aja14 Posted August 15, 2006 Posted August 15, 2006 :evil_lol:No jak na psy to całkiem gładko poszło. Podzieliły się terytorium i każdy to szanuje. Czy trzeba coś więcej?:Rose: Quote
aniac50 Posted August 15, 2006 Posted August 15, 2006 Bajka .......nie życie ,po prostu bajka...... Quote
malawaszka Posted August 15, 2006 Author Posted August 15, 2006 ależ ja się cieszę :multi: a nocki spokojnie przesypia?? :razz: Quote
aja14 Posted August 15, 2006 Posted August 15, 2006 Pytasz cz przesypia.? Instaluje się po cichu u Pauliny w łóżku i chraaapie:diabloti:! Na nic moje:nono:bo oni są w zmowie;). Quote
malawaszka Posted August 15, 2006 Author Posted August 15, 2006 hahahahaha :klacz: kochany piesek :loveu: Quote
aniac50 Posted August 15, 2006 Posted August 15, 2006 SUPER PO PROSTU SUPER !!!!!!!!:loveu: :loveu: :loveu: Quote
aja14 Posted August 16, 2006 Posted August 16, 2006 Jeszcze chciałam podziękować Rybonkowi za transport. Jesteś wielka:loveu::Rose: (No i nieśmiało przypominam o książeczce Dredzika:oops: ,bez tego ani rusz) Quote
malawaszka Posted August 16, 2006 Author Posted August 16, 2006 a kto ma tą książeczkę??? P. Luiza?? Quote
Kasie Posted August 16, 2006 Posted August 16, 2006 Książeczkę ma rybon, tylko chyba nie ma na razie dostepu do netu bo przenosiły się dziewczyny do innej lecznicy. Więc jedynie przypomnienie sms-em pozostaje. A cieszy mnie że trend mody na golenie psów pozostał na dogo. Najpierw był Serwo u Irmy, później mój Aszot, teraz Dredzik. Bąble na rekach od nożyczek - znamy to. Postać psa wyłaniajaca sie po ogoleniu, inna niż myśleliśmy - znamy i to. :evil_lol: Quote
aja14 Posted August 16, 2006 Posted August 16, 2006 Słuchajcie:diabloti: skontaktowałam się z hodowcami bearded Collie i jest możliwe że to strzał w 10. Ponoć był taki Bearded ok 4 lata temu z takiej lewej hodowli. Podobno k/Oświęcimia,ale to nic pewnego:crazyeye:.Jutro wysyłam jego zdjęcia no i wtedy będziemy wiedziały napewno. Psiuńcia trzyma się chociaż jak na mój gust to trochę za bardzo wyciszony.Potrzeba czasu żeby pokazał więcej emocji.Pozostaje kochać i czekać:calus: Quote
malawaszka Posted August 17, 2006 Author Posted August 17, 2006 kurde szok!! nie wiedziałam że są lewe hodowle tak mało popularnej rasy :angryy: ahhhhh jak to bearded to chyba umrę z zazdrości - moje marzenie :lol: :loveu: i dokładnie w moim ulubionym kolorze :loveu: Quote
aja14 Posted August 17, 2006 Posted August 17, 2006 No Malawaszko nie gorączkuj się bo to nic pewnego - jeszcze. Sprawdzam tak z ciekawości. Nawet się nie spodziewałaś że właśnie na Śląsku jest trochę tych psów:eviltong: a i wśród hodowców też różni ludzie.(delikatnie mówiąc):shake: Quote
malawaszka Posted August 17, 2006 Author Posted August 17, 2006 no nie spodziewałam się kompletnie - a co ciekawe to osoby na dogo które mają beardedy też nie - od nich wiem, że nie ma pseudohodowli w tej rasie - a tu jednak są :angryy: :mad: ale czymkolwiek by nie był to Dredzik zawsze zostanie w moim sercu :loveu: Quote
aja14 Posted August 17, 2006 Posted August 17, 2006 Dredzik wraca do formy. Ze spaceru dzisiaj wrócił umiziany taaak śmieeerdząącym czymś że nos urywa. Więc miałam robotę ale zapach trochę został :painting::ices_bla: Quote
aja14 Posted August 19, 2006 Posted August 19, 2006 :user:Szybko piszę: Mam bearded collie :crazyeye:potwierdzone przez Małgorztę Figas z hodowli Smartness. Teraz umówione jesteśmy na rozmowę telefoniczną. Quote
