardzo mocnej psychice, psem, który w momencie gdy dorastał spowodował dla mnie przykre zderzenie z rzeczywistością, psem, który zmusił mnie do pracy i psem, z którym przez pracę potrafiłam stworzyć związek doskonały; jeśli czytałas mój wątek znalazłaś tam wiele opowieści o nim i o innych moich psach; ale nie jest to tylko ten jeden pies, to czego się nauczyłam, zasady które sobie wpoiłam i wypracowałam stosowałam także przez lata zarówno jako wolontariusz, jak i w ośrodku szkolenia psów... tyle o mnie, sama zdecydujesz czy warto mi zaufać

jeśli mogę, odniose się do postu napisanego przez wilczy zew

[quote name='wilczy zew']ogólne zasady wychowania każdego psa:
1.konsekwencja
2.konsekwencja
3.konsekwencja
nie dopuszczalne aby raz coś wolno było a innym nie



z tym zgadzam się całkowicie - najważniejsza jest konsekwencja, konsekwencja w działaniu, konsekwencja w ustalaniu zasad, konsekwencja w ich wymaganiu - jeśli wydasz psu komendę - pies ją realizuje; jeśli stawiasz psu jakiś zakaz (np. nie wolno mu wchodzić do jakiegoś pomieszczenia) - to nie wolno i już! nie może byc tak, że przez tydzień mu nie wolno a potem zezwolenie; to samo dotyczy stosowania takich zasad przez wszystkich domowników - nie może być tak, że Ty na coś nie pozwalasz, a Twoja mama przymyka oko;

Pies uwielbia stabilność - czyste, jasne zasady a nie mętlik i raz tak raz siak.


[quote name='wilczy zew']do olbrzymków stosujemy dodatkowe zasady
1. żadnej przemocy
na szarpanie, bicie sznaucek się zamyka w sobie
2. szczera pochwała
to są bardzo inteligentne psy i takie rzeczy wyczuwają np.:
wołasz psa i pies zatrzymuje się pół metra od ciebie-nie wolno ci do niego podejść-wołasz dalej,do skutku,podchodzi po 30min. musisz go szczerze i bardzo pochwalić jak by dokonał super czynu;
wiem,ze to trudne ale to pomaga
3. musisz być opanowana,
czy chętnie podporzątkujesz się komuś komu ciągle w trudnych sytuacjach puszczają nerwy? to dlaczego miałby to zrobić Twój pies?
4. nie mozesz śmiać się z niego,olbrzymki nie mają poczucia humoru


a tu nie do końca się zgadzam ;)

punkt 1. zgadzam się - nieuzasadniona przemoc - szarpanie, bicie jest okrucieństwem a nie metoda szkoleniową - i tyczy się to każdego psa - nie tylko olbrzymka ;)

punkt 2. nie do końca się zgadzam się - w opisanym przypadku "wołasz psa i pies zatrzymuje się pół metra od ciebie-nie wolno ci do niego podejść-wołasz dalej,do skutku, podchodzi po 30min. musisz go szczerze i bardzo pochwalić " - owszem, zgodze się z tym, że gdy wołasz psa, a ten zatrzymuje się w pewnej odległości od Ciebie nie wolno Ci do niego podejść, jednak absolutnie nie zgadzam się z tym, że wołasz dalej do skutku! zapewniam Cię, żaden pies nie będzie przez 30 minut stał te pół metra od Ciebie i patrzył na Ciebie jak Ty będziesz go wołać do śmierci z przymiotnikiem! ja jestem ze starej szkoły, dla mnie komenda to rzecz święta a nie słowo rzucane na wiatr, gdy podajesz komendę możesz ją powtórzyc max 3 razy, jeśli pies nie reaguje - stosujesz wzmocnienie, a to (w opisanym przypadku) możesz zrobić na 2 sposoby:
a) gdy pies jest na smyczy, lince, sznurku - możesz zastosowac lekkie pociagnięcie smyczą z równoczesnym podaniem komendy - tej trzeciej komendy! gdy pies zareaguje i podejdzie do Ciebie - musisz go szczerze i porządnie pochwalić
b) gdy wpies jest luźno - możesz odbiec kawałek, cofnąć się - w 99 % przypadków pies się ruszy! podajesz komendę, gdy pies ją wykona - pochwała jak wyżej

co do komend - nie może to być rzucone pod nosem niemrawe "do mnie... do mnie do mnie..." ciagle w tej samej tonacji, lub co gorsza "do mnie Sharki" "no chodź tu" "rusz sie piesku!" - używasz jednej i tej samej komendy odpowiednio modulując głosem, komenda ma być wyraźna, mocna, zrozumiała

punkt 3 - pełna zgodność - opanowanie drogą do sukcesu :p nerwami niewiele wskórasz

punkt 4 - absolutnie sie nie zgadzam! olbrzymy mają ogromne poczucie humoru! :)

[quote name='wilczy zew']
ogólne zasady szkolenia psa,te podstawowe muszą być wykonywane w 100% na smyczy i bez


święta prawda!!!!


