Toska1 Posted February 24, 2007 Author Posted February 24, 2007 Wczoraj minęło 100 dni. Obiecałam, że nie będę ograniczać cię przyjacielu swoimi łzami, staram się, ale czasem jeszcze mi nie wychodzi, wybacz. Bardzo cię kocham sloneczko atoskowe. Biegaj i ciesz się wolnością... Quote
szarotka11 Posted February 24, 2007 Posted February 24, 2007 Tosiu....Atosku....Smutny dzień dla Ciebie Tosiu, wracają wspomnienia i żal, że już nigdy... to niemozliwe... Ale jest też wiara w TM, w to, że są tam szczęśliwe naprawdę i tylko my trochę ich smucimy swoją rozpaczą:-( . Atosku badź szczęśliwy:loveu: Quote
sota36 Posted February 24, 2007 Posted February 24, 2007 Atosku daj Twej Panci duzo sily! Jej to teraz bardzo potrzebne! Na watku Twego imiennika, a mojego Sloneczka, napisala,ze ... ale cicho sza... Trzymajcie lapki za powodzenie!!! Jej to bardzo, bardzo potrzebne!!! Juz dosc Jej samotnosci, prawda Atosie Pierwszy Wielki? Quote
zurdo Posted February 27, 2007 Posted February 27, 2007 Nic nie umiera. Może się zmienia, ale nie ginie. Może odchodzi, ale nie znika. Może ucieka, ale nie przepada. Może się chowa, ale nie ściera z tablic pamięci... Atosku <*>, pamiętam... Quote
Toska1 Posted February 27, 2007 Author Posted February 27, 2007 Dziś mija 15 tygodni od twojego misterium śmierci. Czułam niezwykłość tego wieczoru a ty oczywiście też, jak zawsze gdy czekały nas niecodzienne zajęcia: wyjazd na działkę, na wakacje, czy w odwiedziny. Wciąż przemierzam w wyobraźni nasze niezliczone ścieżki, czasami przypominam sobie o jakiejś z rzadka eksplorowanej, i mam uczucie odnalezienia schowanego niegdyś, kosztownego drobiazgu. Wyrażenie "mój pies" jest dla mnie jednoznaczne z wyrażeniem "mój Atos", wciąż jeszcze... Odpoczywaj i korzystaj z prawdziwego świata, bez bólu, starości i trosk, które mam nadzieję Pan przygotował dla wszystkich braci mniejszych. Quote
szarotka11 Posted March 1, 2007 Posted March 1, 2007 Tosiu napisałaś: "Wyrażenie "mój pies" jest dla mnie jednoznaczne z wyrażeniem "mój Atos", wciąż jeszcze..." A mnie kojarzy się tylko z "Mój Morus". Tak Cię rozumiem. Atosku, bądź szczęśliwy - teraz już bez bólu i cierpienia. Quote
Toska1 Posted March 4, 2007 Author Posted March 4, 2007 Słoneczko moje, wszystko wróciło jak odbita od brzegu fala, czuję jak wpychasz mi łeb pod pachę domagając się zaprzestania stukania w klawisze i zajęcia sie pieskiem. Znowu głaszczę twoją głowę opierającą się o moje kolana, tak mi żal, że nie pójdziemy już na spacer, tak tęsknię. 31 marca 1991 r. przywiozłam cię do domu, płakałeś pół nocy na swoim kocyku w kuchni za mamą i rodzeństwem, aż w końcu ludzie się złamali i wzięli malca na "salony". 31 marca 2007 r. w tym samym kocyku przyjedzie do tego samego domu inny piesek starszy niż ty wówczas, urodzony w dobrych warunkach, planowany i oczekiwany. Chciałabym aby w przyszłości pomagał ludziom, czy pomoże mi wyleczyć mi się z tęsknoty za tobą? Atosku mój przyjacielu, miałeś dużo szczęścia, że trafiłeś w swoim życiu na mnie, ale to ja więcej zawdzięczam tobie, nauczyłeś mnie cierpliwości, odwodniłeś, że uporczywą pracą nawet z takiego dzikiego psiaka jakim byłeś 16 lat temu można wykreować psią osobowość, dumną i mądrą istotę, której towarzystwa zawsze już będzie mi brak. Quote
zurdo Posted March 4, 2007 Posted March 4, 2007 Tośka, bardzo się cieszę. Atos też z pewnością odetchnął z ulgą. Rasta śniła mi się po raz ostatni na początku stycznia, zaraz po tym, jak pojawiła się w naszym domu Fuksia. Leżała obok niej w miejscu, które zawsze było zastrzeżone tylko na dla nas dwóch. Tuśka nie lubiła gdy ktoś, nawet bardzo bliski, zbliżał sie do mojego łóżka (co było czasem źródłem całkiem komicznych sytuacji), to dotyczyło też zwierząt, odganiała stamtąd nawet żółwia, mimo że na codzień się go bała. Tej nocy leżała przy łóżku razem z Fuksią, obie spokojne, czujne, przytulone do siebie, jak siostry. Być może chciała mi pokazać, że przekazuje swoje obowiązki i prawa, że teraz jest już wolna, nie trzyma jej już moja rozpacz, bezsilność i samotność, że może spokojnie wejść w swój nowy świat i tam, zajęta swoimi sprawami, czekać na ten dzień, gdy nasze drogi znów się zejdą. Myślę, że i Atos poczuje się teraz wolniejszy. Quote
szajbus Posted March 4, 2007 Posted March 4, 2007 Z tęsknoty cie nie wyleczy, ale zapełni pustkę w twoim domu i twoim sercu. Będzie ci o wiele lżej. Pokochasz go miłością zupełnie inna niż Atosa, ale równie silną i piękną. Ludzkie serce jest bardzo pojemne. Quote