malawaszka Posted August 19, 2006 Author Posted August 19, 2006 aaaaaaa boszzz napiękniejszy pies świata w najpiękniejszym umaszczeniu :loveu: :loveu: :loveu: Quote
musia Posted August 20, 2006 Posted August 20, 2006 Nie ma co się dziwić , że na Ślasku beardedy były znane. W latach 80-tych poczatek 90-tych hodował je np sędzia Piotr Śliwka w hodowli "z Ochojca". Quote
aja14 Posted August 31, 2006 Posted August 31, 2006 Kochani,czy ktoś ma kontakt z Rybonkiem . Nie mogę się dodzwonić a książeczki Dreda nie ma.Nie wiem kiedy był szczepiony a i do weta trzeba by z nim iść. Pomóżcie:loveu:;) Quote
aja14 Posted September 5, 2006 Posted September 5, 2006 Sprawa z książeczką nieaktualna ,jeszcze raz dzięki dla Rybonka:Rose:. Już miesiąc jak Dredzik jest u nas w domu. Utwierdzam się w przekonaniu że dobrze zrobiłam biorąc go . Pies musiał sporo przejść :mad:i coraz bardziej wzbiera we mnie złość na tak zwanych ludzi. :angryy: A ja zastanawiałam się dlaczego bardziej wole towarzystwo zwierząt? Zwierzę bez przyczyny nie zrobi krzywdy a człowiek tak :-(.Dredzik pokochał najbardziej moją córę a Ona jego. Miłość od pierwszego wejrzenia. No i musiałam się z tym pogodzić że sypiają razem. :eviltong:. Quote
malawaszka Posted September 5, 2006 Author Posted September 5, 2006 cudownie :multi: :multi: :multi: i jak on się zachwouje podczas czesania? zdarzało mu się warczeć na Was tak jak to mówiła poprzednia "właścicielka" :roll: Quote
aja14 Posted September 5, 2006 Posted September 5, 2006 Jak narazie nie czeszę go za bardzo bo nie było co. Ale robię co jakiś czas przymiarki no i ma takie czułe miejsca gdzie nie za bardzo lubi. Wszystko na spokojnie i myślę że z czasem uda nam się dogadać. Nawet jak warczał i próbował ostrzej zaprotestować to nie było to od razu na ostro. Myślę że to dobrze wróży na przyszłość.Trzeba mu dać czas .Na męża nie warczy no i uwielbia nastolatki (wszystkie koleżanki córki). Tak naprawdę ja nie widzę w nim ani trochę agresji. Quote
malawaszka Posted September 5, 2006 Author Posted September 5, 2006 :laola: baaardzo sie ciesze że Dredzik jest u Ciebie :loveu: :loveu: :loveu: Quote
aja14 Posted September 5, 2006 Posted September 5, 2006 Oto Dredzik już miesiąc z nami :loveu: Wielki miłośnik i przyjaciel Pauliny czasem nawet można się razem pokazać-ostatecznie:evil_lol: A to uśmiech na dobranoc:bye: Quote
malawaszka Posted September 5, 2006 Author Posted September 5, 2006 szkoda że takie maluśkie fotki ale i tak śliczne :loveu: :loveu: :loveu: Dobranoc Dredku i żeby już każda nocka Twoja była tak słodka i spokojna :loveu: :multi: Quote
aja14 Posted September 17, 2006 Posted September 17, 2006 Witajcie. Dzisiaj mamy smutny dzień bo Dreniu taki nijaki.Chyba kryzys go dopadł tylko by spał i spał. Już myślałam że najgorsze minęło ale niestety na psychice psa zostały trwałe ślady. :shake:No cóż pozostało kochać i czekać. Ostatnio go zaczełam czesać no i po mocniejszym warczeniu już nic nie pozostało.Na dodatek zniknął potworny łupież no i sierść bardziej delikatna i miękka.Na zębach kamień a po miesiącu chrupania kości -bielutkie. Więc nie wszystkie wiadomości złe:roll:.Mam nadzieję że jak jutro wstanę to Dreniu przywita mnie radosnym młynkiem. Pa Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.