Yuveza Posted October 22, 2011 Author Posted October 22, 2011 przez Dotucha? też, wkurza mnie jak nie wiem i totalnie olewa.......... Dziekuję:) Obrózka w westiki;D Quote
A&L Posted October 22, 2011 Posted October 22, 2011 Tak też myślałam :( Nie wiem, nie znam jej, wiadomo, że bordera z niej nie zrobisz, ale może się nie poddawaj i próbuj. I tak wiele ją nauczyłaś i wydaje mi się, że musicie znaleźć wspólny język :) Bardzo fajna, ja nigdy nie mogę znaleźć takiej, która mi się podoba ;/ Quote
Yuveza Posted October 22, 2011 Author Posted October 22, 2011 a co sie smucić Doti chyba nie narzeka, pani ją nie męczy jakimś głupim skakaniem czy nie wiem czym, śpi sobie przez pół dnia.. wiec chyba dobrze jej... no bordera z niej nie zrobie bo borderem nie jest dlatego tez nie mma co sie wnerwiać i na nią i na siebie bo i taknic z tego nie bedzie. No wiele nauczyłam.... ale tak naprawde to jest nic;) ale skoro dla tego typu psa to już duzo to na tym mozemy skończyć, ona nie ptrzebuje ćwiczeń umysłowych i fizycznym bo rozniesie mi dom, nauczyłam ją swiadomosci zadu, która i tak jej sie nie przyda. a obroze kupilam na jakims bazarze za 15 zł :P Quote
Molowe Posted October 23, 2011 Posted October 23, 2011 http://img225.imageshack.us/img225/9885/dsc06759vo.jpg :loveu: Justyna wierz mi spokojne psy mają swoje zalety.Moja jest prawdziwym wulkanem enerigii jeden dzień nie pójdziemy na dłuższy spacer na pola i już roznosi ją tak że lata z zabawką w pysku dookoła stołu :evil_lol:Ja ją kocham jest najukochańszym psiakiem na świecie i nie wymieniłabym jej na żadnego innego :loveu: Ale uwierz mi że bywa to wkurzające jak ja ją chce pogłaskać, pomiziać a ona sie wyrywa i idzie przynosi mi piłke do rzucania wtedy robi mi się cholernie przykro bo też mnie olewa.....albo jak znajdzie w domu piłkę tenisową to będzie Ci ją przynosiła cały dzień żebyś rzucała i nie odpuści :shake: ja nie mówie że ja mam jakoś gorzej czy Moll jest jakaś okropna chodzi mi o to że energiczne psy też nie są idealne i swoje minusy mają tak samą jak spokojne psy :) Quote
rashelek Posted October 23, 2011 Posted October 23, 2011 Każdy pies ma swoje wady i bywa wkurzający. Mika niby jest "złotym środkiem" - można ją i pomiziać i wyszaleć, ale dla odmiany jest dzikusem, niejadkiem i potrafi chapnąć dziecko/psa bez większych powodów. Gania koty, gołębie i wrony, leci i nie patrzy, siedzi i piszczy, cuduje i kombinuje. Z każdym psiakiem trzeba się po prostu nauczyć współpracować i znaleźć ten wspólny język. Chciałaś psa do agi, ale widocznie Doti to nie kręci, tak się zdarza. Mika też miała skakać i super biegać po torze, a potrafi tylko przejść slalom i to jak ma dobry dzień :D Za to na pewno możesz z nią pracować w inny sposób, tylko jeszcze obie nie wiecie w jaki ;) Quote
ania90 Posted October 23, 2011 Posted October 23, 2011 http://img856.imageshack.us/img856/2691/dsc06764n.jpg jak dumnie idzie z tym patykiem:cool3: Quote
