Kapsel Posted November 21, 2010 Posted November 21, 2010 Mike został oddany do schroniska przez właścicieli z powodu wyjazdu, ma ponad 10 lat. :-(:-(:-( Został jak zazwyczaj to bywa, wyciągnięty w ostatniej chwili ze schronu, w którym takie psy zazwyczaj się usypia. :shake: Został wyciągnięty przez wolontariuszkę z Fundacji SOS Bokserom praktycznie w ostatniej chwili.:shake: Całe swoje życie wychowywał się z dziećmi, bardzo je kocha. Kiedy opuścił swój boks, zauważył małą dziewczynkę, szła razem z rodziną, wtedy widziałam błysk w jego oczkach połączony razem z nadzieją… Mike jest chudziutki, nie ma apetytu, jest zaniedbany. Widać, że strasznie tęskni, uwielbia być drapany po szyjce. Troszkę utyka na tylną łapkę i ma problemy z trzymaniem moczu, ale wydaje mi się, że może być to przeziębienie, przecież dwie doby leżał na zimnych, mokrych kaflach.:-( Jest cudownym zrównoważonym bokserem, nie zwraca uwagi na inne psy. Mike cała noc wymiotował, ma twardy brzuch, jest w klinice w ciężkim stanie :-( trzesie sie cały czas dostaje kroplówki :-(:-(:-( Emkohr :loveu::loveu::loveu::loveu::loveu: po niego jedzie żeby go przywieźć do Warszawy na dokładne badania :shake: jego stan jest bardzo ciężki :-( Quote
Kapsel Posted November 21, 2010 Author Posted November 21, 2010 Emohkr jest w drodze, czekamy na informacje :-( Quote
Alicja Posted November 21, 2010 Posted November 21, 2010 o bosh ...dziadzio kolejny :( Moze ten twardy brzuś to jakieś zaparcie , kość ...zator w jelitach ?? Quote
Jagoda1 Posted November 21, 2010 Posted November 21, 2010 Mojego tymczasika Gucia tez chcieli w Bydgoszczy uśpić...:shake: Quote
ANETTTA Posted November 21, 2010 Posted November 21, 2010 10 lat być może szczęśliwych ...a teraz .. Quote
Maruda666 Posted November 21, 2010 Posted November 21, 2010 Zapisuję się i bedę zaglądać do staruszka. Quote
Germaine Posted November 21, 2010 Posted November 21, 2010 Ola przed chwilą wróciła z dziadkiem do domu, jest trochę lepiej, napił sie wody i zjadł trochę. Cały czas sika, leje sie z niego non stop. W lecznicy zrobili mu rtg, w jamie brzusznej nie ma żadnego obcego ciała. Pobrali krew i mocz. Podejrzewaja zapalenie pęcherza, dostał antybiotyki, kroplówki, lek przeciwbólowy i przeciwzapalny i lek przeciw wymiotny. Cała noc wymiotowął i sikał, masakra :shake: Quote
Alicja Posted November 21, 2010 Posted November 21, 2010 Jak zapalenie pecherza to ból jest okropny ;/... koniecznie ciepełko musi mieć Quote
Jagoda1 Posted November 21, 2010 Posted November 21, 2010 Mike, trzymaj się, teraz będzie juz tylko lepiej. Quote
Kamila28 Posted November 21, 2010 Posted November 21, 2010 Już jestem :) i będę zaglądać trochę mi to sikanie przypomina Dropsika, trzymam kciuki Quote
Kapsel Posted November 21, 2010 Author Posted November 21, 2010 Mnie to szlag najjaśniejszy trafia, ja k do jasnej ch....y ludzie są wredni i tak podli. Jak mogli go zostawić na stare lata. On wygląda mniej więcej jak mój Kapsel...:-(:-(:-( jak ja bym go miała oddać do schronu bo wyjeżdżam?????????????????????? Przecież albo bym nie wyjechała jeśli nie mogłabym go zabrać, albo nawet na koniec świata a bym go zabrała. Przecież on tęskni, kochał całe życie, cierpi straszliwie. Dlaczego takie bydło bierze psy???????:-(:-(:-( Pamiętam ten sam schron, państwo oddają też starszego boksia, wyjeżdżają do Niemiec... bokser zachorował bo tak jak tutaj zimne kafle, stres, przeziębił się dostał kataru i co wet na to, trzeba uśpić po co leczyć on taki stary.............. i ci sami państwo spotykaja się ze znajomą która nic o tym nie wiedziała na wystawie bokserów i straszny zachwyt nad boksiami i głaskanie cudowne boksia znajomej :angryy::angryy::angryy: obłuda totalna, skóra cierpnie normalnie i życ się odechciewa, aż pisać juz więcej nie mogę........... :shake::shake::shake: Quote
_Goldenek2 Posted November 21, 2010 Posted November 21, 2010 Zarówno dobro jak i zło powraca, Alinko .... Quote
Kapsel Posted November 21, 2010 Author Posted November 21, 2010 _Goldenek2 napisał(a):Zarówno dobro jak i zło powraca, Alinko .... Oby to prawda była, oby Beatko :-( Nie jestem mściwa, a le jeśli chodzi o psiaki to..... nie ręczę za siebie:mad::mad::mad: Dzisiaj jedna stara wariatka spotkała na spacerze dwie koleżanki. Wiek około 70 lat. Była z pekińczykiem, nasypała na chodnik jedzenie i cały czas pokazując tym kobietom, pokazywała jak niby chce zabrać jedzenie psu. Pies, charczał, warczał, wścieku dostawał a ona dalej pokazuje koleżankom jak jej pies reaguje na odebranie jedzenia. Podeszłam i sie zapytałam czy czasami na głowę nie upadła i co ona robi psu... nie muszę pisać chyba jak taka wiekowa pani się na mnie obraziła że się wtrącam w nie swoje sprawy :shake::shake::shake: i dziwić się młodszym, nie świat stanął na głowie normalnie!!!! Quote
