Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Hej hej, nie zaglądałam wczoraj bo nie miałam dostępu do kompa a tu proszę ile się dzieje.
Cantadorra zszokowałaś mnie tym jego skokiem. On w życiu nic nie przeskoczył. Nawet do samochodu sam nie chciał wskoczyć trzeba było mu tyłek podnosić :)
Oglądałam zdjęcia - są super. Wygląda uroczo z tą piłeczką :)
Spróbuję w najbliższym czasie coś przelać na niego.

  • Replies 700
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Posted Images

Posted

Izoonka napisał(a):
On w życiu nic nie przeskoczył. Nawet do samochodu sam nie chciał wskoczyć trzeba było mu tyłek podnosić :)

Izoonka, on do samochodu to nie wskakuje, ja mu wsadzam d.... ale do sąsiadów to skacze. Teraz nie zostawiam go nawet na chwile na dworzu samego, tylko w domu. I.. dzisiaj narobił mi stracha.
Pojechałam do Gdyni, zostawiając psy w domu. Wracam pewna, że już będą stały przy drzwiach a tu tylko Lucky. Barego nie ma. Obleciałam cały dom, a mam 4 kondygnacje i kurna nic. Dzwonię do męża czy był w domu i go gdzieś wypuścił. Ale męża nie było w domu. Nie wierząc, że to możliwe, poszłam na strych, zakryty ciężkimi materiałami, żeby nie było przewiewu odsuwam koc, a przy schodach na strychu stoi Bary. On jest naprawdę bystry i ciekawy, ale mógłby mi już nie robić takich niespodzianek. Naprawdę mnie przestraszył paskudnik jeden.

Posted

Cantadorra napisał(a):
Izoonka, on do samochodu to nie wskakuje, ja mu wsadzam d.... ale do sąsiadów to skacze. Teraz nie zostawiam go nawet na chwile na dworzu samego, tylko w domu. I.. dzisiaj narobił mi stracha.
Pojechałam do Gdyni, zostawiając psy w domu. Wracam pewna, że już będą stały przy drzwiach a tu tylko Lucky. Barego nie ma. Obleciałam cały dom, a mam 4 kondygnacje i kurna nic. Dzwonię do męża czy był w domu i go gdzieś wypuścił. Ale męża nie było w domu. Nie wierząc, że to możliwe, poszłam na strych, zakryty ciężkimi materiałami, żeby nie było przewiewu odsuwam koc, a przy schodach na strychu stoi Bary. On jest naprawdę bystry i ciekawy, ale mógłby mi już nie robić takich niespodzianek. Naprawdę mnie przestraszył paskudnik jeden.

:roflt:Musimy chyba zainwestować w obrożę z nadajnikiem.:evil_lol:

Posted

Cantadorra napisał(a):
Izoonka, on do samochodu to nie wskakuje, ja mu wsadzam d.... ale do sąsiadów to skacze. Teraz nie zostawiam go nawet na chwile na dworzu samego, tylko w domu. I.. dzisiaj narobił mi stracha.
Pojechałam do Gdyni, zostawiając psy w domu. Wracam pewna, że już będą stały przy drzwiach a tu tylko Lucky. Barego nie ma. Obleciałam cały dom, a mam 4 kondygnacje i kurna nic. Dzwonię do męża czy był w domu i go gdzieś wypuścił. Ale męża nie było w domu. Nie wierząc, że to możliwe, poszłam na strych, zakryty ciężkimi materiałami, żeby nie było przewiewu odsuwam koc, a przy schodach na strychu stoi Bary. On jest naprawdę bystry i ciekawy, ale mógłby mi już nie robić takich niespodzianek. Naprawdę mnie przestraszył paskudnik jeden.


Hehehe cały Bary. On będzie Ci często zapewniał wzrost ciśnienia. Wiesz poznaje nowe tereny i szuka gdzie można coś spsocić :) Radziłabym zaglądać czasem do jego legowiska, czasem lubi coś zwinąć i sobie schować :)

Posted

Izoonka napisał(a):
Hehehe cały Bary. On będzie Ci często zapewniał wzrost ciśnienia. Wiesz poznaje nowe tereny i szuka gdzie można coś spsocić :) Radziłabym zaglądać czasem do jego legowiska, czasem lubi coś zwinąć i sobie schować :)


Jest bardzo kochany i bystry. Naprawdę mądre psisko :)

Posted

Zaprosiliśmy Katarzynę09 do nas na poniedziałek, na herbatę, zapoznanie się z Barym i obowiązkowy zwariowany spacerek. Mam nadzieję, że nic się nie wydarzy i Kasia nie zmieni swoich planów, bo my czekamy :) Będzie okazja porobić zdjęcia.

Posted

Cantadorra napisał(a):
MaDi, a wiesz chociaż o co chodzi?

Właśnie nie wiem zapytałam o to na wątku ale niestety nie dostałam odpowiedzi, domyślam się,że przeszkadzało Im moje formalne podejście do tematu.
Już nie mogę się doczekać zdjęć z Waszego spaceru.

Posted

Bary jest fajny, na spacerach szalony, wpatrzony tylko w rękę, czy coś mu rzuci do biegania.
Dzisiaj sobie szedł i nagle okulał na tylną łapę. Może źle stanął. Wróciliśmy do domu. Rozmasowałam delikatnie, poleżał i jak wstał już było ok. Takie nie wiadomo co.
Bary mocno brzydko pachnie. Na szczęście dzięki temu płynowi co mu wmasowuję codziennie zapaszek się zmniejsza. Będzie dobrze.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...