LadyS Posted January 4, 2011 Posted January 4, 2011 Przyszłam na prośbę MaDi, co by zrobić allegro i kilka dodatkowych ogłoszeń - potrzebuję jednak tekstu. Cantadorra, mogłabyś stworzyć jakiś tekst i podać dane do ogłoszeń, bo nie wiem, czyje mają być? Quote
MaDi Posted January 4, 2011 Author Posted January 4, 2011 [quote name='ladySwallow']Przyszłam na prośbę MaDi, co by zrobić allegro i kilka dodatkowych ogłoszeń - potrzebuję jednak tekstu. Cantadorra, mogłabyś stworzyć jakiś tekst i podać dane do ogłoszeń, bo nie wiem, czyje mają być? Dziękuję,że jesteś. Jeśli Cantadorra się zgodzi do dobrze aby był podany jej nr. tel. mail może być ten: adopcje.lsoz@gmail.com Quote
MaDi Posted January 4, 2011 Author Posted January 4, 2011 muzzy napisał(a):Jak tam kastracja? Wszystko dobrze, trochę wkurza go kołnierz. Quote
ela020 Posted January 4, 2011 Posted January 4, 2011 [quote name='MaDi']Tak wygląda jego skóra: Oczy: Zdjęcia nie oddają jego rzeczywistego wyglądu (zapachu na szczęście również). niech to szlag..................co ludzie potrafia zrobic zwierzeciu!!!!!!!!!!!!! Quote
muzzy Posted January 4, 2011 Posted January 4, 2011 MaDi napisał(a):Wszystko dobrze, trochę wkurza go kołnierz. Każdego by wkurzał :) Dobrze, że wszystko dobrze :) Quote
MaDi Posted January 4, 2011 Author Posted January 4, 2011 Ela020 ludzie niestety potrafią robić o wiele gorsze rzeczy... Quote
Cantadorra Posted January 4, 2011 Posted January 4, 2011 Bary w świetnej kondycji, od godziny 17 już patrzy na patyczki, żeby mu rzucać, ale nic z tego, oj nic ......... Lata jak z pieprzem, na spacerach bez kołnierza, w domu bez kołnierza od razu liże ranę, więc ciągle kołnierz. Ma usuniętą mosznę, zeskrobaną gradówkę z trzeciej powieki i wygoloną skórę na jednej rance na zadku, zdezynfekowaną i psikniętą srebrem, gdyż ciągle ją wygryzał. Jest dobrze, tylko muszę gagatka upilnować z wygryzaniem... :) Pozdrawiamy całą szóstką (ja, TZ, Michał i Marcin oraz Lucky i Bary) :) Quote
muzzy Posted January 5, 2011 Posted January 5, 2011 Cantadorra napisał(a):Jest dobrze, tylko muszę gagatka upilnować z wygryzaniem... :) Powodzenia! Ja na tę okoliczność wziąłem swego czasu tydzień urlopu :) Quote
Cantadorra Posted January 5, 2011 Posted January 5, 2011 Bary rzadko jest w domu sam, także nawet ma chwile odpoczynku od kołnierza, bo jest zwyczajnie pilnowany. Ale jest dobrze, jest energiczny i nie wygląda na takiego co wczoraj miał cięcie. W każdym razie juz jest lżejszy :) Quote
LadyS Posted January 5, 2011 Posted January 5, 2011 Cantadorra, mogłabyś stworzyć jakiś tekst ogłoszeniowy? Ogłosiłabym Barego. Quote
MaDi Posted January 5, 2011 Author Posted January 5, 2011 Zapraszam na kolejna edycję bazarku: http://www.dogomania.pl/threads/199562-UWOLNIJ-KO%C5%81TUNA!!!-ZBIERAMY-FUNDUSZE-NA-ZAKUP-MASZYNKI-koniec-pi%C4%85tego-lutego-o-20.00 Quote
Cantadorra Posted January 5, 2011 Posted January 5, 2011 Lady, w przyszłym tygodniu coś stworzę. Nie chcę się spieszyć :) Quote
bela51 Posted January 6, 2011 Posted January 6, 2011 Pozdrawiam Was cieplutko. Ostatnio rzadko zagladam, bo przysypały mnie problemy osobiste. Ale bardzo mozno kibicuje chłopakowi. Quote
MaDi Posted January 6, 2011 Author Posted January 6, 2011 bela51 napisał(a):Pozdrawiam Was cieplutko. Ostatnio rzadko zagladam, bo przysypały mnie problemy osobiste. Ale bardzo mozno kibicuje chłopakowi. Dziękujemy za pozdrowienia i trzymamy kciuki za szybkie rozwiązanie problemów. Quote
MaDi Posted January 11, 2011 Author Posted January 11, 2011 IVV napisał(a):cichutko ... Pewnie dlatego,że jest bezpieczny i kochany. Quote