[quote name='wilczy zew']pies nie może jeść przed Tobą(chodzi o krótki odcinek czasu)
gdy idziesz pies schodzi ci z drogi(nie ważne co robi)


nie zgodzę się - owszem, przez wiele lat funkcjonowała zasada "jeśli chcesz mieć dobrze wychowanego psa nie wolno mu jeść przed Tobą, nie wolno mu przechodzić pierwszy przez drzwi, nie wolno mu spac na Twoim łóżku"...
jednak...
nieprawda, że pies nie może jeść przed Tobą (zresztą widziałam kilka podobnych do mojej opinii ;) ) ważniejsze od tego KTO je pierwszy jest to, czy jesteś w stanie podczas gdy pies je, swobodnie mu to jedzenie odebrać, "grzebać" w jego misce itp.

znałam kobitkę, która stosowała zasade ja pierwsza pies potem a jakże, ale pewnego dnia byłam świadkiem jak chciała psu wrzucić do miski kawałek kotleta podczas gdy on jadł, a pies urżnął ją w rękę i zaciskając zębiszcza na jej dłoni warczał jak stary traktor - czy to ok? przeciez stosowała się do zasad...

inny przykład - pies jadał jako ostatni, ale gdy dostawał kość nikt z domowników nie mógł nawet przejść przez przedpokój dopóki on tej kości nie zjadł...

ja swoje psy karmiłam niezależnie od moich posiłków, jednak gdy w każdej chwili, w każdych warunkach i nie zależnie od tego co było daniem głównym mogłam spokojnie żarcie mojego psa sobie zaanektować

natomiast co do tego, że gdy idziesz pies schodzi Ci z drogi nie ważne co robi - przy olbrzymku może być to trudne :evil_lol: ... to żart, jednak to zagadnienie nie jest takie łatwe do opisania - gdy np. ktoś puka do drzwi, pies sie zrywa, swoim cielskiem tarasuje Ci dostęp do nich to tak - komenda - pies odchodzi;

[quote name='wilczy zew'] rola smyczy,linki jest nie do przecenienia-daje kontrolę, przedłużenie ręki

zgadzam się, zarówno przy treningu jak i w życiu codziennym ;)

zwłaszcza gdy nie jesteś przekonana o tym, że w pełni panujesz nad swoim psem - nie rezygnuj ze sznurka!


[quote name='wilczy zew'] posłuszny pies to zmęczony pies

stara prawda, aczkolwiek w świetle tych wszystkich rad i celu, który nam przyświeca (posiadac psa doskonale ułożonego) ten pies ma byc posłuszny nie tylko gdy jest zmęczony, ale zawsze, nawet gdy jest świeżutki jak skowronek o poranku ;)

[quote name='wilczy zew']
ty decydujesz kiedy się bawicie
jeśli pies chce abyś się nim zajęła to najpierw musi coś zrobić dla ciebie,np.:wydajesz komede siad


nic dodac nic ująć :), ta zasada jest powtarzana w wielu poradnikach dotyczących szkolenia psów - m.in. we wspomnianym "Okiem Psa" ale także w "Mój Pies świadczy o mnie" chociażby


[quote name='wilczy zew']
psa nie wolno okłamać



tu nie bardzo wiem jak się ustosunkować, co to znaczy "psa nie wolno okłamać" ? że niby co? że pokaże mu smakołyk a potem mu go nie dam? czy że obiecam mu wyjazd w góry a potem pojade sama...


