Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 700
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Posted Images

Posted

IVV napisał(a):
lobuje gdzie moge ,ale jakos cisza ...musi sie ktos odezwac

Totalny brak zainteresowania jak i funduszy:shake:
Czekają następne zwierzęta, a ja nie mam co zrobić nawet z tymi które już są pod moją opieką.

Posted

MaDi napisał(a):
Totalny brak zainteresowania jak i funduszy:shake:
Czekają następne zwierzęta, a ja nie mam co zrobić nawet z tymi które już są pod moją opieką.


Jakieś konkretne następne?

Posted

a ja się dowiedzialm że ktoś ma 5 szczylkow do oddania.... Ręce opadają same, bo rosną kolejne i za kilka miesięcy będą znow kolejne do oddania.... Czemu ludzie nie robią sterylek????? Moze jakas akcja uświadamiająca???? Tylko z jakim skutkiem.... :(

Posted

ladySwallow napisał(a):
Jakieś konkretne następne?

Jutro mamy w planie kilka interwencji, wiesz zawsze uznaje odbiór zwierzęcia za ostateczność, ale jeśli jego właściciel jest wyjątkowo toporny w spółpracy, niestety trzeba podejmować radykalne decyzje.
Nie znam konkretów, wszystko raczej dorosłe duże i agresywne kundelaski.

Posted

panbazyl napisał(a):
a ja się dowiedzialm że ktoś ma 5 szczylkow do oddania.... Ręce opadają same, bo rosną kolejne i za kilka miesięcy będą znow kolejne do oddania.... Czemu ludzie nie robią sterylek????? Moze jakas akcja uświadamiająca???? Tylko z jakim skutkiem.... :(

Mam w planie kilka akcji, ale do tego potrzebni są chętni ludzie i materiały edukacyjne, na które też trzeba pozyskać fundusze.

Posted

IVV napisał(a):
wszedzie cisza :( nie wiem co sie dzieje ....

Masa zwierząt w potrzebie....to bardzo przytłaczające.
Na dzisiaj zaplanowałam kąpiel mam nadzieje,że uda mi się to zrealizować i wszyscy będą cali oraz zadowoleni.

Posted

Dziękuje za zaproszenie, ale mam 5 tymczasów a w tym tyg przyjeżdża jeszcze sunia ze schronu, a kolejne dwie czekają :(
Bedę zagladąc ale finansowo pomóc nie mogę :(

Posted

muzzy napisał(a):
Ciężko było? :)

Miałam pomocnika, i tak był grzeczny, na samym początku chciał wyjść z wanny, później poddał się i siadł dupskiem w odpływ zatykając go:evil_lol:

Posted

beka napisał(a):
Dziękuje za zaproszenie, ale mam 5 tymczasów a w tym tyg przyjeżdża jeszcze sunia ze schronu, a kolejne dwie czekają :(
Bedę zagladąc ale finansowo pomóc nie mogę :(

Dziękuję,że jesteś, może nam coś podpowiesz, podeślesz kogoś chętnego:cool3:
Mam szczęście,trafiają do mnie ostatnio raczej bezproblemowe psy, chociaż taki plus w całej tej niedoli. Ma jakieś 6/7 lat, ale wczoraj na spacerze zachowywał się jak małolat, odżył strasznie, tak łatwo można było mu pomóc.:shake:

Posted

IVV napisał(a):
no to chlopak musi teraz wygladac pieknie po kapieli!!!! Ty MaDi pewnie tez ;)

Były wybory mokrej miss i mistera, zdecydowanie wygrał Barry ze względu na figurę modela. Kąpałam go specjalnym szamponem, poodpadało mu trochę strupów, odkryłam też nowe rany:shake: Postaram się dzisiaj zrobić mu kilka zdjęć.

Posted

Nie przebiłem się przez cały wątek ale powiem Wam że jeśli pies jeszcze żył jak go zabieraliście i nie był łańcuchami do ściany przybity to sprawa zostanie niestety umorzona.
Mieliśmy ostatnio podobna sprawę. zabieraliśmy konie od "pani zootechnik". Uzasadnienie umorzenia brzmiało mniej więcej tak: " weterynarz zeznała że konie były w złych warunkach i były chore ale właścicielka która jest zootechnikiem zeznała że warunki są dobre i dba o konie a wyglądają tak bo są chore więc wynika z tego jasno że jest super" więc morzymy.
Oczywiście się odwołaliśmy ale co z tego dalej będzie to nie wiadomo bo baba walczy o te konie.

Zapraszam na wątek Dala
http://www.dogomania.pl/threads/196830-Pies-zosta%C5%82-bez-Pani.-Co-z-psem-kiedy-ukochana-Pani-zmar%C5%82a-ONek-Dal?p=15802051#post15802051

Posted

[quote name='Zbójini']Nie przebiłem się przez cały wątek ale powiem Wam że jeśli pies jeszcze żył jak go zabieraliście i nie był łańcuchami do ściany przybity to sprawa zostanie niestety umorzona.
Mieliśmy ostatnio podobna sprawę. zabieraliśmy konie od "pani zootechnik". Uzasadnienie umorzenia brzmiało mniej więcej tak: " weterynarz zeznała że konie były w złych warunkach i były chore ale właścicielka która jest zootechnikiem zeznała że warunki są dobre i dba o konie a wyglądają tak bo są chore więc wynika z tego jasno że jest super" więc morzymy.
Oczywiście się odwołaliśmy ale co z tego dalej będzie to nie wiadomo bo baba walczy o te konie.

Zapraszam na wątek Dala
http://www.dogomania.pl/threads/196830-Pies-zosta%C5%82-bez-Pani.-Co-z-psem-kiedy-ukochana-Pani-zmar%C5%82a-ONek-Dal?p=15802051#post15802051
Nie zgodzę się z Tobą mam na koncie posadzenie człowieka, nawet nie dostał kary w zawieszeniu, rzadko ale się udaje. Dokładnie wiem jak wyglądają tego typu sprawy, bezcennym widokiem jest dla mnie jednak to,że zwierzęta w najbliższej okolicy maja po naszych interwencjach poprawione warunki, bo wstyd, bo przyjdą do mnie, a po co mi to, bo ludzie będą gadali.Napiętnowanie przez najbliższe otoczenie daje lepsze rezultaty niż najwyższa kara.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...