Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 998
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Oby się mu udało.Tylko proszę niech jego nowy opiekun nie spuszcza Ząbalka ze smyczy ,żeby nie było jak z Chanelką ,która z nowego domku na spacerze uciekła. Teraz strzelają petardami i pieski łatwo wpadają w panikę.A czy wiecie w jakiej cześci miasta będzie mieszkał Ząbalek ?

Posted

REJA napisał(a):
Oby się mu udało.Tylko proszę niech jego nowy opiekun nie spuszcza Ząbalka ze smyczy ,żeby nie było jak z Chanelką ,która z nowego domku na spacerze uciekła. Teraz strzelają petardami i pieski łatwo wpadają w panikę.A czy wiecie w jakiej cześci miasta będzie mieszkał Ząbalek ?

hmm Reja...miasto to jest za duzo powiedziane...jest to wies polozona miedzy Toruniem a Wloclawkiem

Zabalek dotarl na miejsce.....o la Boga ale on wielki.........toc to olbrzym:cool3:nie miesci sie nawet pod stolem w kuchni hihihi
moje micrusy dostana zawalu:-o
bardzo chudziutki ,ale nadrobimy to szybko;) cholira nawet nie mam tak wielkiego legowiska dla dzieciaka...przerosl moje oczekiwania:roll:;)
cioteczko nie martw sie to nie moj pierwszy tymczasowicz....:eviltong:luzem nie puszcze do puki nie przekonam sie do chlopaka...

Posted

w sumie mam juz dwa wielkoludy:)
W drugi dzien swiat sama zakwaterowala mi sie w kojcu sunia onka...kojec stal otwarty. weszla do budy i ani mysli sie z niej ruszyc....jest tak lekliwa ze w dzien nie wychodzi , jedynie cichcem zakrada sie do michy na jedzonko na przykurczonych nozkach, nawet nie moge jej zrobic zdjecia by zalozyc jej watek na dogo...nie wiem czy dziewczyna sie zgubila czy jest to efekt swiatecznych porzadkow...dzwonilam do wszystkich sasiadow czy komus sie nie zgubila, ale wszyscy twierdza ze nikt na naszej wiosce nie ma owczarka...

Posted

dzieki cioteczki za zaufanie:)
pozniej jeszcze wejde na dogo....bo musze sie zajac psiakami i zaleglymi watkami....:( bo cioteczki cosik zaczynaja szumiec ze malo Arktyki na watkach;)

Posted

Martwilam sie gdzie takiego wielkopsa ulokuje....bo nie mam takiego duzego lewgowiska ,a Zabalek sam znalazl sobie legowisko...
zajol kanape;) widac ze to salonowy psiak;)
Na razie jest bardzo zestresowany...chodzimy na spacerki ale jeszcze nie robil ani sisku ani koopy....niektore psiaki tak reaguja na stres....zobaczymy jak bedzie po nocy.
Chlopaczek zjadl troche karmy ale szalu nie ma.
Z chodzeniem nie jest tak zle...sa momenty ze chodzi normalnie, sa tez momenty ze caly zad mu sie chwieje i sie dzieciak przewraca...praktycznie od przyjazdu do tej pory spal caly czas...

Posted

[quote name='Arktyka']



:loveu::loveu::loveu::loveu: Kochaniutki :) Dobrze, że już nie w schronie. Dzięki Arktyka...:multi:

Widzę w pierwszym poście, że Atomówka rozlicza :loveu: Konto do deklaracji dawajcie:evil_lol:

Posted

Nowy Rok niech spełni marzenia,szczęściem obfituje
I dobrych chwil dla wszystkich nie żałuje
Z osiągnięć satysfakcji i wiele miłości
Niech w sercu radość i szczęście zagości.
Niech w Nowym Roku
Zwierzaczki nie mają ze zdrowiem kłopotu.
Niech wszystkie będą przez ludzi kochane
I w swoich już domkach będą zadbane.
Dla tych co domków szukają niech w szybko je dostają.
* * *
SZCZĘŚLIWEGO NOWEGO ROKU

Posted

Cioteczki powiedzcie jak on sie zachowywal w schronie...?mnie sie wydaje ze on ma depresje...:(
ozywia sie tylko na spacerkach....malo je...:( i chyba stad te wychudzenie...jeszcze jest oniesmielony....jedynie dziarsko chodzi na spacerkach, wtedy jest wszystkim zainteresowany.Niestety od razu nie moge go wrzucic w zycie stada....na razie jest jeszcze izolowany...gdyz nie wszystkie dzieciaki potrafia go zaakceptowac....z reguly wprowadzenie nowego psiaka zajmuje okolo 1tygodnia do 2 tygodni...o ile dziewczyny go zaakceptowaly o tyle jamniorki i pudel dostaja na jego widok apopleksji...kazdego dzieciaka musze z nim zapoznawac oddzielnie...mam jednak nadzieje ze pojdzie to szybko gdyz on tego potrzebuje.

