Toska1 Posted January 8, 2008 Author Posted January 8, 2008 Dziś mija 60 tygodni. Agat też lubi śnieg, nacieszył się nim całe pół dnia, wczoraj już stopniał... Nie rozpieszczasz mnie tym śniegiem, wiesz przecież, że nie było i nie będzie piękniejszego i radośniejszego stworzenia, niż Ty ze swym czarnym futrem na świeżo spadłym śniegu - wydawałeś się ogromny. Tylko ostatnia zima była mniej radosna, starość nie radość jak to mówią, obiecałam Ci buty na miarę w kolejną, ale już Ci nie były potrzebne... Bardzo tęsknię. Quote
Toska1 Posted February 14, 2008 Author Posted February 14, 2008 Ze zdziwieniem odczytałam datę mojego ostatniego wpisu... nie odwiedzałam Cię tu od 5 tygodni. Ale przecież nie muszę, kiedy tylko mam chwilę oddechu w szalonym tempie życia, Ty jesteś obok, zawsze gotowy pójść na spacer. Quote
zurdo Posted February 15, 2008 Posted February 15, 2008 Atosku, Twoje urodziny… Siedemnaste… Więc dlaczego bez radości? Dlaczego smutek i rozpacz? Może to nam zostało, żebyście Wy mogli cieszyć się wolnością od tego? Może to nasz dług do spłacenia/płaczenia? Więc płaczemy, a Wy się radujcie… Quote
Toska1 Posted March 9, 2008 Author Posted March 9, 2008 Na skwerach kiełkują maleńkie żółte pączki, które zawsze troskliwie omijałeś podczas wiosennych gonitw. Powoli stajesz się pięknym snem, zjawiskiem z innego wymiaru. Jednak wspomnieniom zawsze towarzyszą łzy i zdziwienie... Quote
Toska1 Posted April 15, 2008 Author Posted April 15, 2008 Wczoraj minęło 17 miesięcy. Brakuje mi Ciebie bardzo. W zeszłym tygodniu, przed ważnym wydarzeniem, śniłeś mi się bardzo realnie, przechodziliśmy przez dziurawy, chwiejący się most - trzymałam Cię za obrożę, żebyś nie spadł. Udało się. po chwili biegałeś po wielkiej, pokrytej śniegiem działce - to było nasze miejsce. Obudziłam się w nastroju optymistycznym, traktując sen jak dobry znak, później wsiadłam do auta z L-ką i kolejny raz spróbowałam zostać kierowcą - po raz pierwszy ze skutkiem pozytywnym. Szkoda tylko, że nigdy nie wybierzemy się na wspólną przejażdżkę... Quote
Toska1 Posted May 11, 2008 Author Posted May 11, 2008 Dziś mija 18 miesięcy - 1,5 roku od naszej ostatniej niedzieli. Zaczęła się dość pozytywnie: poszedłeś rano na spacer, zrobiłeś wszystko co trzeba bez większych problemów. Po południu też dzielnie podreptałeś, nawet wydawało mi się, że może wreszcie leki zaczęły działać i rana coraz lepiej się zabliźniała. Potem byli goście, których wieczorem chciałeś odprowadzić jak zawsze na przystanek... Ciemno, rozkopany wokół osiedla teren i stary pies... Nagle się okazało, że jest późno i zaraz ucieknie autobus więc pobiegli na skróty, Ty też chciałeś, przecież zawsze byłeś dzielnym, wiernym psem...Zbyt szybki krok i upadek i zdziwienie, że jak to nie zdążyłeś? Nie wygłaskali Cię tego dnia na pożegnanie a potem nie było już okazji... Atosku, bardzo za Tobą tęsknię Quote
zurdo Posted May 14, 2008 Posted May 14, 2008 Te niedokończone pożegnania, przerwane w pół rytuały... Te wszystkie czynności i zwyczaje, które szły już innym, własnym rytmem, powolutku i nie bez przeszkód ze strony ciała, ale szły, bo umysł wciąż był jasny... To wszystko, co zostało niedokończone, bo wciąż była nadzieja, że będzie jeszcze czas... A potem już tylko odmierzanie czasu w drugą stronę... Atosku, mija 1,5 roku. Pamiętam... Quote
Toska1 Posted May 14, 2008 Author Posted May 14, 2008 Za chwilę skończy się dzień. Wyznaczył kolejny przedział w życiu. Moim. Lubiliśmy takie dni kiedyś... Twoje wspomnienie jest najmilszym elementem dnia, choć byłabym niesprawiedliwa, gdybym nie przyznała, że Agat daje mi dużo radości, ale nie wiem, czy kiedyś będziemy tak dobrze się rozumieć jak z Tobą. Odszedł 14-letni długowłosy onek ... szukałam w jego oczach tego jedynego błysku, ale był jednak inny... zaopiekuj się nim, jeśli możesz... Quote
Toska1 Posted June 3, 2008 Author Posted June 3, 2008 Znowu wtorek, chyba 80 bez Ciebie... Żyję normalnie, tylko w takich chwilach jak teraz zastanawiam się łykając łzy, jak to możliwe? Bardzo tęsknię. Quote
Toska1 Posted October 12, 2008 Author Posted October 12, 2008 Nie ma już naszego domu... Nie mogę już tam wejść i próbować sobie wyobrazić, że jesteś np. w kuchni. Miejsce, które było dla nas najważniejsze na ziemi zostało sprzedane. Chciałam tego, nie mogłabym tam mieszkać z Agatem...Wyszłam z Twoim mało zużytym policyjnym kagańcem pod pachą. Czułam się niemal radośnie, że odnalazłam go w najciemniejszym zakątku pawlacza... Dziękuję Co za to, że byłeś. Dziękuję za odwiedziny u mojego Atoska:-) Quote
