Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 700
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Posted Images

Posted

[quote name='Cantadorra']Barutek zostaje u nas. . :)[/QUOTE]

Wspaniale ! Bary nie mógł lepiej trafic !:lol: A ja przeczuwałam, ze Cantadorra juz go nikomu nie odda.:lol:

Posted

[quote name='Cantadorra']Barutek zostaje u nas. Co się chłopak będzie często przeprowadzał :) Także dziękujemy za obecność na wątku, zapraszamy dalej, dziękujemy za pomoc finansową, za paczkę, Kasi, która go przywiozła i Madi, która zrobiła pierwszy krok. Niedługo wstawię jakieś fotki. Pozdrawiamy i zapraszamy do tego wątku, żeby czasem ktoś zajrzał :)[/QUOTE]
Wreszcie mogę to zrobić oficjalnie z łzami w oczach :smilecol::buzi:

Posted

Cantadorra napisał(a):
Barutek zostaje u nas. Co się chłopak będzie często przeprowadzał :) Także dziękujemy za obecność na wątku, zapraszamy dalej, dziękujemy za pomoc finansową, za paczkę, Kasi, która go przywiozła i Madi, która zrobiła pierwszy krok. Niedługo wstawię jakieś fotki. Pozdrawiamy i zapraszamy do tego wątku, żeby czasem ktoś zajrzał :)


Cieszę się ogromnie, teraz już wszystko rozumiem:multi:

Posted

barbara.h napisał(a):
Cieszę się ogromnie, teraz już wszystko rozumiem:multi:


Co Basiu rozumiesz? :)
Kilka spraw z życia Barego. Psiak lubi latać za patykami, piłeczkami, butelkami plastikowymi i wszystkim co lata i ucieka. Jest bardzo bystry i mam wrażenie, że myśli jak człowiek, trzeba przy nim ruszać szarymi komórkami. Jak nie może przejść jedną stroną, to zapewniam, że obszuka wszystko co możliwe, żeby znaleźć wyjście inną, a jak nie znajdzie, to robi je sobie sam. Muszę ciąglę uważać na niego, bo psotnik, lubi grzebać w śmieciach i porządnie walnąć zębami w zabawie, oczywiście nie chcący. A to, że ręka potem mdleje, to inna para kaloszy :)

Posted

Cantadorra napisał(a):
Co Basiu rozumiesz? :)
Kilka spraw z życia Barego. Psiak lubi latać za patykami, piłeczkami, butelkami plastikowymi i wszystkim co lata i ucieka. Jest bardzo bystry i mam wrażenie, że myśli jak człowiek, trzeba przy nim ruszać szarymi komórkami. Jak nie może przejść jedną stroną, to zapewniam, że obszuka wszystko co możliwe, żeby znaleźć wyjście inną, a jak nie znajdzie, to robi je sobie sam. Muszę ciąglę uważać na niego, bo psotnik, lubi grzebać w śmieciach i porządnie walnąć zębami w zabawie, oczywiście nie chcący. A to, że ręka potem mdleje, to inna para kaloszy :)

Chłopak musi odrobić wszystkie lata samotności to i strzela mocno.
Co do bystrości wszyscy którzy poznali Barego mieli okazję się o niej przekonać, Przecież już w klinice dostarczał wielu atrakcji;)

Posted

MaDi napisał(a):

Co do bystrości wszyscy którzy poznali Barego mieli okazję się o niej przekonać, Przecież już w klinice dostarczał wielu atrakcji;)


Wiesz Madi, czasem to mi się wzdycha za głupszym psem :) Niestety JA czasem nie jestem w stanie tak pomyśleć jak on :) O zgrozo :)

Posted

Cantadorra napisał(a):
Wiesz Madi, czasem to mi się wzdycha za głupszym psem :) Niestety JA czasem nie jestem w stanie tak pomyśleć jak on :) O zgrozo :)

Mogę Ci podesłać jednego na trochę, myślę że szybko go zwrócisz:evil_lol:

  • 2 weeks later...
Posted

Witam wszystkich zajętych i leniuchujących. Barutek już na swoim jest panem. Mamy już rytm dnia, rytuały, zwyczaje i zasady. Bardzo energiczny, mądry i toporny jednocześnie. To ciężki, duży pies, jak się rozpędzi, to nie ma szansy na łatwe zahamowanie. Wtedy ups... boli :) Poza tym jak biegnie po schodach to trzeba zejść mu z drogi, bo zrzuci. On jest trochę jak taran. Jak chciał przejść do sąsiadów zrobić koopę, to tak walnął głową w drewniany płot, że rozwalił płot, mam duuużą dziurę. No nic, wymienimy panel :) Jest wesoły, ma lśniącą sierść, wcina RC intestinal light!, bo inaczej byłby utuczony, a tu trzeba w końcu.... dbać o linię :)