Posted

gazzy napisał(a):
Świetne zdjęcie... Powodzenia Ząbalku... A jak tam psiutek po kilku dniach w domu ? ;)

gazzy cioteczko w goracej wodzie kąpana;)-kilka dni....to za duzo powiedziane.....:eviltong::evil_lol:
cioteczki mam jeszcze pytanie....czy wiadomo czym byl nasz wielkopies karmiony w schronie...??
moze on karmy suchej nie wcinal tylko dostawal gotowane jedzonko...??

chcialam porobic mu wiecej zdjec ale bateryjki padly w aparacie i udalo sie zrobic tylko jedno:(

cioteczki a ja mam jeszcze jedno pytanko...czy nie ma ktoras z cioteczek odsprzedac tanio
jakis uzywanych miseczek dla psiakow....??mialam cholira plastikowe ,ale jamniory postanowily
z nimio zrobic porzadek...i pozmieniac je w durszlaki:mad::diabloti:

Posted

Może pobyt w schronisku i wcześniejsze życie tak na niego wpłynęły. Pozatym on pewnie nie rozumie jeszcze co się stało dlaczego znowu jest w innym miejscu i jak to będzie, jak będzie traktowany. Ale wiem że Ty mu pomożesz, tyle że potrzeba na to trochę czasu zanim Ząbalek zrozumie, że nic złego mu nie grozi i może w końcu zaufać że Człowiek z którym teraz ma kontakt da mu miłość i wszystko to czego potrzebuje, że tutaj nic złego mu nikt nie zrobi.
Ps. Co do misek ja nie mam ale popytam jutro wśród znajomych.

Posted

W schronisku był taki obojętny. Nie cieszył się specjalnie na widok człowieka, nie szukał kontaktu. Jak wychodził na spacer to cichutko piszczał , a na spacerach był bardzo zadowolony. Lubił się bawić z suczkami , które także chodziły na łąki.

Posted

Arktyko,a czy Ząbalek załatwia się normalnie na dworzu?bo kiedy ja go wiozłam do Olsztyna zrobił koopkę leżąc przykryty kąłdrą,nie wstawał,nie piszczał....dopiero po zapachu poznaliśmy,że coś się mu przytrafiło i zastanawiam się,czy to było ze stresu czy może Ząbalek nie kontroluje tego zawsze?dodam,ze siusiu zrobił na zewnątrz po wyjściu z samochodu.

Posted

Zabalek zachowuje czystosc w domu:) nie zalatwia sie.Wydaje mi sie ze ta jego niespodzianka w samochodzie to stres nic innego.
Jak na razie w domu mu sie to nie zdaza....mialam wlasnie sms od zmartwionej zachowaniem Zabalka Agi...;)
Musicie cioteczki zrozumiec naszego Zabalka...jeden psiak otwiera sie od razu inny potzrebuje czasu...z tego co mi mowila Aga to zabalek w schronie za bardzo nie szukal kontaktu z czlowiekiem...byc moze cale swoje zycie spedzil w kojcu i stad takie zachowanie....ale na razie jest zbyt krotki czas by cos wiecej napisac o naszym zabalku , jeszcze wiele w jego zachowaniu moze sie zmienic i na pewno sie zmieni....pisze to z doswiadczenia...nie panikujmy dajmy mu czas na oswojenie sie z nowa sytuacja...

Posted

gazzy napisał(a):
Trzymam mocno kciuki za Ząbalka... U Arktyki na pewno się rozweseli ;)


Tego to jestem pewna. Za jakiś czas nie poznacie go. :-) Tak jak wcześniej pisałam na to wszystko u takich zwierząt potrzeba czasu, a u niektórych może potrwać to dłużej, ale Arktyka nie pierwszego psa musi przekonywać o tym że z człowiekiem może być przyjemnie i fajnie. Że człowiek może oznaczać dobro (mizianka, przytulanie,zabawa, spacery, ciepłe miejsce do spania i jedzonko) :-) Przy niej wcześniej czy później w końcu zaufa i zrozumie to :-) powodzenia Ząbalku i Tobie też Arktyka! :-)

Posted

dzisiaj gdy wracalismy ze spacerku z Zabalkiem do domu....cholira musze mu wymyslec inne imie...bo te mi cos nie lezy...
a wiec jamniory wydostaly sie z pokoju i zaczely dziabac na bidulka...a on mimo ze taki wielkopies...bal sie wejsc do domu....
tak mi sie go zrobilo szkoda:( odpedzilam kurdupelki i weszlismy do srodka, a ten bidulek tak sie przytulal i szukal ratunku u mnie...
niby wielki psiak a taki delikatny....no ale ciotka Arktyka popsytulala troche maluszka ,wymiziala za uszkami, poklepala i chlopak nabral otuchy:)
Z dobrych wiesci nasz Slodziak spalaszowal caly ryzyk z mieskiem...micha pusta az lsnila:)
jutro jade do weta z moim dzikusem Kubusiem...mam nadzieje tylko ze ta resztka zebow nie bedzie chcial mi poobgryzac raczek;) to przy okazji ustale wizytke dla Zabalka, zrobimy mu ogolny przeglad gratis:)Jesli cioteczki mialy byscie jakies zyczenia odnosnie przeprowadzenia badan Zabalkowi to napiszcie dzisiaj , to w razie czego zapytam jakie koszty i za co...
Jesli mogla bym cos zasugerowac biorac pod uwage wiek jak i wychudzenie slodziaka ,to bym zrobila mu chociaz podstawowe badania krwi....morfologie z wymazem, watrobowe, nerkowe , tarczyce z holesterolem i cukier...za takie badania placilam okolo 3mc kolo 55-60zl...tylko nie wiem jak to teraz wyglada bo jak wiadomo vaty , city i pity poszly w gore...;)
wiec jesli macie takowe zyczenie to prosze w miare szybko o podjecie decyzji bo potem nie bede miala zbyt duzo czasu na to...
bo czeka mnie jeszcze w tym tygodniu jak sie uda kastracja 2 psiakow i sterylizacja suni....

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...