Czarodziejka Posted November 30, 2011 Posted November 30, 2011 Były wetki. Stan Ząbalka jest poważny. Ma odparzone prącie i zaawansowaną spondylozę. Dostał steryd w zastrzyku i Cocarboxylazę, którą przez 10 dni muszę mu dalej sama podawać. Koszt wszystkiego raem 120 zł. - do zapłaty na konto lecznicy. Kto się podejmie zapłaty, temu wyślę dane. Ząbi wciąż w sypialce. Zmieniam mu tylko podkłady. Leży pod kocem. Chodził dziś tylko troszkę, bo ratujemy resztkę mięśni, ale jest zbyt zimno na spacery, a on przecież ma wciąż obsikany jeden z boków. Quote
bela51 Posted November 30, 2011 Posted November 30, 2011 Biedny Ząbi...:-( Chyba nie zamierza przeprowadzic sie za TM ? Quote
BERKANO Posted November 30, 2011 Posted November 30, 2011 pozostaje nam tylko modlić się, żeby Go nie bolało :-( Quote
Atomowka Posted November 30, 2011 Author Posted November 30, 2011 Ząbku kochany Nasz trzymaj się i nie poddawaj Czarodziejka no chyba ja zapłacę za to bo ja trzymam jego kasę więc mi podeślij dane i jaki tutył dać Quote
wujek & ciocia Posted November 30, 2011 Posted November 30, 2011 właśnie przelałem 30 zł na częściowe pokrycie tych kosztów :) Quote
2010 Posted November 30, 2011 Posted November 30, 2011 Dziękujemy bardzo Czarodziejko za troskliwą opiekę nad staruszkiem i aktualne szczegółowe relację. Zabalku trzymaj się...... Ważne aby nie cierpiał. Pozdrawiam wszystkich serdecznie na tym wątku. Quote
bric-a-brac Posted November 30, 2011 Posted November 30, 2011 Dokładnie jak napisała ick, najważniejsze, żeby zminimalizować cierpienie... Biedaczek... Quote
Alla Chrzanowska Posted November 30, 2011 Posted November 30, 2011 Ząbi, Kochanie, jesteś bardzo dzielny... Quote
Iljova Posted November 30, 2011 Posted November 30, 2011 Kochany Ząbalku Mizianka i buziaki ślę dla Ciebie .. :-) Quote
Czarodziejka Posted November 30, 2011 Posted November 30, 2011 Ząbalek pociesza mnie swoim apetytem. Zjada caluteńkie porcje. Leży i ciamcia, aż zciamcia do końca. Podczas "spaceru" między moimi nogami na oczach wetek złapał za ucho pętającego się obok Misia, czym bardzo nas rozśmieszył. Próbował się również samodzielnie podnosić podczas naszych rozważań nad nim. Ma silne przednie łapy i bardzo rozbudowany przód (jak na swoje liche ciałko), jedynie tylne łapiny...Nie ma nawet kawałka porządnego mięśnia, żeby się wkłuć. Wetka powiedziała, żeby robić nad łopatką, bo tam ma muskuł. Dziś Ząbalek wydał mi się zrezygnowany i przygaszony. Wetki powiedziały, że na pewno piecze go skóra od moczu. Za chwilkę jeszcze raz go przespaceruję z kocykiem na grzbiecie, bo każda nitka mięśnia jest na wagę złota i nie można dopuścić do zaniku, a w jego przypadku zmiany są galopujące. Podczas zmiany pieluchomajtów, albo podkładu pedałuję mu łapy (jakkolwiek głupio to nie brzmi), bo wtedy mięśnie też wykonują pracę. Biedne schorowane, wyniszczone psisko. Quote
Atomowka Posted December 1, 2011 Author Posted December 1, 2011 Ząbek trzymaj się kochany Nasz dziadku Quote
gazzy Posted December 1, 2011 Posted December 1, 2011 No dziadziulku - 3maj się tam ;) Dziękujemy Czarodziejko :) Quote
Iljova Posted December 1, 2011 Posted December 1, 2011 Kochany Ząbalku Ty masz slodki nochalku :-) Ćwicz łapki schorowane ładnie. Abyś mógł jeszcze pójść spacerkiem w miarę sprawnie Quote
