Izoonka Posted December 16, 2010 Posted December 16, 2010 Hej hej, nie zaglądałam wczoraj bo nie miałam dostępu do kompa a tu proszę ile się dzieje. Cantadorra zszokowałaś mnie tym jego skokiem. On w życiu nic nie przeskoczył. Nawet do samochodu sam nie chciał wskoczyć trzeba było mu tyłek podnosić :) Oglądałam zdjęcia - są super. Wygląda uroczo z tą piłeczką :) Spróbuję w najbliższym czasie coś przelać na niego. Quote
Cantadorra Posted December 16, 2010 Posted December 16, 2010 Izoonka napisał(a): On w życiu nic nie przeskoczył. Nawet do samochodu sam nie chciał wskoczyć trzeba było mu tyłek podnosić :) Izoonka, on do samochodu to nie wskakuje, ja mu wsadzam d.... ale do sąsiadów to skacze. Teraz nie zostawiam go nawet na chwile na dworzu samego, tylko w domu. I.. dzisiaj narobił mi stracha. Pojechałam do Gdyni, zostawiając psy w domu. Wracam pewna, że już będą stały przy drzwiach a tu tylko Lucky. Barego nie ma. Obleciałam cały dom, a mam 4 kondygnacje i kurna nic. Dzwonię do męża czy był w domu i go gdzieś wypuścił. Ale męża nie było w domu. Nie wierząc, że to możliwe, poszłam na strych, zakryty ciężkimi materiałami, żeby nie było przewiewu odsuwam koc, a przy schodach na strychu stoi Bary. On jest naprawdę bystry i ciekawy, ale mógłby mi już nie robić takich niespodzianek. Naprawdę mnie przestraszył paskudnik jeden. Quote
MaDi Posted December 16, 2010 Author Posted December 16, 2010 Cantadorra napisał(a):Izoonka, on do samochodu to nie wskakuje, ja mu wsadzam d.... ale do sąsiadów to skacze. Teraz nie zostawiam go nawet na chwile na dworzu samego, tylko w domu. I.. dzisiaj narobił mi stracha. Pojechałam do Gdyni, zostawiając psy w domu. Wracam pewna, że już będą stały przy drzwiach a tu tylko Lucky. Barego nie ma. Obleciałam cały dom, a mam 4 kondygnacje i kurna nic. Dzwonię do męża czy był w domu i go gdzieś wypuścił. Ale męża nie było w domu. Nie wierząc, że to możliwe, poszłam na strych, zakryty ciężkimi materiałami, żeby nie było przewiewu odsuwam koc, a przy schodach na strychu stoi Bary. On jest naprawdę bystry i ciekawy, ale mógłby mi już nie robić takich niespodzianek. Naprawdę mnie przestraszył paskudnik jeden. :roflt:Musimy chyba zainwestować w obrożę z nadajnikiem.:evil_lol: Quote
muzzy Posted December 16, 2010 Posted December 16, 2010 MaDi napisał(a)::roflt:Musimy chyba zainwestować w obrożę z nadajnikiem.:evil_lol: A są takie? :crazyeye: Bo Dropkowi bym kupił... Quote
IVV Posted December 16, 2010 Posted December 16, 2010 rozkreca sie chlopak i kondygnacje najbardziej odpowiednie do zamieszkania wybiera ;) Quote
MaDi Posted December 16, 2010 Author Posted December 16, 2010 muzzy napisał(a):A są takie? :crazyeye: Bo Dropkowi bym kupił... Gdzieś kiedyś czytałam,że są, ale pewnie strasznie drogie. Quote
MaDi Posted December 16, 2010 Author Posted December 16, 2010 Doznałam szoku...chyba jestem bandytą http://www.dogomania.pl/threads/198069-XXI-wiek-tragedia-ludzi-i-zwierz%C4%85t/page11 Quote
malawaszka Posted December 16, 2010 Posted December 16, 2010 [quote name='MaDi']Doznałam szoku...chyba jestem bandytą http://www.dogomania.pl/threads/198069-XXI-wiek-tragedia-ludzi-i-zwierz%C4%85t/page11 bhahaha I know who You are!!!! :roflt: padłam hahaah Quote
MaDi Posted December 16, 2010 Author Posted December 16, 2010 malawaszka napisał(a):bhahaha I know who You are!!!! :roflt: padłam hahaah Ja też.....zaczynam się bać. Quote
Cantadorra Posted December 16, 2010 Posted December 16, 2010 MaDi napisał(a):Ja też.....zaczynam się bać. MaDi, może masz sobowtóra i komuś się coś pomyliło :) Quote
muzzy Posted December 17, 2010 Posted December 17, 2010 MaDi napisał(a):Ja też.....zaczynam się bać. To żeby było jeszcze straszniej - ja też wiem kim jesteś :D Quote
