Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 317
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

To dobrze,że ten śliczny kudlacz nie odniosl chyba poważniejszych wew.obrażeń,mam nadzieję i ,że będzie zdrowial powoli.
Z pomocą dobrych cioteczek oczywiście.

Posted

Kudłacz ma się coraz lepiej. Dziś rano załatwił się na podwórku, bo do tej pory to wolał w domu;) Boli go bardzo łapa, ten uszkodzony nerw nas trochę martwi, bo to różnie może być z nerwem, ale mamy nadzieję, że będzie dobrze. Moja siostra ma popytać w okolicy czy komuś się nie zgubił taki ładny pies. Chociaż wolę, żeby trafił w ręce odpowiedzialnych opiekunów, którzy nie będą puszczać psa samego luzem, bo drugi raz może nie mieć tyle szczęścia.

Posted

zachary napisał(a):
Ifka, czy mogłabyś zrobić zdjęcie tego drugiego, starszego kudłaczka, co od dwóch lat błąka się po ulicach BP?

oj, sorry, dopiero zobaczylam prośbę, pewnie, ale to jest taki duży kudlacz, bardziej żółtej maści, mieszka w okolicach mojej starej chaty przy mickiewicza 30 (komunalne bloki), czesto spi pod blokowym salonem fryzj, na rogu 11list i mickiewicza...mam nadzieję, że o tego chodzi??

Posted

ifka napisał(a):
oj, sorry, dopiero zobaczylam prośbę, pewnie, ale to jest taki duży kudlacz, bardziej żółtej maści, mieszka w okolicach mojej starej chaty przy mickiewicza 30 (komunalne bloki), czesto spi pod blokowym salonem fryzj, na rogu 11list i mickiewicza...mam nadzieję, że o tego chodzi??


Szkoda i tego kudlacza a tak to jakoś będą cioteczki szukać mu pomocy .A zima już przyszla -biedak marznie na mrozie ..:shake:

Posted

Ojej,żółty kudłacz....Miałam takiego ostatnie 8 lat pod opieką.Ganiałam do niego co tydzień 30 km, bo ruszyć się z miejsca swego pobytu nie chciał/stadnina koni i inne psy/.W maju zniknął...Powiedziano mi,że po mojej niedzielnej wizycie, w poniedziałek oddalił się do lasu....Uznali,że zrobił to, aby tam dokonać żywota....Tylko mnie na nim zależało, tylko ja go kochałam i on to wiedział.Tylko ja go czesałam, podawałam środki od kleszczy, robali, ale pozwolił mi na to, dopiero po roku przyglądania się...Jak wspaniale się cieszył na widok mego auta....Miał moją obrożę z adresatką.Prosiłam, aby sprawdzono, czy nie było wyłapywania psów w gminie.Tak bardzo mi go brakuje...Zostały mi tylko wspomnienia i zdjęcia

Posted

Za daleko, olga7.Mój nie oddalał się na chwilę. Z końmi tak, sam nigdy....Nie widział na jedno oko.Ifka pisała,że ten w BP błąka się od 2 lat, a mój zginął w maju...

Posted

No tak,faktycznie za dużo jest roznic ,nie doczytalam szczególow dokladnie.Szkoda ich obu ,a ten twoj pewnie już może nie żyje ,jesli byl starszym juz wtedy psem .

Posted

ostatnie nowiny z DT kudłacza, który dostał na imię Spajki:) są takie, że pies ma się dobrze:) chodzi, biega i podskakuje, nawet próbuje dominować i terroryzuje sunię domowników. Nie chce tylko chodzić po schodach eee trzeba go znosić, a to całe 17kg. Niedługo będą zdjęcia. Czy ktoś mógłby zrobić dla niego allegro? Moze narazie z tymi które są, póki nie ma lepszych. A może dać do pupili? Środa to chyba ostateczny termin nadsyłania zgłoszeń?

Posted

Kilkasz na wybranym banerku prawym klawiszem - wybierasz "kopiuj", potem wchodzisz w Ustawienia (masz je na samej górze forum)- tam po lewej jest Moje ustwienia - "edytuj sygnaturę", otwierasz, w polu klikasz "wklej", zatwierdzasz i masz. Ja tak robię i najczęściej wychodzi, chyba, że jakiś fokus się czai i nie chce:evil_lol:. Spróbuj.

