supergoga Posted November 23, 2010 Posted November 23, 2010 Właśnie dostałam wiadomość, że w Stęszewie, prawdopodobnie na parkingu koło Biedronki - szczegóły poda Pani, która to zgłosiła - od pewnego czasu koczuje chart. Nie wiem jaki, ale wiem, że pies jest potwornie głodny. Pani ma kota i psy - nie da rady zabrać. Miała kocią karmę - dała, wciągał jak wygłodzony odkurzacz. Nie mam w tym tygodniu możliwości pojechac do Stęszewa - wszystkie popołudnia adopcje i wizyty, w przyszlym, czeka mnie szpital. Chart, a tak zimno. Może komuś uciekł - gdzie można wstawić to ogłoszenie - mamy jakieś charcie adopcyjne forum. Mam nr telefonu Pani, która go widziała. Podam na PW - ale proszę, pomóżcie!!! Może uciekł i nie wraca do domu, chart wszak może się nieźle przemieścić. Quote
What May NN Posted November 23, 2010 Posted November 23, 2010 prosimy o pomoc ciotki z okolic!! Quote
conceited Posted November 23, 2010 Posted November 23, 2010 kurcze, smutna sprawa, niestety moge jechac dopiero jutro o 20:30, bedzie juz ciemno, albo w czwartek rano. tylko pojade i co dalej...? Quote
oris Posted November 24, 2010 Posted November 24, 2010 dzwoniłam do tej kobity wie tyle, ze nic nie wie :( znalazłam natomiast w necie taki wpis ponizej link http://www.steszew.vcity.pl/Forum/tabid/34621/forumid/6180/tpage/1/view/topic/postid/244957/Default.aspx#244957 Quote
elisse Posted November 24, 2010 Posted November 24, 2010 dziś jechałam do Wrocławia po dwa ONki ze schroniska,szybciej dostałam od Oris cynka na temat tego charta ok 9 rano byłam pod Biedronką w Stęszewie,psiaka nie widziałam ani na parkingu,ani w okolicy choć nawet zagladałam pod ułożoną przy budynku blachę czy się tam nie schronił Quote
supergoga Posted November 24, 2010 Author Posted November 24, 2010 Ten wpis z linku mógł dotyczyc tego psa. Kurcze jak on taki chudy i krótka sierść - marznie. Kto zna jakies okoliczne schronisko, dokąd stamtąd biora psiaki. Wiecie może? Dopiewo czy gdzie indziej? Quote
oris Posted November 24, 2010 Posted November 24, 2010 w Dopiewie tylko z naszej gminy raczej nie, kobita mowila coś o Strykowie Quote
conceited Posted November 24, 2010 Posted November 24, 2010 Bylam tam 2 godziny temu, jechalam pol godziny w 1 strone. Psow nie bylo. Rozmawialam z pracownicami Biedronki, powiedzialy, ze psy sa dwa, a nie jeden, sa male i jeden faktycznie moze uchodzic za charta bo jest maly i chudy. Nazywaja ich "stali klienci". Psy przychodza ponoc codziennie (dziwily sie, ze dzis nie - moje szczescie) od kilku miesiecy, od lata i kreca sie przed wejsciem w godzinach otwarcia. Sa dokarmiane, ale nikt nie wie gdzie spia. Biedronka ta lezy przy ruchliwej uicy, niedaleko jest trasa przelotowa, psy chodza tam od dlugiego czasu, znaja teren, sa madre skoro od kilku miesiecy nie wpadly pod zadne auto. Mam numer do biedronki, w razie gdyby ktos chcial jechac sprawdzic to zanim wyruszy w daleka podroz moze zadzwonic zapytac czy psy sa. p.s. po drodze spotkalam trzy walesajace sie psy, spasionego labradora biegnacego ulica, czarnego kundelka idacego chodnikiem i malego kundelka jedzacego smieci. Quote
supergoga Posted November 24, 2010 Author Posted November 24, 2010 Nosz nie miałas juz czego spotykac tylko kolejne psiaki. W Buku tego charta nie ma. A Strykowo to gdzie? Quote
conceited Posted November 24, 2010 Posted November 24, 2010 wpis z dzis z tego forum: Prośba do autora listu i osób dobrej woli. Nie mam możliwości wzięcia kolejnego psa, ponieważ mam dwa swoje psy + kotka(który jest kotem domowym).Zainteresowałam się sprawą i poczyniłam pewne kroki. Zgłosiłam sprawę na policję bo to oni są zobowiązani do skontaktowania się z odpowiednimi służbami i odwiozą psa do schroniska w Strykowie-taką informację otrzymałam od policji. Jednocześnie kontaktowałam się z jedną z fundacji która do mnie w sprawie tego pieska dzisiaj oddzwoniła , że są chętni na wzięcie tego psa. Ponieważ jest to fundacja z Dopiewa ,Pani pytała czy jest ktoś kto by do piątku tego pieska wziął do siebie , a oni w sobotę odbiorą. Mam do nich adres e-mailowy. Więc jeżeli znajdzie się ktoś , kto ma odrobinę dobrego serca bardzo proszę o kontakt – ale tylko od ludzi poważnie podchodzących do sprawy. Mąż był dzisiaj w biedronce, ale pieska niestety nie było. Czekam na kontakt. O jakiej fundacji mowa? Quote