chi23 Posted October 23, 2011 Posted October 23, 2011 [quote name='Molowe']http://img225.imageshack.us/img225/9885/dsc06759vo.jpg :loveu: Justyna wierz mi spokojne psy mają swoje zalety.Moja jest prawdziwym wulkanem enerigii jeden dzień nie pójdziemy na dłuższy spacer na pola i już roznosi ją tak że lata z zabawką w pysku dookoła stołu :evil_lol:Ja ją kocham jest najukochańszym psiakiem na świecie i nie wymieniłabym jej na żadnego innego :loveu: Ale uwierz mi że bywa to wkurzające jak ja ją chce pogłaskać, pomiziać a ona sie wyrywa i idzie przynosi mi piłke do rzucania wtedy robi mi się cholernie przykro bo też mnie olewa.....albo jak znajdzie w domu piłkę tenisową to będzie Ci ją przynosiła cały dzień żebyś rzucała i nie odpuści :shake: ja nie mówie że ja mam jakoś gorzej czy Moll jest jakaś okropna chodzi mi o to że energiczne psy też nie są idealne i swoje minusy mają tak samą jak spokojne psy :) Proponuję nauczyć psa spokojnego nicnierobienia i spróbować wyciszyć;) Quote
A&L Posted October 23, 2011 Posted October 23, 2011 Może odnoszę złe wrażenie, ale Twoje ostatnie wypowiedzi o Doti brzmią tak, jakbyś jej nienawidziła i najchętniej ją oddała... Ja rozumiem, że nie podoba Ci się jej charakter, ale bez przesady. Ciekawe co byś zrobiła, jakbyś już kupiła tego nieszczęsnego bordera i trafiłabyś na jakiegoś spokojnego, co na pewno też się może zdarzyć. Poza tym ja i tak jestem pewna, że jak kupisz bordera za te 2 lata, to prędzej czy później będziesz tego żałować. O ile trafisz na takiego typowego nakręconego bordera. Jeszcze kilka miesięcy temu chciałaś razem ze mną kupić drugiego westa i tak nagle wyskoczyłaś z tym borderem. Wcześniej nie przeszkadzał Ci charakter Dotki? Skoro non stop śpi i nie chce pracować, to jakim cudem nauczyłaś ją tego wszystkiego, co umie? Mówisz, że nie ma się co wnerwiać, a to widać, że złość aż kipi z Ciebie... Przykro mi jak to czytam... Uważam, że westy to wspaniałe psy, a Ty nie potrafisz tego docenić. Nie są tak nakręcone jak bordery, i dobrze, bo to nie są psy pracujące! Rozumiem, że nie miałaś pojęcia o westach jak ją kupowałaś, ale to nie jest jej wina, a mam wrażenie, że Ty masz pretensje tylko do niej, że nie chce pracować. Niestety, jedyną osoba jaką możesz winić jesteś Ty... Ewentualnie Twoi rodzice, że się nie zainteresowali jakiego psa kupują i czy będzie Tobie odpowiadał. Myślę podobnie jak Molowa i Rashelek - musisz znaleźć jakieś wyjście (a jest jakieś na pewno) i Doti będzie chciała się uczyć. A jak Ty nie jesteś wytrwała, to wydaje mi się, że z borderem też po jakimś czasie będze problem, bo Ty sobie wymyślisz, nie wiem, że ma się nauczyć ścierać kurze i robić pranie, a on się nie nauczy, a Ty wtedy znowu powiesz, że pies Cię nie słucha i nie chce pracować... Quote
chi23 Posted October 23, 2011 Posted October 23, 2011 A&L napisał(a):Może odnoszę złe wrażenie, ale Twoje ostatnie wypowiedzi o Doti brzmią tak, jakbyś jej nienawidziła i najchętniej ją oddała... Ja rozumiem, że nie podoba Ci się jej charakter, ale bez przesady. Ciekawe co byś zrobiła, jakbyś już kupiła tego nieszczęsnego bordera i trafiłabyś na jakiegoś spokojnego, co na pewno też się może zdarzyć. Poza tym ja i tak jestem pewna, że jak kupisz bordera za te 2 lata, to prędzej czy później będziesz tego żałować. O ile trafisz na takiego typowego nakręconego bordera. Jeszcze kilka miesięcy temu chciałaś razem ze mną kupić drugiego westa i tak nagle wyskoczyłaś z tym