Germaine Posted November 21, 2010 Posted November 21, 2010 Dojechał ...aniołek kochany poszedł spać, przykryłam go kocem za godzinę jak się oswoi dam mu trochę jeśc ... mam nadzieję, że zje bardzo dziękujemy Emkohr za pomoc z transportem :loveu: Quote
Kapsel Posted November 21, 2010 Author Posted November 21, 2010 Bogu dzięki, że dojechał!!!!!!!!!!!! Strasznie się martwię o niego biedulkę. Ja tez dziękuję Emohkr :calus:za pomoc w transporcie!!! W jakim on jest stanie? Kiedy do klinki? Jutro? Quote
Germaine Posted November 21, 2010 Posted November 21, 2010 Kapselku wysłałam Ci zdjecia śpi w ciepełku, jutro z rana jadę do kliniki zaczął szczekać, pobiegłam na góre z miska jedzenia zjadł wszytsko i szukał jeszcze :sweetCyb::sweetCyb: Quote
Polla Posted November 21, 2010 Posted November 21, 2010 horror, że można tak potraktować psa na stare lata i żyć z tym spokojnie :angryy: mogę pomóc go poogłaszać Quote
emhokr Posted November 21, 2010 Posted November 21, 2010 tez miałam u Oli przyjemnośc usłyszec jego męski głosik :D wkleje to, co napisałam w Sashowym wątku, krótka relacja :) Mike to cudo!!! Do samochodu wsiadł elegancko, przez kilka minut czujnie wszystko obserwował, a potem zasnął. Kilkadziesiąt kilometrów przed domkiem Germaine zaczął się do mnie tulic łapka mnie boli, bo miziałam tą cudowną bidę cały czas.... Pozytywne zmęczenie dłoni Mieliśmy 3 przerwy na siusiu, piesek nie podsikiwał w drodze - raz poleciały ze 2-3 krople Wszystko było w biegu, bo jadąc do Bydgoszczy nadrobiliśmy przez głupawe objazdy ok 200km, odstawiliśmy chłopaka Germaine i szybko do naszego słonka Sashkowego, bo był dzis tylko dwa razy - kumpel kochany z nim wyszedł jak nas nie było. A zaraz mykam robic opatrunek Siwemu na kopytku jeszcze. Wyryczałam się w tą boksiową sierściuchę..jak tak można psa potraktowac Chłopak wyglądał na zrezygnowanego... chudziutki, ale widac, że chce jeszcze ufac.... Tomek i Krzyś (czyli moi dwaj kierowcy na dziś, którzy się zamieniali) zakupili sobie po stacyjnym hot-dogu... to się Mike obudził dostał kawaleczek na smak, zeby nie było mu przykro.... dobry, kochanyi łagodny piesek.... a Sasha lata jak wariat, bo czuje na moich ciuchach zapach jakiegoś innego kolesia mam dwa zdjęcia Mike'a z momentu wsiadania do samochodu spod domu Oli - wrzucę potem milo nam, ze moglismy pomóc :) jak przeczytałam sobie dokladnie co się z Mike'm mogło stac to mnie znowu krew zalała ;/ troche się ta podróż zeszła, ale chłopak jakoś nie był nią przerażony :) ciesze się, ze opędzlował michę :) w drodze pił, ale nie dawaliśmy mu za dużo na raz - wyszłam z założenia, ze lepiej częściej, a mniej. Germaine, jak juz coś będzie wiadomo, co z tym Słonkiem - pisz :) trzymamy mocno kciuki! kurcze...niby spędziłam z nim ok 4,5 godz...a to jednak...przywiązało troszkę... jakoś pusto było wracac od Ciebie bez Dziadziusia Quote
Kapsel Posted November 21, 2010 Author Posted November 21, 2010 Mike w klinice jeszcze zdołowany totalnie .................. Quote
Kapsel Posted November 21, 2010 Author Posted November 21, 2010 Emhokr:buzi: :buzi: :buzi:Jesteś Kochana :loveu: Jeszcze raz bardzo dziękujemy za pomoc dla boksia :Rose::Rose::Rose: Wiozłam kiedyś Egona, to była moja pierwsza podróż z boksiem. Też było to około 4 godzin. powstała więź... dziwne, ale tak jakoś stał mi sie bardzo bliski. Ucałuj swoich chłopaków Tomka i Krzysia od nas!!!! Muszą być super facetami :loveu::loveu::loveu::smile::smile::smile: Polla :loveu::loveu::loveu:bardzo dziękujemy za pomoc w ogłaszaniu, bardzo się przyda, bardzo!!! Quote
Alicja Posted November 21, 2010 Posted November 21, 2010 zmarszczek kochany :loveu: Tak mi jeszcze do głowy przyszło oprócz zapalenia pęcherza , coś z prostatą to moze być , ale to w USG w razie czego pokaże Quote
emhokr Posted November 21, 2010 Posted November 21, 2010 ja się trzymam nadziei, że te problemy to wychłodzenie i wycieńczenie... bardzo mocno w niego wierzymy! nie chcę zrozumiec ludzi, którzy tak postępują! Chociaż..chyba lepiej, że go zaprowadzili nawet do tak wątpliwego schronu, niż mieliby wywalic na ulicy czy w lesie przywiązac ;/ Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.