Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Nie tylko piękny BUDRYSKU, ale i bardzo dobrze wychowany. Ani razu nie nabrudził mi w domu. Kiedy zostawiam go samego, to mogę zostawić wszystkie rzeczy typu buty na wierzchu i mam pewność, że jak wrócę, to nic nie będzie przesunięte nawet o centymetr. Na spacerze Kubuś dumnym krokiem mija wszystkie pieski, nie wdaje się w żadne awantury. Daje się nawet głaskać starszym paniom zachwyconym jego urodą.

Nie pojmuję, jak poprzedni właściciele mogli oddać takiego mądrego i grzecznego psa. Śmiać mi się chce z tego ich 'ugryzienia', dobrze oceniłyście tych ludzi. Mnie też Kubuś 'ugryzł' w pierwszy dzień. A zęby ma takie mocne, że aż mi zarysował lakier na jednym paznokciu.

A co do szczęścia, Andzike, to naprawdę uważam, że to ja tu jestem szczęściarą. Psia miłość to coś naprawdę niesamowitego. Kuba chodzi za mną po mieszkaniu krok w krok. Razem pracujemy, oglądamy telewizję, śpimy. Kiedy mówię do niego, to nadstawia uszka i merda ogonkiem. Ciągle domaga się pieszczot. Zawsze powtarzałam, że nie chcę mieć dzieci, a szczytem mojego macierzyństwa będzie przygarnięcie psa. I oto mam, moje pierwsze psie dziecko. I nie muszę martwić się, że wpadnie w złe towarzystwo, zacznie pić i brać dopalacze, a w końcu pobije matkę kiełbasą krakowską (autentyk z gazety Fakt).

  • Replies 232
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Halo halo:) Mam nadzieję, że Kubulek przekona się do szelek. Powinno też niebawem dotrzeć ubranko. Nie dziwię się, że Kuba tak reaguje na szeleczki; w końcu nigdy ich nie miał.

Ps. Aniu, na forum Szafa.pl napisałaś, że Kuba ma 8 lat!!!! Czy to prawda? Z tego, co mówili mi byli właściciele i weterynarz to ma niespełna 6....ciekawe...

Pozdrawiam

Posted

Najwcześniejszy wpis w książeczce zdrowia Kubusia jest z 18 maja 2002 roku (odrobaczenie), czyli piesek ma około 8 lat. Mam nadzieję, że mimo wieku zdrowie będzie mu jeszcze długo służyć. Jesteśmy umówieni na poniedziałek na kastrację i chipowanie i chyba też wyczyścimy ząbki, bo Kubie niemiłosiernie śmierdzi z tej ślicznej mordki:)

Posted

Byliśmy na poniedziałek umówieni z Kubusiem na kastrację. Pojechaliśmy do weterynarza, a ten, po wykonaniu wywiadu odstąpił od wykonania zabiegu. Stwierdził, że skoro Kuba nie jest agresywny, nie interesuje się suczkami, chodzi na spacery zawsze na smyczy i jest pilnowany, to nie ma sensu go okaleczać. Nie chciałam nalegać na wykonanie zabiegu przez lekarza, który wyraźnie nie chciał tego robić, bo wiadomo, jak to jest, jak robi się coś wbrew jakiemuśtam swojemu przekonaniu. Pomyślałam sobie, że zasięgnę porady na dogomanii i najwyżej utniemy Kubie jąderka u innego lekarza.

U tego, o którym piszę zrobiliśmy czyszczenie zębów w narkozie, czipowanie i przycinanie pazurków. Dostaliśmy też krople do oczu w związku z podejrzeniem zapalenia spojówek i tabletkę na odrobaczenie.