borderem. Wcześniej nie przeszkadzał Ci charakter Dotki? Skoro non stop śpi i nie chce pracować, to jakim cudem nauczyłaś ją tego wszystkiego, co umie? Mówisz, że nie ma się co wnerwiać, a to widać, że złość aż kipi z Ciebie... Przykro mi jak to czytam... Uważam, że westy to wspaniałe psy, a Ty nie potrafisz tego docenić. Nie są tak nakręcone jak bordery, i dobrze, bo to nie są psy pracujące! Rozumiem, że nie miałaś pojęcia o westach jak ją kupowałaś, ale to nie jest jej wina, a mam wrażenie, że Ty masz pretensje tylko do niej, że nie chce pracować. Niestety, jedyną osoba jaką możesz winić jesteś Ty... Ewentualnie Twoi rodzice, że się nie zainteresowali jakiego psa kupują i czy będzie Tobie odpowiadał. Myślę podobnie jak Molowa i Rashelek - musisz znaleźć jakieś wyjście (a jest jakieś na pewno) i Doti będzie chciała się uczyć. A jak Ty nie jesteś wytrwała, to wydaje mi się, że z borderem też po jakimś czasie będze problem, bo Ty sobie wymyślisz, nie wiem, że ma się nauczyć ścierać kurze i robić pranie, a on się nie nauczy, a Ty wtedy znowu powiesz, że pies Cię nie słucha i nie chce pracować... Chciałam Ci tylko powiedzieć że Justyna nie musi wcale niczego żałować i nie rozumiem dlaczego tak bardzo odradzacie jej bordera.. I dlaczego nieszczęsnego? To nie jest żaden potwór, tylko pies - bardziej energiczny od innych ale pies. Robicie z borderów demony, tymczasem to cudowne zwierzęta, które odpowiednio prowadzone nie sprawiają problemów. Oczywiście wymagają mnóstwo uwagi i ruchu ale jak się chce to się da i wiem co mówię. Jeżeli nauczymy je spokojnego nicnierobienia i przy tym regularnie będą miały dużo ruchu i zajęcia to otrzymamy psa praktycznie bezproblemowego. Quote
cockermaister Posted October 23, 2011 Posted October 23, 2011 http://img87.imageshack.us/img87/8307/dsc06744j.jpg super foto :loveu: szkoda, ze ja nie mam lustrzanki ... Quote
A&L Posted October 23, 2011 Posted October 23, 2011 [quote name='chi23']Chciałam Ci tylko powiedzieć że Justyna nie musi wcale niczego żałować i nie rozumiem dlaczego tak bardzo odradzacie jej bordera.. I dlaczego nieszczęsnego? To nie jest żaden potwór, tylko pies - bardziej energiczny od innych ale pies. Robicie z borderów demony, tymczasem to cudowne zwierzęta, które odpowiednio prowadzone nie sprawiają problemów. Oczywiście wymagają mnóstwo uwagi i ruchu ale jak się chce to się da i wiem co mówię. Jeżeli nauczymy je spokojnego nicnierobienia i przy tym regularnie będą miały dużo ruchu i zajęcia to otrzymamy psa praktycznie bezproblemowego. Właśnie dlatego. Ja uważam, że w jej wieku kupowanie takiego psa, to głupi pomysł. Z resztą już jej to mówiłam. Mam tu na myśli to, że teraz będzie miała czas na codzienne kilkugodzinne spacery, a na studiach już nie bardzo. A co jak wyjedzie na studia do innego miasta? Nie wszyscy godzą się wynająć mieszkanie dla ludzi z psem (i to dużym), może być tak, że będzie musiała zostawić psa w domu (jak Kasia od Foxiego), a myślisz, że jej rodzicom będzie się chciało biegać z borderem kilka godzin dziennie? Później będzie tylko gorzej - studia, dom, rodzina. Justyna na pewno nakręci się na pace z psem i pies się tego nauczy. Nie sądzę żeby jej później łatwo przyszło