oris Posted November 24, 2010 Posted November 24, 2010 kobita drobinke pokrecila, to co jej mowilam, :):):)no ale zobaczymy co wyjdzie, ja jej mowila, ze ja jestem z Dopiewa, a nie ze fundacja jest z Dopiewa :):) tak rodza sie plotki prosty jak slonce :):) Quote
conceited Posted November 24, 2010 Posted November 24, 2010 Czyli mamy gdzie go wziac w ta sobote? Quote
oris Posted November 24, 2010 Posted November 24, 2010 przerażasz mnie Aga, miał być jeden, a z tej przejażdżki + te kolo biedronki 5 sie narobiło Quote
supergoga Posted November 24, 2010 Author Posted November 24, 2010 Ja ta chudzina się znajdzie to pomyslimy wspólnie. Oby się pokazał. Quote
conceited Posted November 24, 2010 Posted November 24, 2010 oris napisał(a):przerażasz mnie Aga, miał być jeden, a z tej przejażdżki + te kolo biedronki 5 sie narobiło hehe, ten spasiony labrado na bank komus uciekl, byl na prawde ladny, biegal radosnie srodkiem ulicy. tego co jadl ze smietnika widuje w Skorzewie. ten czarny tez chudy nie byl. Mysle, ze trzeba sie ograniczyc do tych dwoch spod Biedronki na razie :) jutro zadzwonie rano, jak beda to pojade. Z reszta Oris, nie ma dnia zebym w naszej gminie nie spotkala psa chodzacego luzem. W Paledziu jest najgorzej. Quote
PaulinaT Posted November 25, 2010 Posted November 25, 2010 Będę tam przejeżdżac więc zajrzę popołudniu. Strykowo to za Stęszewem w prawo trasa na Zieloną Górę. A co do psów przy drodze - conceited mam pracę w której b.dużo jeżdżę autem (5tys km miesięcznie) i codziennie widzę kilka-kilkanaście psów. Teraz zrobiło się więcej, może jakieś jesienne cieczki? To sa okolice w których psy są na podwórkach i wychodzą się wałęsac po okolicy bo nikt sie nimi nie przejmuje, taka ta nasza smutna polska prawda że psy i ich życie na wsi nie są warte funta kłaków. Quote
elisse Posted November 25, 2010 Posted November 25, 2010 po przeczytaniu postów wyszło mi,że wczoraj 3 osoby były na "rozpoznaniu" terenu przy Biedronce i nikt charcika nie widział Oris ja nie wiedziałam,że ty już fundacją jesteś :D wczoraj sms-owałam z panią,która widziała i nakarmiła tego charcika,bardzo się dopytywała czy jak okaże się,że to jednak nie chart to czy też zabierzemy i pomożemy pieskowi Quote
conceited Posted November 25, 2010 Posted November 25, 2010 OK. Jak Paulina jedzie, to ja odpuszcze, bo to pol godziny w jedna strone. Pies chyba chartem nie jest bo Panie w Biedronce jak uslyszaly, ze to chart to sie raczej usmialy, ale potem powiedzialy, ze faktycznie maly i chudy, to moze byc chartem :) Quote
supergoga Posted November 25, 2010 Author Posted November 25, 2010 Ja myślę, że nawet jak nie jest chartem, a jest nieduzy i chudy, to tym bardziej zabrać trzeba. Zabierzemy, damy radę... Quote
conceited Posted November 26, 2010 Posted November 26, 2010 i jak wypadly ponowne ogledziny miejsca? :) byly psy? Quote
elisse Posted November 26, 2010 Posted November 26, 2010 dziś już jest naprawdę zimno dobrze by było gdyby udało się psiaka zlokalizować i odłowić Quote
PaulinaT Posted November 26, 2010 Posted November 26, 2010 Psów nie widziałam, Pani w sklepie powtórzyła to samo są codziennie często rano odchodzą w boczną uliczkę. najpierw był mały czarny podpalany bardzo chudy (to pewnie ten nasz "chart") i drugi duży beżowy. Początkowo się bały teraz chodzą za klientami i dostają parówki i konserwy - to dobrze, da się je złapać... jak w końcu ktoś je zobaczy. Quote
elisse Posted November 26, 2010 Posted November 26, 2010 to ile tych psów się dożywia w tej Biedronce? chart był opisany nie jako czarny podpalany a "ma krótką jasnobrązową sierść, przypomina wyglądem charta bo i jest tak strasznie chudy jak charty" Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.