Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Songo82 napisał(a):
kurcze, ja to zielona jestem jeśli chodzi o organizację transportu; może mi podpowiecie, co mogę zrobić?

Napisz na wątku transportowym, ze szukasz transportu z takiego miasta do takiego.
A sami zainteresowani nie przyjechaliby po pieska? Wiem, ze jesli komus zalezy, to nie jest przeskoda,

  • Replies 232
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Prawdopodobnie, ale jeszcze nie na 100% Psi Ratownicy będzie wiózł naszego ON-ka z Kielc do Wrocławia. On jest gdzieś z Dolnego Śląska, jak bedzie jechał do Kielc, może mógłby zboczyc z drogi i zabrac psiaczka do Kielc.
Ale wtedy musieli by ci przyszli właściciele dołożyc sie do transportu, jak równiez przyjechać do Kielc po psiaka.
Skontaktujcie się z nim - nick Psi Ratownicy.

Posted

Ale z Ostrowca do Kielc jeżdża jeszcze autobusy, to nie koniec świata.:cool3:

Widać, jak im na psie zależy, nie mają jechać po niego do Lublinca z 200 km, tylko do Ostrowca chyba 50 km .
A co to wogóle za dom, może ktos zdradziłby na wątku :razz:.

Posted

erka napisał(a):
Ale z Ostrowca do Kielc jeżdża jeszcze autobusy, to nie koniec świata.:cool3:

Widać, jak im na psie zależy, nie mają jechać po niego do Lublinca z 200 km, tylko do Ostrowca chyba 50 km .
A co to wogóle za dom, może ktos zdradziłby na wątku :razz:.


nie zakładaj od razu, ze im nie zalezy...nawet nie wiedza o tym
jutro pogadam z Nimi o tym

dom sprawdzony , Kubuś bedzie miał tam dobrze i to jest najwazniejsze

Posted

bela51 napisał(a):
Niemniej powinni zadac sobie troche trudu, jesli zalezy im na piesku. Nie docenia sie czesto tego, co przychodzi zbyt łatwo.


to nie jest tak jak myślicie. Wzięcie dosrosłego psa po przeżciach nie wiadomo jakich, jest dla nowych właścicieli ogromnym stresem. Dowalić jeszcze podróż transportem publicznym dla większości niedoświadczonych jest barierą nie do pokonania. Pamiętam dokładnie pierwszy przewóz 2 psów.....miałam ogromną ochotę wycofać się z zobowiązania ,na szczęście miłość zwyciężyła ;)Nie przekreślajmy tak prędko nowych domów....

Posted

Dokładnie tak. Poza tym podczas rozmowy domek wyraził możliwość pokrycia kosztów transportu - a to czasami jest wg DS za dużo.

Ja nie zdecydowałabym się (szczególnie biorąc pod uwagę że wczoraj trasę Ostrowiec - Kielce pokonywało się w 4 godziny) na transport psa o którym nic nie wiem transportem typu pks (od kierowcy zależy czy pojedziesz czy nie, takie rzeczy w lato można a nie na mrozach czekać na kolejny autobus itp), no i gwoli ścisłości obecnie Ostrowiec ->Kielce to odległość 80 km, przebudowa trasy, trzeba jechać na około. Ale to mało istotne.

Pani Ania jak i jej Tż zadawali bardzo dużo pytań na które ani ja ani Wy nie znacie raczej odpowiedzi. Tak na prawdę adopcja tego psa to jedna wielka niewiadoma. Czy pies wymaga zakupu ubrania, czy jest psiakiem odpornym. Czy chodzi w szelkach, czy w obroży? Co je? Gdzie śpi, czy wszystko trzeba mu kupić, czy coś dostanie "w spadku" - i tu nie chodziło o oszczędność tylko o troskę czy psiakowi niczego nie zabraknie w chwili wejścia do nowego domu.

Patrząc na dramatyczną sytuację psa i groźbę igły zasugerowałam nawet Budryskowi że można na razie ten domek potraktować jako DT, z możliwością przeistoczenia na DS. W sytuacji kiedy tak niewiele wiadomo o psie, takie wyjście byłoby dobre dla wszystkich. Co jeśli okaże się że pies jest poważnie chory i to jest prawdziwy powód pozbycia się go, nie każdy DS jest na taką sytuację przygotowany. Ja w takiej sytuacji poczułabym się oszukana.

Posted

mysle ,ze Viris bardzo rozsadnie podchodzi do calej sytuacji !!!

a ubranko potrzebne na bank ;),mam tez takiego koczkodana w domu i niestety te pieski nie maja siersci tylko wlos ,ktory nie ma podszycia ,wiec marzna bidulki blyskawicznie

Posted

No i pojechali...to co obiecali dotychczasowi właściciele Kubusia dać mu w "spadku" jest niestety nieaktualne. Mimo, że jeszcze wczoraj telefonicznie zapewniali mnie o tym, że Kubuś ma i szelki i ubranko i kocyk....to dziś niczego nie dostał, prócz starej miski i karmy, która się do niczego nie nadaje. Oddali mi psiaczka i zamknęli drzwi. Dałem rade kupić Kubusiowi 1 kg Royala i 2 miseczki. Na siebie biorę też zakup szelek i ubranka, bo czuję się lekko winna całej tej sytuacji....rozumiecie, że on nawet nie miał w ciągu całego swojego życia ani jednej zabawki:( Masakra jakaś....Dziś miał smutne oczy ale mam nadzieje, że bedzie lepiej.....

Posted

....bedzie tesknil ,jak to psie serce robi nawet za najwiekszym s.....,ale jak poczuje troche milosci bedzie ok . Yorki szybko sie odnajduja w nowych sytuacjach
czekamy na wiadomosci !!!

Posted

Kubusiowi zostało jakieś 40 km drogi do nowego domku...:) jest cały czas grzeczniutki, lezy i odpoczywa, ale smyczy nie dał sobie ściągnąć....pewnie zaczyna tęsknić

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...