ambicioso Posted November 20, 2010 Posted November 20, 2010 Z gory przepraszam jak temat juz byl ale moj oczoplas nigdy nic nie dostrzeze...:crazyeye: A wiec mam suczke w typie jamnika (mala) od 12 lipca br., i czasami zdarza jej sie, ze warknie na psa...:roll: W poprzednim "domu" (bo nie wiem czy mozna tak to nazwac...:angryy:) byla caly czas sama w domu, nie wychodzila na dwor, itd., podczas gdy wlascicielka bawila sie na calego...:shake: Chcialabym, zeby byla chociaz troszku milsza wobec psow, zeby pobiegala, pobawila sie, a tu nic-zdziwienie...:mad: I kompletnie nie wiem jak ja tej minimalnej agresji oduczyc. Czasami jednak tak ma, ze lubi inne psy...:multi: Ale i tak to nie wystarcza, bo w koncu przyjazn do 3/4 psow to wcale nie jest nic wielkiego...:roll: Moze wy macie jakies sprawdzone sposoby co do agresji wobec psow, na jakims psie mozna "testowac" (chyba troche przesadzilam, ale coz...), i w ogole jak temu zaprzestac? Quote
magdyska25 Posted January 25, 2011 Posted January 25, 2011 Wydaje mi się, że 3/4 psów, które lubi Twoja sunia to duży postęp. Mój lubi 2 samce na całym osiedlu a tak to wszystkich by chętnie sprowokował. A czy Ty dażysz wszystkich sympatią? Myślę, że jednak nie ;) Poza tym warczenie może nie oznaczać wyłącznie agresji do danego psa ale np. lęk. Quote
Pies Pustyni Posted January 26, 2011 Posted January 26, 2011 ciemnaczekolada napisał(a):(...) Kiedy widzisz psa, nie uciekaj, nie pocieszaj, zwyczajnie nie zwracaj na nią uwagi. Kiedy zacznie warczeć lub kiedy widzisz negatywne bądź stresujące informacje dwoma palcami (wskazującym i tym środkowym) delikatnie dotknij ją w bok za żebrami przy tym wyssyczając delikatne "sss". Kiedy pies podejdzie dam im się powąchać, nie staraj się jej zachęć. Kiedy będzie źle, znów ją posadź i poczekaj, aż się uspokoi. Kiedy to zrobi, odwróć ją tyłem i daj powąchać jej "pupkę" psu :) A Millan wyraznie zaznacza, zeby nie stosowac jego metod samemu, bez konsultacji z fachowcem... Quote
ciemnaczekolada Posted January 26, 2011 Posted January 26, 2011 Nie rozumiem ... Poważnie ;) Ta metoda została pokazana mi na szkoleniu z psem we Wrocławiu. Jeśli jest to czyjaś metoda nie byłam tego świadoma. Zawsze mogę edytować post. Quote
Pies Pustyni Posted January 26, 2011 Posted January 26, 2011 Byc moze razie ktos, kto ja pokazywal naogladal sie tv, bo jest to dzialanie identyczne z Millanowym. Oczekujesz od osoby, ktora nie ma bladego pojecia o psach, zeby "widziala negatywne bądź stresujące informacje" jakie ten pieswysyla? Ta psina prawdopodobnie obawia sie innych psow (i pewnie nie tylko psow), wiec co to szturchniecie mialoby dac? Quote
ciemnaczekolada Posted January 26, 2011 Posted January 26, 2011 Skasowałam, aby nie było spięć. Nie napisałam szturchnięcie, ale dotknięcie to raz, a dwa - kiedy dotykasz psa dajesz mu sygnał, że wiesz co dzieje się w jego emocjami i nie pozwalasz na dalszy przebieg akcji. Dotyk uspokaja, ale może również niwelować dalszy postęp sytuacji. Kiedy małe dziecko dotyka się w ramię kiedy robi coś nie tak od razu to zauważa, tak samo jest z psami. Quote
Pies Pustyni Posted January 26, 2011 Posted January 26, 2011 No dobra, skoro dotkniecie to dlaczego akurat dwa palce, w bok za zebrami i z syknieciem? I wytlumacz mi jeszcze, skad wiadomo, ze kiedy dotykasz psa dajesz mu sygnał, że wiesz co dzieje się w jego emocjami i nie pozwalasz na dalszy przebieg akcji. on ten sygnal wlasnie tak odbiera? Co do dzieci, to proponuje ten dotyk przetestowac na, powiedzmy, kilkunastu maluchach i wtedy okaze sie czy to "magic touch", czy moze akurat jeden zareagowal, a pieciu kolejnych nie. Quote