Cantadorra Posted January 12, 2011 Posted January 12, 2011 Barutek ma się świetnie, ładnie się zagoiło, już po problemie. Otwiera sam drzwi, od szafek w kuchni również, grzebie w śmieciach rozwalając je po całej kuchni, kradnie jedzenie z talerza, dlatego teraz ćwiczymy tylko patrzenie, a nie obiadowanie z nami, wyrywa się do bitki do wszystkich psów, nawet do tych mini. Dzisiaj była u mnie znajoma i pogłaskała moją sunię, to Bary przyatakował Lucky, choć akurat bawił się piłką i niczym się nie interesował. Gdy ryknęłam, to natychmiast odpuścił, ale Lucky się wystraszyła, bo atak przyszedł nagle. A drugi atak na Lucky był dwie godziny później na spacerze. Lucky znalazła jakąś kość i nie chciała puścić na warknięcie Barego, który znalazł się przy niej w ułamku sekundy, więc Bary rzucił się do niej z zębami. Puściła kość, Bary kość złapał, ale wtedy zdobycz została odebrana przeze mnie i wyrzucona za płot. Są tylko dwa zapalne punkty między psami: jedzenie, dlatego jedzą osobno i pieszczoty. Oczywiście ze strony Barego, bo Lucky nie jest napastnikiem. O zabawkę nie ma problemu, bo Lucky nie zabiera zabawek. Bary zachowuje się też dość agresywnie do suczek na spacerach. Ale nie wiem, jakby to było, gdyby był luzem, a nie na smyczy, bo nie próbowałam i nie zamierzam szczerze mówiąc. W tej chwili waży 45 kg. To już koniec jego tycia, bo to jest optimum, więcej nie może przytyć, choć gruby wcale nie jest. To jest grubokościsty, potężny pies. Ledwo dałam radę go wtaszczyć z wetką na stół operacyjny do kastracji. A tak ogólnie, to psiaki żyją pokojowo. Liżą sobie pyszczki na powitanie, jak jedno biegnie w prawo, to drugie też, jak jedno sika w tym kącie, to drugie pędzi, żeby asystować, gdy jedno ma ochotę na koopę, to drugie robi to obok. Jest to śmieszne :) Zapewniam, że Bary ma się świetnie. Zresztą zapraszam każdego, kto chciałby się poprzeciągać zabawką z Barutkiem, oj nieźle ciągnie, oj nieźle.... :) Quote
IVV Posted January 12, 2011 Posted January 12, 2011 az milo czytac takie wiadomosci :) moze sie chlopak z czasem troche wtciszy jak sie jego cialo zorientuje ,ze klejnotow brak ;) Quote
muzzy Posted January 12, 2011 Posted January 12, 2011 Mój Dropek też z początku był zestresowany i niepewny, a z czasem poczuł się panem na włościach i teraz psy na spacerkach trzeba obszczekiwać :) Ale głównie te większe i tylko jak Drop jest na smyczy. Bez smyczy dominuje, ale z reguły z umiarem i szybko się z psami dogaduje. A kastracja mu charakteru nie utemperowała, cały czas lubi porządzić. Za to zapachy suczek, choćby nawet z cieczką, nie robią już na nim wrażenia. Quote
bela51 Posted January 12, 2011 Posted January 12, 2011 Przeczytałam wiadomosci o Barym i szczerze sie uradowałam, ze chłopak w takiej swietnej formie. Szkoda tylko, ze nie okazał sie dzentelmenem w stosunku do Lucky, bo to jednak niepokojace. Gdy zostaja sami to ich izolujesz od siebie ? Quote
Izoonka Posted January 12, 2011 Posted January 12, 2011 Cantadorra napisał(a): Dzisiaj była u mnie znajoma i pogłaskała moją sunię, to Bary przyatakował Lucky, choć akurat bawił się piłką i niczym się nie interesował. Gdy ryknęłam, to natychmiast odpuścił, ale Lucky się wystraszyła, bo atak przyszedł nagle. A drugi atak na Lucky był dwie godziny później na spacerze. Lucky znalazła jakąś kość i nie chciała puścić na warknięcie Barego, który znalazł się przy niej w ułamku sekundy, więc Bary rzucił się do niej z zębami. Puściła kość, Bary kość złapał, ale wtedy zdobycz została odebrana przeze mnie i wyrzucona za płot. Są tylko dwa zapalne punkty między psami: jedzenie, dlatego jedzą osobno i pieszczoty. Cantadorra myślę, że Bary jest zazdrosny o Lucky i dlatego tak reaguje. Musisz na niego krzyczeć jak tak robi, bo on przy pierwszym ataku wyczuł, że ona mu się nie odgryzie i teraz będzie sobie pozwalał. Tak samo było kiedyś jak żył z jamnikiem. Jak jamnik miał jeszcze więcej sił to przy takich atakach po prostu gryzł Barego i ten odpuszczał, ale z czasem Bary zauważył, że jak przyciśnie jamnika łapą do ziemi to ten mu nic nie zrobi i tak się zaczęło panowanie Barego w domu. Jamnik musiał ustąpić. Takie ataki zdarzały się rzadko, ale mimo to trzeba było mieć na niego oko i wrzeszczeć. Natomiast dziwi mnie jego zachowanie na spacerach - to obszczekiwanie innych psów. Zwykle chodził na spacerze dumny jak paw i nie zwracał uwagi na inne psy - może to po tej kastracji chce odwrócić uwagę od swoich braków :) Wygłaskaj Barutka ode mnie :) I Lucky też pogłaskaj ale tak, żeby Bary nie widział :) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.