oduczenie go tego. Jest wiele innych, żywiołowych psów, które sprawiają mniej problemów, a też super się sprawdzą w agi i innych sportach. Ja też bardzo chciałabym mieć foksteriera, ale nie będę go mieć, bo wiem co się z tym wiąże. Chce być odpowiedzialna i nie mogę mieć pewności, że będę potrafiła sobie poradzić z tym psem, bo pracuje, studiuję i jestem w rozjazdach między Częstochową, w Łodzią, a foks, to pies wymagający, z trudnym chcarakterem. Poza tym ciężko dogaduje sie z innymi psami. Według mnie jak Justyna kupi bordera, to tak jakbym ja teraz kupiła foksa - jest to nieodpowiedzialna decyzja...moim zdaniem. Mnie osobiście strasznie wkurza moda na bordery, bo to nie jest rasa, która powinna byc modna. O ile nie było większego problemu z moda na yorki, bo nie są szczególnie wymagające, to era borderów może się skończyć klęską - w schroniskach niedługo będzie więcej borderów, niż w hodowlach. Oczywiście jeżeli staną się bardzo popularne, a mam wrażenie, że wszystko idzie w tę stronę... Quote
rashelek Posted October 23, 2011 Posted October 23, 2011 Ja Justynie Bordera nie odradzam - sama jestem zakochana w tej rasie i uważam, że to cudowne psy. Po prostu boli mnie, że przestała z Dotką pracować i teraz już tylko czeka na tego bordziaka. Z każdym psem można trenować, tylko trzeba chcieć i być w tym wytrwałym. Mój pies nie jest stworzony do agi, nie lubi tego, ale to nie znaczy, że przestane jej uczyć sztuczek czy aportu. Nie chciałabym, żeby Doti skończyła jako "piąte koło u wozu", kiedy już pojawi się bordziak, bo "on pracuje, a ona nie". Trzeba chcieć i być cierpliwym. Quote
A&L Posted October 23, 2011 Posted October 23, 2011 Ja odradzam, a wypowiedź uzasadniłam. Najbardziej martwię się o Doti, bo tak jak rashelek powiedziała, może być tak, że pójdzie w odstawkę i myślę, że tak będzie (o ile dojdzie do tego, że Justyna kupi BC). edit chi23 zapomniałam jeszcze o czymś powiedzieć. Moja ciocia przygarnęła kundelka z fundacji. Ten pies jest tak nakręcony na wszystko, że to głowa mała. Nie miałam do czynienia z borderem, ale jak patrze na filmiki, to niektóre BC są spokojniejsze od Tośki. To taki mały wulkan energii. Ona może iść na kilkugodzinny spacer, biegać za piłką, ganiać się z psami i nie ma dość. Nie wiem ile by trzeba było poświęcić jej czasu dziennie żeby się trochę uspokoiła. Mam ją na co dzień, bo mieszka obok i wiem jak to wygląda. Biorąc pod uwagę, że bordery mają właśnie taki charakter jestem pewna, że to nie jest pies dla osoby przed którą jeszcze wiele lat nauki i osoby, która nie wie właściwie co z jej życiem się potoczy, gdzie będzie mieszkać itd. Quote
Evelynkaa Posted October 23, 2011 Posted October 23, 2011 [quote name='A&L']Może odnoszę złe wrażenie, ale Twoje ostatnie wypowiedzi o Doti brzmią tak, jakbyś jej nienawidziła i najchętniej ją oddała... Ja rozumiem, że nie podoba Ci się jej charakter, ale bez przesady. Ciekawe co byś zrobiła, jakbyś już kupiła tego nieszczęsnego bordera i trafiłabyś na jakiegoś spokojnego, co na pewno też się może zdarzyć. Poza tym ja i tak jestem pewna, że jak kupisz bordera za te 2 lata, to prędzej czy później będziesz tego żałować. O ile trafisz na takiego typowego