Alexandra29 Posted November 25, 2010 Posted November 25, 2010 rekus napisał(a):Olciak ile znasz osob posiadajacych dwa samce w mieszkaniu? No właśnie i tu leży problem. Lepiej gdyby była sunia. Miałam dwa samce w domu, nie było zle ale jak dochodziło do zgrzytów to mały uciekał do kuchni gdzie duży nie wchodził więc było po problemie. Quote
Alexandra29 Posted November 25, 2010 Posted November 25, 2010 No i jak na razie sytuacja wyjasniona. Astonik zostanie z panem i to jest najlepsze rozwiązanie. Mam nadzieję że znajdziesz stancję gdzie bez problemu można trzymać psy. Tym bardziej że jak pisałes jest grzeczny więc nie sprawia kłopotów. Wczoraj zastanawiałam się co ja bym zrobiła na Twoim miejscu.-- Szukałabym mieszkania do skutku bo mojego Sharpka w życiu nie mogłabym oddać. Pamiętaj lepszego przyjaciela mieć nie będziesz! Pozdrawiam i trzymam za was kciuki! Ps . Pies jest piekny:p Quote
dusti77 Posted November 25, 2010 Posted November 25, 2010 Aston ma wbity czarny kolor, niestety nie moze ze mna jezdzic, bo autem tylko dojezdzam do pracy a potem musialby sam siedziec w aucie. do srodka nie moglbym go niestety zabierac. dzis szukalem dalej i nawet jedna osoba zgodzila sie pod warunkiem,ze pies bedzie mieszkal w kojcu na dworze, wiec podziekowalem,bo w zimie to jakos tego nie widze.... szukam dalej Quote
rekus Posted November 25, 2010 Posted November 25, 2010 sprobuj dowiedziec sie o mieszkanie ludzi w zwiazku kynologicznym, Quote
rekus Posted November 25, 2010 Posted November 25, 2010 Pysiu szcenieta rodza sie podobnie czarne, mozna probowac rozrozniac te czernie na czarny ,kokosowy, zwykle okreslamy kolor w/g koloru uszu, glowy ogona. wzorzec mowi ze dopuszcalne se przejasnienia na brzuchu bokach udach. piesek ma czarny a potocznie mowimy kokosowy. prawdziwie czarne sa taka rzadkością jak czaokladowe a moze niebieskie, a niebieski to po prostu szary( stalowoszary) jak stare mundury MO-policyjne. jest sliczny. Quote
margo001 Posted November 26, 2010 Posted November 26, 2010 rekus napisał(a):Olciak ile znasz osob posiadajacych dwa samce w mieszkaniu? Ja znam, dwa a nawet trzy w tym dwa z jajkami :evil_lol: dusti77 napisał(a):Aston ma wbity czarny kolor, niestety nie moze ze mna jezdzic, bo autem tylko dojezdzam do pracy a potem musialby sam siedziec w aucie. do srodka nie moglbym go niestety zabierac. dzis szukalem dalej i nawet jedna osoba zgodzila sie pod warunkiem,ze pies bedzie mieszkal w kojcu na dworze, wiec podziekowalem,bo w zimie to jakos tego nie widze.... szukam dalej Musisz uzbroić się w cierpliwość to nie takie proste ale zawsze jest jakaś szansa. Rozesłałam wieści po znajomych z Lublina może coś się znajdzie. Quote
rekus Posted November 26, 2010 Posted November 26, 2010 Olciak, a w tototlotka gra pare milionow. dlaczego duzy nie wchodzil do kuchni? Quote
rekus Posted November 26, 2010 Posted November 26, 2010 http://www.dogomania.pl/threads/190582-Oferuj%C4%99-opiek%C4%99-nas-psem-Lublin!-%28Opieka-nad-psem-Petsitter%29 Oferuję opiekę nas psem - Lublin! (Opieka nad psem / Petsitter) Musisz wyjechać a nie masz z kim zostawić swojego ukochanego psa lub jesteś zapracowany i nie masz czasu zająć się czworonogiem? Skontaktuj się ze mną. Z chęcią się nim zaopiekuję. Twój zwierzak może pomieszkać u mnie na czas Twojej nieobecności lub mogę dojeżdżać do twojego mieszkania, wyprowadzać psa, karmić, bawić się, czesać itp. Mam 21 lat, mieszkam i studiuję w Lublinie (LSM). Na co dzień pomagam psom ze schroniska pod Lubartowem, miałam już 2 psy na domu tymczasowym i od dziecka miałam psa w domu rodzinnym. W tej chwili w mieszkaniu nie mam żadnego psiaka. WARUNKIEM jest aby pies nie był agresywny i posiadał wszystkie szczepienia! Cena do ustalenia - od 15 do 25zł. Waszym psem mogę się zaopiekować już od 24 sierpnia! Kontakt: tel: 695-821-197 mail: askasid@gmail.com Quote