Okazuje się, że Kuba źle zniósł narkozę. I to zarówno fizycznie, jak i psychicznie. Po wybudzeniu był bardzo wystraszony i reagował agresywnie na wszelkie próby zbliżenia się do niego. Traktował mnie jak obcą osobę. Nie mam pojęcia, czy to wpływ narkozy, czy może żalu pieska do mnie o to, jak go bolało przy robieniu zastrzyku. Bo to ja go trzymałam przy zastrzyku, strasznie płakał, omało mi serce nie pękło. Dziś Kuba już nie jest agresywny, ale za to odchorowuje fizycznie. Raz wymiotował, ma biegunkę. Weterynarz uprzedzał co prawda, że takie objawy mogą wystąpić, ale miałam nadzieję, że Kubę to ominie.

W wątku o kastracji odpisano mi, że nie powinnam odstępować od zabiegu, mimo opinii lekarza. A ja w obliczu tego wszystkiego po prostu boję się kolejnej narkozy. I tego, jak Kuba zareaguje na ból większy niż domięśniowy zastrzyk.

Posted

Witam trafiłam tu z wątku Aster
Jeden z moich psów też wywalał zęby na mnie po narkozie, to nie jego wina, trzymało go dwa dni
Ja mam psa niekastrowanego właśnie dlatego bo lekarz mnie przekonał.
Powód jaki podał wet;
kastracja zalecana jest dla wszystkich psów agresywnych, nadpobudliwych, oraz dla duzych ras bo im często grozi przerost prostaty. Duzy pies zyje krócej niż mały i nie dozywa statystycznie wieku w którym skutki kastracji zaczynają dawać się we znaki. Mały pies kastrat w podeszłym wieku ponoć musi dostawać zastrzyki z testosteronem żeby oraganizm dobrze funkcjonował. Natomiast sterylka obowiazkowo dla wszystkich suczek.Tak twierdzi mój wet.

Posted

jurosia napisał(a):
Witam trafiłam tu z wątku Aster
Jeden z moich psów też wywalał zęby na mnie po narkozie, to nie jego wina, trzymało go dwa dni
Ja mam psa niekastrowanego właśnie dlatego bo lekarz mnie przekonał.
Powód jaki podał wet;
kastracja zalecana jest dla wszystkich psów agresywnych, nadpobudliwych, oraz dla duzych ras bo im często grozi przerost prostaty. Duzy pies zyje krócej niż mały i nie dozywa statystycznie wieku w którym skutki kastracji zaczynają dawać się we znaki. Mały pies kastrat w podeszłym wieku ponoć musi dostawać zastrzyki z testosteronem żeby oraganizm dobrze funkcjonował. Natomiast sterylka obowiazkowo dla wszystkich suczek.Tak twierdzi mój wet.


Mój wet mnie nie ostrzegł, ale chyba opre się na Twoim doświadczeniu...Ja nie widzę powodu do kastracji psa, któryt nie jest nadpobudliwy, nóg i poduszek nie gwałci i chodzi na smyczy.Mój ma około 8 lat. Jeśli własciciel nie prowadzi psa na smyczy powinien jednak się zdecydować na kastrację bo zapach suczki z cieczką niesie daleko...

Posted

Oczywiscie że tak. Mój pies jest zawsze pilnowany na spacerach. Jeśli go spuszczam to zawsze jestem z nim w kontakcie przez zabawę. Jeśli coś niezdrowo węszy to go upinam. W nowym miejscu zawsze jest na smyczy. Wymaga to uwagi i czasu spędzanego z psem, ale to jest coś za cos.