Izoonka Posted December 17, 2010 Posted December 17, 2010 Cantadorra napisał(a):Izoonka, on do samochodu to nie wskakuje, ja mu wsadzam d.... ale do sąsiadów to skacze. Teraz nie zostawiam go nawet na chwile na dworzu samego, tylko w domu. I.. dzisiaj narobił mi stracha. Pojechałam do Gdyni, zostawiając psy w domu. Wracam pewna, że już będą stały przy drzwiach a tu tylko Lucky. Barego nie ma. Obleciałam cały dom, a mam 4 kondygnacje i kurna nic. Dzwonię do męża czy był w domu i go gdzieś wypuścił. Ale męża nie było w domu. Nie wierząc, że to możliwe, poszłam na strych, zakryty ciężkimi materiałami, żeby nie było przewiewu odsuwam koc, a przy schodach na strychu stoi Bary. On jest naprawdę bystry i ciekawy, ale mógłby mi już nie robić takich niespodzianek. Naprawdę mnie przestraszył paskudnik jeden. Hehehe cały Bary. On będzie Ci często zapewniał wzrost ciśnienia. Wiesz poznaje nowe tereny i szuka gdzie można coś spsocić :) Radziłabym zaglądać czasem do jego legowiska, czasem lubi coś zwinąć i sobie schować :) Quote
Cantadorra Posted December 17, 2010 Posted December 17, 2010 Izoonka napisał(a):Hehehe cały Bary. On będzie Ci często zapewniał wzrost ciśnienia. Wiesz poznaje nowe tereny i szuka gdzie można coś spsocić :) Radziłabym zaglądać czasem do jego legowiska, czasem lubi coś zwinąć i sobie schować :) Jest bardzo kochany i bystry. Naprawdę mądre psisko :) Quote
Cantadorra Posted December 17, 2010 Posted December 17, 2010 Zaprosiliśmy Katarzynę09 do nas na poniedziałek, na herbatę, zapoznanie się z Barym i obowiązkowy zwariowany spacerek. Mam nadzieję, że nic się nie wydarzy i Kasia nie zmieni swoich planów, bo my czekamy :) Będzie okazja porobić zdjęcia. Quote
IVV Posted December 17, 2010 Posted December 17, 2010 czy Kasia ma jakies plany w zwiazku z chlopakiem ??? Quote
bela51 Posted December 17, 2010 Posted December 17, 2010 Zazdroszcze Wam tego wspolnego spacerku, ale ta odlleeeeegłosc , .... pozwala tylko na wirtualny spacer. Quote
Cantadorra Posted December 17, 2010 Posted December 17, 2010 IVV napisał(a):czy Kasia ma jakies plany w zwiazku z chlopakiem ??? Plan ma taki, żeby poznać Barego i spędzić miło czas :) Kasia nie może wziąć Barego, jeśli to masz Ivv na myśli. Quote
MaDi Posted December 17, 2010 Author Posted December 17, 2010 IVV napisał(a):MaDi nie ma co sie przejmowac ;) Nie przejmuje się , poszłam sobie, jest wiele miejsc gdzie potrzebna jest pomoc. Quote
Cantadorra Posted December 17, 2010 Posted December 17, 2010 MaDi, a wiesz chociaż o co chodzi? Quote
MaDi Posted December 17, 2010 Author Posted December 17, 2010 muzzy napisał(a):To żeby było jeszcze straszniej - ja też wiem kim jesteś :D Nie fikaj lepiej bo ja też wiem kim Ty jesteś:eviltong: Quote
MaDi Posted December 17, 2010 Author Posted December 17, 2010 Cantadorra napisał(a):MaDi, a wiesz chociaż o co chodzi? Właśnie nie wiem zapytałam o to na wątku ale niestety nie dostałam odpowiedzi, domyślam się,że przeszkadzało Im moje formalne podejście do tematu. Już nie mogę się doczekać zdjęć z Waszego spaceru. Quote
Cantadorra Posted December 17, 2010 Posted December 17, 2010 Bary jest fajny, na spacerach szalony, wpatrzony tylko w rękę, czy coś mu rzuci do biegania. Dzisiaj sobie szedł i nagle okulał na tylną łapę. Może źle stanął. Wróciliśmy do domu. Rozmasowałam delikatnie, poleżał i jak wstał już było ok. Takie nie wiadomo co. Bary mocno brzydko pachnie. Na szczęście dzięki temu płynowi co mu wmasowuję codziennie zapaszek się zmniejsza. Będzie dobrze. Quote
IVV Posted December 17, 2010 Posted December 17, 2010 u Ciebie bedzie baaardzo dobrze ;) zazdroszcze Wam tych wspolnych spacerow ! Quote
MaDi Posted December 17, 2010 Author Posted December 17, 2010 IVV napisał(a):u Ciebie bedzie baaardzo dobrze ;) zazdroszcze Wam tych wspolnych spacerow ! Zawsze możesz przylecieć do Polski. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.