Posted

magda7k napisał(a):
ostatnie nowiny z DT kudłacza, który dostał na imię Spajki:) są takie, że pies ma się dobrze:) chodzi, biega i podskakuje, nawet próbuje dominować i terroryzuje sunię domowników. Nie chce tylko chodzić po schodach eee trzeba go znosić, a to całe 17kg. Niedługo będą zdjęcia. Czy ktoś mógłby zrobić dla niego allegro? Moze narazie z tymi które są, póki nie ma lepszych. A może dać do pupili? Środa to chyba ostateczny termin nadsyłania zgłoszeń?

Ciekawe ,czy ten uraz do chodzenia po schodach to tylko niechęć ,bo wczesniej może nie znal schodów ? Bo 17 kg to sporo trzeba nadzwigać się jednak ,no i przyszly dom musi być wtedy bez schodow ,ewent.z windą . A Spajkus śliczny jest ,ale nawet jego uroda i wdzięk nie sprawi ,że będzie noszony cale życie na rękach po piętrach chyba.:razz:
Czy wiadomo już ,jaki Spajki jest do kotów ? Czy też będzie chcial i kota zdominować a nawet teroryzować ,jak tę sunię u was ?

Posted

Zapomniałam dodać, że Spajki uwielbia koty, zaleca się do kici domowniczki haha
mamy nadzieję,że ta niechęć do schodów mu minie, bo faktycznie nikt go nie będzie cały czas nosił.

Posted

wczoraj byłam z wizytą u Spajkiego, fajny pies, wesoły, towarzyski, musi być blisko ludzi:)
Boli go łapa, nie staje na niej dobrze, ale radzi sobie świetnie, nawet parę schodków zejdzie. W tym tygodniu ma wizytę u lekarza w Białymstoku. Dziś ma być sesja zdjęciowa, z góry dziękujemy Ifce:)

Posted

Czyli powoli śliczny kudlacz wraca do zdrowia .Jednak ma bolącą łapkę.pewnie uraz/kontuzja na skutek tego porącenia ,może pęknięcie ,czy wybicie łapki ze stawu albo zerwane scięgna. Czy on mial robiony Rtg? Bo nieraz bez rtg trudno tak stwierdzić wetu poprawnie co psu po wypadku może dolegać ? Pytalam o to ,jak toleruje koty ,bo posiadacze kota pytają o to.Pewnie pies zacznie chodzić po schodach ,gdy łapa zostanie wyleczona. Może powinien mieć tę łapkę usztywnioną albo jakieś zastrzyki /leki dostawać ? . Cioteczki pewnie dbają o wszystko,wiem.

Posted

[quote name='ifka']jeśli trzeba go wysteryzlizować to do końca m-ca za darmo w bielsku...ale on chyba za mały na takie operacje?i w ogóle, niepotrzebny, dodatkowy stres...?też go znam z widzenia, [B]mam jeszcze jednego super kudłaczka, ale starszego, od dwóch lat błąka się po ulicy...studni a bez dna, bez schroniska nie damy rady.[/B][/QUOTE]
[B]Ifka- może zrób fot., temu drugiemu kudlaczowi na ulicy i zaloży sie tu mu watek ? Inaczej będzie nadal poniewieral się na ulicy.[/B]

Posted

[quote name='olga7']Czyli powoli śliczny kudlacz wraca do zdrowia .Jednak ma bolącą łapkę.pewnie uraz/kontuzja na skutek tego porącenia ,może pęknięcie ,czy wybicie łapki ze stawu albo zerwane scięgna. Czy on mial robiony Rtg? Bo nieraz bez rtg trudno tak stwierdzić wetu poprawnie co psu po wypadku może dolegać ? Pytalam o to ,jak toleruje koty ,bo posiadacze kota pytają o to.Pewnie pies zacznie chodzić po schodach ,gdy łapa zostanie wyleczona. Może powinien mieć tę łapkę usztywnioną albo jakieś zastrzyki /leki dostawać ? . Cioteczki pewnie dbają o wszystko,wiem.[/QUOTE]

Pies jest pod doskonałą opieką, miał robione RTG od razu na początku, tak jak pisałam ma uszkodzony nerw barkowy i ranę na łapie, która bardzo ładnie się goi. Myślę, że to kwestia czasu, z nim jest naprawdę coraz lepiej. Koty uwielbia, w ogóle wszystkich uwielbia:)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...