betka-sp Posted November 26, 2010 Posted November 26, 2010 dusti77 napisał(a):.....dzis szukalem dalej i nawet jedna osoba zgodzila sie pod warunkiem,ze pies bedzie mieszkal w kojcu na dworze, wiec podziekowalem,bo w zimie to jakos tego nie widze.... szukam dalej a moze wyjsciem by była kennel klatka w której Aston czekał by w domku na Twój powrót...może to uspokoiło by wynajmujacego, że pies pozostajac sam nie zdemoluje mu pokoju....myslę, ze jest to lepsze wyjście od kojca na dworze /tym bardziej w zimie/ ;) Quote
as_ko Posted November 26, 2010 Posted November 26, 2010 Niestety nie potrafię pomóc, nie znam nikogo, kto wynajmie pokój/mieszkanie z pieskiem. Ludzie boją się kłopotów, że pies będzie wył, niszczył, szczekał itd. i żadne argumenty do nich nie docierają. Quote
dusti77 Posted November 26, 2010 Posted November 26, 2010 jak to sie mowi "kto pyta nie bladzi" od 1-go grudnia Aston bedzie mial nowy dom a ja razem z nim. znalazlem kawalerke, co prawda 2x drozsza niz pokoj ,w ktorym bylem do tej pory, ale warto bo bede sam sobie panem i pies bedzie robil co zechce. dziekuje za wszystkie mile opinie i wsparcie,a wszyscy nieprzychylni niech nastepnym razem zaczynaja od rozmowy a nie od krzyku i wyzwisk. Pozdrawiam. Quote
betka-sp Posted November 26, 2010 Posted November 26, 2010 no to gratulecje !!!! i oby wszystko juz poszło jak po przysłowiowym "masle" ;)) Quote
jaanna019 Posted November 26, 2010 Posted November 26, 2010 Super wieści. Cieszę się bardzo. Zobaczysz nie będziesz żałował tych trochę więcej wydanych pieniędzy. Aston ci wynagrodzi :) Quote
rekus Posted November 26, 2010 Posted November 26, 2010 szukajcie a znajdziecie, proscie a bedzie wam dane. :) Quote
Pysioo Posted November 27, 2010 Posted November 27, 2010 Warto zapłacić więcej i mieć komfort decydowania o własnym życiu. Nikt nie będzie zwracał Ci uwagi, że zużywasz za dużo prądu, gazu czy za dużo pierzesz. Oczywiście najważniejsze jest to, że nie musisz wyrzekać się własnego przyjaciela :) Inaczej będą wyglądać powroty do mieszkanka z czekającym wiernie sharpikiem aniżeli powrót do pustego pokoju. :) Quote
Alexandra29 Posted November 27, 2010 Posted November 27, 2010 rekus napisał(a):Olciak, a w tototlotka gra pare milionow. dlaczego duzy nie wchodzil do kuchni? rekusku sama nie wiem dlaczego. Jak był mały to wchodził, pózniej się czymś zraził - nie wiem czym. W kuchni mieliśmy panele, rozjechał się kilka razy. Od pewnego momentu nawet głowy nie wsadził do kuchni. Dziwne to bo ulubione miejsce psów jest w kuchni ale nie dla mojego Kaukaza! Quote
Alexandra29 Posted November 27, 2010 Posted November 27, 2010 dusti77 napisał(a):jak to sie mowi "kto pyta nie bladzi" od 1-go grudnia Aston bedzie mial nowy dom a ja razem z nim. znalazlem kawalerke, co prawda 2x drozsza niz pokoj ,w ktorym bylem do tej pory, ale warto bo bede sam sobie panem i pies bedzie robil co zechce. dziekuje za wszystkie mile opinie i wsparcie,a wszyscy nieprzychylni niech nastepnym razem zaczynaja od rozmowy a nie od krzyku i wyzwisk. Pozdrawiam. Super wiadomość. Życzę powodzenia! Ale jesli znajdziesz się w takiej sytuacji że będziesz musiał oddać Astona to zgłoś się do nas.:-) Pozdrawiam Quote
rekus Posted November 27, 2010 Posted November 27, 2010 kaukaz!!!! moze uraz na rozjazd,a moze nie miesciel sie w kuchni? Quote
Alexandra29 Posted November 27, 2010 Posted November 27, 2010 rekus napisał(a):kaukaz!!!! moze uraz na rozjazd,a moze nie miesciel sie w kuchni? Jedno i drugie, choć kuchnia nie jest aż taka mała. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.