Posted

Cantadorra napisał(a):
Witam wszystkich zajętych i leniuchujących. Barutek już na swoim jest panem. Mamy już rytm dnia, rytuały, zwyczaje i zasady. Bardzo energiczny, mądry i toporny jednocześnie. To ciężki, duży pies, jak się rozpędzi, to nie ma szansy na łatwe zahamowanie. Wtedy ups... boli :) Poza tym jak biegnie po schodach to trzeba zejść mu z drogi, bo zrzuci. On jest trochę jak taran. Jak chciał przejść do sąsiadów zrobić koopę, to tak walnął głową w drewniany płot, że rozwalił płot, mam duuużą dziurę. No nic, wymienimy panel :) Jest wesoły, ma lśniącą sierść, wcina RC intestinal light!, bo inaczej byłby utuczony, a tu trzeba w końcu.... dbać o linię :)

I jaki mądry wie,że lepiej balast zrzucić u sąsiada:evil_lol:

Posted

muzzy napisał(a):
I wie jak o płot zadbać :D

On wiele wie, dużo więcej niż przeciętny psiak w klinice Wszyscy go zapamiętali za różne numery.

Posted

No i stało się. Wielka miłość Barego do mnie z wzajemnością powoli się tliła i wybuchła. Nie wiem właściwie jak, kiedy, ale jest duża :). Bary stał się właściwie tylko moim psem. Nazywany jest w domu "moim narzeczonym". Zawsze na mnie patrzy jak leży, a leży zawsze na przeciwko, jak opuszczę głowę przychodzi dać buzi, jak ja idę na górę to on też, jak się kąpię, to leży pod drzwiami i czeka. Ile razy by mnie nie widział, to wachluje kitką radośnie. A jak ma iść na spacer z TZ to odwraca się do mnie i patrzy wielkimi oczami: a ty? bez ciebie? Wtedy jest tylko siku i cwał z powrotem do domu. No i stety, niestety, słucha tylko mnie. Co stwarza momentami kłopot. Np. Bary leży na czyimś kapciu. Wtedy mnie się woła: powiedz coś Baremu. No i mówię, to coś :) Bary wstaje, pomacha kitką i patrzy tymi swoimi kochanymi oczami. Poprzedni pies też tak miał, ale miałam go od małego i myślałam, że dlatego, ale Barutek jest od grudnia. Owczary chyba lubią kochać jedną osobę, może są niepodzielne? :) No nic, Madi, faktem jest, że tak mądrego psa jeszcze nie miałam. Bardzo szybko wszystko załapuje, nie trzeba dwa razy uczyć. Jest częścią naszego życia, a my jesteśmy już częścią jego życia :) na dobre i złe :)

Posted

Cantadorra napisał(a):
No i stało się. Wielka miłość Barego do mnie z wzajemnością powoli się tliła i wybuchła. Nie wiem właściwie jak, kiedy, ale jest duża :). Bary stał się właściwie tylko moim psem. Nazywany jest w domu "moim narzeczonym". Zawsze na mnie patrzy jak leży, a leży zawsze na przeciwko, jak opuszczę głowę przychodzi dać buzi, jak ja idę na górę to on też, jak się kąpię, to leży pod drzwiami i czeka. Ile razy by mnie nie widział, to wachluje kitką radośnie. A jak ma iść na spacer z TZ to odwraca się do mnie i patrzy wielkimi oczami: a ty? bez ciebie? Wtedy jest tylko siku i cwał z powrotem do domu. No i stety, niestety, słucha tylko mnie. Co stwarza momentami kłopot. Np. Bary leży na czyimś kapciu. Wtedy mnie się woła: powiedz coś Baremu. No i mówię, to coś :) Bary wstaje, pomacha kitką i patrzy tymi swoimi kochanymi oczami. Poprzedni pies też tak miał, ale miałam go od małego i myślałam, że dlatego, ale Barutek jest od grudnia. Owczary chyba lubią kochać jedną osobę, może są niepodzielne? :) No nic, Madi, faktem jest, że tak mądrego psa jeszcze nie miałam. Bardzo szybko wszystko załapuje, nie trzeba dwa razy uczyć. Jest częścią naszego życia, a my jesteśmy już częścią jego życia :) na dobre i złe :)

Cały czas liczyłam na to,że ta historia będzie miała tak wspaniałe zakończenie.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...