[quote name='wilczy zew']u olbrzymka trzeba sobie zasłużyć na miłość-to coś innego niż przywiązanie

jeśli sznauc Cię pokocha to skoczy w ogień za Tobą



u olbrzymka, jak i u wielu innych psów ;) trzeba zasłużyc na miłość, na szacunek, na poważanie; olbrzym - zwłaszcza samiec - nie jest łatwym psem, jak wiele innych ras zresztą, ale tą miłość, szacunek i powagę da się osiągnąć! można to wypracować, na nasze szczęście olbrzymy uwielbiają kontakt z człowiekiem i uwielbiają pracować, lecz tak jak napisała weszka "do olbrzyma trzeba mieć żelazną rękę w aksamitnej rękawiczce"

... i nie wiem czy skoczy w ogień, ale napewno zyskasz wspaniałego stróża, obrońcę, kompana i przyjaciela :)

[quote name='wilczy zew'] jak czegoś nie wiesz to pytaj

bo kto pyta ten wie ;)

Posted

łoo jambi ! dzięki za odpowiedź :iloveyou: skorzystam napewno !! :loveu:

z miską moge zrobić wszystko, Shark się uspokoił, prawie zawsze przychodzi na komende! :multi:
jak ktoś dzwoni to biegnie do drzwi, ja otwieram domofon, on komenda siad,zostań, ja otwiram drzwi pies siedzi :0 jak widze, że to tata to komenda 'wolny' i leci się przywitać a jeśli nie to staram sie opanować jego i jego radość :D do reszty skomentuje potem, bo musze to przeczytać jeszcze raz i wszystko dokładnie przanalizować :) jeszcze raz dzięki za wyczerpującą odpowiedź ! :)

Posted

uprzejmie proszę i nie ma za co :)... zważywszy, że włączyłam się do tematu z miesięcznym opóźnieniem ;)

klaudusia0219 napisał(a):
z miską moge zrobić wszystko, Shark się uspokoił, prawie zawsze przychodzi na komende! :multi:
jak ktoś dzwoni to biegnie do drzwi, ja otwieram domofon, on komenda siad,zostań, ja otwiram drzwi pies siedzi :0 jak widze, że to tata to komenda 'wolny' i leci się przywitać a jeśli nie to staram sie opanować jego i jego radość :D


oo, to brzmi całkiem optymistycznie! :) ... czyli tak naprawde, problem z Sharkim tkwi w jego relacjach z innymi psami

Klaudia, ile on teraz ma?

Posted

5 sierpnia skończył 10 miesięcy ! :loveu:
nie wiem czy jest już po buncie czy przed mam nadzieje, że już go przeszedł :D

a relacje to w sumie właśnie tylko z innymi samcami i to najczęściej o podobnym charakterze ;/
ja stałam się bardziej konsekwentna i moje komendy w 99% wykona zawsze :) chyba, że coś bardzo odwraca jego uwage to wtedy musze się wysilić, żeby przyciągnąć jego uwage :) w sumie jego Panią jestem ja i moje komendy sa najważniejsze, mame chyba pokochał, bo mu zawsze coś wrzuci do michy i jak wraca z pracy to aż mruczy ! tata to jego kumpel od zabaw :) ale wydaje mi się (i mam nadzieje), że to ja jestem przywódcą :multi: i tym 'najważnijszym' chociaż nie wariuje tak jak na przybycie mamy :D

Posted

jambi napisał(a):
pomijam kwestie posiadania bądź nie "cech przywódczych", bo nie wiem czy posiadam takowe... wiele rad zostało Ci już danych, ale jeśli mogę chciałabym wtrącić coś od siebie - może dlatego, że przeżyłam kilkanaście lat ze sznaucerem olbrzymem o bardzo mocnej psychice, psem, który w momencie gdy dorastał spowodował dla mnie przykre zderzenie z rzeczywistością, psem, który zmusił mnie do pracy i psem, z którym przez pracę potrafiłam stworzyć związek doskonały; jeśli czytałas mój wątek znalazłaś tam wiele opowieści o nim i o innych moich psach; ale nie jest to tylko ten jeden pies, to czego się nauczyłam, zasady które sobie wpoiłam i wypracowałam stosowałam także przez lata zarówno jako wolontariusz, jak i w ośrodku szkolenia psów... tyle o mnie, sama zdecydujesz czy warto mi zaufać



ja przepraszam ale to mi sie bardzo podoba ;) tak apropo niegdysiejszej rozmowy ;)

Posted

Saththa napisał(a):
ja przepraszam ale to mi sie bardzo podoba ;) tak apropo niegdysiejszej rozmowy ;)


mi też ! bardzo, bardzo i troszkę tam jakby o moim wredziołku :) a wątek czytałam ostatnio nawet się popłakałam jak czytałam o twoim olbrzymku :) chyba wczoraj ;)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...