nakręconego bordera. Jeszcze kilka miesięcy temu chciałaś razem ze mną kupić drugiego westa i tak nagle wyskoczyłaś z tym borderem. Wcześniej nie przeszkadzał Ci charakter Dotki? Skoro non stop śpi i nie chce pracować, to jakim cudem nauczyłaś ją tego wszystkiego, co umie? Mówisz, że nie ma się co wnerwiać, a to widać, że złość aż kipi z Ciebie... Przykro mi jak to czytam... Uważam, że westy to wspaniałe psy, a Ty nie potrafisz tego docenić. Nie są tak nakręcone jak bordery, i dobrze, bo to nie są psy pracujące! Rozumiem, że nie miałaś pojęcia o westach jak ją kupowałaś, ale to nie jest jej wina, a mam wrażenie, że Ty masz pretensje tylko do niej, że nie chce pracować. Niestety, jedyną osoba jaką możesz winić jesteś Ty... Ewentualnie Twoi rodzice, że się nie zainteresowali jakiego psa kupują i czy będzie Tobie odpowiadał. Myślę podobnie jak Molowa i Rashelek - musisz znaleźć jakieś wyjście (a jest jakieś na pewno) i Doti będzie chciała się uczyć. A jak Ty nie jesteś wytrwała, to wydaje mi się, że z borderem też po jakimś czasie będze problem, bo Ty sobie wymyślisz, nie wiem, że ma się nauczyć ścierać kurze i robić pranie, a on się nie nauczy, a Ty wtedy znowu powiesz, że pies Cię nie słucha i nie chce pracować... Też jestem troszkę zniesmaczona, też czasem pobulkam na mojego niezręcznego ciamajdę ale kocham go takim jakim jest i nie wyobrażam sobie innego psa. A&L ma rację może się okazać że Border też Twoich oczekiwań nie spełni i co wtedy? Mam jedynie zastrzeżenia do zdania które pogrubiłam, Westy to owszem psy pracujące!!!a przynajmniej kiedyś takie były!!! One potrafią być zawzięte i pełne energii tylko trzeba znaleźć sposób na każdego osobnika... Też uważam że jesteś niecierpliwa... Quote
A&L Posted October 23, 2011 Posted October 23, 2011 Ale teraz nie są psami pracującymi, a bordery bardzo często owszem - o to mi chodziło :) Znam rys historyczny westów żeby nie było :D Kurde to są terriery, nie bassety! Nie wierzę, że Doti nie da się nauczyć tego co by Justyna chciała (no chyba, że jej warunki fizyczne na to nie pozwalają). Uwierzyłabym, gdyby Doti od początku nie chciała się uczyć, ale przecież ona naprawdę wiele potrafi! Lena też ma takie dni, że nic jej się nie chce tylko śpi, ale są i takie, że pokazuje swoją terrierową moc i wariuje. Wtedy chętnie się uczy i nie ma z nia problemów. Westy, to strasznie inteligentne psy i na pewno nie będą się uczyć, jak nie będą miały za to dużego wynagrodzenia, ale każdy, kto ma białasy o tym wie. I pewnie w tym tkwi problem - Doti brak motywacji! Quote
Yuveza Posted October 23, 2011 Author Posted October 23, 2011 Twoje ostatnie wypowiedzi o Doti brzmią tak, jakbyś jej nienawidziła i najchętniej ją oddała A skąd, moze być takie wrażenie;) ostatnio złapałam doła:P To jest tak, ja nie chce nie oddałabym Doti za żadne skarby, gdybym miała wybierac miedzy bc a Doti to wiadomo że Doti, bo kocham ją, to mój pies i tak czy inaczej;) I tak to prawda że uczyłam ją itd duzo sie nauczyła mówiłam że jest super, bo tak naprawde nie wiedziałam co moze robić pies który kocha to robić. Ja jestem dumna z Doti nauczyła sie naprawde wiele, ale jak dowiedziałam sie co robią bc to chciałam też robić to