bric-a-brac Posted December 2, 2011 Posted December 2, 2011 Trochę się martwię o staruszka... Trzymaj się dzielnie Ząbie... Quote
Kalva Posted December 3, 2011 Posted December 3, 2011 po weekendzie podeślę mu 10 zł, tylko tyle mogę, a może wózeczek by tu jakoś pomógł? trzymaj się Ząbi! Quote
wujek & ciocia Posted December 4, 2011 Posted December 4, 2011 zaglądam do Ząbala i pozdrawiam :) Quote
Czarodziejka Posted December 6, 2011 Posted December 6, 2011 Nie mam żadnej dobrej wiadomości poza tym, że Ząbalek ma wspaniały apetyt...Mięśnie zanikają w trybie galopującym. Chodzę z nim codziennie, ale on sam nie jest w stanie zrobić kroku. Wciąż obsiurany, siusiak z pęcherzykami...Pudrujemy, suszymy, ale to nic nie daje. Pojawiły się już drobne odleżyny na przednich łapach w miejscach, w których Ząbalek się stara unosić. Tam naciska całym ciężarem swego ciałka. Wózek...nie wiem, na pewno, gdyby on był bardziej skoordynowany ruchowo, ale od zawsze miał problemy. Idąc przed siebie potrafił powsadzać łapy we wszystkie stojące na drodze gary wylewając zawartość, albo przysiąść zadem w misce z jedzeniem, bo akurat miał taką chęć...Taki już był dziwak. Nie wyobrażam go sobie z wózkiem. Quote
wenucja Posted December 6, 2011 Posted December 6, 2011 [quote name='Czarodziejka']Nie mam żadnej dobrej wiadomości poza tym, że Ząbalek ma wspaniały apetyt...Mięśnie zanikają w trybie galopującym. Chodzę z nim codziennie, ale on sam nie jest w stanie zrobić kroku. Wciąż obsiurany, siusiak z pęcherzykami...Pudrujemy, suszymy, ale to nic nie daje. Pojawiły się już drobne odleżyny na przednich łapach w miejscach, w których Ząbalek się stara unosić. Tam naciska całym ciężarem swego ciałka. Wózek...nie wiem, na pewno, gdyby on był bardziej skoordynowany ruchowo, ale od zawsze miał problemy. Idąc przed siebie potrafił powsadzać łapy we wszystkie stojące na drodze gary wylewając zawartość, albo przysiąść zadem w misce z jedzeniem, bo akurat miał taką chęć...Taki już był dziwak. Nie wyobrażam go sobie z wózkiem.[/QUOTE] eh.... z moim Aresem też tak było tydzień i po psie :( WALCZ ZĄBALKU, nie daj sie kostusze!!! Quote
Kalva Posted December 6, 2011 Posted December 6, 2011 Kochany Ząbi, codziennie myślę o Tobie, walcz dopóki możesz psinko, jesteśmy z Tobą! Dziękuję Ci Czarodziejko, że opiekujesz się Ząbalkiem, że z nim spacerujesz, jesteś blisko, wie, że ma Ciebie, że jest kochany. Obiecany grosik poszedł. Quote
Czarodziejka Posted December 7, 2011 Posted December 7, 2011 Ząbalek już nie walczy. Spokojnie czeka na koniec. Już go nie stawiam na łapy, bo jest słabiutki i nie podejmuje nawet prób chodzenia. Wczoraj była u nas Ania i Klaiber z koleżanką i widziały Ząbalka. Leży na swoim posłanku. Przewinięty i przykryty kocykami. Dostał przeciwbólowy Traumeel homeopatyczny, żeby nic nie bolało. Zmieniam podkłady i ręczniki. Koniec się zbliża. Quote
bela51 Posted December 7, 2011 Posted December 7, 2011 Biedny Ząbalek, bedzie nam go wszystkim bardzo brakowac. Na pewno jest największym oryginałem i niezwyklym psem, jaki zamieszkał u Ciebie Czarodziejko. No, moze jednym z wielu niezwyklych ? Nigdy nie zapomne jego niezwykłej pozy w jakiej siadał. Ania dzwoniła do mnie i mowiła, ze Ząbi juz niestety czeka na smierc. Zasnij spokojnie biedaku. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.