Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Były wetki. Stan Ząbalka jest poważny. Ma odparzone prącie i zaawansowaną spondylozę. Dostał steryd w zastrzyku i Cocarboxylazę, którą przez 10 dni muszę mu dalej sama podawać.
Koszt wszystkiego raem 120 zł. - do zapłaty na konto lecznicy. Kto się podejmie zapłaty, temu wyślę dane. Ząbi wciąż w sypialce. Zmieniam mu tylko podkłady. Leży pod kocem. Chodził dziś tylko troszkę, bo ratujemy resztkę mięśni, ale jest zbyt zimno na spacery, a on przecież ma wciąż obsikany jeden z boków.

  • Replies 998
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Dziękujemy bardzo Czarodziejko za troskliwą opiekę nad staruszkiem i aktualne szczegółowe relację.
Zabalku trzymaj się......
Ważne aby nie cierpiał. Pozdrawiam wszystkich serdecznie na tym wątku.

Posted

Ząbalek pociesza mnie swoim apetytem. Zjada caluteńkie porcje. Leży i ciamcia, aż zciamcia do końca. Podczas "spaceru" między moimi nogami na oczach wetek złapał za ucho pętającego się obok Misia, czym bardzo nas rozśmieszył. Próbował się również samodzielnie podnosić podczas naszych rozważań nad nim. Ma silne przednie łapy i bardzo rozbudowany przód (jak na swoje liche ciałko), jedynie tylne łapiny...Nie ma nawet kawałka porządnego mięśnia, żeby się wkłuć. Wetka powiedziała, żeby robić nad łopatką, bo tam ma muskuł. Dziś Ząbalek wydał mi się zrezygnowany i przygaszony. Wetki powiedziały, że na pewno piecze go skóra od moczu. Za chwilkę jeszcze raz go przespaceruję z kocykiem na grzbiecie, bo każda nitka mięśnia jest na wagę złota i nie można dopuścić do zaniku, a w jego przypadku zmiany są galopujące. Podczas zmiany pieluchomajtów, albo podkładu pedałuję mu łapy (jakkolwiek głupio to nie brzmi), bo wtedy mięśnie też wykonują pracę. Biedne schorowane, wyniszczone psisko.

Posted

Nie mam żadnej dobrej wiadomości poza tym, że Ząbalek ma wspaniały apetyt...Mięśnie zanikają w trybie galopującym. Chodzę z nim codziennie, ale on sam nie jest w stanie zrobić kroku. Wciąż obsiurany, siusiak z pęcherzykami...Pudrujemy, suszymy, ale to nic nie daje. Pojawiły się już drobne odleżyny na przednich łapach w miejscach, w których Ząbalek się stara unosić. Tam naciska całym ciężarem swego ciałka. Wózek...nie wiem, na pewno, gdyby on był bardziej skoordynowany ruchowo, ale od zawsze miał problemy. Idąc przed siebie potrafił powsadzać łapy we wszystkie stojące na drodze gary wylewając zawartość, albo przysiąść zadem w misce z jedzeniem, bo akurat miał taką chęć...Taki już był dziwak. Nie wyobrażam go sobie z wózkiem.

Posted

[quote name='Czarodziejka']Nie mam żadnej dobrej wiadomości poza tym, że Ząbalek ma wspaniały apetyt...Mięśnie zanikają w trybie galopującym. Chodzę z nim codziennie, ale on sam nie jest w stanie zrobić kroku. Wciąż obsiurany, siusiak z pęcherzykami...Pudrujemy, suszymy, ale to nic nie daje. Pojawiły się już drobne odleżyny na przednich łapach w miejscach, w których Ząbalek się stara unosić. Tam naciska całym ciężarem swego ciałka. Wózek...nie wiem, na pewno, gdyby on był bardziej skoordynowany ruchowo, ale od zawsze miał problemy. Idąc przed siebie potrafił powsadzać łapy we wszystkie stojące na drodze gary wylewając zawartość, albo przysiąść zadem w misce z jedzeniem, bo akurat miał taką chęć...Taki już był dziwak. Nie wyobrażam go sobie z wózkiem.[/QUOTE]


eh.... z moim Aresem też tak było tydzień i po psie :(
WALCZ ZĄBALKU, nie daj sie kostusze!!!

Posted

Kochany Ząbi, codziennie myślę o Tobie, walcz dopóki możesz psinko, jesteśmy z Tobą!
Dziękuję Ci Czarodziejko, że opiekujesz się Ząbalkiem, że z nim spacerujesz, jesteś blisko, wie, że ma Ciebie, że jest kochany. Obiecany grosik poszedł.

Posted

Ząbalek już nie walczy. Spokojnie czeka na koniec. Już go nie stawiam na łapy, bo jest słabiutki i nie podejmuje nawet prób chodzenia. Wczoraj była u nas Ania i Klaiber z koleżanką i widziały Ząbalka. Leży na swoim posłanku. Przewinięty i przykryty kocykami. Dostał przeciwbólowy Traumeel homeopatyczny, żeby nic nie bolało. Zmieniam podkłady i ręczniki. Koniec się zbliża.

Posted

Biedny Ząbalek, bedzie nam go wszystkim bardzo brakowac. Na pewno jest największym oryginałem i niezwyklym psem, jaki zamieszkał u Ciebie Czarodziejko. No, moze jednym z wielu niezwyklych ?
Nigdy nie zapomne jego niezwykłej pozy w jakiej siadał.
Ania dzwoniła do mnie i mowiła, ze Ząbi juz niestety czeka na smierc. Zasnij spokojnie biedaku.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...