z Doti, i próbowałam, ale potem dotarło do mnie że Doti to doti a nie border i niektórych rzeczy moze nie zdołac sie nauczyć czy po prostu zrobić. Nie winie jej za nic, winie siebie oczywiscie, bo ilekroć chce zrobić coś z psem, coś więcej, to zwyczajnie nie moge więc nawet nie wiem jak to jest, tak jakbym miała ograniczenia. Raz postanowiłam iśc do lasu porobić ćwiczenia, wzielam smaki piłke.... ale co z tego jak minęło niecałe 10 minut a pies mi sie kładzie i nie chce pracowac.... Nauczyłam ją bardzo duzo na tyle ile mogłam ja i ona. Oczywiscie że jestem wkurzona na siebie, wkurzona jak cholera! po pierwsze popsułam ją, i jeszcze chce z niej zrobić bordera, i onamoze miec ze mną po prostu źle i tyle, a tak jak zresztą powiedziałas to nie jest pies pracujący. Jeszcze kilka miesięcy temu chciałaś razem ze mną kupić drugiego westa i tak nagle wyskoczyłaś z tym borderem. Tak, ale to było chyba wczesniej z jakiś pół roku temu chyba, tak ale wtedy chyba nie wiedziałam czego chce, myslałam że jak zaczęłam z westem to już z nimi zostane, ale jednak tak jak teraz juz wiem żę west nie jest dla mnie a bc jak na razie spełnia moje oczekiwania, pozatym nie kupuje bc za tydzień tylko za pare lat, a przez ten czas moge je poznac na wylot. Niema opcji żeby D poszła w odstawkę;) To jest mój pies i nim zawsze bedzie, ja nie zmieniam psa jak zabawki tylko planuje tego przemyslanego i tego w 100% dla mnie. Nie wiem co jeszcze bedziecie mi wmawiać, ale moją decyzją jest border, co nie zmienia faktu ze Doti jest moim psem, na moim narzekaniu ona w żadne sposób nie cierpi, na psacerach skaczemy przez nogi w domu coś sztuczkujemy, a ja moge sobie narzekac że nie robimy nic wiecej, ale ona nie cierpi na tym w zaden sposob ;) Moze zrozumiecie, moze nie, ale ja inaczej wytłumaczyć nie umiem, winie tylko siebie, a Doti ma sie dobrze w swoim skromnym zyciu. Quote
Yuveza Posted October 23, 2011 Author Posted October 23, 2011 A&L napisał(a):Ale teraz nie są psami pracującymi, a bordery bardzo często owszem - o to mi chodziło :) Znam rys historyczny westów żeby nie było :D Kurde to są terriery, nie bassety! Nie wierzę, że Doti nie da się nauczyć tego co by Justyna chciała (no chyba, że jej warunki fizyczne na to nie pozwalają). Uwierzyłabym, gdyby Doti od początku nie chciała się uczyć, ale przecież ona naprawdę wiele potrafi! Lena też ma takie dni, że nic jej się nie chce tylko śpi, ale są i takie, że pokazuje swoją terrierową moc i wariuje. Wtedy chętnie się uczy i nie ma z nia problemów. Westy, to strasznie inteligentne psy i na pewno nie będą się uczyć, jak nie będą miały za to dużego wynagrodzenia, ale każdy, kto ma białasy o tym wie. I pewnie w tym tkwi problem - Doti brak motywacji! Można, ale z borderempowinno sie robić z nim coś aby o był szczęsliwy (i ja w przypadku wyboru takiego psa) a nie robic z psem coś i nakrecać na lubienie czegos czego on napawde nie lubie. Motywacja jest, juz próbowałam róznych rzeczy, i przy tym jak borderowi wystarczy za nagrode rzut piłką bo kocha to! to taka Doti musi dostawać kilo mięcha:P Quote