ciemnaczekolada Posted January 26, 2011 Posted January 26, 2011 Od początku - ten "trik" pokazał mi ktoś z Wrocławia, ja tylko go przestawiłam. Kiedy chcesz pochwalić psa dotykasz go całą ręką, kiedy pokazujesz, że jego zachowanie nie spodobało Ci się - dotykasz ręką, ale nie całą - nie bój się, pies zrozumie tą drobną sugestię. Dlaczego za żebrami ? Głowa odpada to najczulszy punkt. Samo głaskanie psa po łbie pokazuje, że masz do niego szacunek i chwalisz go. Z tego co wiem to właśnie mamy dotykają w TO miejsce (za żebrami) swoje małe kiedy są nieposłuszne - oczywiście nie robią tego palcem ... Dotyk bardziej wpływa na psa niżeli Twoja mowa. Tak samo jest z dźwiękiem. NAPISAŁAM WYRAŹNIE, że dziecka dotyka się w ramię, a nie maca po żebrach. I owszem dzieciaki reagują i rozumieją swoje postępowanie kiedy dotkniesz ich w czasie np. napadu szału. Jestem już opiekunką od paru dobrych lat, studiuję na kierunku z dzieckiem związanym. Tyle. Wydaje mi się, że masz zły dzień i chcesz się do czegoś przyczepić, prawda :) ? Pytaj, ja chętnie odpowiem na pytania, ale pamiętaj, że ja nie jestem ani behawiorystom, ani weterynarzem etc. TYLKO pokazuję swoje zdanie. Quote
Pies Pustyni Posted January 26, 2011 Posted January 26, 2011 ciemnaczekolada napisał(a): Kiedy chcesz pochwalić psa dotykasz go całą ręką, kiedy pokazujesz, że jego zachowanie nie spodobało Ci się - dotykasz ręką, ale nie całą - nie bój się, pies zrozumie tą drobną sugestię. Dlaczego za żebrami ? Głowa odpada to najczulszy punkt. Samo głaskanie psa po łbie pokazuje, że masz do niego szacunek i chwalisz go. Z tego co wiem to właśnie mamy dotykają w TO miejsce (za żebrami) swoje małe kiedy są nieposłuszne - oczywiście nie robią tego palcem ... Dotyk bardziej wpływa na psa niżeli Twoja mowa. Tak samo jest z dźwiękiem. Przeciez slowo to tez dla psa tylko dzwiek. Nie wiem czy "ktos z Wroclawia" jest dobrym doradca, ja bym uwazal. Nigdy nie slyszalem, zeby glaskanie po glowie pies odbieral jako wyraz szacunku do siebie, ani tez zeby glowa byla najwrazliwszym miejscem "na psie". Zdawalo mi sie wrecz, ze to wlasnie owo miejsce za zebrami jest szczegolnie czule. I dotykanie cala reka jako pochwala, a nie cala kiedy cos mi sie nie podoba...? Wydaje mi się, że masz zły dzień i chcesz się do czegoś przyczepić, prawda ? Pytaj, ja chętnie odpowiem na pytania, ale pamiętaj, że ja nie jestem ani behawiorystom, ani weterynarzem etc. TYLKO pokazuję swoje zdanie. Przykro mi, ale psychologiem tez nie jestes. Zgadza sie tylko jedno - czepiam sie ;). A, jeszcze dzieci - tez mialem na mysli dotkniecie np. w ramie, nie zadne kuksance. Tak czy siak chetnie bym zobaczyl dzialanie tego dotyku np. na moim synu, kiedy ma kiepski (bardzo kiepski) moment. Od razu moge Cie zapewnic, ze prawdopodobnie wscieklby sie jeszcze bardziej :). Quote