zurdo Posted November 14, 2008 Posted November 14, 2008 Smutno się, Atosku, Wasze i nasze losy splotły... Lutowe urodziny, listopadowe odejścia, smutne wtorki... Szkoda, że tak... Pamiętam <*> Quote
Toska1 Posted November 14, 2008 Author Posted November 14, 2008 Pozwól mi Boże, zajrzeć choć na chwilę, choć przez dziurkę od klucza do świata, którego już nie ma, a który był mi szczególnie bliski za sprawą pewnej mocnej psiej osobowości do samego końca walczącej ze skutkami zbyt krótkiego czasu danemu nam po tej stronie wieczności... Wciąż tęsknię za ciemnozłotymi oczami wpatrzonymi z napięciem w moje w oczekiwaniu zachęty do kolejnej zabawy. Za pasją życia tak wielką, że wbrew logice zdarzeń wydawała się nie do wyczerpania. Mija dwa lata od odejścia Atosa - mojego przyjaciela, wiele zmieniło się w moim życiu, obiektywnie rzecz biorąc na lepsze. A jednak nie udało mi się odzyskać radości życia - zabrał ją z sobą mój wierny kudłacz. Ktoś mądry kiedyś napisał, że miarą właściwą dla szczęścia jest chwila, trzeba mieć dużo szczęścia, by być szczęśliwym przez godzinę, rzadko kto liczy je na dni, a nikt na całe życie. Dziękuję Boże za czas jaki dałeś mi z moim pieskiem, dziękuję Ci, że dziś w dwa lata po jego odejściu mogę powiedzieć, że pogodziłam się z tym co było nieuniknione, choć łzy wciąż płyną na wspomnienie Atosa. Quote
szajbus Posted December 24, 2008 Posted December 24, 2008 "A nadzieja znów wstąpi w nas Nieobecnych pojawią się cienie Uwierzymy kolejny raz W jeszcze jedno Boże Narodzenie I choć przygasł świąteczny gwar Bo zabrakło znów czyjegoś głosu Przyjdź tu do nas i z nami trwaj Wbrew tak zwanej ironii losu Daj nam wiarę, że to ma sens Że nie trzeba żałować przyjaciół Że gdziekolwiek są dobrze im jest Bo są z nami choć w innej postaci I przekonaj, że tak ma być Że po głosach tych wciąż drży powietrze Że odeszli po to by żyć I tym razem będą żyć wiecznie..." Wesołych Świat w tej magicznej krainie psinko Quote
sota36 Posted December 25, 2008 Posted December 25, 2008 Tonieczku, mam nadzieje, ze to czar Swiat sprawi, ze macie cudowne Swieta. Quote
Toska1 Posted November 14, 2009 Author Posted November 14, 2009 Nauczyłam się żyć bez Ciebie, inne ogony machają na powitanie i smutno mi, że tak szybko nauczyłam się żyć inaczej, bez Twojej cichej lecz jakże istotnej obecności. Trzy lata temu świat się skończył i nie zawaham się stwierdzić, że był to najgorszy dzień w moim niekrótkim już życiu, choć przeżyłam straty cięższe gatunkowo, to Twoje odejście było najgorsze, ponieważ byłam w nim SAMA. Moje środowisko nie umiało mi pomóc przeżyć tych dni, tygodni miesięcy...tym bardziej jestem wdzięczna wszystkim osobom wspierającym mnie tu na Dogomanii - Dziękuję bardzo:-) Quote
Aga76 Posted December 23, 2009 Posted December 23, 2009 [FONT=Georgia]Kolęda dla Nieobecnych[/FONT] [FONT=Georgia]A nadzieja znów wstąpi w nas,[/FONT] [FONT=Georgia]Nieobecnych pojawią się cienie,[/FONT] [FONT=Georgia]Uwierzymy kolejny raz[/FONT] [FONT=Georgia]W jeszcze jedno Boże Narodzenie.[/FONT] [FONT=Georgia]I choć przygasł świąteczny blask[/FONT] [FONT=Georgia]Bo zabrakło znów czyjegoś głosu[/FONT] [FONT=Georgia]Przyjdź tu do nas i z nami trwaj[/FONT] [FONT=Georgia]Wbrew tak zwanej ironii losu[/FONT] [FONT=Georgia]Przyjdź na świat[/FONT] [FONT=Georgia]By wyrównać rachunki strat,[/FONT] [FONT=Georgia]Żeby zająć wśród nas[/FONT] [FONT=Georgia]Puste miejsce przy stole[/FONT] [FONT=Georgia]Jeszcze raz[/FONT] [FONT=Georgia]Pozwól cieszyć się dzieckiem w nas[/FONT] [FONT=Georgia]I zapomnieć,[/FONT] [FONT=Georgia]Że są puste miejsca przy stole.[/FONT] [FONT=Georgia]Daj nam wiarę, że to ma sens,[/FONT] [FONT=Georgia]Że nie trzeba żałować przyjaciół,[/FONT] [FONT=Georgia]Że, gdziekolwiek są, dobrze im jest,[/FONT] [FONT=Georgia]Bo są z nami, choć w innej postaci.[/FONT] [FONT=Georgia]I przekonaj, że tak ma być,[/FONT] [FONT=Georgia]Że po głosach tych wciąż drży powietrze,[/FONT] [FONT=Georgia]Że odeszli po to, by żyć[/FONT] [FONT=Georgia]I tym razem będą żyć wiecznie.[/FONT] [FONT=Georgia][SIZE=2]Słowa - Sz. Mucha, Muzyka - Preisner [/FONT] Quote
Aga76 Posted December 31, 2009 Posted December 31, 2009 Niebawem zakończy się kolejny tęczowy rok... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.