A&L Posted October 23, 2011 Posted October 23, 2011 Trochę mnie uspokoiłaś, bo naprawdę martwię się o Dotkę... W sumie to zapomniałam zapytać o bardzo ważną rzecz - czego Ty ją próbowałaś nauczyć, a ona nie chciała? Ja nie rozumiem jak ktoś może nie kochać westów (no chyba, że Twoja Doti jest naprawdę jakaś inna, a nie sadzę) i może dlatego się tak oburzam. Dla mnie westowy - terrierowy charakter jest idealny i wydaje mi się, że można ich nauczyć wszystkiego, co są w stanie fizycznie zrobić. Mogę zrozumieć jedynie ludzi, którzy nie mieli do czynienia z terrierami i ich nie kochają, ale Ciebie nie rozumiem. Oczywiście nie narzucam swojego zdania, a to co powiedziałam we wszystkich postach mówię tylko dla Twojego i borderowego dobra :) Quote
Yuveza Posted October 23, 2011 Author Posted October 23, 2011 Oj tam o Dotke:eviltong: Doti nic nie jest:P Ja nie rozumiem jak ktoś może nie kochać westów Tak samo jak ja moge powiedzieć że nie rozumiem jak ktoś moze nie kochać Borderów;) Dla mnie westowy - terrierowy charakter jest idealny Dla ciebie;) bo widocznie kochasz tą rase, a dla mnie charakter żywiołowych borderów jest extra i są idealne;) czego Ty ją próbowałaś nauczyć, a ona nie chciała? Trudno powiedzieć, ale było to zazwyczaj coś co jest związane z energią i zwinnością, odbicie od ciała, normalny energiczny slalom miedzy nogami, wskok na stopy, frisbee, chodzenie na przednich łapach, i inne rewolucje powietrzne, slalom do tyłu, bieganie miedzy drzewami;). Quote
Molowe Posted October 23, 2011 Posted October 23, 2011 może narzuciłaś jej za szybkie tempo też sobie niewyobrażam że Ty mówisz coś do psa a ona odchodzi i ma Cie gdzieś....może nie do końca sie zrozumiałyście i nie możecie się dogadać i to dlatego .Czemu mówisz ciągle o zaletach bordera a nie mówisz nic o zaletach Doti na pewno je ma i to dużo:) ja rozumiem że kochasz bordery ale póki co masz Dotke i sądze że to na niej się powinnaś skupiać bo piszesz tak jakbyś sobie ją odpuściła :( Quote
Yuveza Posted October 23, 2011 Author Posted October 23, 2011 No ale tak jest, mówie "Dotusia chodź, no chodź tutaj" tak ja zachecam i wgl, a ona w drugą strone jakbym chciała jej coś zrobić:P Quote
taxelina Posted October 23, 2011 Posted October 23, 2011 Widze ze nie tylko ja odnosze takie wrazenie ze ten border to bedzie super hiper idealny i juz Doti poszla w odstawke a co to bedzie jak sobie wymarzonego psa kupisz... a juz w ogole ciekawe co to bedzie jak ten border nie bedzie tak idealny jak ma byc... Quote
Yuveza Posted October 23, 2011 Author Posted October 23, 2011 O Boże.... mówiłam że nie idzie w żadną odstawke, ludzie naprawde.... jak mówiłam o MT to tak na mnie ie jechaliście... bordery wam coś zrobiły? Border to border kazdy jest inny ale jest borderem, i założe sie ze nie będzie spał przez 3/4 dnia .... Quote
taxelina Posted October 23, 2011 Posted October 23, 2011 ale westie tez nie musi spac 3/4 dnia, jest naprawde duzo mozliwosci nagrod i mozliwosci aktywacji psa a Ty juz nic z Doti nie robisz bo wg Ciebie nie warto.... za to z borderem to caly swiat zdobedziesz... Quote
Yuveza Posted October 23, 2011 Author Posted October 23, 2011 ale ona lubi spac, dlaczego mam jej zabraniać:) No oczywiście z borderem zawsze bede stała na podium. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.