Posted

myślę, że kastracja to kwestia odpowiedzialności. Wystarczy, że pies złapie zapach i poprostu przestaje słyszeć.. taki jest instynkt przetrwania i przedłużenia gatunku niestety. Wystarczy chwila i my jako własciciele psa (płeć) nie mamy problemu ale ktoś kto ma sukę może mieć.. suka może być też bezdomna albo mieć mało czułego na dobro potomstwa właścieciela i dzięki temu powstaje problem bezdomności zwierząt. Wydaje mi sie, że skoro nie mamy wpływu na to do jakiego domu trafią ewentualne szczeniaki to powinniśmy zapobiegać wszelkimi sposobami aby nie doprowadzać do ich narodzin. A to, że pies potrafi ugryśc po narkozie to jest normalne. Trzeba pamietać, że ona poprostu usypia nie tylko psa ale tez zmysły.. on najnormalniej w swiecie czasami nas nie poznaje albo się nie kontroluje. Identycznie jak u ludzi :) dlatego dopuki nie jest na tyle świadomy na ile być powinien nie należy brać go na łapki bez zabezpieczeń. A żalu po kastracji napewno nie ma :) dla psa jest to nawet wygodniejsze i zdrowsze. Bo jednak posiadanie silnej potrzeby rozmnażania kierowanej hormonami na której realizacji nie ma się mozliwości jest dla psa udreką. A tak poprostu takiej potrzeby nie czuje i zyje sobie spokojnie :) Kastrowanie psa nie powinno byc przeprowadzane tylko wtedy jak jest agresywny, dominujący czy naskakuje na nogę ale zawsze gdy nie jest reproduktorem. Bo tak samo psy wykastrowane skaczą na nogę jak i nie wykastrowane.. tak samo robią suki :) to jest często poprostu gest swiadczący o tym, że pies psa albo człowieka lubi i tyle bez żadnego seksualnego podtekstu :)

Posted

no tak mozna jeszcze psa nie spuszczać ze smyczy ale czy takie stworzenie jest szczęśliwe na spacerach? to jak buda z łańcuchem tylko ruchoma. Nawt najbardziej uległy i posłuszny pies idąc przy nodze bez smyczy ma świadomość wolności.. jakiejś takiej indywidualności i przede wszystkim czuje, że mu ufamy.. niestety nawet najbardziej nas kochający na świecie psiak raczej nie jest szczęśliwy jak jest do nas przypięty na spacerze. Tym bardziej, że my nie potrafimy tak szybko biegać jak on potrzebuje poza tym wtedy gdziekolwiek sie nie ruszy.. cokolwiek powąchać my idziemy za nim a to nie jest miłe.. każdy potrzebuje odrobine prywatności :)

  • 2 weeks later...
Posted

Co tam u Kubusia? Czy wszystko w porządku?

Całkowicie brakuje mi ostatnio czasu, ale ciągle myślę o spotkaniu z Wami. Może uda mi się jakoś wyrwać w przyszłym tygodniu. Pozdrawiam.

Posted

Z Kubą wszystko jest w porządku, ze mną chyba trochę mniej;) Cierpię na syndrom 'pierwszego dziecka', strasznie się wszystkim przejmuję. Ostatnio np stwierdziłam, że Kuba prawie nic nie je i strasznie schudł. Pojechaliśmy do weterynarza, gdzie okazało się, że Kuba...przytył, a ja próbowałam mu wciskać 2 razy tyle, ile powinien dziennie jeść.

Jak tylko znajdziesz czas, to zapraszam serdecznie do nas, na tygodniu albo w niedzielne popołudnie. W weekendy, kiedy ja jestem na studiach, to Kubulek jeździ do mojej mamy.

Posted

[quote name='AnnaAntonina']Z Kubą wszystko jest w porządku, ze mną chyba trochę mniej;) Cierpię na syndrom 'pierwszego dziecka', strasznie się wszystkim przejmuję. Ostatnio np stwierdziłam, że Kuba prawie nic nie je i strasznie schudł. Pojechaliśmy do weterynarza, gdzie okazało się, że Kuba...przytył, a ja próbowałam mu wciskać 2 razy tyle, ile powinien dziennie jeść.

Jak tylko znajdziesz czas, to zapraszam serdecznie do nas, na tygodniu albo w niedzielne popołudnie. W weekendy, kiedy ja jestem na studiach, to Kubulek jeździ do mojej mamy.

bardzo sie cieszę,ze wszystko ok :)

****

Emilka

http://www.dogomania.pl/threads/200329-Piękna-Emilka-szuka-swojego-Dużego...pomóz....?p=16120829#post16120829

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...