zurdo Posted March 6, 2007 Posted March 6, 2007 Atos <*> Pamiętam Atosku i choć nie miałam przyjemności poznać Cię osobiście, noszę Cię w sercu, i mam nadzieję, że gdzieś tam, kiedyś tam... Zasłużę, aby Cię poznać... Quote
Toska1 Posted March 6, 2007 Author Posted March 6, 2007 Atosiu dziś mija 16 tygodni. Piękny zachód słońca rozciągał się nad tym miejscem... jakby specjalnie dla ciebie. Trochę się boję najbliższych tygodni, boję się swoich uczuć. Jak pogodzić przeszłość z przyszłością, aby nikogo nie skrzywdzić a pamięć uszanować? Nie wiem, mam jeszcze trochę czasu. Quote
szajbus Posted March 6, 2007 Posted March 6, 2007 Uwierz mi, nikogo nie skrzywdzisz i uszanujesz pamięć. Choć wydaje ci sie to niemożliwe to taka jest prawda Atosku Quote
szajbus Posted March 8, 2007 Posted March 8, 2007 Atosku, jak przebiega dziś bal? wiem, wiem, że macie podwójne święto, bo obchodzicie urodzinki Saby od dominolo i Dzień Kobiet. mam nadzieję, że panienki wytrzymują. Quote
Toska1 Posted March 8, 2007 Author Posted March 8, 2007 Mam nadzieję, że dobrze się bawi z innymi psiakami. Bo to był pies jednak wpatrzony w człowieka (niekoniecznie we mnie), kiedy w parku spotkało się kilku psiarzy i czworonogi bawiły się do upadłego, to Atos po przywitaniu rozglądał się za patykiem i przynosił wybranej osobie na ogół najmłodszej i z entuzjazmem aportował... Gdzieś przeczytałam, że umieranie to ciężki wysiłek rozciągnięty w czasie jak narodziny. Uczucia umierają znacznie wolniej od organizmu, a jeszcze nierozsądny człowiek reanimuje je bez końca... Wiesz Atosku, że mam włosy przetykane, nie, nie siwymi pasemkami - tymi ciemniejszymi... Quote
zurdo Posted March 13, 2007 Posted March 13, 2007 Atosku <*> Tośka, to nie jest brak rozsądku. Bo kim byśmy byli nie pamiętając tego, co dane nam było przeżyć, nie kochając Tych, którzy nam dali tego doświadczyć... Nawet jeśli Ich zabrakło... Nawet jeśli boli... Quote
Toska1 Posted March 14, 2007 Author Posted March 14, 2007 Dziękuję Zurdo za odwiedziny u Atoska, byłam wczoraj bardzo chora... Wczoraj minęło 17 tygodni a dziś 4 miesiące. Jutro skończyłbyś 16 lat i miesiąc. To było moje marzenie, które się nie spełniło. Znalazłam dom, w którym miałbyś swoje podwórko, gdzie nikomu nie przeszkadzałoby, że sikasz pod oknami i bez schodów, które były naszym wielkim problemem w ostatnim roku... Tak mi żal, ze nie możesz ze mną tam pojechać i cieszyć się świeżym powietrzem. Śniłeś mi się, mieliśmy jechać na wakacje, pakowałam plecak, a ty siedziałeś grzecznie jak nigdy za życia przy takich okazjach, szykowałam dla ciebie jakiś dziwny wózeczek, na którym miałeś jechać...Nagle w tym śnie uświadomiłam sobie, że już za dwa tygodnie przybędzie do domu inny piesek i byłam zdumiona jak Atosku mogłam podjąć decyzję o nowym czworonogu, skoro ty wciąż żyjesz? Chciałabym abyś przyśnił mi się tak jak Rasta swojej Pani, ale sny są odzwierciedleniem problemów z jakimi nie można uporać się w realnym świecie, ja mam ich jeszcze bardzo dużo... Quote
Toska1 Posted March 17, 2007 Author Posted March 17, 2007 Ty wiesz, że już za dwa tygodnie ktoś inny zostanie moim psem? Dziś w nocy musiałam cię oddać, bałam się jak sobie poradzisz beze mnie, czy w nowym domu będziesz zrozumiany i czy nie zrobisz się agresywny z tęsknoty, nie wiem tylko Atosku dlaczego wyglądałeś jak sznaucer-olbrzym:niewiem: ? Dziś sobota, więcej czasu na wspomnienia, rozmawiam z tobą i ciągle wyszukuję w pamięci nasze niezliczone trasy spacerowe, którymi jeszcze nie chodziłam po rozstaniu. Pamiętam, kocham i tęsknię. Baw się dobrze mój Kochany Psiaku, pozdrów wszystkich z Tamtej strony... Quote
Toska1 Posted March 20, 2007 Author Posted March 20, 2007 18. Wczoraj bawiłam się z psem. Rozkosznym kundlem, przygarniętym przez dobrych ludzi w czasie wakacji. Głaskałam go i czułam się dobrze, choć w niczym nie przypominał ciebie... A teraz znowu popłakuję i tęsknię. Czy miłość jest rodzajem pozytywnego uzależnienia? Na każdym miejscu i o każdej dobie, Gdziem z tobą płakał, gdziem się z tobą bawił, Wszędzie i zawsze będę ja przy tobie, Bom wszędzie cząstkę mej duszy zostawił. Adam Mickiewicz Quote
zurdo Posted March 20, 2007 Posted March 20, 2007 Atosku <*> Kolejny tydzień uczenia się. Czucia. Wstawania. Chodzenia. Mówienia. Myślenia. Życia. Czasu. Przestrzeni. Świata. Uczenia się świata bez Was. Innego. Nowego, ale już nie - wspaniałego. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.