evel Posted January 30, 2011 Posted January 30, 2011 ambicioso napisał(a):A wiec mam suczke w typie jamnika (mala) od 12 lipca br., i czasami zdarza jej sie, ze warknie na psa...:roll: W poprzednim "domu" (bo nie wiem czy mozna tak to nazwac...:angryy:) byla caly czas sama w domu, nie wychodzila na dwor, itd., podczas gdy wlascicielka bawila sie na calego...:shake: Chcialabym, zeby byla chociaz troszku milsza wobec psow, zeby pobiegala, pobawila sie, a tu nic-zdziwienie...:mad: I kompletnie nie wiem jak ja tej minimalnej agresji oduczyc. Czasami jednak tak ma, ze lubi inne psy...:multi: Ale i tak to nie wystarcza, bo w koncu przyjazn do 3/4 psow to wcale nie jest nic wielkiego...:roll: Moze wy macie jakies sprawdzone sposoby co do agresji wobec psow, na jakims psie mozna "testowac" (chyba troche przesadzilam, ale coz...), i w ogole jak temu zaprzestac? Hej. Ja też mam małą suczkę (10kg), która niezbyt przepada za psami. Tzn. teraz jest o niebo lepiej niż było, bo po wyjęciu suki ze schronu rzucała się z zębami na inne psy, cholernica jedna :razz: Czy problemem jest tylko warczenie? Bo wiesz, warczenie to element komunikacji, moja suka potrafi nawarczeć nawet na swoje ukochane psy, jak przeginają. Gorzej, jeśli jamniczka stara się atakować inne psy. Mimo wszystko, ja bym proponowała skupianie psiaka na sobie i ćwiczenie ignorowania innych psów, jeśli jamniczka jest rzeczywiście agresywna wobec psów. A jeśli jest tylko "niedotykalska" ;) to raczej już jej tak zostanie. Moja do tej pory jest księżniczką i to ona ustala reguły zabawy :cool3: Ogólnie to takie ignorowanie innych psów w moim przypadku doprowadziło do tego, że suka zaczęła tolerować ich obecność. Czyli - za każde spojrzenie na psa bez warczenia i kłapania dziobem, pochwała, czasem smak. Suka zrozumiała, że psy nie są zagrożeniem, a ich obecność jest w gruncie rzeczy fajna, bo jeszcze można coś dostać :cool3: Za każdy pozytywny kontakt, wąchanie, nawet minimalne majtnięcie ogonem piszczałam nad psem z zachwytu (a przechodnie wiesz... :stupid: wariatka, piszczy na psa "doooobry pieeees" bo merdnął ;)). Poza tym, dużo daje znajomość ze zrównoważonymi psami. Psy uczą się od siebie różnych rzeczy, czasem taki "resocjal" w psim wykonaniu daje więcej niż ten przeprowadzany przez nas ;) "Przyjaźń" do 75% psów to bardzo dużo. Moja suka ma z 10 psów, z którymi się wyśmienicie bawi, 10, które toleruje i różnie to bywa, zależy od dnia - czasem się bawią, czasem ona któregoś przegoni i zabawy nie ma, a większość spotykanych psów albo ignoruje, albo nie jest do nich przychylnie nastawiona, ale ignoruje je, bo wie, że tak trzeba ;) No i właściwie i tak sto razy bardziej woli piłkę albo frisbee niż jakiegokolwiek psa świata ;) Quote
ore_sama Posted May 25, 2011 Posted May 25, 2011 Ja bez konsultacji ze specjalistą zastosowałam wspomnianą wcześniej metodę z dotknięciem w bok, ale teraz po raz pierwszy od wielu lat mogę spokojnie iść z moim psem (może być bez smyczy i kagańca) a ten po prostu ignoruje drugiego psa. Wcześniej rzucał się na smyczy jak głupi i nie było mowy o spokojnym minięciu innego czworonożnego. Próbowałam na prawdę wielu metod od nagrodzenia psa gdy grzecznie minął drugiego (co się raczej rzadko zdarzało) a pies chyba nie wiedział za co został nagrodzony, poprzez karcenie. Potem po prostu to ignorowałam bo stwierdziłam że nie da się go tego oduczyć, jednak po przeczytaniu książki Millana stwierdziłam że spróbuję po raz ostatni. O dziwo jego metoda okazała się skuteczna. Nie twierdzę że jest to jedyna słuszna metoda która zadziała na wszystkie psy. Dla mojego psa okazała się skuteczna, dzięki czemu znacznie chętniej wychodzę z nim na spacer ;) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.