Mokka Posted July 25, 2006 Posted July 25, 2006 sNuJkA napisał(a):Sory że to powiem ..Ale co za głupi kraj :cool1: Już innymi sprawami się nie mają czasu zająć tylko bo piesek szczeka? To co mam go bić bo sobie będzie szczekał? Nie raz po 23:00 muzyka na fula leci, imprezki sobie robią sąsiedzi...ale nimi się nie zajmą :mad: Tylko psami które nic nie są winne.. :shake: Shandora napisał(a):Ludzie to jakiś absurd. Psy szczekające chą karac a gnojki zaczepiające innych, napadające to sa pod ochroną. Szlag trafia jak sie czyta takiem absurdy. Co za kraj, szkoda słów. trzeba wiać. Proponuję dokładnie poczytać topik :lol: . Quote
Behemot Posted July 25, 2006 Posted July 25, 2006 [quote name='sNuJkA']Sory że to powiem ..Ale co za głupi kraj :cool1: Przepraszam bardzo, ale taki kraj, jacy jego mieszkańcy, a zdaje się, że Ty też jesteś Polką? :cool1: Jestem w poważnym stopniu uczulona na stwierdzenia "Ten kraj", "W tym kraju żyć sie nie da", "Uciekm z tego kraju", itd. :cool1: Quote
Grazyn@ Posted July 25, 2006 Posted July 25, 2006 Tebusa, jak to zrobilas bo, nie zrozumialam?:shake: Quote
Teba Posted July 25, 2006 Posted July 25, 2006 Za każdym razem jak sunia zaczynała poszczekiwać mówiłam do niej spokojnym tonem, żeby się uspokoiła i na przykład zabierałam ją od okna. Spokojnie, powolutku i konsekwentnie. Choć ona była szczeniakiem geniuszem- nie siusiała w domku, nie koopkała, raz jej pokazałam gdzie jest miejsce i do tej pory tam leci jak dostanie komendę... gorzej było z oduczeniem zbierania śmieci :angryy: Quote
Grazyn@ Posted July 25, 2006 Posted July 25, 2006 Tebusa dzieki:multi: Moje sa juz duze, sasiadow na szczescie nie mamy uciazliwych, ale zawsze to lepiej jak mniej szczekaja. Nie wiem czy starczy mi wytrwalosci i konsekwencji, ale sprobuje. A ponadto dwa wzajemnie sie zazwyczaj nakrecaja. Quote
sNuJkA Posted July 25, 2006 Posted July 25, 2006 Mokka napisał(a):Proponuję dokładnie poczytać topik :lol: . przeczytałam tylko początek pierwszej strony :lol: Fakt.. przepraszam Quote
TangoBlue Posted July 25, 2006 Posted July 25, 2006 [quote name='Behemot'] Jestem w poważnym stopniu uczulona na stwierdzenia "Ten kraj", "W tym kraju żyć sie nie da", "Uciekm z tego kraju", itd. :cool1: Behemot, jezeli swoim postem urazilam Cie w jakikolwiek sposob, przepraszam. Szanuje Cie, i nie chcialabym nikogo urazic tym, co pisze. Ale niestety, nie moge nie zauwazac pewnych spraw. Boje sie, ze w Polsce przepisy beda tak ostre jak tutaj, tylko ze nic nie bedzie w zamian. O to mi przede wszystkim chodzilo. Quote
Behemot Posted July 25, 2006 Posted July 25, 2006 TangoBlue napisał(a):Behemot, jezeli swoim postem urazilam Cie w jakikolwiek sposob, przepraszam. Mnie nie uraziłaś, bo nie o mnie napisałaś, że jestem głupia i że trzeba ode mnie uciekać ;) Może jestem staroświecka, ale po prostu cholernie mi przykro, kiedy ktoś pisze o Polsce "Ten kraj".... Quote
TangoBlue Posted July 25, 2006 Posted July 25, 2006 Behemot napisał(a):Mnie nie uraziłaś, bo nie o mnie napisałaś, że jestem głupia i że trzeba ode mnie uciekać ;) Może jestem staroświecka, ale po prostu cholernie mi przykro, kiedy ktoś pisze o Polsce "Ten kraj".... Fakt, nie napisalam tak i nie napisze. Juz nie OFFuje ;) Quote
SuperGosia Posted July 25, 2006 Posted July 25, 2006 TangoBlue napisał(a):Moze zakazemy ludziom rozmawiac? Bo przeciez szczekniecie psa to wlasnie jego jezyk, rozmowa. TangoBlue, tu nie chodzi o jedno czy nawet 10x "hau", tylko o wycie przez 8 godzin. Quote
TangoBlue Posted July 25, 2006 Posted July 25, 2006 Zdaje sobie z tego sprawe, ale chcialabym poczekac i zobaczyc, jak to sie bedzie mialo do rzeczywistosci. Czas pokaze. Quote
simbik Posted July 26, 2006 Posted July 26, 2006 SuperGosia napisał(a):TangoBlue, tu nie chodzi o jedno czy nawet 10x "hau", tylko o wycie przez 8 godzin. Problem w tym że przepisy w Polsce zwykle są mało precyzyjne, a wrogów psów nie brakuje. Patrząc z punktu właściciela psa który wogle nie wyje, ale niestety jest bardzo szczekliwy trochę się takich ustaw boję. Gdy Opka trafiła do nas (od poprzedniego właściciela zwyrodnialca) początkowo szczekała nawet na odgłos zamykanej szafki. Po pół roku jest zdecydowanie lepiej, ale w dalszym ciągu ujada jak wychodzę, a głos ma bardzo donośny. Całe szczęście że oduczyłam ją reakcji na ludzi chodzących po schodach (mieszkamy pod jedynką, więc każdy koło nas przechodzi :evil_lol: ). Mam bardzo tolerancyjnych sąsiadów i nigdy mi nikt słowa nie powiedział. jednak gdyby była taka ustawa, a sąsiedzi nie lubili psów to różnie mogło by się to skończyć :shake: . Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.